Dodaj do ulubionych

Kasjerki z Intermarche.

27.09.11, 08:05
Kiedy by człowiek nie poszedł na zakupy to zawsze wróci zły. Siedzą nadęte, nie odpowiadają na "dzień dobry " czy "do widzenia", są już sflustrowane swoja pracą do tego stopnia, że nawet jak się im proponuję drobne czy końcówkę to skaczą z pretensjami. Z dnia na dzień mam wrażenie, że jest tam gorzej. Nie wiem jak można trzymać takie osoby na takich stanowiskach, jak ktoś ma kontakt z klientem to powinien się zachowywać a nie robić łaskę, że w ogóle pracuje.
Obserwuj wątek
    • tomi-114 Re: Kasjerki z Intermarche. 27.09.11, 11:14
      to dziwne,jak ja tam robię zakupy podchodzę do kasy to pani kasjerka zawsze pierwsza mówi dzień dobry,a nawet ja by nie była uśmiechnięta to nie ma co się dziwić,ta praca też jest męcząca i często to sami klienci swoim marudzeniem i czasem nieuzasadnionymi pretensjami odnośnie towaru itp.wprowadzają te panie w taki nastrój chociaż te panie nie mają wpływu i nie są winne jakości towaru jaki jest sprzedawany.z tym powinno się iść do kierownika i do niego mieć pretensje a nie do nich.bądzmy mili dla tych pań sami a i one będę nas przy kasie witały z uśmiechem
      • kasjan007 Re: Kasjerki z Intermarche. 27.09.11, 14:06
        Też nie mam zastrzeżeń do pracy tych pań.
    • mariacchi Re: Kasjerki z Intermarche. 27.09.11, 15:24
      To że są sfrustrowane to się nie dziwię... Po pierwsze pracują tam za naprawdę marne grosze. Po drugie kto to widział, żeby w czasie remontu funkcjonował sklep?! Nie mogli zamknąć go na kilka tygodni? A tak trzeba wdychać ten kurz i pracować w mega hałasie wiertarek i innych urządzeń.

      Po trzecie - Klienci. Jest paru naprawdę miłych, oraz trochę neutralnych. Ale jest pełna rzesza bardzo wrednych Klientów! Przykłady: a) Kasa właśnie umyta, a tu j... kurczakiem na ladę... Nie można do woreczka wsadzić? tyle jest ich rozstawionych na sklepie... Myśleć! b) Klienci się irytują, że produkty się "nie czytają". Ale czy to wina Kasjerek? Czy Kasjerka odpowiada za wyłożenie "niewprowadzonego" towaru na sklep. c) A na koniec co mnie też irytuje to archaiczność tego sklepu... W wielu miejscach mogę płacić kartą zbliżeniową, a tu: proszę o podpis!!! Tego już nigdzie nie ma!!! Zamiast czytania z CHIPów, wciąż czyta się z kart magnetycznych... Zamiast poszerzać sklep, należałoby pomyśleć o modernizacji sprzętu. Bo przez taki system zamiast skasować się w 5 min muszę kolejne 2 poświęcić na zapłacenie kartą, "bo ta nie wchodzi".

      Podsumowując: praca kasjerki jest niedoceniana i non top niesłusznie krytykowana. Jeśli ktoś jest wredną kasjerką, to wredne trzeba tępić. Ale jeśli spotyka się kasjerki zmęczone pracą, lub życiem to bądź dla niej jednym z tych nielicznych miłych klientów.

      Pozdrawiam
    • bezsprzeczny Re: Kasjerki z Intermarche. 28.09.11, 08:31
      szun_1

      Po postach pozostałych forumowiczów oraz własnych doświadczeniach (może poza kilkoma przypadkami) śmiem wątpić czy wina leży po stronie sprzedających czy Twojej...

      Nie żebym się czepiał - ale widziałem mnóstwo razy chamstwo klientów uderzające w Bogu ducha winne Panie sprzedające, kończące się wielkim oburzeniem na jakąkolwiek formę obrony Pań sprzedawczyń

      Zamiast pisać żale może lepiej się zastanowić nad swoim zachowaniem?

      Klient
      • majacytrochekasy Re: Kasjerki z Intermarche. 28.09.11, 09:30
        co racja to racja.
        Howgh
      • szun_1 Re: Kasjerki z Intermarche. 28.09.11, 18:47
        Bezsprzeczny- śmiem się nie zgodzić. Idą rano na zakupy nie idę z założeniem, żeby być opryskliwa do kasjerki ot tak, bo sobie to wymyśliłam. Od jakiegoś czasu regularnie odwiedzam ten sklep i jeszcze się nie zdarzyło, żeby którakolwiek z Pań odpowiedziała na "dzień dobry", co jest szalenie irytujące, bo jeśli nie potrafi się pracować z klientem to trzeba poszukać innej pracy. Nikt nikogo na siłę nie trzyma, zawsze mogą iść do pracy na strefę-tam nie będą musiały się do nikogo odzywać a wręcz nie będą mogły.
        • vansik Re: Kasjerki z Intermarche. 28.09.11, 19:53
          Nie wiem jak właściciel nie widzi jak się zachowują te Panie(jaki właściciel taki sklep) szczególnie jedna młoda niska okrąglutka "świnka pigi" wyszczekana blondyna normalnie masakra ta kobieta nie wiem kto jej tam dal prace. Nigdy się wobec tych Pan złe nie zachowywałem ale może 2 są spoko reszta to jakieś nieporozumienie anty reklama tego "szałasu" jeśli była by tylko większa konkurencja na naszym rynku na pewno bym się tam już nie pojawił. Argumenty ze Panie są takie biedne bo to my się na nich wyzywamy w ogóle mnie nie przekonują. Do roboty niech się biorą uśmiechają i będę pomocne a nie wiecznie niezadowolone z życia.
    • przebudzonyx Re: Kasjerki z Intermarche. 28.09.11, 21:22
      Jest tam taka jedna starsza, szczupła, farbowana blondynka - jest zawsze miła i uprzejma - chodź do niej wink
      • benek_n14 Re: Kasjerki z Intermarche. 29.09.11, 09:14
        Zdecydowanie zgadzam się z założycielką tematu. Personel tego sklepu, to jest jakaś pomyłka. Nie wiem, czy ta jednostka (sklep) posiada jakiegoś nadzorcę (kier. regionalny itd.), ale że do tej pory nie zrobił z tym porządku, to tylko świadczy o maksymalnym olewie swojego regionu, czy obowiązków, bo kier. który jest w sklepie widać nie dostrzega/nie radzi sobie kompletnie z tym co się dzieje (chyba pora na zmianę). Większość ludzi chodzi do Intermarcha tylko jak musi. Jest sklepem droższym od pozostałych, więc powinien nadrabiać jakością produktów i usług (aby wypełnić niszę w J-L). Tanich badziewnych sklepików już mamy w mieście pod dostatkiem. Jednak Intermarche ta rola nijak nie wychodzi - moim zdaniem w dużej mierze przez personel. Do tego wszystkiego co napisała szun_1 dołożę jeszcze ripostę do wypowiedzi "mariacchi" - kasjer, jak każdy inny pracownik pracujący w obsłudze klienta, jak sama nazwa wskazuje ma być zdolny do pracy z klientem. W większości przypadków (nie w przypadku Intermarcha, więc to jeszcze gorsze) te osoby nie mają nawet wpływu lub nie są odpowiedzialne za złą jakość usług lub produktów, ale są właśnie po to rekrutowane na takie stanowiska, aby umiały sobie poradzić w takiej sytuacji z klientem i jak by nie było - to one są od tego, aby klient w pierwszej kolejności do nich się zwrócił. Taka jest ich rola, jeżeli ktoś tego nie rozumie, nie powinien się dziwić negatywnym opiniom klientów lub zmienić zawód.
        To co się dzieje na półkach tego sklepu, to jest jakaś kpina z klientów. Jeszcze zanim się zaczął jakikolwiek remont - przeterminowane, klejące się i usyfione 3ma mm kurzu produkty na półkach, zasyfione regały, pleśniejące owoce i warzywa pięknie eksponowane przeze mnie przy każdej możliwej okazji do personelu - to standard tego sklepu. Surówki w małej chłodni regularnie co jakiś czas się psują i po prostu śmierdzą, ale widać obsługa nie widzi w tym nic dziwnego. Gdy jednak już przebrniemy przez zakupy, odkleimy od półek co nam potrzebne, to niestety czeka nas jeszcze kasa. A tam Panie odpieprzone jak na bal, z paznokciami wymalowanymi co najmniej jakby zaraz po pracy (codziennie) leciały na sylwestra, prowadzące sobie zabawne rozmowy przez 3 kasy pomiędzy klientami (klienci trochę przeszkadzają, bo się trzeba wychylać, wyginać itd.). Jednak najlepsze są chwile kiedy przy kasach stoi jeden klient, na sklepie chodzi jeszcze trzech, półki, jogutry, masła, produkty wiszące przy kasach (60cm od Pań) i inne jajka upieprzone w kurzu, pleśń na warzywach hoduje się w warunkach komfortowych aż miło, a za kasami siedzą np. 3-4 Panie - CZEKAJĄCE NA KLIENTÓW, przy miłej dyskusji - ten widok jest bezcenny, aż się uśmiech człowiekowi pojawia na twarzy (o ironio). Tu by się chciało przykleić chmurkę rodem z PRLu - "PRZECIEŻ NIE PO TO PRZED CHWILĄ WYMALOWAŁAM SOBIE PAZNOKCIE, ŻEBY JE TERAZ ŁAMAĆ, BO KLIENTOWI SIĘ TAK PODOBA". Nie piszę tu nt. "nie czytania się" produktów, bo jakby nie było jest to wina SKLEPU a nie klienta, a dla klienta stojącego przed kasą "SKLEPEM" jest właśnie osoba obsługująca, a nie ktoś ze schematu organizacyjnego odpowiedzialny za stan rzeczy. Np. już w Brico Marche Panie potrafią udać się na szybko na półkę, sprawdzić różnicę cenową, przeprosić klienta i skasować po niższej cenie, którą faktycznie widział na półce. I tak właśnie buduje się wyższość sklepu, który nie jest w stanie konkurować cenowo z innymi w tak małym mieście jak J-L. Pozdrawiam wszystkich mocno urażonych i oburzonych moim wywodem i dzięki jeżeli ktoś zdołał dotrwać do końca wink
    • mieszkajacywpl Re: Kasjerki z Intermarche. 29.09.11, 09:24
      Przy obecnych kosztach utrzymania proponuje zapłacić minimum 5000 PLN netto miesiecznie za pracę i wtedy wymagac jakości.
      Szanowni Państwo - cieszcie się z tego co macie! To nie dotyczy tylko sklepów, ale także wszystkich innych dziedzin waszego bytowania. smile
      • benek_n14 Re: Kasjerki z Intermarche. 29.09.11, 09:39
        Brawo, gratuluję, oby tak dalej, a za kilka lat będziemy płakać jak Hiszpanie. Skończyły się czasy, "czy się stoi, czy się leży...". Firmy nie mogą sobie pozwolić na takich pracowników, bo płacąc (fakt - mało) za taka pracę, tak naprawdę tracą pieniążki, poprzez stratę części rynku (klientów). W takiej sytuacji, wybierając mniejsze zło, lepiej postawić kasy samoobsługowe, bo też nic nie będą robić, ale przynajmniej nie biorą wypłaty. Jak się chce zyskać na dobrej obsłudze, wstawia się w to miejsce DOBRĄ obsługę.
        • mieszkajacywpl Re: Kasjerki z Intermarche. 29.09.11, 09:41
          OK, stawiaj wiec kasy samoobsługowe smile smile.
          Nie zapomnij tez wstawić roboty do szkół, urzedów szpitali, fabryk i wszędzie. smile smile.
          Po prostu nowocześność w domu i zagrodzie!
        • mieszkajacywpl Re: Kasjerki z Intermarche. 29.09.11, 09:43
          To ty dajesz sobie jeszcze kilka lat na płakanie ? ? Taki optymista jesteś ? smile smile
          • benek_n14 Re: Kasjerki z Intermarche. 29.09.11, 16:21
            O mnie się nie martw, zajmij się tematem. Nie zrozumiałeś kompletnie mojej wypowiedzi, dobrze przynajmniej, że reszta rozumie wink
            • mieszkajacywpl Re: Kasjerki z Intermarche. 29.09.11, 16:59
              oczywiście, reszta wszystko rozumie! smile smile
    • cwanaania Re: Kasjerki z Intermarche. 30.09.11, 20:15
      Kasjerki jak kasjerki, są te miłe i te nie miłe. Ja w Intermarche robię zakupy regularnie i wiem mniej więcej czego mogę się spodziewać po Paniach. Dlatego, poza ilością osób w kolejce, zaglądam kto siedzi na kasie i tak wybieram swoją kolejkęsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka