14.03.09, 12:39
Kupiłam buty na zime Po miesiacu mi sie rozwaliły Dałam do reklamacji zrobili ale co z tego jak po tygodniu mi się rozwaliły Kobieta powiedziała że mi kasy nie odda że mam sobie coś innego wybrać Jak ona nic ciekawego nie ma co mam zrobić żeby oddała mi pieniądze??
Obserwuj wątek
    • heymdall Re: buty?? 14.03.09, 12:41
      ..a co na to jakieś przepisy i prawa konsumenta ? powinien być też dostępny
      ekwiwalent pieniężny ..
      --------------------------------------------------------------------
      - Żyje nam się coraz lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
      - To fajnie macie... - pomyślał naród
    • www88www Re: buty?? 14.03.09, 23:13
      www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=390
      Zażądaj na piśmie za potwierdzeniem (jak nie będą chcieli potwierdzić wyślij
      poleconym)wymiany butów na takie same. Pewnie juz takich nie mają i zgodnie z
      przepisami powinni oddać pieniądze.

      Nauczka nie kupować w naszych biznes budach, garażach, klitkach.
      • majeczka144 Re: buty?? 15.03.09, 17:09
        Buty kupiłam na targu.Kobieta twierdzi ze nie można było butów do reklamacji oddaćuncertain i dlatego mi kasy nie chcę oddać
    • majeczka144 Re: buty?? 24.03.09, 17:55
      Nie kupujcie butów na targu na końcu
    • mooreland Re: buty?? 25.03.09, 12:00
      Nie kupowac taniej chinszczyzny. Proste? Buty firmy RYLKO nie
      rozleca sie zapewniam!
      • allcapone Re: buty?? 25.03.09, 12:39
        Wszystko masz tam w linku, możesz babę męczyć do zwycięstwa a ona nie ma prawa
        wciskać Tobie innych butów, chyba że pójdzie na układ że w zamian za odstąpienie
        od reklamacji wybierzesz sobie inne obuwie (oczywiście droższe) i bez
        jakiejkolwiek dopłaty (w cenie tych butów które reklamowałaś). A jak nie to
        zarządaj nazwy jej firmy, telefonu a sprawę oprzyj o rzecznika praw konsumentów
        w Oławie i za żadne skarby nie dawaj babie paragonu, tylko w sytuacji gdy uzna
        reklamację. Mam tylko nadzieje że baba ma zarejestrowną działalność bo jak nie
        to sprawa się skomplikuje.

        Poprzez rzecznika załatwiałem sprawę mebli z panem Szelewiczem (w podkowie na
        Hirszfelda)Zawzięcie mi wciskał ciemnotę że on tylko sprzedaje a reklamacja to
        jest sprawa między mną a producentem. Udowodniłem mu boleśnie że jednak nie jest
        to sprawa tylko producenta i reklamację uznał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka