cubtus2000
30.05.03, 14:45
Czy spotkaliscie sie z tym zjawiskiem? Prowadze od lat zajecia ze studnetami
i ku swojemu przerazeniu odkrywam, ze jest to coraz czestsze zjawisko!!! Na
uczelni technicznej (politechnika) student nie rozumie wyrazenia, ze "A jest
odwrotnie proporcjonalne do B" i nie potrafi odpowiedziec na pytanie cos jest
stanie z A jesli B wzrosnie... Do tego, ze nierozumieja tresci zadan to juz
zdazylem przywyknac :-( Skad to sie bierze? Sadze, ze wielu takich studnetow
nie poradziloby sobie z testami kompetencji po podstawowce, bo tam jest
rozumienie tekstu. Zastanawiam sie jak oni zdali mature! JAk sie czwegos ucza
to czytaja ksiazke od poczatku do konca (podrecznik akademicki to nie powiesc
kryminalna)- nie potrafia znalazc w niej odpowiednich rozdzialow, nie mowiac
juz o umiejetnosci znalezienie ksiazki zwiazanej z jakim tematem w bibliotece
Co robic z takimi przypadkami - odsylac do podstawowki????
W dodatku na egzaminie potrafia sie wrecz w teatralny sposob rozplakac, zeby
im jednak postawic to 3 - i to zarowno studneki jak i studneci(!!!!!)
Zalamany wykladowca :-(