Gość: Mała Mi
IP: *.chello.pl
16.07.08, 21:02
Ostatnio spotkałam się z następującą sytuacją i zupełnie nie wiem, co powinno
się zrobić w takim przypadku. A wygląda to tak.
W regulaminie określającym zasady przyjęcia na studia na pewnej uczelni
napisano tak: "kandydatom legitymującym się świadectwem dojrzałości „nowej
matury” wartości procentowe ww. przedmiotów (korzystniejsze dla kandydata)
zostaną po wyliczeniu średniej ocen przeliczone na punkty według zasad
ustalonych przez uczelnię". Wyjaśnię tylko, że potem następowała tabelka z
przelicznikiem, a określenie "ww. przedmioty" dotyczy j. polskiego, obcego i
trzeciego przedmiotu obowiązkowego zdawanego na maturze. Ja prosiłabym o
zwrócenie szczególnej uwagi na sformułowanie "wartości procentowe ww.
przedmiotów (korzystniejsze dla kandydata)" i o komentarz jak wy to rozumiecie.
A teraz do sedna. Po ogłoszeniu listy wstępnie zakwalifikowanych okazało się,
że określenie "korzystniejsze dla kandydata" oznaczało, że mogę wpisać wynik
albo z części pisemnej albo z części ustnej, w zależności od tego, co mi się
bardziej opłacało. Niestety wcześniej tego nie wiedziałam i wpisałam wyniki z
części pisemnej (bo na większość uczelni tylko ten się liczy), która poszła mi
słabiej. Zabrakło mi 1 punktu żeby dostać się w pierwszym terminie. Po
ogłoszeniu ostatecznej listy okazało się, że przyjęto 186 osób, przy czym
limit wynosił 200 osób.
Mam nadzieję, że w miarę jasno wyjaśniłam o co mi chodzi. I teraz następuje
pytanie. Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi czy w tym przypadku mogę składać
odwołanie, a jeśli tak to jakie powinno być uzasadnienie.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje :)