Dodaj do ulubionych

inżynieria

14.11.09, 23:45
Interesuje mnie kierunek inżynierii dlatego chciałabym się dowiedzieć jakie
przedmioty muszę zdawać na maturze i w jakim stopniu:podstawowe/rozszerzone i
ile pkt.najmniej powinnam zdobyć. NA której uczelni najlepsza jest inżynieria?
I ostatnie jak jest na studiach inżynieryjnych?słyszałam,że jest bardzo ciężko
i dlatego się przeraziłam. Pragnę studiować w tym kierunku,ale boję się,że
sobie nie poradzę[jestem przeciętną uczennica 1 liceum]
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: inżynieria IP: *.proxnet.pl 15.11.09, 02:16
      Jaka inżynieria?
      • czekokakauko Re: inżynieria 15.11.09, 15:31
        Jeszcze się nie zdecydowałam.
        Dlatego też byłabym wdzięczna za odpowiedź na moje pytania opisujące te
        najpopularniejsze "działy" inżynierii np. budowlana itd.
        • Gość: Michal Re: inżynieria IP: *.proxnet.pl 15.11.09, 16:13
          Zwiedź tą stronę

          www.kierunkistudiow.pl
          • redman32 Re: inżynieria 15.11.09, 16:28
            Rekrutacja na wszystkie politechniki jest prosta jak w mordę strzelił.
            Matematyka na wszystkich kierunkach i fizyka na większości. Chemia na
            technologię chemiczną, rysunek na architekturę, informa na informatykę. I tyle.
            Jeżeli masz więcej pytań to poszukaj na stronie politechniki która cię interesuje.
            • czekokakauko Re: inżynieria 15.11.09, 21:48
              Dziękuję bardzo. A jeszcze mam pytanie-do studiujących np. inżynierię
              budowlaną-jak ciężko jest?
              • dystansownik Re: inżynieria 15.11.09, 22:14
                > Dziękuję bardzo. A jeszcze mam pytanie-do studiujących np. inżynierię
                > budowlaną-jak ciężko jest?

                Budownictwo jeśli chodzi o poziom trudności jest średnie (choć sporo zależy też
                od uczelni). To taki kierunek dla ludzi, którzy chcą iść na polibudę, a nie mają
                pojęcia na co. Dlatego też jest jednym z obecnie najpopularniejszych kierunków
                technicznych i dlatego z pracą po nim lekko nie ma.

                Co do samego kierunku to średnio rozgarnięty człowiek, który jest dość pracowity
                i łatwo nie odpuszcza, bez problemu go skończy. Kwestia tylko tego jak szybko.
                Są ludzie, którym ukończenie tego kierunku zajmuje nawet z 8 lat, ale choć są
                głupi jak but i tak go w końcu kończą.

                Warto też wspomnieć o tym, że na ukończeniu studiów zabawa się nie kończy. Jak
                ktoś poważnie myśli o pracy w branży to powinien mieć znajomości, żeby dostać
                pracę po ukończeniu studiów oraz musi zrobić uprawnienia budowlane jeśli chce
                pełnić tzw. samodzielną funkcję (np. kierować budową czy projektować coś i
                samemu się pod tym podpisywać).
                Zrobienie uprawnień to jakieś min. 2-4 lata praktyki po ukończeniu studiów.
                Inaczej mówiąc, idąc standardowym tokiem bez opóźnień, już koło 30-stki można
                liczyć na coś co można nazwać poważną pracą. ;)
                • czekokakauko Re: inżynieria 16.11.09, 16:11
                  No tak teraz już wszędzie trzeba mieć znajomości. Bardzo mnie to irytuję..
                  Zastanawia mnie jednak fakt,że dużo słyszałam,że jest ogromne zapotrzebowanie na
                  inżynierów,a teraz dystansownik napisał,że ciężko jest z pracą. Szczerze mówiąc
                  już się pogubiłam
                  • Gość: zxcv Re: inżynieria IP: 195.82.180.* 16.11.09, 16:39
                    czekokakauko napisała:

                    > Zastanawia mnie jednak fakt,że dużo słyszałam,że jest ogromne zapotrzebowanie n
                    > a
                    > inżynierów

                    Jest to zwykła bujda. Nie wierz w propagandę mediów.

                    Tzn. praca jest ale dla specjalistów. Człowiek po studiach specjalistą nie jest, bo nie ma ani doświadczenia, ani praktycznej i zazwyczaj charakterystycznej dla danej branży wiedzy.

                    Nie wierzysz? Proszę bardzo wejdź sobie choćby na gazeta praca, wpisz sobie "iżynier" w wyszukiwanie i zobacz ile ofert jest skierowanych do ludzi bez minimum rocznego doświadczenia albo bezpośrednio do absolwentów. Powodzenia....
                    • dystansownik Re: inżynieria 16.11.09, 17:06
                      > Jest to zwykła bujda. Nie wierz w propagandę mediów.

                      Dokładnie. Sam nie wiem z czego rodzi się ta propaganda. Inżynierowie choć dalej
                      mają trochę łatwiej z pracą niż np. humaniści, to tak czy inaczej nie mają
                      ciekawej sytuacji. Wbrew powszechnej opinii, produkuje się za dużo inżynierów i
                      zbyt marnej jakości (wyjątkami może są najlepsze uczelnie).

                      > Nie wierzysz? Proszę bardzo wejdź sobie choćby na gazeta praca, wpisz sobie "iżynier" w wyszukiwanie i z
                      > obacz ile ofert jest skierowanych do ludzi bez minimum rocznego doświadczenia a
                      > lbo bezpośrednio do absolwentów. Powodzenia....

                      Na temat innych branż nie będę się wypowiadał, ale w budownictwie ogłoszenia dla
                      ludzi bez doświadczenia są praktycznie niespotykane.
                      Wszystkie ogłoszenia dotyczą ludzi z konkretnym doświadczeniem (często nawet
                      sprecyzowany jest typ pracy czy projektów przy których realizacji trzeba mieć
                      doświadczenie), a zdecydowana większość poszukuje ludzi z uprawnieniami w
                      konkretnej specjalizacji.

                      Problem tkwi w tym, że najpierw to doświadczenie i uprawnienia trzeba zdobyć, a
                      to wymaga pracy po studiach, której zbyt chętnie pracodawcy nie dają.
                      Akurat budownictwo to może dość specyficzna branża pod tym względem. Tu bardzo
                      często szuka się pracowników właśnie bardziej po znajomości niż przez ogłoszenia.
                      A niechęć do zatrudniania świeżaków po studiach często wynika też z tego, że
                      pracodawca przez rok lub dwa praktycznie musi szkolić sobie pracownika. Jak
                      wiadomo każdy by chciał, żeby pracownik od razu wypracowywał zysk, a nie żeby
                      trzeba było w niego jeszcze inwestować.
                      Dodatkowo zawsze istnieje obawa, że pracownik przez te 2 lata po studiach będzie
                      się szkolił, w końcu zrobi uprawnienia i w momencie gdy mógłby już samodzielnie
                      pracować, po prostu zwieje do konkurencji.
                      • Gość: Michał Re: inżynieria IP: *.proxnet.pl 16.11.09, 20:51
                        A jak tam w branży elektrotechnicznej?
                        • czekokakauko Re: inżynieria 16.11.09, 23:00
                          :O Bardzo dziękuję za uświadomienie mi tego wszystkiego. Jestem wręcz
                          wstrząśnięta. Dobrze,że dowiedziałam się teraz.
                          • redman32 Re: inżynieria 16.11.09, 23:18
                            Powiem Ci tak - na politechnikach są generalnie trzy kategorie studentów:
                            - fascynaci, którzy pasjonują się elektroniką, budownictwem, itp. Tak naprawdę
                            potrzebują tylko papierka, bo wiedzą już więcej od wykładowców. Sami się
                            rozwijają, są kreatywni i nie czekają aż uczelnia czegoś ich nauczy. Tacy pracę
                            znajdą i to z pocałowaniem ręki.
                            - nowobogaccy - słyszeli, że po politechnice jest świetna praca i wysokie
                            zarobki. W miarę dobrze się uczą, ale nie interesuje ich to. Zakuwają wszystko,
                            ale tylko to co podaje się na zajęciach i nie interesuje ich nic więcej. Dla
                            pracodawców tacy ludzie są jak zaraza. Same piątki w indeksie a nic nie umieją.
                            - głupie barany - przyszli na uczelnię, bo powiedzmy szczerze przy 1,05 osoby na
                            miejsce to każdy idiota się dostanie. Tacy nie mają szans.

                            Podejrzewam, że zaliczasz się do grupy drugiej. Jeżeli tak to od razu sobie daruj.
                            • big.ot Re: inżynieria 16.11.09, 23:30
                              A ty jak mniemam zaliczasz się do tej pierwszej grupy?;)

                              Bez komentarza.....
                              • dystansownik Re: inżynieria 17.11.09, 08:52
                                Raczej ciężko jest tak dzielić studentów. Moim zdaniem lepszy podział (jak już
                                ktoś chce się w to bawić), odbyłby się w dwóch kategoriach.
                                Pierwsza to sam fakt tego, czy student rzeczywiście chce studiować dany
                                kierunek, czy jednak jest to tzw. logiczny wybór, bo nie miał na co iść, a
                                wydawało mu się, że po skończeniu studiów technicznych czeka go raj na ziemi.
                                Druga kategoria, to zdolności studenta. Czy jest to raczej człowiek, który uczy
                                się niezbyt dobrze, czy jednak potrafi się porządnie przyłożyć do nauki.

                                I tu, żeby podzielić wszystkich studentów trzeba by przeprowadzić kombinacje
                                tych kategorii:
                                - student dobry pasjonat - marzenie każdego wykładowcy, pracodawcy i w ogóle
                                wszystkich, taki pracę rzeczywiście znajdzie raczej bez problemu,
                                - student kiepski pasjonat - może nie uczy się najlepiej, ale nadrabia tym, że
                                rzeczywiście chce w danym zawodzie pracować, na studiach jakoś się prześlizguje
                                przez system, a później w zawodzie radzi sobie bez problemu (bo praca nie
                                ogranicza się do zakuwania wzorów i regułek),
                                - student dobry, ale bez motywacji - ma wysokie oceny, wykładowcy go chwalą, ale
                                człowiek sprawia wrażenie jakby sam nie wiedział co chce w życiu robić i co robi
                                na danym kierunku, czego efektem może być to, że do pracy w zawodzie będzie się
                                gorzej nadawał niż kiepski student pasjonat,
                                - student kiepski i bez motywacji - zmora uczelni technicznych, nie wiadomo po
                                co się tam pchają, wylatują zwykle po semestrze lub dwóch (nabijając opinię jak
                                to 50% studentów wylatuje z tych uczelni), do zawodu praktycznie się nie nadają,
                                a jak nie daj Boże prześlizgną się przez początkowe przedmioty eliminacyjne, to
                                aż strach pomyśleć co później ci ludzie będą w pracy robić.

                                Oczywiście świat nie jest czarno-biały, ale chciałem przedstawić główne
                                skrajności skoro ten temat został już poruszony.
                                • czekokakauko Re: inżynieria 17.11.09, 17:47
                                  Nie powinno dzielić się ludzi na kategorie nie zależnie od tego jak podchodzą do
                                  przyszłego zawodu, nauki itp. a już na pewno nie na 'głupich baranów'
                                  Co do wypowiedzi redman32 nie było miłe przypisanie mnie do 2 grupy-nie znasz
                                  mnie i nie możesz mnie w ten sposób oceniać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka