mamaaga5
11.08.05, 14:35
moja 6-cio letnia suczka porwala ostatnio foczke-zabawke i ubzdurala sobie, ze
to jej dziecko. Nigdzie sie bez niej nie rusza, caly czas lezy w kojcu i sie
do niej przytula. Nie bylby to problem, ale Siunka nie za bardzo chce juz
wychodzic na dwor, nawet zeby sie zalatwic. Zabiera ze soba foczke i nie wie
co z nia na ogrodku zrobic, wiec wraca do domu bez zalatwiania. Jak delikatnie
odebrac jej "dzieciatko", zeby to nie bylo dla niej przykre. Dodam, ze siunka
nie miala cieczki, wiec nie jest to ciaza urojona.
dzieki za pomoc