31.10.04, 10:16
Jutro swieto zmarlych...

Czy macie spisane testamenty?

Podobno nalezy cos takiego sobie zorganizowac u notariusza jesli ma sie
dzieci, bo roznie to w zyciu moze byc. Czy wszyscy Holendrzy maja testamenty?
Koledzy z pracy mi doradzaja sie tym zajac, rozwiazuje to kwestie
dziedziczenia i ewentualnej opieki nad dzieckiem "w razie czego". Nawet
dzwonil do nas ostatnio notariusz, nie wiem skad sie dowiedzial ze jestem w
ciazy..?
Co sadzicie nt testamentow i ich przydatnosci? Jesli ktos z Was to zalatwial
to moze mi napisze jak wyglada podpisanie i co standardowo bierze sie pod
uwage?

Pozdrawiam
Nesla
Obserwuj wątek
    • saviera Re: Testament 31.10.04, 12:12
      Mysmy jeszcze przed slubem spisali u notariusza intercyze przedmalzenska i
      testament.....
      Jak to sie robi.....?!
      Z tego co pamietam to trzeba zglosic to do notariusza,z nim omawia sie wstepnie
      co chcecie spisac ,wszystkie szczegoly.....
      Nastepnie notariusz pisze np.testament i dostajecie go do przeczytania.Jezeli
      macie jakies zastrzezenia , notariusz robi poprawki....
      Po Waszej akceptacji tego papierka,zglaszacie sie obydwoje do notariusza aby
      podpisac testament.Podczas podpisywania potrzebnych jest jeszcze dwoch swiadkow.
      W Holandii jest to praktykowane i nie jest to wcale glupie....
      W dzisiejszych czasach lepiej wiedziec na czym sie stoi , zwlaszcza tutaj.A i w
      Polsce coraz czesciej rodzice spisuja testament.Jest to jakies zabezpieczenie
      na przyszlosc....z dziecmi roznie to bywa ( tyle sie na ten temat czyta....).
      A i w przyszlosci nie ma pozniej niepotrzebnych klotni.Z reguly kazdy akceptuje
      ostatnia wole.....
      Zaden testament nie jest tez definitywny , zawsze mozna go zmienic....
      Kazdy ma indywidualne podejscie do tego , ja osobiscie jestem zwolenniczka
      testamentow....
      Groetjes
      Saviera
    • nastka72 Re: Testament 31.10.04, 13:16
      Ja tez jestem jak najbardziej ZA ! uwazam ze testament daje poczucie
      bezpieczenstwa bliskim osobom
      Wiem ze testament moze byc podwazony i bywa tak w przypadku rodzin powiedzmy
      delikatnie skloconych ale obalic wole autora testamentu jest bardzo trudno.

      Nastka
    • widmowolnosci Re: Testament 31.10.04, 14:44
      Notariusz jest bardzo kosztowny w Holandii a i w Polsce pod tym
      wzgledem duzo sie zmienilo.Ale warto.Daje pewnosc ze bedzie tak jak
      chcialas.Pozdr.Widmo
      • nesla Re: Testament 31.10.04, 15:52
        No intercyzy nie spisywalismy przed slubem, bo i tak nie bylo sie
        czym "dzielic" ;-))) ale o testamencie mysle w zwiazku z dzieckiem, aby
        zapewnic "zapasowych rodzicow" w razie nieszczescia tych ktorych MY wybierzemy,
        a nie ktorych ewentualnie przyznalby sedzia, czy ktokolwiek wladny takiej
        decyzji.
        Ile kosztuje cala zabawa w taki testament? Czy licza od dokumentu, czy od
        godzin pracy czy jeszcze czegos innego..??

        nesla
        • widmowolnosci Re: Testament 31.10.04, 16:53
          Jak ja korzystalem z uslug notariusza to sporzadzenie aktu kosztowalo
          kilkaset guldenow, teraz podejrzewam ze kilkaset euro.Nie mam ostatnich
          danych , ale z prasy wiem ze wszyscy oburzaja sie na te
          cenniki.Pozdr.WW
      • marialudwika Re: Testament 31.10.04, 15:57
        Intercyzy nie sporzadzalismy a powiem szczerze,ze testamentu tez
        nie.Moje "dobra" przepisalam na syna i synowa wyjezdzajac tutaj,inaczej nie
        moglabym wyemigrowac.Byl to wymysl Biura Paszportowego,a wiec w zasadzie
        bezprawie.Tym niemniej jestem zadowolona bo pomoglo to moim dzieciom pzrzetrwac
        wiele kryzysow finasowych a w obecnych normalnych czasach moze uda sie wszystko
        sprzedac,kiedys, na czym i ja nie strace..
        • beba3 Re: Testament 31.10.04, 20:14
          Nesla!
          Az mnie zmrozilo jak przeczytalam temat watku i Twoj nick. Mialam czarne mysli
          przed rozwiazaniem i nie tylko, ale az otworzylam szerzej oczy!
          Nie mamy ani testamentu ani intercyzy. Do momentu slubu nasz wklad finansowy
          byl identyczny. Po slubie to sie zmienilo ale byla to nasza wspolna decyzja
          (wyjazd do Holandii, moja rezygnacja z pracy, dzieci itd). Mamy wspolnote
          majatkowa. W przypadku naszej smierci (tfu, tfu) nie mam bladego pojecia
          komu 'zapisac' nasze dzieci. Mysle ze te osby powinny sie zgodzic lub
          przynajmniej byc powiadomione ;-D. Nie mam pojacia kto by chcial nasze maluchy,
          zreszta kiedy zdazyloby sie cos takiego czesto sprawy i tak sie komplikuja.
          Mam nadziej ze nigdy do czegos takiego nie dojdzie.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka