18.09.08, 10:12
Wczoraj jadąc drogą z Małych Miłocic do Kopaliny, na wysokości
lasku, w którym rozbił sie w 1974 roku rosyjski samolot, kilka
matrów od drogi zobaczyłem palący się znicz. Jak większość nas
jestem ciekawski, więc po dojeździe do Kopaliny zapytałem
przechodnia co się stało? W odpowiedzi usłyszałe, że w sobotę zmarł
tam człowiek, mieszkaniec Miłocic, niejaki Kazimierz J. W środę był
pogrzeb. Ot, sprawa jakich wiele, jednak myślę, że kończenie życia w
polu, przy drodze nie jest właściwym miejscem. Bez względu na
przyczynę zgonu, przypomniało mi się słynne, że "nie znamy dnia ani
godziny". (*).
POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
Obserwuj wątek
    • petit7 Re: Znicz 18.09.08, 11:45
      Może ktoś wie więcej o tym zdarzeniu z 1974 roku. Czy ktoś zginął, może
      zachowały się zdjęcia?
      • mikoj50 Re: Znicz 18.09.08, 12:37
        Pamiętam osobiście dzień, w którym wydarzył sie ten wypadek. Lato,
        wakacje. Była piękna, słoneczna pogoda. Na niebie pojawiły się
        śmigłowce. Było ich kilka. Latały na obszarze od Oleśnicy do Oławy.
        Szybko rozeszła się wieść, że gdzieś niedaleko rozbił sie rosyjki
        samolot odrzutowy. Jeden pilot się katapultował i przeżył. Drugiego
        szukano z lotu ptaka. Teren został obstawiony milicją. Po jakimś
        czasie pojawili się Rosjanie. Daleko nie mieli, bo wtedy było ich u
        nas jak mrówek. Rowerami dojechaliśmy do Kopaliny, a na drogę do
        Miocic Małych już nikogo nie wpuszczano. Trochę było szkoda,
        ponieaważ każdy chciał zobaczyć miejsce katastrofy z bliska. Pilota
        nie znaleźli. Dopiero jak zaczęli ruszać wrak samolotu, okazało się,
        że jego ciało znajdowało się między skrzydłem a ziemią tak
        usytuowane, że wcześniej nikt nie mógł zorientować się, że on
        zginął. Teren został bardzo dokładnie oczyszczony z wszystkich
        pozostałości po samolocie. Chcieliśmy zobaczyć jak wyglądają
        strzępki blachy po katastrofie samolotu. Nasz ciekawość była wielka,
        ponieważ kiedyś w telewizji słyszeliśmy, że Wietnamczycy z blach
        zestrzelonych samolotów amerykańskich robili grzebienie. Niestety
        nic nie można było znaleźć. Tyle pamiętam z tamtego smutnego
        wydarzenia. Samolot rozbił się dokładnie w tym niewielkim lasku, po
        prawej stronie drogi między Kopaliną a MM. Wtedy ten sosnowy lasek
        był bardzo mały. Może kilkuletni. Dodam, że w okolicy było kilka
        rosyjskich lotnisk. Były również zapasowe. Wielu z nas zapewne
        pamięta, że jak pojechało się na grzyby do lasu między Grędziną a
        Miłocicami, to samoloty rosyjskie latały bardzo nisko. Po latach
        dowiedziałem się, że w okolicy pobliskiego Przeczowa mieli lotnisko
        zapasowe z podziemnymi hangarami. Opowiadali mi to ludzie, którzy
        widzieli to na własne oczy. Teraz tam już bardzo mało zostało. Po
        wyjeździe Rosjan okoliczna ludność rozebrała wszystko co tylko było
        możliwe. Wybieram się tam z pewnym znajomym, który wie w tej sprawie
        trochę więcej. Ale takie wyjazdy są dobe wiosną, kiedy jeszcze teren
        nie jest porośnięty trawą i innym zielskiem. Słyszałem, że odcinek
        drogi prawdopodobnie od Przeczowa do Bierutowa (jeden fragment) był
        dostosowany do startu i lądowania samolotów. Też muszę ustalić te
        fakty. Mnie takie sprawy bardzo interesują. Jak coś więcej ustalę to
        napiszę. Obiecuję.
        POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
        • neon2121 pełna podziwu 18.09.08, 12:56
          Bardzo fajnie czyta się Twoje teksty a ten szczególnie.Pozdrawiam
          • mikoj50 Re: pełna podziwu 18.09.08, 13:16
            Dzięki, miłe słowo stosunkowo mało kosztuje obdarowującego, ale dla
            obdarowanego jest cenne, bo cieszy. Moją dewizą jest pisanie prawdy.
            W tej całej naszej forumowej zabawie staram się być tylko sobą.
            POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
            • www88www Re: pełna podziwu 18.09.08, 13:28
              Cześć mikoj. Zapytam Ciebie bo na pewno będziesz znał odpowiedź. Jaszcze parę
              lat przy drodze do Oławy za Otokiem stał statecznik z samolotu. Jeśli wiesz skąd
              się tam wziął i co symbolizował to proszę napisz.
              Pozdrawiam
              • mikoj50 Re: pełna podziwu 18.09.08, 17:24
                Witam serdecznie. Temat tego obelisku za Starym Otokiem chyba już
                był przerabiany, tylko nie mam pewności czy na forum, czy w GPWO.
                Nie chcę uchodzić za wszechwiedzącego, dlatego jak ktoś będzie w
                stanie uzupełnić to co napiszę, to bardzo o to proszę. Ów obelisk
                był poświęcony pamięci rosyjskich pilotów, którzy zgnęli w
                pobliskiej okolicy. W związku z awarią samolotu usiłowali wylądować
                na polach za miastem. Legenda głosi, że gdyby nie ich poświęcenie,
                samolot ten spadłby na miasto. Czy tak było naprawdę, tego dzisiaj
                chyba już nikt nie jest w stanie potwierdzić.
                Znalazłem w archiwum GPWO.

                "Pomnik lotników, którzy zginęli pod Oławą w katastrofie lotniczej.
                Ten pomnik po prostu ukradli apolityczni złodzieje, i to dwukrotnie"

                Tyle mi wiadomo w tej sprawie.
                POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
                • www88www Re: pełna podziwu 18.09.08, 19:10
                  Teraz sobie przypominam. Legenda mówiła, że mogli się katapultować ale maszyna
                  mogła spaść na Oławę więc ją do końca pilotowali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka