Dodaj do ulubionych

med za granicą

25.01.06, 21:29
jestem teraz na 1 roku (am wawa) i tak sobie myślę, że chciałabym z naszego
cudownego kraju wyjechać (za jakieś 1,5-2,5 roku). jeśli nie skończyć studia
to chociaż postudiować z rok. myślę nad UK (nie konkretnie anglią-w grę
wchodzą całe wyspy) ewentualnie francją. czy ktoś ma może jakieś
doświadczenia, którymi chciałby się podzielić w związku z organizowaniem całej
tej zabawy. od czego w ogóle zacząć? z góry dzięki.
Obserwuj wątek
    • ww39 Re: med za granicą 25.01.06, 22:42
      Ja studiuje za granica(USA), jesli masz mozliwosci warto.
      • matthieu57 Re: med za granicą 27.01.06, 21:11
        Ja studiuje za granica(Francja), jesli masz mozliwosci tez warto.
    • malaa3 Re: med za granicą 28.01.06, 17:27
      Ja jestem na stomie w Szwajcarii (czesc francuska) i tez bardzo polecam:-) Ale
      nie ukrywam ze jest BAAARDZO ciezko sie utrzymac, a to wynika z tego ze nie ma
      poprawek egzamininow - 1 termin i finito, wylatuja tez najlepsi na 4 na 5 roku
      nawet :-(...ale same studia to naprawde bajka :-))

      goraco pozdrawiam
    • misia1236 Re: med za granicą 03.02.06, 00:28
      Witam
      Przyznam szczerze że bardzo zainteresował mnie ten wątek ;)Czy mógłby mi ktoś
      przybliżyć jak to jest z tymi studiami medycznymi za granicą tzn jakie wymogi
      trzeba spełniać aby się przenieśc na uczelnie za granicą ( czy to jakieś
      stypendium czy coś ;)) oraz jak to się mniej wiecej załatwia ;) Przyznam
      szczerze że nie mam pojęcia jak to jest dlatego też pytam ;)

      Proszę o odp :)

      Pozdrawiam
      • malaa3 Re: med za granicą 04.02.06, 13:29
        To zalezy w jakim kraju chcesz studiowac. Poszperaj sobie jakies info na necie
        na tamtejszych uczelniach ..jakie sa warunki, zasady etc. Moze tez istnieje
        jakas wymiana.
        Ja zaczynalam od egzaminow wstepnych czyli sie nie przenosilam, ale wiem ze
        ludzie sie przenosza wiec jest to tez mozliwe. No i oczywiscie jezyk musisz go
        znac naprawde super :-) .... to jest najwieksza bariera ktora da ci sie we
        znaki na kazdym kroku ..niestety.

        Ale wszystko jest do przejscia ;-) ...
        Pozdrawiam serdecznie
        • misia1236 Re: med za granicą 04.02.06, 14:49
          Dziękuję bardzo za odp :)
          Moze ktoś jeszcze wie coś na ten temat??;)
          Pozdrawiam
          • anit22 Re: med za granicą 07.02.06, 22:45
            hej!
            kiedys tez interesowalam sie przeniesieniem za granice ale na wiekszosc uczelni
            jest to niestety niemozliwe. na ogol bez problemu zaczynasz od poczatku ale
            jesli chodzi o transfer, wiekszosc uczelni wyklucza z niego medycyne (jako
            jedyny kierunek). wiem ze jest tak w USA, nie zaliczaja zadnych przedmiotow z
            Polski, po prostu zaczynasz od poczatku, podobnie w UK. Nie wiem czy na
            wszystkich uniwersytetach bo sprawdzalam tylko te najlepsze ale na tych
            najbardziej znanych tak jest. pogrzeb w necie i dokladnie czytaj warunki
            przyjecia i transferu(bo na poczatek wszystko wyglada rozowo a potem jest
            klauzula ze nie dotyczy medycyny!) nie wiem jak jest w innych krajach poza USA
            czy UK.
            inna mozliwoscia wyjazdu jest stypendium - erazmus, z tym ze na AM waw nie ma
            umowy z UK, na stronie uczelni mozesz sprawdzic do jakich krajow mozesz
            pojechac!
            jesli ktos ma jakies inne inofrmacje to chetnie poczytam!
            pozdrawiam.
            • profetka Re: med za granicą 11.02.06, 21:01
              hmm... no ja jestem po pierwszych wysłanych mejlach... i nie wygląda to różowo.
              właśnie problem w tym że med jest takim niesamowicie "wyjątkowym" kierunkiem, że
              przeniesienie się jest niemal niemożliwe. przynajmniej w UK. wsyztskie uczelnie
              odpisały mi, że mogę aplikować na 1 rok-nie ma problemu-ale na transfer nie ma
              szans. tylko z Cork byli tak mili, że napisali, że mogę aplikować na 1 rok a
              potem ubiegać się o zwolnienie z przedmiotów które zaliczyłam u nas... cóż,
              szczerze mówiąc dwa lata w plecy-nie bardzo to do mnie przemawia, bo wiem że
              jeszcze będę miała szanse na wyjazd. co do studiów we francji to oni tam mają
              program dla studentów zagranicznych, którzy aplikują właśnie na 2 rok. nawet na
              medycynę. zarejestrowałam się na razie na universite de bordeaux ale jeszcze nie
              wiem czy będę wysyłać dokumenty... w ogóle na razie nic nie wiem, mętlik w
              głowie mi się zrobił:) ale życzę wszystkim powodzenia w próbowaniu i jeśli ktoś
              ma jakieś nowe info to niech pisze.
              pzdr
              • malaa3 Re: med za granicą 13.02.06, 13:59
                Jesli mialabym cos doradzic to badz bardzo ostrozna z tymi przenosinami z
                uczelni na uczelnie w innym kraju...To co jest napisane na stronach
                internetowych a to co jest ''in reality'' to naprawde 2 rozne rzeczy. Poza tym
                najpierw mozesz sprobowac studiowac na wymianie , a potem jak bedzie Ci sie
                podobalo to mozesz probowac na stale...
                Jesli moglabym Ci cos doradzic (a zrobilabym tak bedac na Twoim miejscu) to
                skoncz studia w Pl i potem specjalizacje zrob za granica ...Jest to moje
                zdanie, ale oczywiscie zrobisz jak bedziesz uwazala. Ja jakbym miala taka
                mozliwosc to w PL bym skonczyla studia, nauczyla sie super perfect jezyka i
                potem dopiero wyjechala...
                No chyba ze wiesz jak jest i w ogole znasz jezyk na miodzio ..to inna sprawa :-)
                Zyczac Ci wszystkiego co najlepsze i 3mam kciuki :-)
                • przemek19882 Re: med za granicą 26.03.06, 19:27
                  Na poaczatek mozna sie przeniesc na medycnie na uniwersytet do niemiec.
                  Po drugie nie trzeba znac jezyka na perfect itp, nauczysz sie z zcasem mniejszym kosztem
                  po trzecie trzeba wczesniej o tym myslec
                  po czwarte znam ludzi ktorzy tak zrobili
                  najkorzystniej jechac na sokratesa na 3 rok i wtedy zostac
    • ullica Re: med za granicą 16.03.06, 15:48
      Ja wyjechalam na roczne stypendium do Francji z mysla ze tu zostane.Jednak
      kontynuowanie tu studiow okazalo sie trudniejsze niz myslalam.Jedyna
      mozliwoscia jest zaczac tu pierwszy rok,po nim zdac egzamin (po ktorym, wg tego
      co czytalam ostatnio,w zaleznosci od regionu studia kontynuuje 8-22 %
      osob).Potem niby mowia, ze przedmioty,ktore zaliczylam juz beda mi uznane,ale
      dam sobie reke uciac, ze po drodze wiele z tych przedmiotow okazaloby sie
      nieuznawalnych...Dlatego zdecydowalam wrocic do Polski,dokonczyc studia (6.rok)
      i nastenie jak najszybciej wyjechac...tak czy inaczej mozliwosc
      istnieje...powodzenia
    • mrsrobinson Re: med za granicą 13.05.06, 06:05
      Jesli cos mam wam radzic, to konczcie studia w Polsce i dopiero wtedy
      wyjezdzajcie...
      Ja zaczelam medycyne w Polsce. W 1984, kiedy bylam na 4 roku wyjechalam do
      Grecji, gdzie mieszkalam 2 lata byl to kompletny niewypal, bo to zacofany kraj,
      gdzie ludzie glownie koncentruja sie na jedzeniu i spaniu. Studiow tam nie
      moglam kontynuowac, bo nauczenie sie jezyka greckiego na poziomie
      uniwersyteckim zajeloby mi ponad 20 lat. Nastepnie przenioslam sie do
      Holandii, to bylo kolejne rozczarowanie, Holendrzy bardzo paskudny narod,
      uciekalam stamtad, gdzie pieprz rosnie. W koncu wyladowalam w Niemczech, gdzie
      skonczylam studia. W porownaniu z innymi krajami byl to jedyny kraj, gdzie
      mozna bylo sie normalnie z ludzmi dogadac. Po skonczeniu studiow wyjechalam z
      Niemiec, bo niestety nie byl to dla mnie kraj docelowy, kraj gdzie chcialabym
      zyc. Wyjechalam do Francji. Jesli mam wam cos radzic omijajcie ten kraj duzym
      kolem. Ludzie to snoby, jezyka nigdy nie nauczycie sie na zadawalajacym
      poziomie i zawsze beda wam wytykac, zescie cudzoziemcy. A poza tym kraj ten nie
      ma absolutnie nic do zaoferowania. Chyba, ze zadawalac was bedzie szklanka wina
      i troche sera w piatek wieczorem....Z Francji wyjechalam do Kanady. Tu okazalo
      sie, ze nie maja lekarzy ale innym, tym wyksztalconym poza Kanada nie chca dac
      szansy. Kanada to kraj farmerow, z dziada pradziada z ta tylko roznica, ze to
      ostatnie pokolenie sie wyksztalcilo i za diabla nie chce wpuscic na lepsze
      miejsce pracy cudzoziemcow. W zwiazku z tym tabuny lekarzy obcokrajowcow po
      doktoratach i ze specjalizacja wykonuja takie prace jak na przyklad sprzatacze.
      Nie majac wiec wyjscia wyjechalam do USA i tam zrobilam zarowno specjalizacje
      jak i doktorat. Nigdy nie chcialam emigrowac do USA a okazalo sie to najlepsze
      na swiecie miejsce do zycia i pracy. Jesli mam wam cos radzic, nie wyjezdzajcie
      do zadnych Anglii, Francji itd. TO PO PROSTU STRATA CZASU i wielka strata
      energii zyciowej. Po tych wszystkich przenosinach i walkach o przetrwanie nie
      pozostaje zbyt wiele sil na to aby dalej zyc.....
      KONCZCIE STUDIA W POLSCE a pozniej jesli mozecie zalatwcie sobie praktyki,
      stypendia w USA, tym sposobem duzo latwiej bedzie zaczac zycie we wlasciwym i
      optymalnym dla mlodego lekarza miejscu tj. USA.
      Poza tym medycyna na calym swiecie jest taka sama. Nie miejcie kompleksow
      nizszosci. Znam lekarzy z Iraku, ktorzy wcale poziomem wiedzy nie odbiegaja od
      lekarzy amerykanskich, znam lekarzy chinskich, takze. Poziom medycyny wszedzie
      jest mniej wiecej taki sam. Lekarze tylko roznia sie tym, kto ma wiecej daru
      Bozego do leczenia ludzi i tyle. W Stanach bedziecie mieli dostep do najnowszej
      technologii i osiagniec naukowych. Jesli mam wam cos radzic uczcie sie jezyka
      angielskiego i terminologii naukowej, bo to bardzo wam sie przyda.
      I nie powielajcie moich bledow. Stracilam kilka dlugich lat przenoszac sie z
      kraju do kraju i szukajac nie wiadomo czego. A wystarczylo wyjechac do USA.
      • sknerka Re: med za granicą 13.05.06, 17:51
        Dlaczego Holendrzy to paskudny naród? Mam taką internetową znajomą, która w
        Polsce skończyła biologię, a obecnie w Holandii studiuje med. Co prawda
        sytuacja trochę inna, bo ma męża Holendra, więc język zna perfekt. Ale ogólnie
        nie wygląda na niezadowoloną szczególnie, że program zajęć na tamtejszej
        medycynie jest o wiele ciekawszy niż w Polsce.
        A czy naród taki nieprzyjazny - mam tam rodzinę, więc coś tam wiem i nie
        powiedziałabym, że jest aż tak źle.
        Myślę, że ogólnie najważniejsza jest świetna znajomość języka. Ja od taaaakiego
        szkraba uczę się angielskiego, dlatego jeśli zdecydowałabym się na studia za
        granicą, to tylko w kraju anglojęzycznym. I przede wszystkim posiedziałabym tam
        rok lub 2 lata, żeby język poćwiczyć, poznać tak jak trzeba i dopiero wtedy
        myślałabym o studiach.
      • malpunia123 Re: med za granicą 05.07.06, 11:41
        wiesz czytająć to co napisałaś mam wrażeniem,że po prostu jesteś jednostką
        aspołeczną i to jest przyczyną twoich niepowodzeń.wielu studentów zrobiło by
        wiele żeby wyjechać np. do francji, gro spośród tych coi tam byli sądzą,że jest
        to naprawde warte zachodu i duża sznsa od losu ty jednak nie zauważyłaś żadnych
        plusów, a poza tym mam wrażenie ,że lekko zafantazajowałaś chyba ,te podróże są
        wyimaginowane.pozdrawiam i życzę mniej "malkontenctwa" na przyszłość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka