Dodaj do ulubionych

Pies ugryzł kobietę

26.09.05, 22:14
Jak w temacie.

Dziś po południu pomiędzy ulicami Solec/Dobra (za stacją benzynową) pies
ugryzł przechodzącą kobietę.
Właściciel psa poza ociągnięciem psa nic nie zrobił - nawet się nie
zainteresował ugryzieniem, na pytanie ugryzionej czy pies jest zaszczepiony i
widząc wyciąganą przez nią komórkę UCIEKŁ!

Pies był duży (owczarek niemiecki?) raczej z jasną i dłuższą sierścią
(ugryziona nie miała głowy do przypatrywania się psu).
Właściciel miał problemy z opanowaniem psa (pies go prawie ciągnął).
Pies pomimo, że ewidentnie jest agresywny nie miał kagańca.
Właściciel coś około 40-stki był w niebieskiej koszuli i ciemnych spodniach
(jeśli to czyta to niech wie, że go znajdę - wcześniej lub później).
Facet ewidentnie mieszka w okolicy (na jego nieszczęście ja też).

Chętnie zobaczę tu info kto z waszych sąsiadów ma takiego pieska (przypominam:
duży, dłuższa sierść, coś jak jasny owczarek niemiecki, agresywny).

Jak macie dzieci, małe rodzeństwo to warto przypomnieć, że ofiarami psów
zostają zwykle dzieci (niestety).
I warto takiego nieodpowiedzialnego "posiadacza psa" wcześniej zgłosić
policji/straży miejskiej zanim zdarzy się nieszczęście - wystarczająco dużo
ich już było ostatnio.
Obserwuj wątek
    • dakar112233 Porada na przyszłość 27.09.05, 09:21
      Pies który ugryzie pogryzie człowieka powinien wylądować na obserwacji - nie
      tyle chodzi tu o wściekliznę ale o to czy jest agresywny.

      Doświadczenie wskazuje, że pies który nie ma respektu wobec ludzi wcześniej lub
      później kogoś dotkliwie pogryzie (zwykle najpierw osoby obce, później
      właściciela) - w niektórych częsciach kraju do dziś ludzie stosują zasadę, że
      pasa który rzucił się na człowieka się profilaktycznie zabija.

      Osoby pogryzione przez psa (lub inne zwierzę np. kot, szczur, wiewiórka,
      nietoperz...) o którym nie wiadomo czy jest zaszczepiony powinny się zgłosić do
      najblizszego szpitala zakaźnego.
      W przypadku W-wy jest to szpital na Wolskiej 37 - w poniedziałki, środy i piątki
      w godzinach 8-16 jest tam lekarz który ocenia czy potrzebne jest szczepienie.
      Wscieklizna jest oczywiście nie uleczalna i kończy się śmiercią, a do zakażenia
      wystarczy kontakt śliny zwierzęcia z otarciem naskórka.
      Objawy u zwierzęcia to rozdrażnienie, potem agresja wobec obcych, następnie
      wobec właściciela - wodowstręt to już raczej ostatnie stadium i nie zawsze
      występuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka