julanna75
21.07.10, 22:29
przejrzalam archiwum i nic, wiec zakladam watek:
Moj 2-latek ma czesto (srednio min raz na 2 m-ce) biegunki o roznym
natezeniu (tzn, albo bardzo rzadkie stolce albo takie, ze sama woda
leci). Wlasciwie zaczelo sie juz jak mial 2 m-ce. Potrafia trwac po
kilkanascie dni (wtedy najpozniej ladujemy u lekarza, jesli przebieg
byl lekki). Maly albo dostawal cos na unikniecie odwodnienia albo
leki. W ostatni piatek zaczela nam sie kolejna, od niedzieli doszla
goraczka (39stC)-nie wiedzialam czy z powodu biegunki czy mi go w
sobote przewialo, bo pogoda mocno zmienna byla. Poza tym ciezko szlo
z jedzeniem, tylko o mleko ciagle prosil. Na noc dalam paracetamol,
poza tym zaczelam mu podawac probiotyk, ktory przepisal mu pediatra
w Polsce na poczatku czerwca, kiedy odwiedzilismy go z tym samym
problemem. Poza tym, ze meczyla go troche temperatura, to chetnie
sie bawil i tylko nieco odstawal od swojej zwyklej aktywnosci. Dzis
byli z tata u lekarza, ktory stwierdzil, ze nie powinnam mu zadnych
lekow sama podawac, zadnych ziol ani hokus-pokus. Przez to, ze
podaje mu probiotyk to ma nadmiar bakterii w brzuszku i przez to sa
problemy. A sam przepisal mu antybiotyk na najblizsze 10 dni, ktory
ma pomoc.
No i szlag mnie trafil: znaczy sie, ze probiotyk mu szkodzi a
antybiotyk jest cacy! Wszyscy narzekaja, ze w Holandii dostanie
antybiotyku graniczy z cudem a my dostajemy jeden za drugim choc ja
tego wcale nie chce.
Czy spotkal sie tu juz ktos z takimi ciaglymi biegunkami? jakies
pomysly z czego moglyby wynikac? Bo ja nie wiem juz czy to taki jego
urok (tylko skad problemy z jedzeniem, i czasem temperatura), czy to
biegunka pedrakow (znaczy sie normalne zjawisko i przejdzie do 5
roku zycia), czy tez dziecko mi choruje na cos.
Lekarz twierdzi,, ze w tym wieku to normalne, ale ciezko mi sie z
tym pogodzic. Ladne, zbite kupki to u nas prawdziwa rzadkosc!