Dodaj do ulubionych

Mooreland-Mongrovia

05.04.11, 07:35
Zmarł 1 kwietnia. Niech spoczywa w pokoju.
Obserwuj wątek
    • petit7 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 07:44
      Poważnie?
      • dorkasz1 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 07:57
        Też nie mogłam uwierzyć, ale to prawda. Nie śmiałabym żartować ze śmierci.
        • pimpam3 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 08:15
          A jeszcze pod koniec marca był aktywny KLIK [i].
          • petit7 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 08:21
            A co się stało? Wypadek, zawał? Ile miał lat?
    • girardengo Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 08:22
      Teraz admin powinien zrobić nową listę obecności smile
    • dorka1986 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 10:47
      Szok...
      Jeszcze do mnie pisał niedawno w sprawie nauki języków obcych.

    • kizuk Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 13:05
      Czuję się tak,jakby odszedł ktoś znajomy.
      (*)
    • mszczyglod_1 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 13:11
      Jeśli to prawda to data śmierci, w sam raz pasuje do niego. Niech się bawi dobrze tam gdzie trafił.
      • djodkurzacz666 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 13:23
        Wątpię: w kostnicy imprezy są nieco sztywne.
    • serek5555 [*] 05.04.11, 14:21
      Ile miał lat i na co zmarł?.
      U nas w J-L, ktoś zmarł o nazwisku Kędzior, 56 lat, może to on.

      Tak na marginesie, założył nie dawno własne forum J-L , długo sobie nie pomoderował.
      Ostatni, najnowszy wątek pozostał jego ... "Nikt nie zna dnia ani godziny"

      [*]
    • makler4 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 14:40
      forum.gazeta.pl/forum/w,24395,102972199,102987222,Re_mooreland_podaje_kontakt_naprawde_wazne_.html
      Tu można znaleźć dane osobowe moorelanda. Nie był moim ulubieńcem, sądząc po jego wpisach był bardzo nerwowy. Czyżby zawał?
      Niech spoczywa w spokoju.
      • dorkasz1 Re: Mooreland-Mongrovia 05.04.11, 15:13
        Zmarł na rozległy wylew. Nie wiem ile miał lat, myślę że był trochę po 50.
        Jest mi go szkoda. Nigdy nie przeczytałam żadnego postu, w którym napisałby, że jest szczęśliwy, że coś mu się podoba, że coś go wzrusza i raduje. Wszystko go drażniło, denerwowało, a nic nie cieszyło.Drażniła go bylejakość, a takie pomieszane było jego życie. Smutny chory człowiek, który tworzył swój nierealny wizerunek. Umiał zdobywać sobie wrogów, ale przyjaciół to już niekoniecznie. Pewnie myślał, że wciąż ma na to czas...
        • mieszkajacywpl Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 07:14
          Trudno, żeby wszechobecna bylejakość zadawalała, albo sprawiała przyjemność. To też byłby objaw choroby. Niestety, ten typ choroby życia póki co nie skraca.
          • dorkasz1 Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 08:08
            Mieszkający, ale ja nie napisałam, że bylejakość ma zadowalać... Myślę, że nikogo nie zadowala, bo słusznie napisałeś, że gdyby tak było, to byłby to objaw choroby. Napisałam, że Moo nigdy nie zdradził się z tym, że coś go cieszy, że coś mu się podoba, że coś go wzrusza lub sprawia mu przyjemność. I to jest smutne. Bo na przykład dla mnie, życie oprócz swoich ciemnych stron, ma niezliczoną obfitość stron jasnych. Takich, które mnie zachwycają, rozczulają, cieszą, śmieszą, interesują, bawią.
            Poproszono mnie o zamieszczenie linku ze zdjęciem z ostatniej powodzi. A jako, że o zmarłych tylko dobrze, więc będzie dobrze. Moo, to ten pan z prawej strony, pomagający przy zabezpieczeniu przed powodzią. www.gazetawroclawska.pl/fakty24/260386,wroclaw-oni-ratowali-miasto-przed-woda-i-pomagali,g,id,t,z.html?cookie=1
            • mieszkajacywpl Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 08:22
              Hmm..z tego wynika, że nastepnym razem Wojnów będzie najprawdopodobnie pływał, bo nie będzie miał już go kto ratować (kto nadzorować działań). W Polsce ludzi, którzy sie o coś autentycznie troszczą jest jak na lekarstwo. Jeśli odchodzą, w różny sposób (śmierć, emigracja), nie ma już ich kim zastąpić. Nie ma już prostych rezerw..
            • rob.tus Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 09:06
              No nie wytrzymałem...
              Moorelanda nie znałem tak dobrze, jak inni z tego forum.
              Odniosę się jedynie do stwierdzenia że "o zmarłych trzeba mówić tylko dobrze".
              Za przeproszeniem, to najgłupsza rzecz jaką słyszałem. Hipokryzja w czystej postaci.
              Czy to znaczy, że po śmierci człowiek zmienia się na lepsze? Jego np wredny charakter, to że bił żonę i dzieci. Że np był złodziejem i bandytą. Czy po śmierci "trzeba" mówić o nich wyłącznie dobrze? Co z tego, że bił żonę skoro miał takie piękne hobby - zbierał znaczki.
              Zamiast mówić był alkoholikiem to należy mówić, był bardzo towarzyski? itd...
              Historia tego stwierdzenia sięga czasów rzymskich, czasów pogańskich, kiedy to zmarłych nie można było źle oceniać bo obawiano się, że duch zmarłego zemści się zza grobu.
              "De mortuis aut bene, aut nihil" - mówili Grecy i Rzymianie.
              Chrześcijaństwo wykorzystało i wchłonęło ten zwyczaj. I o ile oficjalna wykładnia jest słuszna to potoczne pojmowanie tego zdania jest wyrwaniem go z kontekstu.
              Jeszcze zaznaczę, dla jasności. Piszę ogólnie nie o Moo.

              O Moo mogę napisać coś jedynie na podstawie postów jakie pisał. Nie znałem go osobiście i jakim był człowiekiem po całości. Pochylam się nad jego śmiercią jak nad każdą inną. Ja go pamiętam przez pryzmat jego postów. Takim był, lub takim chciał aby go widzieć.



              • dorkasz1 Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 09:51
                Rob.tus, nie wkurzaj się. Taki jest zwyczaj, że o zmarłych albo dobrze albo w ogóle. I tak jak z wieloma tego typu zwyczajami, można się z tym zgodzić albo nie. Trochę chyba przesadzasz, bo nie spotkałam się z tym, aby po śmierci pijaka ktoś powiedział, że zmarł człowiek towarzyski smile Jedno jest pewne, wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi.
                Podobnie jak Ty, nie znałam Moo osobiście. Kiedyś do mnie zadzwonił i starał się być miły. Wielokrotnie mi dokuczał, obrażał, próbował wprowadzić niepokój w moje małżeństwo. Dla mnie nie był przyjemnym człowiekiem, ale pewnie ktoś go kochał. Taką przynajmniej mam nadzieję...
                • emerytw Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 11:20
                  dorkasz1 napisała:

                  Taki jest zwyczaj, że o zmarłych albo dobrze albo w ogóle.

                  Wybrałem opcję "w ogóle". Podobnie jak Dorota, nie znam tego Pana osobiście. Podczas ostatniej kampanii wyborczej otrzymałem od niego kilkanaście e-maili, w tym z jego personaliami i nr tefonów, z sugestiami bliżej nieokreślonej wpółpracy. Na Forum zadawał mi różnorodne pytania, na które w miarę możliwości udzielałem wyczerpujących odpowiedzi. Na innym Forum pozwolił sobie na krytykę pod moim adresem. Był niewatpliwie barwnym uczestnikiem nie tylko naszego Forum. Niech spoczywa w pokoju.
                • kizuk Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 13:31
                  Jeszcze o tym,że o zmarłych należy mówić dobrze.Większość z nas uważa się za katolików.
                  No więc z tego punktu widzenia:
                  1."I odpuść nam nasze winy,jako i my odpuszczamy".
                  2.Zmarły jest już na sądzie Bożym i On go osądzi najlepiej i najsprawiedliwiej.
                  3."Nie sądźcie,abyście nie byli sądzeni".
                  To tyle,choć można byłoby dużo więcej.
                  Nie odpowiada mi tego typu postawa,jak Moo.Uważam,że człowiek,który nie lubi świata i ludzi jest głęboko nieszczęśliwy.Ale tacy ludzie są wśród nas,czy nam się to podoba,czy nie.
              • katjamd Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 10:47
                Robtus, dlatego bliższą mi sentencją w tym przypadku jest przypisywane Arystotelesowi:
                " Amicus Plato, sed magis amica veritas " - " Przyjacielem Plato, lecz większą przyjaciółką prawda ".
    • mieszkajacywpl Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 11:26
      To był jeden z niewielu uczestników forum, który potrafił nazywać rzeczy po imieniu, bez ściemniania. W 98% miał rację..
      • mszczyglod_1 Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 13:59
        No może w 80% smile z resztą się zgadzam.
        Dorkasz, może jego zgorzknienie dawało mu właśnie tą radość? Na pewno miał ubaw, wciąż po banowaniu, gdy wracał na forum pod innym nickiem, że oszukał i nas i "profesjonalistę".
        Swoją drogą, ciekawe ile nicków właśnie zamilknie.
        • mieszkajacywpl Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 15:03
          smile OK! niech bedzie w 80%..to i tak dużo smile
          • dorkasz1 Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 18:27
            smile Ja też się godzę na 80 %.
            Natomiast jeśli chodzi o formę wypowiedzi, to była dla mnie nie do przyjęcia. Wielokrotnie to podkreślałam. Najbardziej jednak bolała mnie jego pogarda dla ludzi mniej wykształconych. Taka postawa była dla mnie nie do przyjęcia.
            A tak swoją drogą... budził emocje za życia, a po śmierci też nie jest o nim cicho smile
            • hallelujaa Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 19:02
              negatywne emocje i przed śmiercią i po.
            • mieszkajacywpl Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 19:56
              Sądzę, że to nie była pogarda dla ludzi jako takich, ale pogarda dla ich pseudoelastyczności, kunktatorstwa, niechęci do autentycznego zmieniania siebie i otaczającego ich świata..
    • hersst Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 20:09
      Niech ktoś w końcu przerwie ten żałosny spektakl !!!.
      A Ty dorkasz nie popisałaś się intelektem ( może kogoś ranisz ?)
      • dorkasz1 Re: Mooreland-Mongrovia 07.04.11, 06:31
        Przepraszam, jeśli moimi wypowiedziami zraniłam Twoje lub czyjekolwiek uczucia. Nie było to moim zamiarem.
        • katjamd Re: Mooreland-Mongrovia 07.04.11, 07:21
          Dorkasz, czy wierzysz, że słowa prawdy mogą ranić ?
          • mieszkajacywpl Re: Mooreland-Mongrovia 07.04.11, 08:04
            dobre..smile
      • katjamd Re: Mooreland-Mongrovia 07.04.11, 07:09
        Hersst, może pomyślisz o zranionych postami ofiarach człowieka kryjącego się za kilkunastoma nickami.
        • djodkurzacz666 ROFL 07.04.11, 17:13
          mamy wrażliwca smile
          • katjamd Re: ROFL 07.04.11, 17:43
            Djodkurzacz, nie byłoby Tobie do śmiechu gdybyś to Ty był ofiarą!
            • djodkurzacz666 Re: ROFL 07.04.11, 18:52
              Zdecydowanie nie. Umarli się nie śmieją. Przynajmniej w teorii. Zastanawia mnie jednak co innego, bo widzę lekkie odbieganie od tego, o czym zamierzałem napisać. Mianowicie: wrażliwość na obrażanie tylko z jednej strony. Z drugiej to raczej ci wisi i powiewa. Tzw.: wrażliwość wybiórcza. To wzruszające zjawisko. Tego samego rodzaju, co uczestnictwo w marszu w obronie praw zwierząt z radosnym skopaniem kogoś potem SKÓRZANYMI glanami.
    • poodzian Re: Mooreland-Mongrovia 06.04.11, 20:23
      Ze smutkiem przyjąłem śmierć człowieka, którego znałem tylko z forum. Jego poglądy były zupełnie inne jak moje. Szczególnie nie odpowiadał mi jego styl pisania. Traktował on innych jak stado baranów i obrażał innych nie przebierając w słowach. Niech spoczywa w spokoju.
      Nasunęła mi się w związku z tą śmiercią myśl, o nasze istnienie w sieci. Wielu z nas, ma w internecie założonych kilkanaście kont (mailowych, na portalach społecznościowych, forach), wielu prowadzi blogi, fotoblogi, fora. Jedna chwila i człowiek znika, a w sieci pozostaje po nim ślad. Znajomi mogą nie wiedzieć, że nie ma go wśród żywych...
      • mieszkajacywpl Re: Mooreland-Mongrovia 07.04.11, 07:17
        Fakt, trzeba przyznać, że on miał swoje, prawdziwe poglądy, a nie wycięte z gazet codziennych. Wiedział co jest dobre, a co złe. Potrafił wskazać dlaczego w tym kraju jest jak jest. Po prostu był konkretny.
        • whatsup-doc Re: Mooreland-Mongrovia 07.04.11, 09:45
          mieszkajacywpl napisał:
          > Fakt, trzeba przyznać, że on miał swoje, prawdziwe poglądy, a nie wycięte z gaz
          > et codziennych.


          No tutaj już przesadziłeś. mooreland oprócz obrażania wszystkich dookoła był również znany z umiejętności stosowania kombinacji klawiszy <CTRL+C> i <CTRL+V>, nieprawdaż ?
      • djodkurzacz666 jakże uniwersalny tekst !! 07.04.11, 11:53
        Coś takiego równie dobrze można byłoby napisać i w Twoim przypadku. Początek zwłaszcza.
        • fiat-stilo Re: jakże uniwersalny tekst !! 08.04.11, 19:50
          Wyjątkowo zamieszczam zdjęcie nekrologu z bramy kościoła przy ulicy Miłoszyckiej we Wrocławiu (jak się jedzie w kierunku Korony, tuż przy drodze po lewej stronie). Postanowiłem zamieścić to zdjęcie, bo w końcu nekrologi są po to, aby powiadomić ludzi o śmierci sąsiada, mieszkańca itp., a po drugie i tak wiecie jak On się naprawdę nazywał.

          https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment?ui=2&ik=23095b383f&view=att&th=12f311354d676525&attid=0.1&disp=safe&realattid=f_gm7zbigx0&zw&sadnir=1&saduie=AG9B_P-UGJQ8e9NwoDHMsJ4ERkCK&sadet=1302285017317&sads=tOtkjMS7dfSV2-lHGQRnjjp-g-c
          • fiat-stilo Re: jakże uniwersalny tekst !! 08.04.11, 19:53
            Zmniejszone zdjęcie nie miałoby widocznego wyraźnie tekstu. Jeśli chcecie zobaczyć je w całości, najedźcie na nie, kliknijcie prawy przycisk myszy i wybierzcie opcję: Pokaż obrazek.
            • makler4 Re: jakże uniwersalny tekst !! 08.04.11, 19:56
              Coś ten link do zdjęcia nie działa.
              • fiat-stilo Re: jakże uniwersalny tekst !! 08.04.11, 20:47
                Zdjęcie nekrologu

                Teraz powinno zadziałać.
                Niech spoczywa w spokoju.
                • fiat-stilo Re: jakże uniwersalny tekst !! 08.04.11, 20:53
                  Miało być oczywiście: Niech spoczywa w pokoju.
                  • mieszkajacywpl Re: jakże uniwersalny tekst !! 10.04.11, 08:30
                    co by nie mówić brakuje tego człowieka na forum, które bez jego obecności stało się takie jakby monotematyczne. Nawet w przypadku prostego forum widać, że są ludzie niezastąpieni, a co dopiero w wielu ważnych sprawach. każdy człowiek jest istotny..
                    • katjamd Re: jakże uniwersalny tekst !! 10.04.11, 09:09
                      Mieszkającywpl, przeczytaj sobie posty pisane pod kilkunastoma nickami przez tego "niezastąpionego człowieka". Myślę, że zajmie Tobie to około tygodnia, a może miesiąc. Wtedy chętnie podyskutowałabym z Tobą na ten temat.
                    • nocai Re: jakże uniwersalny tekst !! 10.04.11, 16:00
                      mieszkajacywpl napisał:
                      > co by nie mówić brakuje tego człowieka na forum, które bez jego obecności stało
                      > się takie jakby monotematyczne.


                      Tobie się chyba fora pomyliły? To jest forum Jelcz-Laskowice i tego miasta dotyczy. Jeśli chodzi o to , że brakuje Ci obrażania i chamskich odzywek, to możesz się przenieść gdzie indziej.
    • petit7 Re: Mooreland-Mongrovia 10.04.11, 09:49
      Nie chciałem się wypowiadać o tym człowieku po jego śmierci. Ale jak przeczytałem, że brakuje go na forum, nie wytrzymałem.
      Takich ludzi nie potrzeba na forum. On był wybitnie tendencyjny (każdy ma do tego prawo) ale też wybitnie chamski. Niejednego z nas włącznie z wszystkimi innymi znanymi lub nie obywatelami zwyzywał od matołów, idiotów itd.
      Cieszę się, że więcej już tu nie będzie pisał.
      • zorro55220 Re: Mooreland-Mongrovia 11.04.11, 23:01
        Znałem Wojtka morelanda bardzo dobrze. To był człowiek bardzo zdolny ale równocześnie cierpiący z powodu niezrealizowanych własnych planów, marzeń. Był chory. Fantazjował, wcielał się w osoby ze swojego otoczenia, żył problemami znajomych, osób ze świecznika, żył w ciągłej krytyce innych, był osobą o możliwościach opiniotwórczych. Mógł się doskonale realizować na polu społecznym, politycznym, być działaczem pozytywnym. Miał wielką potrzebę wypowiadania się i użył do tego celu internet. Niestety często nie był sprawiedliwy, ale kreował poglądy, opinie szkodliwe, pisane na zamówienie, pisane by komuś zaszkodzić, potrafił krzywdzić jakby z zazdrości, zawiści. Niektórych najbliższych mu ludzi potrafił bardzo głęboko skrzywdzić. Został sam. Wybrał innych za przyjaciół, powierzchownych, pozornych, fałszywych przyjaciół, klakierów. Szkoda, naprawdę szkoda, bo mógł być prawdziwy, taki, jakim był, jakiego znaliśmy, lubieliśmy, tolerowaliśmy niegroźne konfabulowanie, mieć przyjaciół tam, skąd pochodził, ale odrzucił osoby mu najbliższe, została gorycz, zdziwienie, niedowierzanie, smutek, nawet żal, nigdy nie powiedział i nie powie przepraszam za krzywdy. Nie przyznał się do nich, niech mu to będzie wybaczone. Mam cichą nadzieję, że jego najbliżsi (rodzina) mu wybaczą kiedyś: zło, zmarnowane szanse, możliwości, porzucenie. Nie zdązył nic naprawić, ten wylew nie pozwolił. Jeszcze raz twierdzę: żal ściska serce, bo nawet po śmierci długo nie będzie spokoju w jego sprawach. Trzeba mu wybaczyć, bo był chory, ale nie było możliwości go leczyć, bo ciężko zdiagnozować, zakwalifikować. Jego życie prywatne było strasznie pokręcone na własne życzenie a co myślą o nim najbliżsi -łatwo jest sobie wyobrazić.
        Psychiatrzy, psychologowie, socjolodzy mieliby naprawdę wielkie pole do popisu, popracowania, zaszufladkowania do znanych im teorii, do myślenia, dyskutowania, nawet pokłócenia się.
        To wszystko, szkoda, bo były możliwości coś wielkiego dokonać a zrobił dokonania negatywne o skutkach nieprzewidzianych, ale ogólnie jednak negatywnych, przez pewnie jeszcze kilka lat, choć można było pozytywnie. Nie wiem, ile osób było na pogrzebie, ale na pewno ci najbliżsi byli skonfudowani.
        • katjamd Re: Mooreland-Mongrovia 12.04.11, 11:31
          Zorro55220, dzięki za słowa prawdy, tragicznej prawdy.
        • djodkurzacz666 Też się wzruszyłem 12.04.11, 12:14
          Piękne słowa. Jestem pod wrażeniem troski i serca włożonego w opiekę i próbę uratowania człowieka przed samym sobą. To wszystko było tak subtelne i delikatne, że nie sposób przyklasnąć tym staraniom i ilości włożonego w nie serca:
          "Pamiętaj on jest sam, więc masz
          łatwe zadanie. Życzę pirani sukcesów w niszczeniu padliny i trzymam
          kciuki. Have a nice work and fanny game."
          Wzruszający fragment. Idę wysmarkać się w ręcznik - chusteczka to za mało.

          Próżnoś repliki się spodziewał
          Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
          Nie powiem nawet pies cię jebał,
          bo to mezalians byłby dla psa
          • fiat-stilo Re: Też się wzruszyłem 12.04.11, 13:20
            Zorro, znam odpowiedź na jedno z Twoich pytań, co nie znaczy, że byłem naocznym świadkiem lub brałem udział w sprawie. Napisz do mnie na fiat-stilo@gazeta.pl, bo forum nie jest miejscem na takie odpowiedzi.
            • fiat-stilo Re: Też się wzruszyłem 02.05.11, 16:59
              Nekrolog

              Dziś mija dokładnie miesiąc od śmierci Moorelanda...
              • fiat-stilo Re: Też się wzruszyłem 02.07.11, 22:53
                Dziś mijają już 3 miesiące od śmierci Moorelanda-Mongrovii...

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/vc/ea/bgvd/cv09aPOjppWyAzOIfX.jpg

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/vc/ea/bgvd/WLJOKpbthnyTa67LvB.jpg
                • djmixer1 Re: Też się wzruszyłem 02.07.11, 23:53
                  To tak on wygladał???
                  • fiat-stilo Re: Też się wzruszyłem 03.07.11, 08:19
                    No tak, wlasnie tak. Na 100%. Zreszta to jest fragment zdjecia z artykulu, do ktorego link podala dorkasz na poczatku tego watku. Specjalnie fragment, bo na tym zdjeciu byly jeszcze dwie inne osoby. Dorkasz napisala wyzej, ze sposrod tych trzech osob, Moo to wlasnie ten ktorego ja teraz pokazalem. Zdjecie wykorzystalem, ale ze to akurat On, wiedzialem juz wczesniej, zanim dorkasz podala link. Co do wygladu: trzeba pamietac, ze jest to zdjecie z pracy podczas ubieglorocznej powodzi na Wojnowie przy napelnianiu workow z piaskiem. Czy do takich prac idzie sie jakos specjalnie super ubranym, wypacykowanym, uczesanym itp.? Nie. A zreszta na uczelniach czasami tez spotyka sie wykladowcow, ktorzy wygladaja delikatnie mowiac dziwnie. Dlugie wlosy, jakies dziwactwa, a czasem wygladaja tak, ze nikt by nie przypuszczal ze moga byc pracownikami naukowymi. Jednak to ze jest to duze miasto Wroclaw, srodowisko akademickie, wiec pozwala to z pewnoscia na wieksza akceptacje tej odmiennej ,,awangardy", bez obawy wyzywania od szopenow i smiania sie z dziwacznego jakby nie bylo wygladu.
                    • fiat-stilo Re: Też się wzruszyłem 03.07.11, 08:32
                      Zreszta gdyby to nie byl Moo, to sprostowalby to zorro55220, ktory Moo znal bardzo dobrze jak wyzej napisal, a post o tym zamieszczal juz po tym jak dorkasz zamiescila wspomniany link. Ja ze swojej strony moge potwierdzic na 100%, ze jest to Moo.
    • bercov Re: Mooreland-Mongrovia 05.07.11, 23:52
      Niech spoczywa w POKOJU.Był bardzo kontrowersyjną osobą chorą z nienawiści i chyba nie tylko?.Z przykrością powiem że jego osoba przyczyniła się do tego że porzuciłem forum ponieważ sposób wypowiedzi jak i częstość zamieszania postów przez tego użytkownika utwierdziła mnie w przekonaniu że posiadanie wykształcenia nie zawsze idzie z logiką jak i kulturą osobistą być może opacznie przez tą osobę rozumianą.Szkoda człowieka jak na człowieka w wieku pięćdziesięciu paru lat mógł pożyć,tak mi się zdaje że po części sam swoim zachowaniem zgotował sobie taki los.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka