Dodaj do ulubionych

Jak zarobić studiując

03.10.02, 21:58
Warto interesować się wolontariatem. Można w ten sposób zdobyć
doświadczenie, poznać specyfikę pracy na ciekawych stanowiskach,
może to być uzupełnienie jakiejś mało rozwijającej pracy typu
roznoszenie ulotek.
Taki wolontariat może się odbywać na zasadzie 4 dniw tygodniu.
Informacje znajdziecie na www.ngo.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Megan Re: Jak zarobić studiując IP: Texas.Net:* / 192.168.5.* 12.11.02, 20:37
      Jestem studentką drugiego roku pedagogiki i jedyną przeszkodą
      jaka dotychczas spotykam na swej drodze w szukaniu pracy jest
      właśnie fakt,iż studiuje.Wiele firm jak i sklepów funkcjonuje
      równiez w sobotę przez co mój system nauki-(zaoczny),sprawia,iz
      nie jestem do konca dyspozycyjna.Na szczescie obserwujac mlodych
      ludzi uczacych się cieszy fakt,iż wytrwałość owocuje-niekiedy
      tylko zbyt pózno.
      • Gość: nookie Re: Jak zarobić studiując IP: *.magma-net.pl 24.08.05, 18:38
        Hej Megan, studiujesz na UWr ? Jesli tak, skontaktuj sie ze mna jak bedziesz
        miala czas i ochote :-) kaosia@gmail.com
    • Gość: ? Re: Jak zarobić studiując IP: *.znet.pl 21.01.03, 13:50
      Same ogólniki, nic konkretnego...
      • Gość: Konfrater [...] IP: ipcop:* 24.06.03, 00:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: CEO hehehe IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 13:04
          Jestem studentką drugiego roku stosunków międzynarodowych na UŁ i mam już pewne
          doświadczenia jeśli chodzi o pracę ;) jeśli zna się 3 języki obce i trochę się
          połazi, to zawsze da się coś znaleźć, chociażby korepetycje dla dzieciaków...
          Obecnie pracuję jako asystentka w biurze za 4 zł za godzinę, ale za to mogę
          przychodzic do pracy kiedy chcę (studiuję w trybie dziennym). Może to nie brzmi
          super, ale zdobywam doświadczenie, które dla "prawdziwego" pracodawcy będzie
          jakąś zachętą do zatrudnienia mnie :) I hope so :)
          Zarabiam także na korepetycjach z języków obcych i to całkiem nieźle ;)
          A co do tego artykułu.... takie banały nie przystoją GW...
          • Gość: asiaZuksw Re: hehehe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.04, 17:52
            a ja, kurwa, znam 50 języków i nie mam pracy !
            daję dupy starym dziadom... śmierdzą, ale dobrze płacą...
            • Gość: dr dobra rada Re: hehehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:32
              hehehehhe dobre
    • Gość: student 5 roku Re: Jak zarobić studiując IP: *.iweb.pl 09.03.03, 12:44
      Caly ten artykul to kolejna sciema. Jak czytam takie bzdety to
      chce mi sie ....... Pracy nie przybedzie od szukania. Jak mamy
      takie bezrobocie to najlepszym sposobem na jej znalezienie sa
      znajomosci. Cale to gadanie o tym zeby sie wyrozniac to jedna
      wielka sciema. Obecnie na rynku jest tyle wyksztalconych osob,
      ze jedynym wyroznikiem sa uklady. No chyba ze jest sie osoba
      naprawde WYBITNA.
      No i jeszcze jedno. Pracujac za darmo wykonujemy przewaznie
      takie czynnosci, do ktorych nie potrzebne jest duze
      doswiadczenie. Po prostu na te miejsca nie ma przewidzianych
      etatow i juz. Zawsze mozna sobie wziac jakiegos darmowego robola.

      Moim zdaniem, jak nie masz ukladow i nie jestes geniuszem, to na
      studiach ucz sie jezykow i wykorzystaj kazda mozliwosc
      wakacyjnych wyjazdow za granice. Tam za "zbieranie ogorkow"
      mozna na prawde niezle zarobic i odlozyc sobie na start. A po
      studiach coz, wiac z tego kraju. Zarabiajac najnizsza krajowa
      nigdy nie bedziemy mogli zalozyc rodziny, no chyba ze odpowiada
      nam zycie na koszt rodzicow.
      • forward Re: Jak zarobić studiując 09.03.03, 13:38
        No bo wolontariat to pomysł z bogatych krajów Europy Zach albo Kanady lub USA.
        To tam narodziła się idea wolontariatu. Na bycie wolontariuszem musisz mieć
        środki. Zazwyczaj mieć wysokopłatną pracę gdzie indziej albo mieć zamożnych
        rodziców, bo przecież nawet jak ong zrefunduje ci bilet miesięczny to jeszcze
        musisz mieć za co sobie kupić kanapkę, czyli nadal jesteś na garnuszku rodziców.
        Kiedyś tam czytałem na stronie Gazety propozycje wolontariatu. Na pierwszym
        planie było chodzenie z puszką i kwestowanie.
        Jeszcze na studiach znajomi pracowali w Poradni Prawnej przy wydziale, czy dało
        im to jakieś atuty na rynku pracy, nie sądzę.
        Nie czarujmy się więc że praca w wolontariacie to jakieś doświadczenie, na
        rynku pracy trzeba mieć co najmniej 2 lata pracy w dużej firmie wówczas możesz
        myśleć o jakiejś pracy lub od 3 do 6 miesiące praktyki w urzędzie administracji
        publicznej jeżeli ktoś chce w ogóle starać się o pracę w administracji
        publicznej.

        Forward
        • Gość: mucha Re: Jak zarobić studiując IP: *.acn.pl 09.03.03, 19:52
          a propos wolontariatu:

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=23&w=4780537





      • Gość: madafaka Re: Jak zarobić studiując IP: *.inetia.pl 10.05.03, 16:57
        Powiem szczerze, że czytająć różne opinie na temat bezrobocia
        można dojść do wniosku że tylko znajomości pozwalają znaleźć
        pracę. Druga sprawa to zaistnienie opinii że studia utrudniają
        znalezienie pracy. Niestety obie opinie są błędne. Nie jest to
        stwierdzenie gołosłowne, ponieważ zarządzam działem w mojej
        firmie który tylko czeka właśnie na studentów. Robimy nabory
        cały czas i chcemy dać pracę mlodym ludziom. Niestety młodzi
        ludzie a szczególnie studenci mają mocno wygórowane ambicje-
        szczególnie finansowe. Za przeproszeniem w "głowach" sie
        poprzewracało. Podstawą w obecnych czasach jest zrozumienie że
        szczególnie na studiach trzeba znaleźć sobie pracę taką która
        zapewni zdobycie jakiegokolwiek doświadczenia. Jest to o tyle
        ważne, przynajmniej z mojego punktu widzenia, że pracodawcy
        naprawde wolę rozmawiać z człowiekiem który ma doświadczenie i
        jest nauczony pracy samej w sobie, niż z nieopierzonym
        studentem, który mysli że mając magisterkę wie już wszystko i
        może zawojować świat - nic bardziej mylnego (szczególnie przy
        obecnym wysypie magistrów ze szkół prywatnych).
        • Gość: eLJot Re: Jak zarobić studiując IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 17:01
          Pracodawcy mają natomiast niezbyt wygórowane oferty wynagrodzeń -
          5pln netto/h - które w stosunku do wymagań są śmieszne. Polska
          to taki głupi kraj, w którym każdy chce się wzbogacić jak
          najszybciej i nie patrząc na drugiego człowieka. Ten artykuł i
          komentarz to stek bzdur. W polskim syfie powstał młody drapieżny
          kapitalizm. Jeśli ktoś kogoś zatrudnia, to spodziewa się
          wycisnąć z jego pracy jak największy zysk. Biznes nie zna
          litości i tolerancji. Jeśli chcesz do czegoś dojść zapomnij o
          wszystkich, dotychczas wpajanych ci zasadach humanitarymu. Tu
          trzeba sprzedać siebie, a potem bez wyrzutów mydlić wszystkim
          dookoła oczy, być fałszywym przyjacielem swojego szefa i swojego
          klienta... Nie warto też czytać różnych głupich artykułów i
          poradników o znajdowaniu pracy - lepiej je pisać. Trzeba patrzeć
          jedynie przez pryzmat własnych korzyści. Pchać się wszedzie i
          uciekać tam, gdzie lepiej płacą, by wreszcie samemu móc założyć
          jakąś firmę i żyć z pracy innych
          • Gość: Slavex Re: Jak zarobić studiując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 16:55
            Tak jest, jestem studentem zaocznym, pracuje w wielkiej fabryce, mam 7.00zl na
            godzine plus 40% premii. Jak znajde gdzies lzejsza i lepiej platna prace to
            zmieniam, nie mam sentymentu... Najgorsze to wymyslic pomysl na firme...
        • Gość: Berserk Re: Jak zarobić studiując IP: *.Astral.Lodz.PL 17.09.03, 00:54
          Czesc madafaka, widze ze masz duze doswiadczenie, zapewne
          w "glowie" ci sie popszewracalo. Zmniejsz sobie pensje do 3 zł
          za godz. po roku pogadamy. Teraz twoja opinia nic dla mnie nie
          znaczy. Stek bzdur, uważasz sie za analityka rynkowego??
          Powodzenia, oby twoja firma nie zbankrutowała.
        • Gość: Filip Re: Jak zarobić studiując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 23:00
          No ja jestem bardzo ciekawy madafaka ile Ty tym studencinom
          płacisz. Ok, zgodzę się że zdobycie doświadczenia podczas
          studiów jest ważne, ale np. za studia zaoczne trzeba płacić i
          do tego utzrymaj się w takim mieście jak np. Poznań - na to nie
          wystarczą 3zł/h. No chyba że ma się dzianych rodziców!!!
        • Gość: Kid Re: Jak zarobić studiując IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.12.03, 19:24
          Madafaka, mnie jest potrzebna praca. Czy działacie w Warszawie? Studiuje na IV
          roku, mam fatalną sytuacje finansową. CHCĘ pracować, nawet nie wiesz, jak
          bardzo. I nie odbiło mi, że jestem studentem. Proszę, odezwij się-
          red_draco@tlen.pl
        • Gość: Daga Re: Jak zarobić studiując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:59
          Ludzie jak czytam takie atykuły jak ten to mam wrażenie, że nie dość że ludzie
          robią z nas idiotów to jeszcze sami nimi są! Ja pracuję, bo znalazłam pracę
          przez znajomości ale wiecie jaka to jest praca?! 2.40 za godzinę w firmie,
          która ma ogromne dochody i nie dziwię się,że takie ma skoro tyle płaci
          pracownikom. Pracuję tu tylko dlatego,że chcę zdobyć jakieś doświadczenie i
          mieć do wpisac do CV i tylko dlatego bo pracuję po 6 godzin dziennie i zarabiam
          max 300zł miesięcznie:) To są smieszne pieniądze a jak połĄCZĘ TO ZE STUDIAMI
          DO żyję po 15 godzin na dobę:)) jestem wykończona i nerwy mi puszczają bo nie
          dość, że tyram to jeszcze nie mam na nic kasy!!! madafaka co ty
          gadasz???!!!!!!!!!!!!! skończ pieprzyc!!!!
        • Gość: MAGDA Re: Jak zarobić studiując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:44
          chcialam ci powiedziec madafaka ze rzeczywisce nimjestes masz cos do studiow
          prywatnych ?? ja jestem na prywatce i wcal eni euwazam ze mialabym by cgorsza
          od tych co sa na uniwersytecie jetses zarozumialy i ch.. w dupe z ta cala
          pie..na polsk apolityka a chcialam jescze dodoac ze specjalni episze malymi
          literami bo mam to w dupie czy jest to napisane adekwatnie do twojej pisowni ---
          --wyraznej polszczyzny-
      • Gość: inny student Re: Jak zarobić studiując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 12:53
        Z moich znajomych pracują tylko znajomościarze i Ci co wyjechali za granice!!!
    • Gość: kasia Re: Jak zarobić studiując IP: *.daminet.pl / 172.17.3.* 10.04.03, 21:23
      to jest czysta prawda
    • Gość: Artek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 11:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: bza Re: Jak zarobić studiując IP: *.silesia-region.pl 11.07.03, 13:59
      wolontariat jest dobry. Obecnie w Polce 98% praktyk studenckich
      to wolontariaty...
      • Gość: eqwer Re: Jak zarobić studiując IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.03, 11:03
        tak jasne wolontariat... Powiedz pracodawcy ze masz praktyke w
        wolontariacie...hehe. TO On powie ze jemu potrzebna jest
        praktyka w zupelnie innym kierunku...Taka jest prawda...Albo ze
        3-4 rok studiow wtedy mozesz marzyc o Pracy w firmie, bo w
        przeciwnym wypadku slyszysz ze twoja nauka nie bedize wspolgrala
        z efektywna praca dla nich i z nauka dla ciebie - pieprzenie !!
    • Gość: niunia Re: Jak zarobić studiując IP: *.icpnet.pl 27.08.03, 12:47
      Nie piszcie jak zarobić studiując tylko GDZIE mozna zarobić!!!
      Podajcie oferty pracy dla studentów!!!!!!!!!!
      • Gość: pietruszka Re: Jak zarobić studiując IP: *.topole.waw.pl 27.08.03, 19:59
        Artek, jesteś idiotą. Studiujesz? pretendujesz do miana człowieka z wyższym
        wykształceniem? gadasz bzdury i robisz z siebie debila.co do SLD-zgadzam się-to
        po prostu komuchy, ale gdyby nie Mazowiecki, w tym momencie komputer, na którym
        piszesz byłby dla Ciebie niedoścignionym marzeniem widzianym na ekranie czarno
        białego telewizora produkcji radzieckiej.Gruba kreska wcale nie oznaczała braku
        rozliczania się z przeszłościa, ale odcięcie się od niej i rozpoczęcie nowego
        etapu! A Twoje stwierdzenie na temat prof.Balcerowicza jest kłamliwe,
        populistyczne, kretyńskie i pozbawione źdźbła prawdy! Tak mówią poplecznicy
        kłamliwych komuchów! grrrrrr

      • Gość: Filiup Re: Jak zarobić studiując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 23:26
        Tak, a może jeszcze trzebaby Was zaprowadzić i pomóc Wam
        przejść rozmowę kwalifikacyjną. Ludzie macie po 20 kilka lat, a
        jesteście tak mało odpowiedzialni i zorganizowani. Wiadomo, że
        praca nie leży na ulicy, ani też nie czeka za każdym rogiem.
        Trzeba się trochę wyślilić- najpierw przy wymyśleniu w jaki
        sposób można szukać tej pracy, a potem gdzie ją można znaleźć.
        Ja sam jestem studentem zaocznym i przeszedłem już w swoim
        życiu masę rozmów kwalifikacyjnych i wiem, że pracę można
        znależć tylko dwoniąc pod jakieś ogłoszenie trzeba się
        dokładnie wypytać o czym, co i jak i solidnie się przygotowac
        do rozmowy- wtedy nawet to że jako student nie masz
        doświadczenia nie przeszkadza- wierzcie mi!
    • Gość: Aga Re: Jak zarobić studiując IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.03, 13:49
      najpierw to trzeba miec gdzie zarobic.
    • Gość: faucon Re: Jak zarobić studiując IP: *.business.org.pl 14.09.03, 16:24
      Jestem studentka V.roku stosunkow miedzynarodowych.Posiadam
      doswiadczenie zawodowe i to nie w jedym miejscu pracy,ukonczone
      kursy zawodowe.Od ponad roku szukam pracy.I jest to zajecie dla
      wyjatkowo upartych,badz zdeterminowanych osob(jak np.obecnie
      ja).Bo jak wytlumaczyc fakt,iz na rozmowach kwalfikacyjnych
      (badz pisemnie),otrzymuje sie wytlumaczenie o nie zatrudnieniu
      gdyz, cutuje:"magistrow tutaj nie potrzebuje",albo "z takim
      wyksztalceniem...No wie pani,to nie praca tutaj...",albo "nazwa
      wydzialu-no,prestizowa.Liceum tez niezle...".Dla mnie nie jest
      to argument.Pracowalam dwa tygodnie w sklepie
      sportowym.Stwierdzilam:O.K.-mam wreszcie te prace.Udalo
      sie."Harowalam jak glupia,staralam sie,etc.Drugi wlasciciel
      wezwal mnie na tzw.dywanik,mowiac kwestie wymienione powyzej
      oraz zapewniajac mnie o obowiazkach wykonywanych bez
      zarzutu.Gdybym miala sobie cos do zarzucenia(a dokonalam takiej
      szczerej analizy)to praktycznie nic.Chyba ze obecnie kierownicy
      i wlasciciele nie lubia ludzi,ktorzy prezentuja poziom
      intelektualny,kulturalny wyzszy od nich samych pomimo,ze
      czlowiek sie z tym nawet nie wychyla.Ja juz boje sie pokazywac
      CV po tylu fanaberiach niedoszlych pracodawcow.Odnosnie agencji-
      posrednikow w pracy.Jest znana w Lodzi agencja o
      inicjalach:"B.P'.I uwaga:studentki do prac w hurtowni odziezy
      typu:metkowanie,etc.Dali mnie do rozpakowywania i wieszania
      odziezy.Caly dzien probny.Bez wynagrodzenia(podpisane
      oswiadczenie-warunek podjecia pseudo-pracy).Godzina 19.00(od
      7.30 rano):krzyz mi pekal,nog nie czulam,dlonie-
      pokaleczone.Kwestia:zadzwonimy w czwartek,jest pani
      przyjeta.Wynik:brak telefonu,agencja zainkasowala za mnie i
      inne osoby prowizje,darmowa pomoc dla stalego
      personelu.WNIOSKI:w trakcie szukania pracy poznalam tyle
      ewenementow osobowych(kierownikow,wlascicieli),iz zaczelam sama
      sobie stosowac psychoanalize(co oczywiscie wplywa pozytywnie
      na moj stosunek do ludzi,ale tym nie zaplace za
      studia),zaczelam regularnie zastanawiac sie nad kwestia czy to
      ze mna jest cos nie tak czy cos innego?I oczywiscie moge
      zmienic z powodzeniem kierunek studiow i zamiast pisac prace o
      nacjonalizmie rosyjskim napisac prace ze socjologii o
      anomaliach zachowan spolecznych w kwestii:bezrobotny-
      pracodawca.Rozeslalam lacznie w Lodzi 96.CV i listow
      motywacyjnych,poza Lodz-okolo 124,oczywiscie zgodnych z
      oficjalnie przyjetymi wzorcami,z artystyczna inwencja tworcza
      autorki i tzw.pomieszanych w zaleznosci od miejsca przyszlej
      pracy.I doszlam do wniosku,iz wszyscy chca ode mnie wylacznie
      zgody na przetwarzanie danych i chyba tylko na tym im
      zalezy.Tym samym masowo zglaszaja sie do mnie firmy z ofertami
      dotyczacymi bynajmniej nie pracy,lecz zakupow.Tradycyjnie-
      Urzad Pracy(szumna nazwa)nie szuka pracy,bo moja rola jest
      tzw.zglaszanie sie,by mogli to minimum zajec spelnic w ciagu
      calego dnia.Tylko ciekawe,jakim cudem dokonuja tego osoby
      mlodsze ode mnie z wyksztalceniem bardziej zroznicowanym od
      mojego...???No coz,drogi mlody czlowieku-intelektualisto...Ucz
      sie,za to zyj powietrzem,zachowaj pozytywne spojrzenie na
      innych i na wszystko inne tez,zachowaj wyrozumialosc dla tych
      co z toba rozmawiaja w sprawie pracy,bo pamietaj,iz obnizasz im
      poczucie wartosci wlasnej i wytrwale szukaj,moze znajdziesz.Ja
      szukam nadal i dawno obnizylam swoje ambicjonalne loty
      zawodowe...Powodzenia.
    • Gość: ewa-kraków czy może mi ktoś powiedzieć ... IP: *.kap.citynet.pl / 192.168.1.* / *.kap.citynet.pl 22.09.03, 14:58
      w jaki sposób i gdzie mogę sobie załatwić książeczkę sanepidu?,
      bo z tego co zauważyłam, często jest wymagana, przy szukaniu
      pracy
      • Gość: Zombi Re: czy może mi ktoś powiedzieć ... IP: *.laczpol.net.pl 21.11.03, 20:19
        Musisz podejsc do powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w swoim
        miescie tam oddac, trzy razy stooooooooollllllllllllec, kupujesz u nich
        ksiazeczke i po tych badaniach wbija tobie pieczątke "braku nosicielstwa".
        Potem jeszcze tylko w przychodni na badanie krwi, rendgen klatki piersiowej,
        mocz tez trzeba oddac, i gdy juz masz wyniki, z podpieczętowaną książeczką
        przez Sanepid i wynikami z przychodni idziesz do lekarza który to wszystko
        zatwirdza wbijając kolejną pieczątke...........Taka mala uwaga zacznij najpierw
        badania w Sanepidzie trawaja dobre 2 tygonie..........

        Pozdrowienia Dr Pajhiwo :)
        • Gość: ness Re: czy może mi ktoś powiedzieć ... IP: *.acn.waw.pl 26.01.05, 19:12
          Trzeba tez dodac, ze takie badanie to ksozt ok 100 zł. W Warszawskiem Sanepidzie trzeba przyniesc swoja ksiazeczke, ktora kupuje sie w sklepie z drukami.
    • Gość: girlie Re: Jak zarobić studiując IP: 62.233.238.* 21.11.03, 15:23
      Jestem na IV. roku polonistyki i od początku studiów pracowałam, nawet mimo
      tego, że studiuję dziennie. Raz na pół etatu, raz na umowę o dzieło, innym
      razem za darmo. Poza tym czas aktywnie udzielałam się w środowisku studenckim -
      działałam w samorządzie itp. Teraz nadal studiuję dziennie, ale dostałam już
      pracę na stałe.
      I może wyjdzie na to, że nie trzymam ze studentami i stoję po stronie tych
      niedobrych i niesprawiedliwych pracodawców :) Ale tak, naprawdę jest tak, że
      student z papierkiem nie jest zbyt wartościowym kandydatem do pracy.
      Wartościowy jest student, który udzielał się, gdzie tylko mógł i przez to
      zdobył doświadczenie. Przecież można być wolontariuszem w każdej branży i w
      niemal każdej firmie! I, niestety, na początek trzeba podejść to takiej
      darmowej pracy z pokorą - nawet jeśli każą Ci po prostu robić kawę i kserować
      dokumenty! Masz przecież niepowtarzalną okazję, żeby od środka zapoznać z
      działaniem firmy, porozmawiać z pracownikami, poobserwować ich pracę. Potem
      można wpisać to jako pracę asystencką do CV - bo przecież dzisiaj od CV
      wszystko się zaczyna. I cóż, takie darmowe praktyki i staże trzeba zaczynać już
      z początkiem studiów i stopniowo iść coraz dalej - np. od mniejszej do większej
      firmy tej samej branży.
      Pracodawcy, który chce zatrudnić nowego pracownika, nie interesuje sytuacja na
      rynku ani skala bezrobocia, tylko to, żeby nowy pracownik działał skutecznie i
      był po prostu dobry. A takie atuty zdobywa się wyłaćznie przez doświadczenie.
      Muszę jednak dodać, że studiuję i pracuję w Warszawie i moje totalne
      subiektywne opinie odnoszę właśnie do Warszawy, która - mimo ogromnej
      konkurencji - daje jednak większe szanse na pracę niż jakiekolwiek inne miejsce
      w Polsce.

      Pozdrawiam,
      girlie
    • Gość: Chili Ciekawostka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 12:36
      Jestem studentem Historii na UG.Studiuje zaocznie.
      Czysto teoreycznie mam mnóstwo czasu na szukanie pracy i samą prace.
      Ale na rynku pracy 90% ofert związanych jest z handlem.
      I taki student historii, zostaje poprostu odprawiany z kwitkiem.
      Bo nie ma doświadczenia zawodowego skończył Liceum z profilrm humanistycznym i
      jeszcze jest na "jakiejś historii", że niby co ja mam zrobić ??
    • Gość: student dzienny Re: Jak zarobić studiując IP: *.acn.waw.pl 22.01.04, 02:39
      Ja tam wolę uczyć się niż pracować, szczególnie za marne grosze (chociaż czasem
      łapię jakieś fuchy), a w wolnym czasie pójść na siłownię lub ze znajomymi na
      piwo. Nie mówcie mi, że praca podczas studiów (chyba, że zaocznych) nie odbija
      się niekorzystnie na wynikach w nauce. U mnie na roku najczęściej zajęcia
      opuszczają właśnie ci, którzy gdzieś pracują. Jak byłem na pierwszym roku jedna
      panna z grupy pracowała w jakiejś firmie i uważała się z tego powodu za bardzo
      dorosłą, samodzielną. Tylko, że właśnie ta panna zakończyła u nas edukację po
      1wszym roku.
    • Gość: Maciek Lódź Re: Jak zarobić studiując IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 12:49
      no to mnie wasze opinie przeraziły. zrobiłem sie blady i straszno mi gdy myśle
      o przyszłości. Jestem na dziennych w Łodzi a mam dziewczyne 300k z tąd i mam do
      wyboru albo praca albo dziewczyna. Nie moge czasowo pogodzić tych dwóch spraw.
      Musze z czegoś zrezygnować. Jak zrezygnuje z pracy w czasie studjów to rodzice
      obwinią moją dziewczyne za to i będzie miała przesrane. Jak zaczne pracować to
      wogle nie będe miał dziewczyny. jestem w kropce.
      acha jak ktoś ma namiary na prace wakacyjną (legalną, 3 miesiące wakacji) w
      unii -jakieś ogurasy, truskaweczki- to ja sie z dzie wczyną piszemy na to-
      2936193 moje gg lub kokosz33@gazeta.pl prosze o kontakt i instrukcje. wielkie
      dzięki
      • Gość: .. Re: Jak zarobić studiując IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.04, 17:53
        weź sprawy w swoje ręce, pan profesor Ci radzi...
    • Gość: lelo Re: Jak zarobić studiując IP: *.bydg.pdi.net 25.03.04, 10:20
      niech ten pan to powie swoim dzieciom, kiedy codzienie rano będzie wychodzić
      szukac pracy
      • Gość: Jarek Re: Jak zarobić studiując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:25
        ja od poczattku studiów pracowałem na poczatku było to dostarczanie przesyłek
        (500-700 zł miesiecznie)pozniej kierowca w Telepizzy (700-1000zł) barman na
        ogródkach letnich (1000zł) barman w bdb szczecinskim pubie (1500-1900zł z
        tipami) Po skonczeniu studiów licencjackich dostałem sie na parktykę do działu
        ksiegowości w jednym z hipermarketów Miała być darmowa lecz po 3 tyg doatałem
        angaz za .... niecałem 1100 brutto !!! Po 8 miesiącach dział został
        zlikwidowany i przeniesiony do Warszawy Ale to nic znalazłem prace w małej
        firmie zarzadzajacej nieruchomościami za ok 1550 brutto !!! (ok 1018 zł na
        rekę) jako samodzielny ksiegowy. W miedzy czasie konczyłem magisterkę Po roku
        czasu poszedłem po podwyzkę nic z tego jednosczesnie dostałem tyle nowych
        obowiazków że zawaliłem obronę własnie ja przesunałem na wrzesień

        Z tego wszystkiego wynika że praca po studich była chyba najmniej płatna To w
        pubie zarabiałem spokojnie 1500 marudzac że cienki miesiac a tu miesiac
        odpowiedzialność wielka a kasa zerowa z tego
        Cały czas szukam pracy wysyłam srednio 10-15 CV tygodniowo juz nie tylko w
        szczecinie Mam dobry profil :
        wykształcenie wyzsze
        2 lata doswiadczenia w zawodzie (udokumentowana)
        uregulowany stosunek do wojska
        znajmość jezyków i inne takie tam duperele a odpowiedzi jak na lekarstwo Oj
        moze przesadzam za 800-1000 miałem juz kilka propozycji

        do tego nigdy ksiegowość mnie nie pociagała zawsze na studiach lepsze oceny
        miałem z przedmiotów finansowych A boję sie że jak nie zmienię pracy to zostanę
        zaszufladkowany i koniec
    • Gość: Tasman Re: Jak zarobić studiując IP: *.ikam.pl / 81.210.89.* 11.09.04, 17:27
      Taaak, hmm no nie do końca jest tak jak pisze autor tego artykułu. Bo nie jest
      tragicznie, jest znacznie gorzej. Mam na prawdę świetne papiery, doświadczenie
      zarówno w pracy jako przedstawiciel handlowy jak i w organizacjach studenckich,
      którymi kierowałem a nawet w organizacjach pozarządowych, pracowałem w TP SA i
      w agencji reklamowej. Dostałem się na rózne praktyki i w organizacjach
      pozarządowych i w dużych firmach. Ale to było kiedyś. A teraz szukam pracy juz
      któryś miesiąc z rzędu i nic. Po mimo tego że wysłałem oferty do
      kilkudziesięciu firm - nic. Żadnej odpowiedzi, nawet nie zaprosili mnie na
      rozmowę kwalifikacyjną. Jakbym odpadł po jakichś testach albo choćby rozmowie
      kwalifikacyjnej to moge to zrozumieć - po prostu się nie nadaje do tej roboty -
      ale nikt się nie odzywa, nikt nie odpowiada na CV i listy motywacyjne, pomimo
      tego, że jak mało który student mam doświadczenie w kilku branżach i dobrze mi
      idzie na studiach!!! Więc te wszystkie dorady są dobre ale bardzo mało
      skuteczne w dzisiejszej Polsce :(((
      • Gość: regi Re: Jak zarobić studiując IP: *.univ.rzeszow.pl 09.02.05, 15:35
        Czytając wypowiedz Tasmana mozna sracić całkowicie nadzieję na znalezienie
        pracy. Myślę że nie trzeba traić nadziei. Wiem Ze łatwo powiedzieć jężeli szuka
        się od dłoższego czasu,mając świetne kwalifikacje.trzeba wyczuć czego oczekują
        pracodawcy i to uwględnić w CV.Trzeba być elastycznym i dostosować się do rynku
        pracy.Najgorsze jest to że niektórzy pracodawcy nie wiedzą czego chcą. Wtedy
        może najlepszym rozwązaniem jest stworzenie własnej działalności
        gospodarczej.Tylko gzie zdobyć kapita? Szansa na sponsorów jest w dzisiejszych
        czasach nikła.Radzę wyjechać za granicę i tam zarobić potrzebne pięniądze.
        Trzeba mieć tylko cel ich wykorzystania.Można zapytac co tu ja jeszczę robię?
        Jeszcze studiuję i w tym momencie jest to najważniejsze. Zgadzam siez opiniami
        że jeżeli praca to nie studia.Jeżeli ilość zajęć na uczelni jest mała i pozwala
        podjąć pracę to w tym wypadku jestem za.
    • Gość: Preddy "przedstawicieli handlowych" IP: *.unregistered.media-com.com.pl 08.05.05, 16:16
      Czyli akwizytorów - niby tylko 8 godzin dizennie + dojazdy + odprawy (birefing)
      + relacjonowanie

      jak Ci starczy czas na naukę i poszukiwanie innej pracy to już zabrakie na sen

      • Gość: Stonka Re: "przedstawicieli handlowych" IP: *.unregistered.media-com.com.pl 08.05.05, 16:23
        Nie dramatyzuj zawsze możesz zostać kasjerem-magazynierem w biedronce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka