Cześć! Witam wszystkich!
Rzadko zabieram głos na forum (pewnie dlatego, że niewiele mam do powiedzenia)
jednak dzisiaj przemówię, bo chciałbym się z Wami podzielić pewną fajna
nowiną. Otóż parę dni temu byłem sobie w Empiku i wertowałem przeróżne
czasopisma - począwszy od tych kolorowych poprzez szaro-bure a skończywszy na
tych zupełnie bezbarwnych, zwanych niszowymi. Moim ulubionym pismem z tej
grupy jest Lampa, którą kupuje co czas jakiś (jeżeli jej treść jest na tyle
interesująca żeby wydać 9 polskich złotych). Traktuje ona o szeroko pojętej
kulturze alternatywnej.
No więc przeglądałem sobie Lampę, normalnie, strona po stronie, jak gdyby
nigdy nic, kiedy dotarłszy do strony czterdziestej-którejś-tam doznałem
lekkiego szoku, bo oto moim oczom ukazał się artykuł o następującym tytule
"Tam gdzie anioły lękają się stąpać - Eryk Ostrowski o związkach lidera Pet
Shop Boys Neila Tennanta z twórczością Oscara Wilde'a i nie tylko". I tu mnie
normalnie zamurowało. Nigdy bym nie przypuszczał, że w takim niemalże
undergroundowym piśmie, które promuje muzykę z zupełnie innego nurtu, pojawi
się artykuł mający jakikolwiek związek z PSB. Mój szok szybko przeszedł w
zadowolenie a ja od półki z gazetami szybko przeszedłem do kasy.
Po lekturze okazało się, że esej zamieszczony w Lampie jest tylko fragmentem
przygotowywanej monografii pt. "Neil Tennant: Angielski sen", która będzie
pierwszym wydawnictwem (na świecie (sic!)) poświęconym wyłącznie literackiej
twórczości Neila. Równolegle powstaje dwujęzyczne wydanie prawie wszystkich
utworów poetyckich Tennanta z objaśnieniami i komentarzami. Mówiąc 'utwory
poetyckie' mam na myśli oczywiście teksty piosenek, które zdaniem autora (i
nie tylko) są poezją.
Po przeczytaniu eseju nawiązałem kontakt mailowy z jego autorem, Erykiem
Ostrowskim, i oto co m.in. powiedział o twórczości Neila: "Tennant jest bardzo
trudny w przekładzie, ale to bez wątpienia wybitny poeta". I tyle

Miło
wiedzieć, że jest ktoś taki kto tak sądzi.
Okazuje się, że eseje o lirykach Neila (tego samego autora rzecz jasna) były
już wcześniej publikowane w innych magazynach, a opinie znawców (poetów,
pisarzy) dotyczące tekstów Neila, którzy nie mieli pojęcia kim on tak naprawdę
jest, były bardzo pochlebne.
Eryk napisał mi w mailu, że miał milion wątpliwości co do pracy nad
monografią, ale kiedy napisałem mu, że jest w Polsce grupa fanów, że spotykamy
się na zlotach, że mocno kibicujemy naszym ulubieńcom i że warto wydać coś
takiego, bo na pewno znajdą się odbiorcy, to nabrał więcej wiary w to co robi.
Nie wiadomo jeszcze kiedy książka z monografią się ukaże, ale jestem w
kontakcie z autorem, także jak coś będę wiedział to dam Wam znać.
Dobra, wystarczająco się nagadałem. Pora przejść od słów do czynów, czyli do
lektury. Nie jest to może tekst łatwy ale warto przez niego przebrnąć, choćby
dlatego, że można dzięki niemu niektóre kawałki odkryć na nowo (w warstwie
słownej, ma się rozumieć).
Pod tym linkiem znajdziecie skany z Lampy:
rapidshare.com/files/154025893/Lampa.rar.html
Miłej lektury!
P.S. Jeżeli ktoś nie bawił się jeszcze w ściąganie plików z Rapid Share to
słów kilka wyjaśnienia. Po kliknięciu na link pojawi się strona z dwoma
okrągłymi licznikami. Pod jednym będzie podpis FREE USER a pod drugim PREMIUM
USER. Klikamy na FREE. Pojawi się strona, na której będzie odliczany czas (30
sekund). Trzeba odczekać te 30 sekund po czym pojawi się niebieskie kółko ze
strzałką i napisem Download. Trzeba na nie kliknąć i plik zacznie się ściągać.
Dalej już wiadomo.
No to cześć.