Dodaj do ulubionych

Mam dylemat, może ktoś pomoże

09.09.17, 14:55
Zaproponowano mi darmową naukę w szkole - studium 2 lata, ale zajęcia co tydzień w piątek, sobotę i niedzielę.
Kierunek jest zupełnie inny (tech masażysta), w ogóle nie związany z moim zawodem. Niby mam chęć iść, ale... przerażają mnie te 3 dni co tydzień, kierunek za horyzontem, po prostu miałabym dodatkowy zawód i tytuł. Nie wiem czy bym zarabiała po skończeniu szkoły, a skończyć tylko po to by borsuka klepać po tyłku albo mamusię "reanimować" z boleści to szkoda czasu i nauki.
Dodam, że rodzina na wieść że mamusia ma chęć na naukę wywala oczy, zatyka ją i rysuje kółka na czole. (a po co ci to) Córka najchętniej "ubrała by " mnie w księgowość bym jej gabinecik prowadziła - ale ja mam w dupie czego chce moja córka.
Ta szkoła byłaby dla mnie - owszem fajnie, tylko co mi po tym dalej, bo skończyć dla satysfakcji..
Wyszła bym do ludzi trochę... kużwa noo

Co mam zrobić - poradźcie mi moje kumy?
Iść, nie iść, co mi da ta szkoła i w trakcie i po - czy będzie z tego kasa - dodam że z mojej obecnej pracy nie zrezygnuje, ale ja mam pół etatu i na więcej się nie zanosi - dlatego w sumie mam czas na naukę.

Na podjęcie decyzji mam czas do 22 września.
Obserwuj wątek
    • niki.ix Re: Mam dylemat, może ktoś pomoże 09.09.17, 16:16
      Sam pomysł pójścia do szkoły jest świetny.
      Zawód niekoniecznie. Szkoda rąk i kręgosłupa i prawdopodobnie żylaki murowane.
      Zarobki są takie sobie, bo konkurencja dość spora. Chyba, że masz stałych klientów i jeździsz do nich prywatnie.
      Albo wyspecjalizujesz się w jakimś szczególnym rodzaju masażu i zatrudnisz w SPA exclusive wink
    • pinia1214 Re: Mam dylemat, może ktoś pomoże 09.09.17, 17:41
      W sumie za darmo a nigdy nie wiadomo czy by Ci nie przydało się to w przyszłoscismile) zycie płata rożne figle.
      Poznałabyś nowe osoby, a kto wie moze i przyjaciół. Poza tym zawsze warto sie uczyć czegoś nowego. Moze odkryłabys w sobie duszę terapeuty? nie patrz na ewentualną kasę.

      Na minus przemawia fakt, że srednio to Ciebie interesuje i ta czestotliwość zjazdów jest dość częsta (gdyby tak 2x /mc-byłoby super).
      Nic nie piszesz o dojazdach, czy musiałabys duzo na paliwo wydawac, a to wazna kwestia.

      Rozumiem gdyby to był kurs ezo, to nie pytałabys nassmile)
      Ja na Twoim miejscu bym sprobowała, nic sie nie stanie, jeśli rzecz jasna mozesz tak "na próbę"-ze tak powiem.
    • baba_potwor Re: Mam dylemat, może ktoś pomoże 09.09.17, 19:17
      Szkoda czasu i energii na coś, co Cię nie interesuje i nie kręci i na czym zarobisz na tym grosze, jeżeli w ogóle, bo szkolenia masażystów są teraz na każdym rogu. Czy na pewno jest sens wyjmować sobie z życia 104 weekendy w imię kończenia kursu po to, żeby skończyć kurs?
    • inguszetia_2006 Re: Mam dylemat, może ktoś pomoże 09.09.17, 20:54
      Witam
      Co tydzień zajęcia...?! A fe!smile Szczerze ci powiem, że było by mi żal weekendów, a poza tym mam pytanie - jakie są szanse, że popracujesz w zawodzie? Łatwo jest po takim studium dostać się gdzieś? Nie znam tematu zupełnie, nic a nic. Użerać się, żeby sobie dyplom schować do szuflady to raczej odpada, co? Nie ma innych propozycji dokształcania? Tylko ten technik masażysta?
      Pzdr.
      Ing
    • donbas Re: Mam dylemat, może ktoś pomoże 10.09.17, 00:38
      Zawsze namawiam wszystkich, żeby się całe życie dokształcali jeśli tylko maja okazję, czas i pieniądze.. Ja sama chętnie zrobiłabym coś jeszcze dla satysfakcji li tylko gdybym miała na to czas.
      Hmmm. Sam kurs masażu jednak niewiele daje. Żeby na tym zarabiać trzeba być naprawdę dobrym w tej dziedzinie, znać doskonale fizjonomię i fizjologię człowieka, żeby przypadkiem komuś krzywdy nie zrobić. Znam parę osób tej profesji i powiem tak: jest wśród nich paru naprawdę dobrych specjalistów - ale wszyscy dobrzy to oni po studiach i dodatkowych kursach zagranicznych u najlepszych specjalistów w tym również w Chinach. Jeden taki ma ojca z dłuuuugoletnim stażem i u niego praktykuje i się doucza, przy czym zajmuje się rehabilitacją neurologiczną - owszem, zarabia bardzo, bardzo dobrze w tej dziedzinie. Drugi też z długoletnim doświadczeniem ma dodatkowo "to coś" w rękach. Trzeci zajmuje się rehabilitacją osób na Oddziale szpitalnym onkologicznym - niezbyt jest to przyjemne i trzeba mieć naprawdę dużo samozaparcia, umieć odciąć emocje i wyważyć empatię. Natomiast część z tych mi znanych, to są ludzie po kursach i albo zrezygnowali z tej profesji bo myśleli, że będą masować tylko powabne panienki, albo zmienili zawód, bo trudno im było się przebić. Można jeszcze się specjalizować np. w dziedzinie akupresury stóp. Znam taką jedną Panią, która i pracuje w tej dziedzinie i szkoli. Zarabia nieźle, ale chyba bardziej na kursach.
      Albo Algario to czujesz, albo nie.
      Plusy: zawsze to dodatkowe konkretne umiejętności, które w razie czego mogą się przydać. Poznasz nowych ludzi- nigdy nie wiadomo kiedy spotka się odpowiednią osobę w odpowiednim miejscu i czasie- też to się może przydać. Wejdziesz trochę w nowe środowisko, które traktuje, a przynajmniej powinno traktować człowieka jak istotę składającą się i z ciała i duszy ( to tak jak my tutaj trochę, prawda?). Dzieci (dziecko) nauczą się, że mama to nie wół do roboty, ma swoje zainteresowania i niekoniecznie można na nią zawsze liczyć. Taka szkoła życia po prostu. Będziesz miała dodatkowy powód żeby jakoś wyglądać (częściej manicure, pedicure i te sprawy), bo przecież na kursie modelek nie ma i masujecie się nawzajem.
      Czasu na jakąkolwiek naukę nie jest szkoda.
      Pytanie brzmi: czy Ci się chce, oraz ile to kosztuje i dlaczego tak drogo?
      Ostrzeżenie: trzeba mieć siłę w rękach, mocne stawy i zdrowe stopy i kręgosłup, bo praca cały czas na nogach.
    • nagietek123 Re: Mam dylemat, może ktoś pomoże 10.09.17, 13:04
      Sedno: 5 kielichów
      Tak: Kapłan, Księżyc, 6 buław
      Nie: Gwiazda, Rycerz mieczy, 4 denarów
      Wynik: As denarów (7 buław)
      Nie mogłam uwierzyć w tego Asa denarów i dobrałam 7 buław wink Na pewno bez problemu ukończyłabyś ten kurs. Pomyślałam, że jakbyś połaczyła swoje masaże z ezoteryką, to szansa na jakaś dobrą kaskę by była.
    • algaria podsumowanie 11.09.17, 14:57
      Bardzo ślicznie Wam dziękuję za rady, a Nagietkowi za karty.
      Podsumuję zdobytą wiedzę z której i tak w dalszym ciągu nie wiem co zrobić wink

      W sobotę zaniosłam do szkoły córki jej deklarację, którą musiała złożyć, jest to studium. Z ciekawości zapytałam jakie nowe kierunki otwierają i miła pani sekretarka powiedziała, że "Masażystę" zupełnie za darmo. Powiem szczerze, że aż mnie zatkało - no taki mały "gromek z niebka" I teraz tak podsumowując:

      "+"
      - Jest to szkoła 2 letnia, po której (zdaniu państwowych egzaminów) mam tytuł Technika Masażysty
      - Ponoszę tylko koszty egzaminów.
      - Uczyć się będę masażu leczniczego, kosmetycznego i sportowego.
      - Zrobiłabym coś dla siebie - bo 1 szkołę po liceum wybrali mi rodzice, studia skończyłam bo miałam pracę i musiałam. Teraz zrobiłabym coś dla siebie.
      - Kierunek mnie ciekawi, nawet bardzo, bardziej niż moje studia "zawodowe". tongue_out
      - Moje dzieci są dorosłe, borsuka też od wiosny do później jesieni prawie nie ma w domu.
      - Mam czas bo pracuje na 1/2 etatu
      - Szkoła jest blisko od domu (rower, samochód, pociąg 2 przystanki, od pociągu też blisko)
      - Dobre karty wam wyszły wink

      "-"
      - Co tydzień zjazdy - nie przez całe dnie, ale jednak trzeba te 3 dni wyjąć z życiorysu przez całe 2 lata
      - Mój kręgosłup woła o pomoc
      - Dłonie też nie najmocniejsze.
      - Konkurencja spora
      - Nie zrezygnuje z pracy, a ew masaż byłby dodatkowym źródełkiem

      Gdyby te zjazdy były co 2 tyg to bym w ogóle się nie zastanawiała.... chyba jednak poszukam dla siebie coś bliżej ezo - jakieś uzdrawianie? wink Albo ezo zamiast jak dotąd kameralnie, bardziej rozszerzyć...? Tylko, że ja przyciągam takie dziwne, zbłąkane dusze i na dużą skalę one mnie zamęczą wink

      Zastanowię się jeszcze chwilkę... mam czas do 22

      Jeszcze raz dziękuję

      https://bi.gazeta.pl/im/2/7766/z7766372IE,Roza-w-kosmetyce.jpg
      • niki.ix Re: podsumowanie 11.09.17, 17:44
        Wskocz na pocztę smile
        • donbas Re: podsumowanie 14.09.17, 15:04
          Dodam, że masaż sportowy to jest to. Dla ezoteryka o dużej intuicji i umiejetnościach odcięcia emocji ( bo przy kartach przecież musimy się jakoś odciąć od emocji klienta) i połączeniu tego np z coachingiem to super sprawa. Może spójrz w tę stronę.
    • algaria Re: Mam dylemat, może ktoś pomoże 25.11.17, 17:24
      Nie poszłam, w sumie to poprosiłam o jakiś znak co mam zrobić z tą szkołą i wyobraźcie sobie w tygodniu poprzedzającym ostateczne złożenie papierów nagle zaczęły mnie boleć stawy w dłoniach i kręgosłup, mimo, że od wielu tygodni dłonie mnie nie bolały i teraz też mnie nie bolą. W sumie dobrze się stało bo tak jak pisałam zjazdy były co tydzień, a choćby po tej operacji swojej miałam miesiąc wyrwany z życiorysu. Także coś w tej Opaczności jest, że pomaga wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka