05.12.10, 22:59
Macie już jakieś wyniki wyborów???
Obserwuj wątek
    • pi.sk Re: WYNIKI 06.12.10, 00:04
      K......... przegraslismy Putyra znow burmistrzem
      • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 00:05
        wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/020000/021503.html#tabs-7
        • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 00:06
          Putyra 65,08%, Szponar 34,92%
          • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 00:08
            Frekwencja z godz. 19.00 wyniosła 48,06%.
            • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 00:14
              Kurcze, masakra, że Putyra wygrał, na szczęście niedługo się stąd wynoszę. Gdzie Ci ludzie mają oczy... niech się zapchają putyrojabłecznikiem.
              • pimpam3 Re: WYNIKI 06.12.10, 16:56
                >Kurcze, masakra, że Putyra wygrał, na szczęście niedługo się stąd wynoszę. Gdzie Ci ludzie mają >oczy... niech się zapchają putyrojabłecznikiem.

                Dziwię się, że mgr_e_s ma coś do powiedzenia w tej sprawie skoro deklarowała się, że na wybory nie idzie. Co do wyniesienia się stąd - szerokości życzę wink
                • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 18:22
                  Już drugi, a właściwie trzeci (jeśli liczyć zdublowany post) raz się tak dziwujesz, pimpam3... a wszystko dlatego, że jesteś bystr/a/ inaczej, jak na belfra przystałosmile Naucz się czytać i myśleć, z zdziwienie samo minie smile
                  Wczoraj dziwiło cię bardzo, że posty znikają i napisałeś/aś/, że to dziwne i to chyba cenzura, a to była CISZA WYBORCZA. Dzisiaj dziwi cię, że mam coś do powiedzenia na temat wyborów i zarzucasz mi, że deklarowałam niepójście na nie. Owszem, ale nie doczytałeś/aś/, że to było o pierwszej turze smile
                  I mam prośbę, zadeklaruj swą płeć, będzie mi łatwiej pisać.
            • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 00:18
              Pomyliłam się, podając frekwencję z I tury, teraz było 30,50%.
              • matejkoo Re: WYNIKI 06.12.10, 08:15
                Ja uważam że z dwojga złego lepiej ten człowiek. mgr_ekspert_specjalista, gdzie mamy oczy? a Ty jesteś wyrocznią czy jak? pomóc się pakować? smile
                • mieszkajacywpl Re: WYNIKI 06.12.10, 08:20
                  Nie cieszyłbym się, że ludzie stąd wyjeżdzają...To nielogiczne i świadczy o zaniku elementarnego instynktu przetrwania. Nie liczyłbym, że urzędnicy, nauczyciele, emeryci, mundurowi, rolnicy itp. utrzymają ten kraj.
    • mieszkajacywpl Re: WYNIKI 06.12.10, 08:21
      Dokąd wyjeżdzasz jeśli można zapytać..?
      • mono80 Re: WYNIKI 06.12.10, 21:23
        chyba skończyła sie u nas Irlandia skoro niektórzy wyjeżdżająi i jak to się mówi szerokiej drogi
        • mszczyglod_1 Re: WYNIKI 06.12.10, 21:29
          Zapomniałeś Mono dodać: już czas
      • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 21:42
        Tam, gdzie mono i mszczyglod mogliby co najwyżej zbierać suszone ekskrementy na papier smile
        • mono80 Re: WYNIKI 06.12.10, 21:50
          skąd tyle jadu w kobiecie
          • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 21:51
            "skąd tyle jadu w kobiecie"-bo mnie kochani prowokujecie smile
          • mszczyglod_1 Re: WYNIKI 06.12.10, 21:54
            bo to nie kobieta
            • mono80 Re: WYNIKI 06.12.10, 21:58
              stawiasz na obojniaka
              • mgr_ekspert_specjalista Re: WYNIKI 06.12.10, 22:08
                Zaprawdę powiadam wam, Bóg stworzył mszczygloda i mono, potem spojrzał na swoje dzieło i rzekł: "Pierwsze śliwki robaczywki", potem stworzył MNIE, a siódmego dnia odpoczął.
                • mieszkajacywpl Re: WYNIKI 07.12.10, 07:58
                  smile - doskonale!
                  Popieram emigrację. To jest najlepsze co może zrobić młody człowiek w obecnej sytuacji. Ale najlepiej jechać poza Europę. Najlepiej Nowa Zelandia lub Australia. Ewentualnie Kanada (bo tam zima przez 8 miesięcy). Dla ciekawych świata jest jeszcze fajny południowy kraniec Ameryki Płd - Czile, Urugway lub Argentyna. No a dla lubiacych ciepło i pracę w turystyce odległe wyspy na pacyfiku (Niue, Wyspy Cooka..).
                  • mongrovia Re: WYNIKI 07.12.10, 08:16
                    Wymieniasz jednym tchem kilkanascie państw. A gdzie Ty byłes? jedno zdanie jest tylko prawdziwe, to ze najlepszym wyjsciem jest emigracja. Jeżeli chodzi o RPA to informuje, że z licznej tam Polonii zostało niewielu, reszta przeniosla sie do Australii. Chcieli do USA ale odmowiono im wiz. RPA nie jest krajem do zycia. Wylatujace w powietrze sklepy czy strzaly na ulicu sa codziennoscia. Jezeli ktos to lubi, to proszę bardzo. Złoto tanie, ale nie mozna go wywozic z RPA. Krugerandów także nie wolno wywozic. Identyczna sytuacja z diamentami. Domy tanie jak "barszcz". Samochody bardzo drogie. Zywnośc mniej więcej w cenach takich jak w Polsce o jakosci kilka razy wyższej. Znacznie spokojniej i wygodniej zyje sie w Namibii.
                    Pozdrawiam i zapewniam ,że przecietna praca w dowolnym zakatku swiata to tylko INNY POZIOM BIEDY.
                    Pozdrawiam
                    • mieszkajacywpl Re: WYNIKI 07.12.10, 08:27
                      Przecież ja nie zachęcałem ani przez moment do wyjazdu do RPA...W jaki sposób ty to wyczytałeś z mojego wpisu???
                      Podałem kilka krajów, których wspólną cechą jest to, że tam można jechać i spokojnie pracować (bo podatki sa tam niższe niż w Polsce). Także prowadzenie firmy jest tam prostrze i nie obwarowane takimi trudnościami.

                      • dorkasz1 Re: WYNIKI 07.12.10, 09:12
                        Podstawowym pytaniem, które należy sobie zadać zanim podejmie się decyzję o emigracji, jest - co dla mnie w życiu jest najważniejsze? Czy emocjonalna cena jaką trzeba zapłacić za wyższy poziom życia będzie dla nas do udźwignięcia?
                        Mam wielu znajomych, którzy emigrowali we wczesnych latach 80. Najwięcej w Niemczech, spora grupa w Kanadzie i USA, jest ktoś we Francji, w Grecji, w Szwajcarii, w Finlandii. Nie narzekają na poziom życia. Jest parę osób, które przez kilka lat po przeprowadzce twierdziły, że zaczęło się dla nich "prawdziwe" życie, że właśnie odnalazły swoje miejsce na ziemi itd. Teraz, po 20 latach, wszyscy bez wyjątku tęsknią. Ich życie jest życiem "w rozkroku". Tam, w nowej ojczyźnie JESZCZE nie są u siebie, zawsze będą przyjezdnymi, tutaj w starej ojczyźnie JUŻ nie są u siebie. I nawet jak przyjeżdżają na wakacje, to pewne rzeczy są dla nich przedziwne. Jedna z koleżanek nie poradziła sobie z tęsknotą. Wróciła. Stwierdziła, że dzieci są dorosłe, poradzą sobie. I guzik... Ona jest tutaj, ma przyjaciół z dawnych lat, dalszą rodzinę, ale teraz tęskni za dziećmi. Mówiąc kolokwialnie "jak nie popatrzysz, tak d... z tyłu". Dlatego trzeba mieć świadomość tego, że lepszy poziom życia materialnego niezwykle często przekłada się na kompletny brak życia towarzyskiego, rodzinnego. Przynajmniej w takim kształcie, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Może lepiej na początek wyznaczyć sobie jakiś horyzont czasowy i zobaczyć jak sobie radzimy. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka