wiosna sie zbliża choć powoli, potem lato.. czy macie jakies swoje sposoby na
zrzucenie zimowych kilogramów i boczków?

Mysle, ze ciekawie by bylo
podzielic sie swoimi magicznymi sposobami. Ja przez miesiąc czasu kazdego
ranka wcinam kleik zrobiony z płatków owsianych, otrebów i ryzu i mleka,
chadzam na basenik i pije duzo wody mineralnej niegazowanej. jak narazie
dziala, czuje sie lzej i silniej...z jednej tylko strony dobrze, ze wiosny
nie ma jeszcze bo wiecej czasu na regeneracje i zmiany...