I znowu nadejszła zima, która daje o sobie znać na każdym kroku, zwłaszcza w Laskowicach na wiosce, gdzie przejście chodnikiem, albo dojście na przystanek na ul. Witosa graniczy z cudem, ale nie przez to,że zalega tam kilkumetrowa warstwa śniegu, tylko przez to, iż tworzy się tam jedna wielka ciapa, spowodowana roztopami

Nie raz widziałem ludzi, którzy po prostu wywijali koziołki na śniegowej mazi

a i idąc wiaduktem, nie raz zostali łochlapani

warstwą "ciapy". Szkoda, że na Dolnym Śląsku mamy właśnie taką zimę, w nocy popada śnieg a w dzień topnieje