agamarczewska111
21.05.12, 23:05
Witam, moj problem przedstawia sie nastepujaco : nie chodzilam na zajecia przez okolo 2 miesiace z powodu bardzo powaznych problemow rodzinnych, smierc czlonka rodziny, wszystko bylo na mojej glowie, musialam wszystko zalatwiac, moj stan psychiczny tez nie przedstawial sie dobrze, natomiast bardzo chcialabys zaliczyc semestr. Obecnie jest lepiej, w moim zyciu troche sie uspokoilo, poza tym niedlugo zacznie sie sesja. Nie mam zadnego kwitka potwierdzajacego moj zly stan psychiczny, lecz uwazam ze moglabym pojsc do psychiatry po zwolnienie wstecz. Tylko czy w ogole wykladowocy i dziekan to zrozumieja? czy mam dac sobie spokoj ? Dodam ze jestem na 2 roku i troche glupio byloby stracic 1,5 roku. z gory dziekuje za odpowiedzi.