Dodaj do ulubionych

buty na po domu

11.03.07, 22:12
Probuje kupic corce buty na po domu, ale nie moge tu nic znalezc. Panie w
sklepach i CB przekonuja, ze po domu najlepiej boso. Wg mnie cora (1.5 roku) w
butach chodzi stabilniej i mniej na palcach.
Marza mi sie takie pelne z cienkiej skorki, z dziurkami, wiazane za kostke.
Czy jest szansa, ze cos takiego znajde z Holandii?
Obserwuj wątek
    • haganl Re: buty na po domu 11.03.07, 22:49
      ja uzywam kapci, najchetniej z PL, na boso latac nie pozwalam bo zimne kamienne posadzki i sie posliznac mozna. A jak nie to leciutkie letnie, ostatnio takie nabylam dla malego na lato, z Timberlanda
    • tijgertje Re: buty na po domu 11.03.07, 23:08
      Przygod ze specami od nog mialam z mlodym juz troche, wbrew tego, co mowia w CB
      dziecko moze chodzic na bosaka tylko i wylacznie po MIEKKIM podlozu. Jak
      wszedzie masz dywany, to spoko, jak twarde podlogi, to kup pantofle, albo
      sandalki. To ostatnie ptraktykowalam z mlodym, wybor jest spory, tylko
      kosztowny niestety. Dla maluchow, ktore nie chodza jeszcze samodzielnie (ale np
      przy meblach juz tak) jest kilka marek skorzanych kapci. W sklepach maja juz
      kolekcje letnia, wiec z sandalkami nie powinno byc problemow. Najwazniejsze,
      zeby dobrze trzymaly kostke, nie musza byc pelne, otwarte czubki w niczym nie
      przeszkadzaja, ale dobrze, zeby boki butow nie byly otwarte az do samej
      podeszwy, zeby stopa nie chwiala sie za bardzo na boki. Warto poszukac sklepow,
      ktore specjalizuja sie w butach dla dzieci, latwiej dobrac nie tylko model i
      rozmiar, ale i szerokosc buta. W sklepach, gdzie maja tylko jedna marke trzeba
      miec albo bardzo standardowa noge, albo kupe szczescia.
      • nesla Re: buty na po domu 12.03.07, 09:23
        Anitax, ja widzialam takie o ktorych piszesz w Hemie, ale jakis czas temu i na
        przecenie juz byly, wiec moze ich juz teraz nie byc, cale skorzane i z zapieciem
        na rzep wokol kostki, cos kolo 20 Euro kosztowaly, rozowe i czarne.
        • monikat4 Re: buty na po domu 12.03.07, 13:03
          Moja mala do tej pory chodzi po domu w skarpetkach z abs,zadnych
          papci,sandalkow nie toleruje-wszystko sciaga.Tylko na dworzu nosi.
          • lariks Re: buty na po domu 12.03.07, 15:24
            hej, ja ogladam program "Wielki Swiat malych odkrrywcow" i ostatnio ogladalam odcinek wlasnie na ten
            temat, pediatra powiedzial, ze dzieci jak najdluzej powinny chodzic na bosaka, czyli w skarpetach,
            polecalabym skarpety antyposlizgowe lub takie wlasnie z miekkiej skorki o ktorych wspomnial ktos rzed
            Monika(sorry juz nie pamietam kto to pisal),
            a przy okazji polecam ten program mozna go znalezc na www.itvp.pl
            pozdrawiam
            • tijgertje Re: buty na po domu 12.03.07, 17:58
              lariks napisała:

              > hej, ja ogladam program "Wielki Swiat malych odkrrywcow" i ostatnio ogladalam
              o
              > dcinek wlasnie na ten
              > temat, pediatra powiedzial, ze dzieci jak najdluzej powinny chodzic na
              bosaka,
              > czyli w skarpetach,

              Nie po twardych podlogach!!! Zaliczyolam fizjoterapie , ortopede i dwoch
              szewcow robiacych dzieciom wkladki, w dodatku tutejszych(!!!), kazdy mowil, ze
              sluchanie CB, ze dziecko ma boso chodzic w iecej szkodzi niz pomaga. Boso jak
              najwiecej owszem, ale po miekkim dywanie, piasku, trawie. Dobrze tez, jak
              dziecko duzo sie wspina, po czym sie da (byle nie po meblach). A moj mlody ma
              tak zalatwone nogi, ze przez przynajmniej nastepne 2 lata musi nosci caly dzien
              buty z wkladkami z tworzywa. Okropienstwo i watpliwa przyjemnosc.
              • anitax Re: buty na po domu 12.03.07, 22:56
                Tijgertje, dokladnie to samo mowili mi pediatrzy w Polsce. Moja mama nawet
                dzwonila do znajomej ordynator oddzialu dzieciecego - wszyscy calkowicie zgodni,
                ze boso po miekkim nierownym podlozu, natomiast po twardych podlogach w butach.
                Na moje pytanie dlaczego CB zaleca chodzenie boso stwierdzono, ze to taka moda
                zachodnia jak kiedys kladzenie dziecka spac na brzuchu, ktora po jakims czasie
                przeminie.
                Sandalki widzialam, ale wydawalo mi sie, ze takie na rzepy nie beda dobrze
                trzymac stopy. Poza tym otwarte przody chyba sa niezbyt stabilne. Na co jeszcze
                trzeba zwracac uwage? Stosunkowo miekka podeszwa i takie, zeby dobrze trzymaly
                staw skokowy?
                Buty na spacery kupilam na rzepy, ale Lisa w nich chodzi dosc stabilnie.
                Mierzono jej stope takim specjalnym przyrzadem elektronicznym, ale nie wiem czy
                to cos dalo, bo i tak buty mialy jedna okreslona szerokosc ...
                • beba3 Re: buty na po domu 13.03.07, 05:26
                  U nas, w Sg, jest troche inna sytuacja:
                  _Wszyscy_ chodza boso. W pracy, w przedszkolu.
                  W domu mamy marmurowe posadzki i dzieci nie chcialy (i nie chca) nosic kapci.
                  Nawet zwyklych 'baletek' ze skorkowa podeszwa...
                  Paradoksalnie widze ze im sie poprawilo ulozenie stopy ale nie wiem na jak
                  dlugo. I jak to bedzie wygladalo w przyszlosci...
                  Niemal kazdy pomyka na dworzu w klapkach i zauwazam ze ludzie 'szuraja' nogami.
                  Ja zreszta tez zaczynam. ;-P
                  Widze tez ze piety czesto 'leca' do wewnatrz. A jak jeszcze kolana ida na
                  zewnatrz to nie za pieknie to wyglada. No i zdrowe nie jest!
                  I przychylam sie do zdania, ze dreptanie na boso na dluzsza mete nie jest
                  najlepsza opcja.
                  W Holandii, w domu moje dzieci nosliy czasmi kapcie ale czesciej buty letnie.
                  Cos jak sandalki, najczescie jednak kupowane w Polsce.
                  Podeszwa miekka tzn latwa do zgiecia ale nie koniecznie super cienka.
                  Kostka dobrze objeta butem ale _nie krepujaca_ nogi! Nie jest latwe znalezc cos
                  takiego a rzepy latwo i szybko jest wyregolowac wiec moga sie sprawdzic.
                  Swobodny dostep powietrza i nie krepowanie palcow ale obejmowanie ich.
                  Lekko wyprofilowana wkladka jesli dizcko nie ma problemow ze stopami czy nogami.
                  Specjalistyczna jesli takie problemy ma.
                  Mysle, ze mozna cos znalesc na rynku holenderskim. Trzeba pochodzic, koniecznie
                  z dzickiem. Cena moze zniechecic ale na 'zdrowe' buty warto jedak wydac wiecej
                  kaski. Potem to procentuje.
                  Takiemu maluchowi nie kupowalaby zreszta wiecej niz jednej pary butow/kapci.
                  Szybko wyrosnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka