Dodaj do ulubionych

Dzisiaj egzekucja?

29.12.06, 10:49
Mówi się podobno w dobrze poinformowanych kręgach, że może nawet już dzisiaj
powieszą Saddama:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3818935.html?nltxx=856991&nltdt=2006-12-29-09-05
Sprawa jest z jednej strony bulwersująca, gdyż w państwach "cywilizowanych"
nie wykonuje się najbardziej nawet zasłużonej kary głównej w sytuacji, gdy
przeciwko skazańcowi toczą się jeszcze inne postępowania karne. Np. w USA
skazywano by go na kolejne czapy, dożywocia i krótsze odsiadki, aż pewnie
uzbierałby z 5 kar głównych + 8 dożywoć + 850 lat więzienia, zanim doszłoby do
egzekucji. Jest nawet taka sztuka o skazańcach, którzy tuż przed kolejnymi
terminami egzekucji kogoś mordują - a to współwięźnia, a to klawisza, a to aż
jeden drugiego, by tylko wywołać następny proces i w ten sposób jeszcze trochę
pożyć.
Z drugiej strony szybka egzekucja, nawet po błyskawicznym i doraźnym skazaniu
przez dość kontrowersyjny trybunał - jak w przypadku Eleny i Nicolaia C, bywa
uzasadniana wyższą koniecznością polityczną. Czy w obecnej sytuacji w Iraq
zachodzi taka okoliczność?
No i wreszcie pytanie o kata. Kto spośród tłumu kandydatów załapał się na tę
zaszczytną fuchę? I jaka będzie szubienica (model "stołeczek" czy "zapadnia")?
Konkurs na "kontrakt norymberski" wygrał pewien żydowski sgt. US Army z NYC,
co zgłosił się po obejrzeniu w kantynie filmu o obozach zagłady. W ramach swej
powinności miał też zbudować szubienicę typu "zapadnia" ze stryczkiem na 13
węzłów - klasyka anglosaska. Niestety, spartaczył - zapadnia była za wąska, w
wyniku czego Rosenberg i Frank rozbili sobie nosy, a w przypadku Riebbentropa
zawiązał za krótki sznur dla wychudłego skazańca (błąd lekarza przy ważeniu,
źle wygotowany lub niedostatecznie namydlony sznur?), więc biedny Achimek
wisiał i charczał aż 20 minut i dopiero pociągnięcie za nogi przez litościwego
kata przerwało mu kręgi szyjne. Tak to bywa, gdy zatrudnia się amatorów...
Obserwuj wątek
    • poloeschatolo Re: Dzisiaj egzekucja? 29.12.06, 15:26
      kolejar napisał:

      > No i wreszcie pytanie o kata. Kto spośród tłumu kandydatów załapał się na tę
      > zaszczytną fuchę? I jaka będzie szubienica (model "stołeczek" czy "zapadnia")?
      > Konkurs na "kontrakt norymberski" wygrał pewien żydowski sgt. US Army z NYC,
      > co zgłosił się po obejrzeniu w kantynie filmu o obozach zagłady. W ramach swej
      > powinności miał też zbudować szubienicę typu "zapadnia" ze stryczkiem na 13
      > węzłów - klasyka anglosaska. Niestety, spartaczył - zapadnia była za wąska, w
      > wyniku czego Rosenberg i Frank rozbili sobie nosy, a w przypadku Riebbentropa
      > zawiązał za krótki sznur dla wychudłego skazańca (błąd lekarza przy ważeniu,
      > źle wygotowany lub niedostatecznie namydlony sznur?), więc biedny Achimek
      > wisiał i charczał aż 20 minut i dopiero pociągnięcie za nogi przez litościwego
      > kata przerwało mu kręgi szyjne. Tak to bywa, gdy zatrudnia się amatorów...

      z racji Twojej manii technologicznej kilka linków doprecyzowujących ogólną
      wiedzę sztuki katowskiej:

      - typologia technologii wieszalniczych (to co w uproszczeniu nazywasz modelami
      "stołeczek" versus "zapadnia" - m.in. poglądowo przedstawione niebezpieczeństwa
      dekapitacji przy tzw. long drop'ie)

      http://en.wikipedia.org/wiki/Hanging

      - rozprawienie się z mitem 13 owinięć liny w węźle szubienicznym - po pierwsze
      to pechowa liczba, po drugie zbyt duże tarcie przy tylu owinięciach gdzie dla
      lin z tworzyw naturalnych wystarczy 6-8 owinięć chyba, że masz bardziej "śliską"
      linę nylonową to więcej)

      http://en.wikipedia.org/wiki/Hangman%27s_knot

      - w końcu poglądowa tabela, która może Ci się przydać by dokonać egzekucji w
      sposób skuteczny i humanitarny zarazem

      http://en.wikipedia.org/wiki/Official_Table_of_Drops

    • poloeschatolo Re: Dzisiaj egzekucja? 30.12.06, 01:50
      wygląda na to że tak:

      https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3820426.html

      ciekawe jak sprawny będzie kat i czy pozwoli na "humanitarne" odejście podsądnemu?

      p.s.
      "humanitarne" tzn. bez spowodowania zwiotczenia zwieraczy odbytu i cewki
      moczowej (to moja skromna opinia o niehumanitarnym rytuale szlachtowania
      jegomości w imię tzw. prawa.
      A jaki masz na to pogląd Ty kolejar'u?
    • poloeschatolo Re: Dzisiaj egzekucja? 30.12.06, 03:37
      Kolejar!

      pora na sen? na próbne umieranie?


      w Bagdadzie świadkowie zebrani

      http://www.rzeczpospolita.pl/News/1,20,51401.html#51401

      a Ty kolego sztukę katowską zaniedbujesz?
      nie czuwasz?
      świeczki Saddamowi nie zapalisz [']?

      obudź się!
      • kolejar Re: Dzisiaj egzekucja? 30.12.06, 05:06
        Czuwam. Chyba właśnie w tej chwili to się odbywa. Czekamy. Zastanawiają mnie
        tylko wciąż kwestie techniczne - np. jak będzie ze zwieraczami? Świeczki nie
        będę palił, ale w poczuciu empatii zaraz pójdę do kibla się wysrać...
        Ach! Właśnie dostałem maila z GW: WISI!!!
        • poloeschatolo Re: Już wisi!!! 30.12.06, 06:12
          zapomniałem o kwestiach teologicznych - jak Ty usprawiedliwiasz karę śmierci?
          Jak to godzisz ze swoim wyznaniem wiary? Gdzie w Twoim systemie religijnym jest
          miejsce na zabijanie?

          R.I.P. Saddamie
          • kolejar Re: Już wisi!!! 30.12.06, 08:06
            poloeschatolo napisała:

            > zapomniałem o kwestiach teologicznych - jak Ty usprawiedliwiasz karę śmierci?

            W kwestii teologicznej w zasadzie w ogóle nie usprawiedliwiam. W zasadzie, bo
            można wyobrazić sobie sytuację (i takie z pewnością bywały - jak, powiedzmy,
            Elena i Nicolai?), że do egzekucji dochodzi pod presją dobra publicznego -
            zgładzenie paru osób zapobiega rzezi setek, czy coś w tym rodzaju. Ale wtedy
            egzekucję trudno nazywać karą. To raczej śmierć w akcji - ktoś padł ofiarą mordu
            - czasem skrytobójczego, bo żywy zagrażał innym. W takich przypadkach i procesy
            są fikcją, ponieważ wyrok z reguły znany jest przed rozprawą, a i trybunały
            bywają różne - jak ten rumuński wojskowo-prawosławny z 1989. To zresztą ciekawy
            przypadek religio-kulturoznawczy. Nicolai zgodnie z tradycją sięgającą czasów
            Vlada Palownika uznawany był za transylwańskiego wampira, co zgrabnie tłumaczy
            obecność popów w składzie trybunału. Większe wątpliwości budzić może egzekucja
            Eleny, ale ją z kolei uznano za Elżbietę Batory. Otwartym pozostaje pytanie, czy
            zgładzenie Saddama przyczyni się do stabilizacji sytuacji w Iraq. Ja tego nie
            potrafię w tej chwili przewidzieć, tylko mam intuicyjną nadzieję, że tak, skoro
            tak się stało. Duża część ludności tego pragnęła. Może ukatrupienie Saddama ich
            jakoś ukoi, obniży poziom złych emocji?

            > Jak to godzisz ze swoim wyznaniem wiary?

            Powyżej wyjaśnione.

            Gdzie w Twoim systemie religijnym jest
            > miejsce na zabijanie?

            Miejsce na zabijanie może (nie musi) znaleźć się w akcji obronnej i nigdzie więcej.
            • hurysa1 Re: Już wisi!!! 30.12.06, 12:28
              kolejar napisał:

              >. Otwartym pozostaje pytanie, cz
              > y
              > zgładzenie Saddama przyczyni się do stabilizacji sytuacji w Iraq. Ja tego nie
              > potrafię w tej chwili przewidzieć, tylko mam intuicyjną nadzieję, że tak, skoro
              > tak się stało. Duża część ludności tego pragnęła. Może ukatrupienie Saddama ich
              > jakoś ukoi, obniży poziom złych emocji?
              >

              Raczej stworzy z dyktatora męczennika

              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3821479.html
              • sztuk6mistrz Re: Już wisi!!! 30.12.06, 13:49
                hurysa1 napisała:


                > Raczej stworzy z dyktatora męczennika

                Pozwolę się nie zgodzić. Moze być tylko dla jego klanu to śmierć męczeńska. Dla
                terrorystów i innej maści bandytów - wygodnym usprawiedliwieniem dalszej rzezi.
                Dla Arabów Husain to albo były dyktator, albo wódz, który wpadł w ręce wroga,
                czyli stracił twarz; już się go nie boją, więc go nie szanują.
                • breslauer81 Ech... 30.12.06, 14:00
                  A ja tam twierdzę, że żle się stało że S.H. zawisł na stryczku. Pomijając ryzyko
                  dalszej destabilizacji sytuacji w Iraku przez ekstermistów, w których ręce wpadł
                  znakomity argument przeciwko "okupantom i kolaborantom" po pewne zasady moralne
                  dzisiejszej Europy. Jeśli ktoś ma problem z pogodzeniem się z myślą że Husajnowi
                  uszło coś na sucho nie trzeba - moim skromnym zdaniem - go zabijać, są inne
                  sposoby na wyeliminowanie ze społeczeństwa, bo tylko o to nam właściwie powinno
                  chodzić. Cofnąć czasu się nie da, żadna kara na Husajnie nie naprawi krzywd
                  wyrządzonych jego dyktaturą.
                  • sztuk6mistrz Re: Ech... 30.12.06, 14:28
                    Kara na Husajnie jako przestroga dla innych tego typu watażków jest owszem mocno
                    wątpliwa - nie działa to na ich wyobraźnię. Kara jako zemsta, ta forma ma długą
                    tradycję wśród Arabów, lecz powinien ją wykonać bliski ofiary mordów Husajna.
                    Najbardziej myślę o tej formie kary jako elemencie głuszącym nasze sumienia,
                    które jako tzw. opinia społeczna nie potrafimy zmusić rządzących do
                    przyzwoitości tu i gdziekolwiek indziej, kiedy jest jeszcze na to czas.
                      • kolejar Re: Likwidacja niewygodnego świadka 30.12.06, 21:04
                        poloeschatolo napisała:
                        > w jakiej akcji obronnej padł ś.p. Saddam Husajn (Boże kimkolwiek jesteś miej
                        > jego duszę w opiece), bo tylko takie gładzenie przedstawicieli gatunku Homo
                        > sapiens uważasz za uzasadnione?

                        Rozsiekanie na zrazy Eleny i Nicolaia Ceaucescu miało spowodować upadek morale
                        wciąż stawiających opór Securitate. I rzeczywiście zaraz skapitulowali, ale
                        oczywiście nie ma pewności, czy dzięki temu mordowi rytualnemu.
                        W sprawie Saddama mogą istnieć różne przesłanki:
                        1. pisałem wcześniej o pacyfikacji nastrojów w Iraq, co dyskutanci poddają w
                        wątpliwość, ale dusza arabska jest trochę inna od naszej i być może takie
                        symboliczne zaspokojenie żądzy zemsty uspokoi trochę np. Szyitów i Kurdów;
                        2. sam sobie odpowiedziałeś, bo dalsze ciąganie Saddama po trybunałach za resztę
                        zbrodni mogło nie być wygodne dla bardzo wielu, więc bronili się w ten tak
                        prosty sposób;
                        3. w nawiązaniu do powyższego ciekawy byłby z pewnością proces o gazowanie
                        Kurdów w kontekście sytuacji w regionie i NATO.
                    • kolejar Re: Ech... 30.12.06, 20:50
                      sztuk6mistrz napisał:
                      Kara jako zemsta, ta forma ma długą
                      > tradycję wśród Arabów, lecz powinien ją wykonać bliski ofiary mordów Husajna.

                      Z pewnością tak właśnie się stało. Był casting na kata, zgłaszały się setki,
                      może tysiące krewnych ofiar. W 1946 w USA casting do Norymbergi wygrał Żyd.
    • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 30.12.06, 21:08
      No i w czym problem? Husajn dostał to, na co zasłużył i taki finał tego satrapy był do przewidzenia od kiedy go pojmano. Tak samo w sumie był do przewidzenia jęk lewactwa jednoczącego się świata, które darło, i drze się nadal, w niebogłosy o tym, jakiej to strasznej zbrodni się dopuszczono.
      • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 30.12.06, 21:39
        gonzales.wroclaw napisał:

        > No i w czym problem?

        Problemów jest bardzo dużo, od filozoficznych do praktycznych. O filoficznych
        nie będę pisał. Praktyczne to Święta Ofiarowania w pierwszy dzień, którego
        odbyła się ta egzekucja. Po wyrokach w Norymberdze zbrodniaże nie byli wieszani
        w Wielkanoc. To mi wygląda na premedytację bo o aż taką głupotę Amerykanów nie
        podejrzewam, a w jakim celu nie poczekano kilku dni nie potrafię sobie
        wyobrazić. To bardzo źle rokuje.

        > Husajn dostał to, na co zasłużył i taki finał tego satrapy
        > był do przewidzenia od kiedy go pojmano.

        Został skazany za spowodowanie śmierci 148 ludzi (sam nie zabijał). Od wielu
        miesięcy w Iraku dzień w dzień ginie około 100 osób. Kto to spowodował?

        > Tak samo w sumie był do przewidzenia
        > jęk lewactwa jednoczącego się świata, które darło, i drze się nadal, w niebogło
        > sy o tym, jakiej to strasznej zbrodni się dopuszczono.
        >

        Wkraczasz w rozważania ideologiczne, a one nie niosą zazwyczaj żadnej treści.
        • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 30.12.06, 22:46
          napoj.chmielowy napisał:

          > Problemów jest bardzo dużo, od filozoficznych do praktycznych. O filoficznych
          > nie będę pisał. Praktyczne to Święta Ofiarowania w pierwszy dzień, którego
          > odbyła się ta egzekucja. Po wyrokach w Norymberdze zbrodniaże nie byli wieszani
          > w Wielkanoc. To mi wygląda na premedytację bo o aż taką głupotę Amerykanów nie
          > podejrzewam, a w jakim celu nie poczekano kilku dni nie potrafię sobie
          > wyobrazić. To bardzo źle rokuje.

          Sposób postępowania Amerykanów w Iraku to temat na oddzielną dyskusję, ale jeżeli chodzi o datę egzekucji to z tego co wiem, to wieszali go Irakijczycy, i to oni się tak pospieszyli.

          > Został skazany za spowodowanie śmierci 148 ludzi (sam nie zabijał).

          Ale przecież skala jego przewinień nie kończy się na tych 148 ludziach, prawda?

          Od wielu
          > miesięcy w Iraku dzień w dzień ginie około 100 osób. Kto to spowodował?

          To dobry argument, w stylu: to prawda, że zamykamy ludzi za nieprawomyślne poglądy, ale u was biją Murzynów.

          > > Tak samo w sumie był do przewidzenia
          > > jęk lewactwa jednoczącego się świata, które darło, i drze się nadal, w ni
          > ebogło
          > > sy o tym, jakiej to strasznej zbrodni się dopuszczono.
          > >
          >
          > Wkraczasz w rozważania ideologiczne, a one nie niosą zazwyczaj żadnej treści.

          Nie wkraczam w żadne rozważania ideologiczne, po prostu komentuję rzeczywistość.
          • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 30.12.06, 23:42
            gonzales.wroclaw napisał:


            > Sposób postępowania Amerykanów w Iraku to temat na oddzielną dyskusję, ale jeże
            > li chodzi o datę egzekucji to z tego co wiem, to wieszali go Irakijczycy, i to
            > oni się tak pospieszyli.
            >

            To masz bardzo dobre informacje, Możesz zdradzić źródło?

            > > Został skazany za spowodowanie śmierci 148 ludzi (sam nie zabijał).
            >
            > Ale przecież skala jego przewinień nie kończy się na tych 148 ludziach, prawda?
            >

            Za pozostałe morderstwa nie został jeszcze osądzony.

            >
            > Od wielu
            > > miesięcy w Iraku dzień w dzień ginie około 100 osób. Kto to spowodował?
            >
            > To dobry argument, w stylu: to prawda, że zamykamy ludzi za nieprawomyślne pogl
            > ądy, ale u was biją Murzynów.
            >

            To tylko zwrócenie uwagi na to, że bardzo dużo Irakijczyków wspomina dyktaturę
            Saddama jako czas porządku, bezpieczeństwa i dostatku.

            >
            > Nie wkraczam w żadne rozważania ideologiczne, po prostu komentuję rzeczywistość
            > .

            Ideologicznie komentujesz rzeczywistość.
            • kolejar Re: Dzisiaj egzekucja? Pięknie! 31.12.06, 08:26
              Ostatniego wieczoru był u mnie Ł. - dr konstytucjonalista z UWr. Był zachwycony
              egzekucją jako 2-gim od Norymbergi tego typu wydarzeniem. Powspominaliśmy trochę
              z rozrzewnieniem (przy dobrym trunku) Małżonków Ceaucescu - Oni byli No 1 po
              Norymberdze - Hospody pomyłuj Im...
              Wracając jednak do Saddama, to egzekucyjka ze wstępnych doniesień wygląda
              całkiem, całkiem... Sznur gruby i długi, węzłów sporo... Kaci też całkiem
              niczego... Podobno nakręcono to na video. Powinni udostępnić, bo inaczej całość
              straciłaby jakikolwiek sens. Przypomniał mi się epizod w średniowiecznej Anglii,
              gdy przegrany książę został poćwiartowany, a szczątki książę zwycięski kazał
              wystawić na widok publiczny, aby nikt nie miał wątpliwości, że ów przegrany
              zginął. Ale tu też chodzi o sztukę. Takie spektakle artystycznie są potrzebne
              czasem, żeby publiczność wiedziała, że w ogóle są możliwe. Dlatego jedynym moim
              zastrzeżeniem do faktu powieszenia (w pięknym, anglosaskim stylu!) Saddama jest
              to, że nie odbyło się to publicznie. Ale nadzieja trwa w tym video... Jednego
              screenshota już mam...
              A jakby nie było kogo wieszać, to zapisuję się na casting do roli skazańca. Całe
              życie cierpię na depresje i manię samobójczą, ale nie mogę nic zrobić z powodów
              mistycznych. A cierpienia dawno już mi się znudziły!
              • poloeschatolo Re: Dzisiaj egzekucja? Pięknie! 31.12.06, 11:36
                kolejar napisał:

                > Wracając jednak do Saddama, to egzekucyjka ze wstępnych doniesień wygląda
                > całkiem, całkiem... Sznur gruby i długi, węzłów sporo... Kaci też całkiem
                > niczego... Podobno nakręcono to na video. Powinni udostępnić, bo inaczej
                > całość straciłaby jakikolwiek sens.

                generalnie bredzisz bo wystarczy oglądnąć filmik i przekonać się jakim
                partactwem było zaszlachtowanie Saddama - prawie "ukręcona" głowa, krwawe
                podbiegnięcia skóry na lewej stronie twarzy - to według Ciebie do niczego kaci.
                Ciekawe...
                Jeśli oglądałeś film z ostatnimi chwilami życia ś.p. Saddama to przypomnij
                sobie jak założono mu pętlę stryczka zaciągając ją od lewej strony - to może
                dobrze tłumaczyć powyższe obrażenia. Jeśli przypominasz sobie zdjęcia ś.p.
                nazistów powieszonych w Norymberdze to w porównaniu do ówczesnego kata-żyda
                Bagdad był "niehumanitarną" fuszerką


                > Dlatego jedynym moim zastrzeżeniem do faktu powieszenia (w pięknym,
                > anglosaskim stylu!) Saddama jest to, że nie odbyło się to publicznie. Ale
                > nadzieja trwa w tym video... Jednego screenshota już mam...

                Jak zwykle panem et circenses. To ułatwia "zarządzanie" tłuszczą...

                > A jakby nie było kogo wieszać, to zapisuję się na casting do roli skazańca.
                > Całe życie cierpię na depresje i manię samobójczą, ale nie mogę nic zrobić z
                > powodów mistycznych. A cierpienia dawno już mi się znudziły!

                Śmiem wątpić czy byś ten casting przeszedł, a Twój przypadek sugeruje
                konieczność odwiedzenia lek med psychiatra. Chociaż znając nieco lokalną
                specyfikę tego środowiska nie rokuję istotnej poprawy
                • kolejar Re: Dzisiaj egzekucja? Pięknie! 31.12.06, 12:48
                  poloeschatolo napisała:
                  > Jeśli oglądałeś film z ostatnimi chwilami życia ś.p. Saddama to przypomnij
                  > sobie jak założono mu pętlę stryczka zaciągając ją od lewej strony...

                  Do tej pory nie miałem okazji obejrzeć filmiku, więc zupełnie nie wiem, o czym
                  piszesz. Tylko się domyślam. Węzeł powinien się znajdować ok. 2-4 cm za lewym
                  uchem - to wg sztuki katowskiej. Nie przeczę, że kaci robotę z Saddamem totalnie
                  spier... Wszak to byli amatorzy z castingu, a do tego najprawdopodobniej żądni
                  zemsty krewni ofiar Saddama. Nie wykluczam też, a nawet bardzo podejrzewam, że
                  byli gorsi w fachu od nowojorskiego Żyda-partacza z Norymbergi. Ów Żyd przeszedł
                  przynajmniej jakieś w miarę uczciwe szkolenie (nawet szafocik z szubieniczką
                  budował). W szkolenie katów z Bagdadu bardzo wątpię. Więc pewnie fuszerka była.
                  W Rosji się mawia: "Miało być dobrze, a wyszło jak zawsze".
            • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 08:39
              napoj.chmielowy napisał:

              > To masz bardzo dobre informacje, Możesz zdradzić źródło?

              Źródło: wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8664174&rfbawp=1167550163.324&ticaid=12f49

              Były prezydent Iraku, "obalony prawie cztery lata temu w wyniku amerykańskiej inwazji, zachował spokój, gdy iraccy strażnicy w czarnych kominiarkach prowadzili go do szubienicy w dawnej siedzibie saddamowskiego wywiadu wojskowego w Bagdadzie, która była miejscem tortur i straceń wielu ofiar reżimu." Wypowiedzi firmuje niejaki Sami al-Askari.

              > Za pozostałe morderstwa nie został jeszcze osądzony.

              Zgadza się, formalnie jeszcze nie został, ale przez dziesięciolecia nikt nie kwestionował jego odpowiedzialności za - chociażby - zagazowanie około 180.000 Kurdów, kąpanie przeciwników w kwasie solnym, czy też sekscesy synów, gwałcących kobiety i rozwalających protestujących przeciwko temu mężów.

              > To tylko zwrócenie uwagi na to, że bardzo dużo Irakijczyków wspomina dyktaturę
              > Saddama jako czas porządku, bezpieczeństwa i dostatku.

              Wcale się nie dziwię. W Polsce też znajdziesz dziesiątki tysięcy ludzi, którzy ciepło wspominają epokę Gierka, którzy - na przykład - nie mieli okazji mieć odbitych nerek w Radomiu czy też mieć przyjaciela Pyjasa.

              > Ideologicznie komentujesz rzeczywistość.

              Nie wyciągaj zbyt szerokich wniosków z użytego przeze mnie określenia "lewactwo" wink, bo to pewnie Ci chodzi.
              • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 12:23
                gonzales.wroclaw napisał:

                >
                > Źródło: <a
                href="wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8664174&rfbawp=1167550163.324&ticaid=12f49"
                target="_blank">wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8664174&rfbawp=1167550163.324&ticaid=12f49</a>
                >

                Tyle, że z tego źródła nie wynika kto był inicjatorem egzekucji w najważniejsze
                święto muzułmańskie. Są, chyba, tylko cztery możliwości:

                1) Amerykanie - zależało im na egzekucji w tym roku więc nie zwracali uwagi na
                taki drobny, kalendarzowy szczegół.
                2) Amerykanie - z premedytacją wybrali tę datę by pokazać kto tu rządzi.
                3) Szyicki rząd Iraku - pierwszy dzień Święta Ofiarowania u Szyitów jest
                opóźniony o 24h w stosunku do sunnickiego, więc poencjalnie nie ma sprawy, a
                pokaże się Sunnitom kto tu rządzi
                4) Pan Bóg - gdy chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera.


                > Wcale się nie dziwię. W Polsce też znajdziesz dziesiątki tysięcy ludzi, którzy
                > ciepło wspominają epokę Gierka, którzy - na przykład - nie mieli okazji mieć od
                > bitych nerek w Radomiu czy też mieć przyjaciela Pyjasa.
                >

                Wydaje mi się, że ze względu na drastyczność sytuacji w Iraku to porównanie
                jest, delikatnie mówiąc, nie na miejscu.

                >
                > Nie wyciągaj zbyt szerokich wniosków z użytego przeze mnie określenia "lewactwo
                > " wink, bo to pewnie Ci chodzi.

                Też, ale te zdania Twojego pierwszego postu to taka (przepraszam) bezmyślna
                kalka, która nie niesie żadnej treści (przynajmniej ja jej nie dostrzegam).
                • kolejar Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 12:38
                  Przepraszam, że się wtrącę. "Lewactwo" zawsze wszystko zwali na USA i Busha.
                  Tylko Kreml niewinny. W Iraq wszyscy oczywiście oburzeni beztialstwem wobec
                  biednego Męczennika Saddama - wg "lewactwa", a inni znów strzelają z kałaszy z
                  radości. Prawda, jak zwykle, leży gdzieś w politycznym centrum smile.
                  A ja jestem rodzinnie (PPS) prawdziwym socjalistą - SOCJALISTĄ - nie lewakiem.
                  • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 12:43
                    kolejar napisał:

                    > A ja jestem rodzinnie (PPS) prawdziwym socjalistą - SOCJALISTĄ - nie lewakiem.

                    Cieszę się, że widzisz różnicę pomiędzy ludźmi o poglądach lewicowych, z którymi zawsze przyjemnie powymieniać nikiedy odmienne argumenty, a lewicową ekstremą, która żadnej dyskusji nie uznaje.
                    • kolejar Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 13:11
                      gonzales.wroclaw napisał:
                      > Cieszę się, że widzisz różnicę pomiędzy ludźmi o poglądach lewicowych, z którym
                      > i zawsze przyjemnie powymieniać nikiedy odmienne argumenty, a lewicową ekstremą
                      > , która żadnej dyskusji nie uznaje.

                      Wg mnie ekstrema lewicowa to tacy ekscentrycy, którzy zawsze muszą być przeciw
                      wszystkiemu, co oficjalne, żeby dobrze się poczuć - bez względu na koszta.
                      "Lepiej być czerwonym niż martwym - powiedział rak, wskakując do wrzątku" -
                      pamiętasz to? smile
                      A ja też zawsze jestem przeciw, ale w sztuce i życiu prywatnym - dlatego pełnię
                      funkcję menela, a nie gwiazdy jazz-rocka, literatury, dziennikarstwa, albo
                      przynajmniej członka Rady Nadzorczej Grupy PKP S.A. Politycznie staram się
                      szukać porozumienia "pro publico bono".
                        • kolejar Re: Do Kolejara 31.12.06, 13:29
                          napoj.chmielowy napisał:

                          > Mam prośbę - przenieś dyskusję na temat lewactwa i prawiczków do specjalnego
                          > wątku. Tutaj, moim zdaniem, nie przystoi i jest zupełnie nie na temat.

                          Może masz rację, ale są dwie kwestie:
                          1. w tym wątku jakoś samo to z siebie nieuchronnie wyszło;
                          2. przedmiotowy wątek pewnie założę (albo Ty, albo jeszcze ktoś) jutro, bo na
                          dzisiejszy dzień muszę się wyłączyć a zabrać się za porządki, bo impreza - może
                          na Vulcanie (?) - Ty masz klucz, a jak nie, to u mnie będziemy coś grać
                          (przyjdzie moja kochana Lady P.!) i cudownie śpiewać, trunki jakieś są, aby
                          tylko było pokojowo - peace & love, Lady kończy pracę o 16, a ch... z tym
                          Saddamem - na pohybel mu, a modlę się i tak za duszę Jego, nie wiem, co tu
                          jeszcze napisać?
                • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 12:41
                  > Tyle, że z tego źródła nie wynika kto był inicjatorem egzekucji w najważniejsze
                  > święto muzułmańskie. Są, chyba, tylko cztery możliwości:
                  >
                  > 1) Amerykanie - zależało im na egzekucji w tym roku więc nie zwracali uwagi na
                  > taki drobny, kalendarzowy szczegół.
                  > 2) Amerykanie - z premedytacją wybrali tę datę by pokazać kto tu rządzi.
                  > 3) Szyicki rząd Iraku - pierwszy dzień Święta Ofiarowania u Szyitów jest
                  > opóźniony o 24h w stosunku do sunnickiego, więc poencjalnie nie ma sprawy, a
                  > pokaże się Sunnitom kto tu rządzi
                  > 4) Pan Bóg - gdy chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera.

                  Cóż, wersja 1 lub 3 są najbardziej prawdopodobne.

                  > Wydaje mi się, że ze względu na drastyczność sytuacji w Iraku to porównanie
                  > jest, delikatnie mówiąc, nie na miejscu.

                  Dlcazegoż by nie? Przecież porównuję pewną sytuację psychologiczną, kiedy ludzie po znaczącej zmianie politycznej w kraju oczekiwali znaczącej zmiany (poprawy) swojej sytuacji osobistej; kiedy ta nie nastąpiła, wspominają ciepło dawne czasy, ponieważ nie pamiętają już (albo nie chcą pamiętać) jak to było naprawdę.

                  > Też, ale te zdania Twojego pierwszego postu to taka (przepraszam) bezmyślna
                  > kalka, która nie niesie żadnej treści (przynajmniej ja jej nie dostrzegam).

                  Szanuję Twoje prawo do własnej interpretacji moich wypowiedzi.
                  • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 13:05
                    gonzales.wroclaw napisał:

                    >
                    >
                    > Dlcazegoż by nie? Przecież porównuję pewną sytuację psychologiczną, kiedy ludzi
                    > e po znaczącej zmianie politycznej w kraju oczekiwali znaczącej zmiany (poprawy
                    > ) swojej sytuacji osobistej; kiedy ta nie nastąpiła, wspominają ciepło dawne cz
                    > asy, ponieważ nie pamiętają już (albo nie chcą pamiętać) jak to było naprawdę.
                    >

                    Na prawdę nie widzisz różnicy? To zupełnie nie są te same sytuacje
                    psychologiczne. Takie porównanie jest bez sensu!
                    • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 13:27
                      napoj.chmielowy napisał:

                      > Na prawdę nie widzisz różnicy? To zupełnie nie są te same sytuacje
                      > psychologiczne. Takie porównanie jest bez sensu!

                      Naprawdę nie dostrzegasz prostej zależności kierującej umysłem szarego człowieka: miało być o wiele lepiej, a jest tak samo jak było (a dla niektórych nawet gorzej), więc podświadomie wracamy do czasów, kiedy (jak nam się wydaje) było lepiej (chociaż tak naprawdę nie było)?
                      • kolejar Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 13:33
                        gonzales.wroclaw napisał:
                        miało być o wiele lepiej, a jest tak samo jak było

                        To mój ukochany dowcip rosyjski/sowiecki: "Miało być dobrze, a wyszło jak
                        zawsze". Chciałbym, żeby wreszcie było inaczej niż zawsze i mam nadzieję, że to
                        inaczej już się zaczęło...
                      • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 13:50
                        gonzales.wroclaw napisał:


                        > Naprawdę nie dostrzegasz prostej zależności kierującej umysłem szarego człowiek
                        > a: miało być o wiele lepiej, a jest tak samo jak było (a dla niektórych nawet g
                        > orzej), więc podświadomie wracamy do czasów, kiedy (jak nam się wydaje) było le
                        > piej (chociaż tak naprawdę nie było)?
                        >

                        To są, chyba, sprawy o wiele bardziej złożone. Twoje porównanie na bardzo
                        wysokim stopniu abstrakcji jest prawdziwe, ale abstra(za przeproszeniem)chujesz
                        od tylu istotnych różnic (których nie można nazwać szczegółami), że takie
                        zrównanie psychik jest karykaturalne. Porównujesz niespełnione marzenia o
                        dobrobycie materialnym połączonym z bezpieczeństwem socjalnym z realnym
                        zagrożeniem życia w każdej chwili i każdym miejscu. Zastanów się.
                        • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 15:30
                          napoj.chmielowy napisał:

                          > To są, chyba, sprawy o wiele bardziej złożone. Twoje porównanie na bardzo
                          > wysokim stopniu abstrakcji jest prawdziwe, ale abstra(za przeproszeniem)chujesz
                          > od tylu istotnych różnic (których nie można nazwać szczegółami), że takie
                          > zrównanie psychik jest karykaturalne. Porównujesz niespełnione marzenia o
                          > dobrobycie materialnym połączonym z bezpieczeństwem socjalnym z realnym
                          > zagrożeniem życia w każdej chwili i każdym miejscu. Zastanów się.

                          Zastanowiłem się. I w jednym, i w drugim wypadku mamy do czynienia z niespełnionymi marzeniami. W przypadku polskim mamy - jak słusznie zauważyłeś - marzenia o dobrobycie i bezpieczeństwie socjalnym. Marzenia te nie zostały spełnione w III RP, więc ludzie tęsknią do okresu, kiedy - jak im się wydaje - był i dobrobyt, i bezpieczeństwo (a jak powszechnie wiadomo były, na kredyt i krótkotrwałe).

                          W przypadku Iraku ludzie dobrze wspominają czasy Saddama, ponieważ oczekiwali od Amerykanów i dobrobytu, i bezpieczeństwa - nazwijmy to - fizycznego. Ponieważ to nie nastąpiło, część z nich ciepło wspomnia czasy dyktatury, ponieważ szybko zapomnieli jak było naprawdę - nie było ani dobrobytu, ani bezpieczeństwa, zaś główna zmiana dotyczy tego, że obecnie kulę w łeb można dostać za sam fakt istnienia, a przedtem z powodu konfliktu z sąsiadem, który miał szczęście być funkcjonariuszem systemu.

                          Są to spore różnice, ale mechanizm jest ten sam - brak zrealizowanych marzeń, który zwodzi nas do przeszłości. Dla przypomnienia - przedstawiłem i opisałem go jako kontrargument dla stwierdzenia, że są Irakijczycy, którzy twierdzą, że za czasów dykatury było lepiej. I tego nie neguję - wystarczy przecież spytać o to byłych funkcjonariuszy partii BAAS i innych pachołków reżimu aby uzyskać 100% twierdzących odpowiedzi. Jednak krótka lektura naprawdę długiej listy świetnie udokumentowanych zarzutów wobec Saddama et consortes pozwala zorientować się, że są to zwykłe mrzonki, takie jak te, które żywią polscy partyjniacy z lat 70. i naprawdę, w tym kontekście analogia jest jak najbardziej uzasadniona.
                          • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 15:52
                            (nie cytuję)
                            Jedno założenie w Twoim rozumowaniu jest bardzo podejrzane - "Irakijczycy
                            oczekiwali od Amerykanów". Historycznie, Szyici oczekiwali po "Wojnie w Zatoce"
                            wsparcia ich powstania przeciw Saddamowi. Zawiedli się, Amerykanie nawet nie
                            kiwnęli palcem w ich obronie i jak pokazuje istnienie radykalnych milicji
                            szyickich oczekują (w dużej liczbie) od Amerykanów jedynie tego aby opuścili ich
                            kraj. Sunnici napewno nie oczekiwali niczego od Amerykanów. Kurdowie oczekują
                            własnego państwa. Żadna grupa etniczna Irakijczyków Amerykanów tam nie zapraszała.
                            • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 16:16
                              napoj.chmielowy napisał:

                              > (nie cytuję)
                              > Jedno założenie w Twoim rozumowaniu jest bardzo podejrzane - "Irakijczycy
                              > oczekiwali od Amerykanów". Historycznie, Szyici oczekiwali po "Wojnie w Zatoce"
                              > wsparcia ich powstania przeciw Saddamowi. Zawiedli się, Amerykanie nawet nie
                              > kiwnęli palcem w ich obronie i jak pokazuje istnienie radykalnych milicji
                              > szyickich oczekują (w dużej liczbie) od Amerykanów jedynie tego aby opuścili ic
                              > h
                              > kraj. Sunnici napewno nie oczekiwali niczego od Amerykanów. Kurdowie oczekują
                              > własnego państwa. Żadna grupa etniczna Irakijczyków Amerykanów tam nie zaprasza
                              > ła.

                              W takim razie przyjmij, że użyłem pewnego skrótu myślowego. Jeżeli okres dykatury dla przeciętnego Irakijczyka oznaczał okres nędzy i życia w ciągłym poczuciu zagrożenia, to po jej upadku miał prawo oczekiwać, że sytuacja się zmieni na lepsze, tym bardziej, że Amerykanie prowadzili dość agresywną propagandę, jak to teraz będzie super. W tym kontekście mieli prawo oczekiwać od wyzwolicieli-okupantów pewnej poprawy sytuacji (abstrahując od Twoich raczej słusznych uwag), czyż nie?
                              • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 16:33
                                gonzales.wroclaw napisał:

                                >
                                > W takim razie przyjmij, że użyłem pewnego skrótu myślowego. Jeżeli okres dykatu
                                > ry dla przeciętnego Irakijczyka oznaczał okres nędzy i życia w ciągłym poczuciu
                                > zagrożenia, to po jej upadku miał prawo oczekiwać, że sytuacja się zmieni na l
                                > epsze, tym bardziej, że Amerykanie prowadzili dość agresywną propagandę, jak to
                                > teraz będzie super. W tym kontekście mieli prawo oczekiwać od wyzwolicieli-oku
                                > pantów pewnej poprawy sytuacji (abstrahując od Twoich raczej słusznych uwag), c
                                > zyż nie?
                                >
                                >

                                Prawdopodobnie masz rację, ale dotyczy to czasu do wyborów (nastroje się
                                uspokajały, frekwencja wyborcza była stosunkowo duża). Gdy po ukonstytuowaniu
                                się rządu przemoc nasiliła się, sądzę, że marzenia związane z obecnością
                                Amerykanów (jeżli jakieś były) rozwiały się zupełnie. Saddam będzie bohaterem i
                                męczennikiem dla pewnej grupy (mniejszości, ale dość licznej) Irakijczyków, ale
                                obawiam się, że w świecie muzułmańskim, im dalej od Iraku tym jego legenda
                                nęczennika i bohatera walki będzie napędzać "antyzachodniość".
                                • gonzales.wroclaw Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 16:48
                                  napoj.chmielowy napisał:

                                  > Prawdopodobnie masz rację, ale dotyczy to czasu do wyborów (nastroje się
                                  > uspokajały, frekwencja wyborcza była stosunkowo duża). Gdy po ukonstytuowaniu
                                  > się rządu przemoc nasiliła się, sądzę, że marzenia związane z obecnością
                                  > Amerykanów (jeżli jakieś były) rozwiały się zupełnie.

                                  I w ten oto sposób osiągnęliśmy pewien konsensus.

                                  Saddam będzie bohaterem i
                                  > męczennikiem dla pewnej grupy (mniejszości, ale dość licznej) Irakijczyków, ale
                                  > obawiam się, że w świecie muzułmańskim, im dalej od Iraku tym jego legenda
                                  > nęczennika i bohatera walki będzie napędzać "antyzachodniość".

                                  Być może tak będzie, ale jeśli dobrze pamiętam, to mimo wszystko Saddam nie miał zbyt dobrej opinii w świecie arabskim, chociażby z uwagi na jego panarabistyczne dążenia. Niemniej jednak z pewnością znajdą się zręczni przywódcy pomniejszego kalibru, którzy wykorzystają jego "męczeńską śmierć" do propagandowych celów. Z drugiej strony warto pamiętać, że świat zachodni jest znienawidzony do tego stopnia, że śmierć irackiego dyktatora być może nie wpłynie znacząco na nastroje.

                                  W każdym razie za polemikę dziękuję i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
                              • kolejar Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 16:48
                                A wiecie co? Ja coraz częściej myślę tak: ten Iraq to przecież jakiś sztuczny
                                twór Zjednoczonego Królestwa. Południe z Basrą do Iranu. Północ to Kurdystan (co
                                na to reżym turecki smile ), środek to już nie wiem - do Syrii Asada?
                                W każdym razie interesująco brzmi koncepcja Zbiga Brzezińskiego - konferencja
                                panarabska z udziałem pewnych mocarstw spoza (USA + UE + oczywiście Federacja R.
                                + Chiny). W wyniku tego powstałby pewnie jakiś kolejny reżym autorytarny o nieco
                                łagodniejszym jednak obliczu od tego BAAS. W demokrację typu euro poza Europą i
                                wyjątkami trudno jakoś uwierzyć. W kontekście chińskich obozów koncentracyjnych
                                oraz masowych egzekucji mówi się wręcz o "innej koncepcji praw człowieka".
                                Znaczy - dopuszczającej obozowo-egzekucyjną codzienność. I o tym dyskutujemy?
                                Powieszenie zbrodniarza Husajna to straszliwa zbrodnia amerykańsko-burżuazyjna,
                                a zbrodnie husajnowskie mieściły się w innej koncepcji praw człowieka. Podobnie
                                było z Workutą i Kołymą. Współczujcie dalej ludobójcom - biedny Milosevic pod
                                amerykańskimi bombami - znam to i pamiętam Drogie Lewactwo. Owszem, współczuję
                                Ulrice Meinhoff Jej głupoty, ale już ręcznika i kaloryfera, na którym ją ktoś
                                (Urząd Ochrony Konstytucji RF?) powiesił w celi - mniej, ale współczuję mimo
                                wszystko. Jak Jeremiasz B. "Baranina", czy inna Kiełbasa, Masa lub Słonina.
                                Niech żyje socjalizm! - byle nie totalitaryzm.
                                • napoj.chmielowy Re: Dzisiaj egzekucja? 31.12.06, 17:13
                                  Tak się rozpędziłeś Kolejarzu, że zupełnie nie zrozumiełem o czym piszesz.
                                  Wspólczucie (czyli współodczuwanie) jest ściśle powiązane z moją religią
                                  (buddyzm mahajana) lecz w tej dyskusji z Gonzalezem nie o tym było, tylko o
                                  ewentualnych skutkach politycznych powieszenia Saddama. Możesz pisząc
                                  przystopować trochę słowotok? Będziesz (dla mnie) bardziej zrozumiały.
        • poloeschatolo Re: Będzie dużo niepotrzebnej śmierci. 31.12.06, 17:35
          kolejar napisał:

          > To do tej pory było więcej niż dużo. Myślę i mam nadzieję - wbrew krakaniom -
          > że niepotrzebnej śmierci będzie mniej i w ogóle śmierci będzie mniej.

          pobożne życzenia

          z racji globalnego wzrostu liczby ludności śmierci w liczbach bezwzględnych
          będzie coraz więcej

          i jeszcze jedno - kluczowe pytanie do ciebie Kolejar'u:

          Jaka/czyja śmierć jest potrzebna?
            • poloeschatolo Re: Będzie dużo niepotrzebnej śmierci. 31.12.06, 17:58
              hurysa1 napisała:

              > poloeschatolo napisała:
              >
              > >
              > > Jaka/czyja śmierć jest potrzebna?

              Pytanie było do Kolejar'a (którego logika mnie powala...) i który mam nadzieję
              udzieli na nie odpowiedzi.

              > Potrzebna jest śmierć samca modliszki by na świat mogło przyjść potomstwo
              > jego i pani modliszkowej (niektóre pajęczaki też tak mają).

              To niezupełnie prawda, powyższą sytuację powinno się traktować jako wypadek
              przy tzw. pracy (jednym z najważniejszych etapów cyklu życiowego jakim jest
              prokreacja)


              • hurysa1 Re: Będzie dużo niepotrzebnej śmierci. 31.12.06, 19:19
                poloeschatolo napisała:

                >
                > To niezupełnie prawda, powyższą sytuację powinno się traktować jako wypadek
                > przy tzw. pracy (jednym z najważniejszych etapów cyklu życiowego jakim jest
                > prokreacja)
                >

                Najczęściej ten "wypadek" zdarza się gdy jest w okolicy mało pożywienia.
    • poloeschatolo żyjemy w kulturze obrazkowej i inne refleksje 31.12.06, 17:51
      oficjalne video z egzekucji ś.p. Saddama

      https://www.youtube.com/watch?v=qzs4kjWyrEU

      oraz bardziej "intymne" (wcześniej trzeba potwierdzić swoją zdolność do
      podejmowania czynności prawnych)

      https://www.youtube.com/watch?v=jP94A6MKS9k

      refleksje:

      gdyby nie opóźniony o 70 lat rozwój technologiczny to mielibyśmy dostępne (w
      sieci czy innym wynalazku) nagrania śmierci w komorach gazowych

      zabijanie w imieniu tzw. "prawa" jest usankcjonowaną jatką

      rząd irakijski to wyższa kultura niż Putin, który nakazał pochowanie Maschadowa
      w anonimowej mogile
          • sztuk6mistrz Re: profanacja 03.01.07, 17:57
            napoj.chmielowy napisał:

            > sztuk6mistrz napisał:
            >
            > >
            > > Wiedzą ci co żyją - jeśli nie odczuwasz różnicy, to już nie zyjesz.
            >
            > Rozmawiasz z duchami? (nie mylić z "Wakacje z duchami")

            Mam nieodparte wrażenie, że nieustannie. Choćby tu na tym forum. No udowodnij
            swoją cielestność ożywioną? Albo Rita, albo Hurysa, Anu-anu, Lillalu, Eddie.
            Przecież jesteście duchami - sam was wymyśliłem. Np. Kolejar, duch szlaków
            żelaznych. Ryko toż to demon układu rządzącego! Map4 - duch zesłańców za chlebem
            itd.
            • orzeszkur Re: profanacja 03.01.07, 18:56
              W tym świecie etosowi rycerskiemu towarzyszy komizm absurdalny. A oficjalne
              oświadczenie o poszanowaniu zwłok jest puentą godną dobrego wojaka Szwejka.
              Kolejar trafnie to postrzega.
            • map4 Re: profanacja 15.01.07, 17:32
              > Map4 - duch zesłańców za chlebem
              > itd.

              Gdyby już jakiś czas temu zechciało Ci się ruszyć cztery litery na piwo
              forumowe, to przekonałbyś się organoleptycznie o cielesności duchów pod
              nickami tomek854, no.logo czy też skromnie niżej podpisany.

              Piwo się lało, muzyka grała, gadana nawijana była. Można się było nawet
              wzajemnie dotknąć, jak ktoś lubi wink
        • sztuk6mistrz Re: profanacja 03.01.07, 22:40
          anu_anu napisała:

          > Hmm
          > No całkiem wyraźnie czuję, że żyję. Na szczęście nie tylko wtedy gdy boli mnie
          > głowa...

          Eee tam, forum internetowe jako dowód istnienia? Przecież mogłaś powstać w
          głowie moderatora, a moderator to Matka Boska, to już ustaliliśmy, więc ty
          jesteś duchem. Kto tu kreci talerzykiem?
          • kolejar Re: profanacja 04.01.07, 03:03
            sztuk6mistrz napisał:
            moderator to Matka Boska, to już ustaliliśmy, więc ty
            > jesteś duchem. Kto tu kreci talerzykiem?

            Wprawdzie powyższe nie do mnie było napisane, ale ta dyskusja o duchach bywa
            interesująca... Tak, przyznaję się do bycia duchem - przynajmniej na tym forum.
            Pojawiam się, znikam, czasem kogoś straszę, żeby zwrócić uwagę na swoje
            istnienie - jak to wszystkie straszące duchy. Pisałem niedawno w innym wątku
            (Platon i krzesło) o czajniku bezprzewodowym, który mi się spalił. Wtedy byłem
            zdezorientowany, początkowo przyjąłem to nawet jako przypadek. Tylko, że była
            akurat 4 w nocy naszego czasu i herbatę gotowałem tak w trakcie oczekiwania i
            pisania czegoś tutaj. Pokojarzyłem fakty dopiero jakiś czas po otrzymaniu maila
            z GW z wiadomością, że właśnie o 4 zawisł Saddam, więc wygląda na to, że jakieś
            ciało energetyczne tego potwora spowodowało indukcyjnie przepięcie w obwodzie
            grzałki czajnika. Miałem szczęście, że nie znów w obwodach płyty głównej mojego
            nowego kompa, ale za to podziękować mogę tylko aniołom.
            No i teraz chyba znów muszę zniknąć na jakiś czas, bo dzieją się inne rzeczy
            strategicznie ważne dla mojego istnienia w pozostałych sferach bytu. Dużo do
            przemyślenia i zrobienia. Nowe zadania z pogranicza narodzin, życia i śmierci.
            Bardzo poważne. Brak miejsca na jakiekolwiek profanacje.
      • hurysa1 Re: Saddama życie pozagrobowe 15.01.07, 21:37
        napoj.chmielowy napisał:

        > Ciała astralne, mentalne i woluntarne powieszonego dyktatora Iraku mają się
        > całkiem dobrze. Potrafią zamknąć bloga i wywołać rechot.
        >
        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3850645.html

        Potrafią też zabijać

        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=28206
        • poloeschatolo kuzyni saddama żyją 16.01.07, 01:35
          no cóż jak się wzięli za wieszanie partacze to urywają skazańcom głowy. jatka do
          ósmej potęgi. mogliby jeszcze ich ciała rozrywać czołgami, a ciała astralne
          niszczyć w reaktorach plazmowych.

          teraz linki szczególnie dla toromistrza sztuki katowskiej:

          najwyższy kuzyn - Saddam Hussein execution with subtitles FULL UNCUT

          oraz kuzyni mniejsi - <a
          href="english.aljazeera.net/NR/exeres/8CC1A83F-A370-4BCA-9572-040F02794415.htm"
          target="_blank">Saddam aides buried in Awja</a>

          p.s.

          dla ewentualnego odreagowania polecam linkę href="www.pch.blog.pl/"
          target="_blank">pch</a>
          • poloeschatolo kuzyni saddama żyją - poprawka 16.01.07, 01:40
            no cóż jak się wzięli za wieszanie partacze to urywają skazańcom głowy. jatka do
            ósmej potęgi. mogliby jeszcze ich ciała rozrywać czołgami, a ciała astralne
            niszczyć w reaktorach plazmowych.

            teraz linki szczególnie dla toromistrza sztuki katowskiej:

            najwyższy kuzyn - Saddam Hussein execution with subtitles FULL UNCUT

            oraz kuzyni mniejsi - <a
            href="english.aljazeera.net/NR/exeres/8CC1A83F-A370-4BCA-9572-040F02794415.htm"
            target="_blank">Saddam aides buried in Awja</a>

            p.s.

            dla ewentualnego odreagowania polecam linkę pch
            • kolejar Re: kuzyni saddama żyją - poprawka 16.01.07, 17:05
              poloeschatolo napisała:
              > teraz linki szczególnie dla toromistrza sztuki katowskiej...

              Nie drwij sobie. Przecież wiesz, że w oczywisty sposób taka sztuka istnieje.
              Egzekucje w sprawie Saddama i innych są tego fundamentalnym dowodem. Ktoś
              powyżej zwrócił uwagę, iż wg tradycji arabskiej egzekucji winni dokonywać krewni
              ofiar. I tak właśnie się dzieje w Iraq. To niewyszkoleni amatorzy, dyletanci,
              partacze, a przy tym chorobliwie żądni zemsty. Stąd tak żenujący obraz tych
              czynności prawnych (z okrzykami "idź do piekła" i na cześć jakiegoś szyickiego
              ajatollacha).
              Swoją drogą w Rzplitej działała kiedyś przesławna Akademia Katowska w Bieczu,
              gdzie kształcono wysoko wykwalifikowany personel katowski na potrzeby większości
              państw ówczesnej Europy. W związku z tym podejrzewam, że kat obsługujący
              legendarną egzekucję Mary Stewart nie był absolwentem tej szkoły, bo walił
              biedaczkę kilka razy toporem po głowie, zanim trafił w szyję. Poza tym
              powieszenie skazańca (nawet w stylu anglosaskim) wydaje mi się czynnością
              znacznie łatwiejszą od obcinania głowy toporem lub mieczem (ostatnie
              praktykowane wciąż w Saudi Arabii).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka