Kochane, biję się z myślami tak, że już posiniaczona jestem. Otóż zastanawiam się, czy by nie spróbować jeszcze raz czegoś, co mi się już kilka razy nie udało. Przyznaję, że rozkładałam na problem tarota i ciągnęłam karty anielskie, ale nie wiem, czy nie pokazują moich obaw zamiast rzeczywistej sytuacji. Mogę prosić o chociaż najprostszy rozkład? Bo czuję się jak na ósemce mieczy - ani w te, ani wewte

.