gratkorn
16.11.05, 08:20
Odpowiadając na pytanie Krzysia, postanowiłam założyć nowy wątek, bo lubię
gotować i jeść,a na ewentualne austryjackie przepisy kulinarne MUSI być tu
gdzieś osobne miejsce. Tak więc:
Cześć Krzysztofie! Muszę Cię niestety rozczarować moją wiedzą na temat
styryjskich win (i nart - o zgrozo! - też)ponieważ na winach znam się tyle o
ile - preferuje półsłodkie albo całkiem słodkie - co czyni ze mnie
profanatorkę tego boskiego napoju (hi,hi).
Rodzina do której jeździmy pija różnego rodzaju (austryjackie, włoskie,
francuskie)wina stołowe - ponieważ mieszają je z niegazowaną wodą mineralną -
tzw. mischung, do którego jakoś ciążko mi się przyzwyczaić ze względu na
wytrawność wina i bezsmakowość wody. Dziwnym trafem zawsze smakują mi wina w
niebieskich butelkach - nawet te wytrawne. Tak więc jeśli znajdujemy się w
jakimś Buschenschangu (nie wiem jak się to pisze)- mam nadzieję, że te
przydomowe knajpki nazywają się tak na terenie całej Ausrii - to kupuje tam
miejscowe winko w pięknie ręcznie malowanej niebieskiej butelce i jest
pyszne !!! Smaku przy kosumpcji winka dodaje też widok miejscowych
bauerowskich smakołyków (wyrobu własnego oczywiście) na drewniane desce. Mąż
ponad winko przedkłada piwo - chociaż narzeka, że coś się stało ostatnio
złego z austryjaskimi browarami (Schwechater, Gosser, Puntigamer)bo nie może
w tym piwie odnależć dawnego smaku. Nasz zaprzyjaźniony austryjacki Pan Domu
uwielbia polskiego Żywca, chociaż ostatnio preferował Tyskie. Smaki się
zmieniają jak widać, więc może i ja (fanka kolorowych drinków i gorzkiej
żołądkowej)kiedyś zmienię smak i zacznę się delektować winami wytrawnymi.
Pozdrawiam i zachęcam do pisania tutaj o tym co wam najbardziej w Austrii
smakuje (dla mnie absolutnych hitem jest czarny olej!) i jak się to robi .....
Monika.