03.11.07, 19:46
Hello dziewczyny!
Co tam u Was slychac? nie wszystkie chyba pojechaly na Wszystkich Swietych do
Polski a na forum cicho i pusto.
Mysza jak minal pobyt w domu? bo droga powrotna sie udala, maly wytrwal dzielnie!
A Mad_die co u Ciebie? chodzisz jeszcze do szkoly?> bo kurde pogoda sie
pogorszyla, ja juz zaczynam zbierac zniwa i jestem znowu chora:(
Kociara pewnie tez zajeta...bo mala dopiero co sie rozkreca:D
A Aniatko? no i mike...kurcze wszystkie zajete...
Zapraszam do mnie do Veghel! mozna dojechac autobusem (3 euro;)
Pozdrowienia!
Dajcie znac co tam u Was???
Basia
Obserwuj wątek
    • aniatko2 Re: 3.11.2007 04.11.07, 08:35
      dear basia :)
      u mnie troche wiecej pracy bo dodatkowo opiekuje sie dzieckiem. poza tym tez
      bylam ostatnio w polsce na 10 dni! nacieszylam sie wszystkimi, odetchnelam
      polskim powietrzem i wrocilam do meza :)
      basiu a co u Ciebie? jak Ci sie mieszka w nowym miejscu? jak nauka? z checia bym
      Cie odwiedzila, tylko kiedy to nie wiem... jak bede miec troche wiecej czasu w
      tygodniu to sprobuje:)
      pozdrawiam cieplo
      ania
    • mysza_33 Re: 3.11.2007 04.11.07, 08:40
      No właśnie żniwa - i pogody i chodzenia chyba do przedszkola, ale tym się nie
      przejmuję... i tak by od dzieciaków na podwórku podłapał, bo wszystkie w
      przedszkolu bywają. A mówiąc konkretniej mały mi się rozchorował, ma katarek,
      więc noce i dni (bo się nie wysypia) upierdliwe, a teraz mu jakaś niedobra
      gorączka się przypałętała. Oby to było tylko przeziębienie :(
      Tak więc wcześniej zaczęłam po wakacjach kurs - beznadziejna była sytuacja, ale
      już lepiej, potem prawie 2 tygodnie w Polsce, no a potem znowu kurs po przerwie,
      no i mały marudny, ech, będzie lepiej.
      A podróż - faktycznie, dziękuję - zniósł wspaniale! Więc można, no ale nocą :)
      Przesyłam Wam bukiecik ślicznych kwiatów, sama robiłam:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,940435,1,0,1111.html
      Pozdrówka

      Mysza
      • aniatko2 Re: 3.11.2007 04.11.07, 09:32
        > Przesyłam Wam bukiecik ślicznych kwiatów, sama robiłam
        piekne mysza! fajny pomysl
      • femke81 Re: 3.11.2007 05.11.07, 15:57
        Mysza - ty to jestes taki omnibusik:) duizendpoot jednym slowem, wszechstronnie
        uzdolniona - a bukiecik uroczy - herst creatief! moze tez sie do czegos
        zmusze...ale wynikow chyba nie udokumentuje dla dobra ogolu...
        Pozdrowionka
        femke
        • mad_die a ja... 05.11.07, 17:25
          się do niczego zmuszać nie będę ;) za to pomaluję szafę dla Młodej :) co bym miała gdzie jej ubranka ułożyć :D
    • mad_die Re: 3.11.2007 04.11.07, 13:44
      Ja miałam gości :D
      Moich rodziców :D
      W końcu do nas przyjechali :D i byli zachwyceni domem - tak Wam skromnie powiem ;)
      Femke... ja do szkoły? no czyś Ty sie z choinki listopadowej urwała? :P Ja ledwo chodzę ;) Nie mówiąc już o kontaktowaniu ;) Ciąża odmóżdża jednak ;) Za to NT2 zdawałam, a czy zdałam to się dowiem jakoś w grudniu.

      No i żyjemy sobie w naszym nowym domku, powoli odgrzebując się z pudeł (tak, tak, jeszcze się nie wygrzebaliśmy do końca ;)). I powiem Wam w sekrecie, że niedługo mozecie się spodziewać mailowego zaproszenia do nas :D:D:D Także najlepiej by było, jakbyście mi poprzysyłały wszystkie swoje maile bardziej prywatne niż gazetowe ;)

      Pozdrowionka!
      • flucha Re: 3.11.2007 06.11.07, 11:02
        Ja to juz od dosyc dawna cichutko siedze, notoryczny brak czasu.
        Szykuja sie testy w ROC niveu 2 (niby czytanie i sluchanie mam
        zaliczone niveu 3 , ale docenty nie sa do konca przekonani i cos
        kombinuja, tak to jest z testami komputerowymi).

        Po drugie, u mnie tez caly czas goscie, wlasnie wyjechaly moje
        polskie przyjacoilki, za tydzien przyjezdza mama, a w miedzyczasie
        siedza u nas tesciowie a wszystko po to, zebym naumiala sie
        holenderskiego. Do tego jak sa tu tesciowie to jestem [podwojnie
        zestresowana, raz w szkole a potem w domu, jakos nie moge z nimi
        zlapac kontaktu i we wlasnym domu snuje sie po katach.
        Od stycznia przechodze na zajecia popoludniowe i z jednej strony sie
        ciesze, bo w koncu nikt sie nie bedzie po domu krecil, z drugiej
        troche zaluje, bo zajecia poranne to jednak duza dawka
        holenderskiego i to dziala!
        No nic nie dogodzi mi:):)
        • mad_die no popatrz Flucha 06.11.07, 11:32
          a ja zawsze myślałam, że Ty męża Polaka masz :P to on się może na naszej imprezie lekko nudzić ;) no chyba, że umie po polsku ;)
          • femke81 Re: no popatrz Flucha 06.11.07, 13:12
            Nie bedzie sie nudzil jak moj tez przyjedzie...jeszcze nie wiem co tam ma
            zaplanowane, ale musi sie przystosowac:D
            a co do tesciow to tez troche dziwne, moi mnie rowniez holenderszczyzna
            bombarduja, ale tylko jak sie na to zgodze - tzn. dzwonia wczesniej albo ja do
            nich dzwonic a mieszkamy 3 km od siebie...
            Na pewno praktyka Ci sie przyda:)
            pozdrowionka
            ps. a ja fluchy jeszcze nie spotkalam...wiec tak bezosobowo pisze
            pozdrowionka
            • mad_die :) 06.11.07, 15:49
              No fakt, z głowy mi wylatuje już kto ma jakiego męża ;) hihi :)
        • mad_die no masz racje, co do kursów popołudniowych 06.11.07, 11:38
          to nie to samo, co dzienne. I ja, będąc na Twoim miejscu, też bym się przeniosła... Bo wizja teściów przebywających dzień w dzień w moim domu byłaby dla mnie odstraszająca ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka