yossarian18
09.01.05, 18:45
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20050108&id=wi10.txt
Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego.
Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: "To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty
przychodzisz do mnie?". Jezus mu odpowiedział: "Pozwól teraz, bo tak godzi
się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe". Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu
się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego
na Niego. A głos z nieba mówił: "Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam
upodobanie".
Mt 3, 13-17