szun_1
27.09.11, 08:05
Kiedy by człowiek nie poszedł na zakupy to zawsze wróci zły. Siedzą nadęte, nie odpowiadają na "dzień dobry " czy "do widzenia", są już sflustrowane swoja pracą do tego stopnia, że nawet jak się im proponuję drobne czy końcówkę to skaczą z pretensjami. Z dnia na dzień mam wrażenie, że jest tam gorzej. Nie wiem jak można trzymać takie osoby na takich stanowiskach, jak ktoś ma kontakt z klientem to powinien się zachowywać a nie robić łaskę, że w ogóle pracuje.