gosia06 12.09.06, 14:42 co zrobić, żeby się zachciało??? Okna by trza było umyć.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lenkaaa Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 16:29 HA,HA !!! To znaczy, ze porod juz blisko !!! Ja Ci powiem tak: nie rob nic, rozkoszuj sie kazda wolna chwila ! :o) Odpowiedz Link
saviera Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 19:13 lenkaaa napisała: > HA,HA !!! To znaczy, ze porod juz blisko !!! > Ja Ci powiem tak: nie rob nic, rozkoszuj sie kazda wolna chwila ! :o) ....a juz napewno zadnego okien mycia , palcem Ci groze ;))) W ostatnich tygodniach ciazy nie wolno zwlaszcza okien myc , popytaj mamy i babci . Odpowiedz Link
beba3 Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 19:16 Robimy glosowanie: Czy Gosia powinna okna pucowac czy nie? ;-D Za lenka, jestem na NIE! ;-) PS Ja za Ciebie dzisiaj wymylam dwa i pol okna (bo trzecie tylko z jednej strony, jak do tej pory ;-P) _Jesli_ przenosisz ciaze to sobie wszystko ladnie wysprzatasz! ;-D A teraz nie szalej... Aktywizuj niemeza, niech sie przyzwyczaja! ;-P Odpowiedz Link
lenkaaa Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 21:18 beba3 napisała: > Robimy glosowanie: Czy Gosia powinna okna pucowac czy nie? ;-D > Za lenka, jestem na NIE! ;-) Ha, ha ! Ja wcale nie napisalam, ze jestem za "nie" ;o) Ja swoje okna mylam tuz przed porodem ;o) bo niby sie z tego smialam (ze wszystkie kobiety tuz przed porodem odczuwaja potrzebe mycia okien), ale sama tez sie nie moglam powstrzymac ;o) Ale pamietam tez chwile lenistwa, kiedy to siedzialam sobie w ogrodku w plamie slonca i wygrzewalam sie jak kot, myslac wciaz o tych oknach, ktore "powinnam umyc" i to wlasnie te drogocenne momenty nicnierobienia przypominaly mi sie potem, kiedy padalam na nos po nieprzespanej nocy a dzidziol wyl mi na rekach z powodu kolki... Odpowiedz Link
diuna22 Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 19:38 Odpoczywaj i ciesz sie chwila a okna nie zajac nie uciekna ;) Odpowiedz Link
monikat4 Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 20:39 Wlasnie ciesz sie wolna chwilka,bo pozniej jej juz nie bedzie. Odpowiedz Link
gosia06 Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 20:51 beba, ja nie wiem, jak ty te okna u mnie umyłaś, bo świata przez nie nie widać. A czemu nie wolno ich myć? Babci nie zapytam, bo już nie mam, a mama w każdej z 4 ciąży była na całkowitym chodzie do samego porodu (może i dlatego wszystkie przedwczesne...)i dlatego mi nie powie. Jutro przyjdzie teściowa myć. Ale co sie potem nastęka to moje :-)))))) Odpowiedz Link
gosia06 Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 20:53 W nagrode dostanie z Polski ciasto 'kilimandżaro". Jadłyście? Pyyyyccchhhhhhaaaaaaaaa!!!!!!! Odpowiedz Link
saviera Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 21:35 gosia06 napisała: > beba, ja nie wiem, jak ty te okna u mnie umyłaś, bo świata przez nie nie widać. > > A czemu nie wolno ich myć? Babci nie zapytam, bo już nie mam, a mama w każdej z > > 4 ciąży była na całkowitym chodzie do samego porodu (może i dlatego wszystkie > przedwczesne...)i dlatego mi nie powie. Jutro przyjdzie teściowa myć. Ale co > sie potem nastęka to moje :-)))))) Nie pamietam dokladnie , ale chodzilo wlasnie o przedwczesny porod....z tego co pamietam , to moja mama nie pozwalala mi pod koniec ciazy myc okien i zakladania firanek , nie mozna ponoc dlugo rak w gorze trzymac , brzuch idzie wtedy tez do gory i jakies tam miesnie sie nadciagaja...czy cos takiego . Byc moze to takie glupie gadanie , czy stare przesady....?! Ja okien nie mylam , moze dlatego jedno dziecko przenosilam 10 dni , a drugi 8 dni ;))) Odpowiedz Link
kolor201 Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 22:18 Tak tu chodzi o podnoszenie rak w gore i dlugie ich utrzymywanie poniewaz powoduje to rozwarcie ale i jest nacik na zyle glowna a co za tym idzie i mniejsze dotlenienie m.innymi.Ale okna mozna myc;)ba! nawet podloge!pod warunkiem ze jest to ostatni etap ciazy zeby nie wywolac wczesnego porodu.Ale donoszona zdrowa ciaza liczy sie juz od 37zalonczonego tygodnia ciazy.Babcie wiedzialy co mowia<hihi:))) Odpowiedz Link
a.polonia Re: nic mi się nie chce.... 12.09.06, 22:22 No tak, a ciekawe kto u mnie okna umyje? brr, nie cierpie myc okien! Odpowiedz Link
gosia06 Re: nic mi się nie chce.... 13.09.06, 09:19 beba ci umyje, jak hurtem to hurtem:-)))) Odpowiedz Link
go.ga Re: nic mi się nie chce.... 13.09.06, 11:00 a.polonia napisała: > No tak, a ciekawe kto u mnie okna umyje? > brr, nie cierpie myc okien! A wiesz, ze przy myciu okien spala sie calkiem sporo kalorii? A jeszcze wiecej przy zasuwaniu z odkurzaczem ;-) Odpowiedz Link
beba3 Re: nic mi się nie chce.... 13.09.06, 14:55 Beba musi zrobic poprawke bo jej dzieci nawet jak maja czyste rece to i tak sa brudne... Jesli wiecie co mam na mysli. Zostalo mi jeszcze drugie pol duzego okna i dwa male. Tak sobie mysle, ale to moze juz za pozno, aby te okna wszystkie zakleic tak ja to w lazience, naklejka maskujaca? Cos tam slonca przepuszcza... ;-P Okienka mozesz myc, tylko bez akrobacji i na spokojnie... Szkoda tylko czasu. Lepiej pojsc na spacer. ;-) A zreszta ja mialam silny syndrom gniazda i najchetniej to bym wszystko przemalowala i cdziennie z odkurzaczem biegala. Na szczescie podczs pierwszej ciazy nie bylo mi wolno a podczas drugiej zasypialam jak tylko pomyslalam o sprzataniu i mialam juz malego urwisa. ;-) No i widzisz: tesciowa przydatan jest! Ciasta 4 tysiacznika nie jadlam. Karpatke to tak ale gdzie Rzym gdzie Krym? Te Twoje to jakies takie bardziej 'wypasione' musi byc! :-P Odpowiedz Link