femke81
14.05.07, 13:59
Hej dziewczyny! Kurcze dlugo mnie nie bylo. Zaczelo sie wszystko od
czwartkowej eurowizji i drinka - bacardi cola. Jednego! w ktorym czuc bylo
cole a nie drinka...no i w piatek mnie wzielo - caly dzien lezalam w lozku z
zawrotami glowy i zoladkiem pelnym a nic w nim nie bylo, bo wszystko
zwrocone:( W sobote sytuacja troche sie poprawila, ale mialam ciagle
'helikopter' w glowie, przy kreceniu glowa, gwaltowniejszych ruchach czy
innych czynnosciach. Podkarmiona bananem i gotowanym kalafiorem moglam przezyc
dzien bez siedzenia na toalecie...
W niedziele juz lepiej. Wybralismy sie do lasu - bo ruch i powietrze to jednak
sa nieocenione. Wieczorem jeszcze na chwile do tesciow - bo to w koncu Dzien
Matki Holenderskiej byl (tak sie smieje, bo u nas zawsze 26 maja...) no i tak
sama nie wiem co mnie tak zlozylo, na szczescie dzisiaj juz lepiej.
Tak przy tych naszych rozmowach o ciazy - zaczynam sie juz sama zastanawiac...
Na razie testow nie robie, ale odkladam alkohol na bok ( z wiadomych zreszta
wzgledow:(... i wcale mi nie spieszno nawet do lampki wina.
Mozecie polecic cos na wzmocnienie???
Pozdrowionka!
Ps. ja caly czas czytam forum - chociaz ostatnio to nie dawalam rady...
Pogoda tez mnie nie nastraja pozytywnie:( ale mam nadzieje ze bedzie dobrze...
Basia