Dodaj do ulubionych

Interpretacja wyników

    • natder Re: Interpretacja wyników 21.11.13, 12:53
      No to wracam i muszę się z Wami podzielić takim oto wnioskiem, że jeśli myślałam, że mnie mój organizm już niczym nie zaskoczy to się myliłam i to grubo wink
      Jakieś dwa tygodnie temu zaczęłam się czuć trochę gorzej, najpierw jakaś migrena, arytmia (znowu), zaczęły mnie piec oczy, waga poszła o kilogram w górę.
      W zeszłym tygodniu pojechałam w delegację więc i stres i trochę więcej wysiłku fizycznego pokazały mi, że ten poziom hormonów to jest ok jak funkcjonuję mniej więcej codziennie tak samo ale nie mam hormonów na zbytku - jest ich tyle by wstać, iść do roboty, wrócić do domu, ogarnąć chałupę i siedzieć na tyłku już do wieczora.
      Po paru dniach zwiększonego wydatkowania energii - patrz: wieczory spędzone na łażeniu po Krakowie w niskiej temperaturze organizm pokazał mi: mało tych hormonów kobieto, mało!
      Ale postanowiłam nie szaleć z badaniami, poczekać chwilę aż nieco odpocznę i jutro pójdę na badania i to będzie prawie 4 tygodnie od ostatnich badań.
      Teraz będę wróżyć. Mam takie przeczucie, że poziom hormonów lekko spadł i wydaje mi się, że jest szansa, że ft4 spadło poniżej ft3.
      Z rzeczy, które przemawiają za tym, że hormony spadły - cykl skrócił mi się do 26 dni znowu, wieczorem jestem mocno śpiąca ale kiepsko sypiam i budzę się w nocy kilka razy. No i standardowo moja znienawidzona arytmia.
      Żeby było zabawniej - wydaje mi się, że ft3 jest w porządku, nie jest mi zimno i nie plamiłam przez cały ostatni cykl. To dopiero są cuda.
      A z rzeczy, których nie było wcześniej - pocę się w nocy a już dawno mi się to nie zdarzało.
      Także to jeszcze nie koniec przygód z ustalaniem dawki wink Chyba smile
      • natder Re: Interpretacja wyników 22.11.13, 14:20
        Wyniki pobrania z dzisiejszego poranka:
        FT3 3,81 79,47%
        FT4 1,35 52,87%
        O_O
        No jestem w szoku, jak widać sprawdza się to, o czym pisałam, tzn. ft3 jest ok bo nie marznę ale coś tam szwankuje i tak jak przypuszczałam ft4 popikowało w dół i to ostro.

        No wiem, muszę podnieść dawkę, teraz łykam 106, wracam najpierw do 112 ale powiedzcie czy myślicie, że to wystarczy???
        Nigdy nie brałam więcej Euthyryxu niż 112.
        No i ciekawe bardzo, czy jak dołożę ft4 to czy ft3 nie skoczy do góry.
        Boże. Końca nie widać wink
        • natder Re: Interpretacja wyników 22.11.13, 14:24
          Ach no i mój piękny wapń.
          Na calperosie 1200j. i slow-magu 600j. dziennie wzbił się do poziomu 8,6 (dolna granica normy 8,5).
          D3 już jedzie i koniec z pieszczeniem, jak tylko wpadnie mi w łapy wskakuję na 10000j d3, 800 calperosu i 400 magnezu i zobaczymy co się będzie działo z wapniem...
          • ola33333 Re: natder - gdzie ta witamina K? 28.11.13, 22:48
            W twoim watku?
            Bo znalazlam tylko to, ale dalej temat nie byl chyba kontynuowany:

            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,143208157,Re_Interpretacja_wynikow.html
            Bralas te tabletki, czy cie ta soja zniechecila?
            Czytalam, ze soja nie jest zbyt zdrowa, ale w takich tabletkach chyba nie ma jej za wiele?

            Ja zamowilam sobie ksiazke o witaminie K2, ale niestety jeszcze nie doszla. Bardzo mnie kusi jednak zeby te witamine wyprobowac.
            • natder Re: natder - gdzie ta witamina K? 29.11.13, 09:29
              Ola no to odwagi smile
              Pomyślę nad tym Kalcikinonem, mam jeszcze receptę na ten lek, nie realizowałam jej wcześniej bo to cholerstwo kosztuje ponad 50 złotych.
              No i nie wiem, czy dawka tej witaminy K jest tam taka jak potrzeba, czy jak zazwyczaj w takiej ilości że ani nie zaszkodzi ani nie pomoże.
              Ola Ty masz jakieś info ile tej K należałoby zjadać?
              Bo oni w ulotce piszą, że niby w jednej tabletce jest 75 mikro tej witaminy czyli 100% dziennego zapotrzebowania ale zalecają łykać 2 tabletki dziennie - i to by dla mnie było ok, bo miałabym z tych dwóch tabletek 1000 mikro wapnia.
              • ola33333 Re: natder - gdzie ta witamina K? 01.12.13, 08:01
                przeczytalam te ksiazke, ktora sobie zamowilam. Duzo pisze tam o zaletach witaminy K2, jednak nie podano jakiejs konkretnej dawki do suplementacji.
                Zastanawiam sie nad zakupem w iherb albo 50 μg albo 100 μg. Cenowo lepiej wychodzi
                setka i w innej ksiazce polecano wlasnie 100. Z tym, ze byli tez pacjenci, ktorzy relacjonowali, ze po tej dawce mieli objawy niedoboru wapnia, bo ta witamina K2 spowodowala, ze wapn zostal szybko wprowadzony do kosci i we krwi zostala za mala dawka.
                Tak wiec moze jedank lepiej dawke 50 wyprobowac..
        • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 29.11.13, 09:19
          No tak, 6 przydałaby się smile

          > Nigdy nie brałam więcej Euthyryxu niż 112.

          a co się tak asekurujesz? Nie chcesz przynależeć do mojego klubu 125!!! wink
          Przypomnij ile bierzesz T3 - 10, tak? W jednej dawce czy w dwu?
          Jak się czujesz? Na początku listopada średnio, a teraz jak minął miesiąc?
          Zawsze zastanawia mnie - jak taki malutki narząd - tarczyca może mieć wpływ na tak wiele??
          przyswajanie mikro i makro, serce-układ krążenia, układ pokarmowy, mięśniowo-kostny, psyche a więc i życie osobiste....
          Chyba takiego drugiego narządu o tak wielkim wpływie - nie ma wink
          • natder Re: Interpretacja wyników 29.11.13, 09:40
            Na razie jest w porządku, dołożyłam 6 t4 i od razu poczułam ulgę, zobaczymy jak to się będzie rozwijać dalej, nie wykluczam, że to może być za mało ale wiem, że organizm da mi znać jak coś będzie nie halo i wtedy nie będę czekać kolejnych 4 tygodni tylko dorzucę kolejną 6-kę. Ale może to wystarczy, myślę, że ten duży spadek ft4 to był skutek tych paru intensywnych dni i gdyby nie to, to ft4 by spadło ale nie aż tak drastycznie.

            Na razie jeszcze trochę kiepsko sypiam, budzę się często w ciągu nocy. Wczoraj znów miałam trochę stresu w pracy (wizyta właścicieli naszych właścicieli) i generalnie po południu nie miałam siły już na nic. Jak coś się dzieje więcej to organizm zżera te sztuczne hormony ekspresowo. I wiem już, że jak mam ft4 za nisko - bolą mnie nogi. FT3 myślę, że się fajnie trzyma, nie jest mi zimno i jest to dla mnie ogromna ulga, bo mogę sobie jak człowiek wyjść na spacer nie szczękając przy tym zębami. A nawet mam taki plan, że się będę w tym roku uczyć jeździć na łyżwach więc możliwe, że rzeczywiście będę musiała dociągnąć do 125 smile
            Trochę mnie korci, żeby jednak podnieść tyroksynę wyżej i zobaczyć jak organizm sobie będzie radził - czy to rzeczywiście będzie dużo za dużo i będę zdychać czy po prostu będę mieć kopa żeby robić może nie aż tyle co przy 150% poziomie hormonów (Boże, ile ja wtedy mogłam) ale żeby było tak, że mogę wszystko na co mam ochotę i wystarcza mi na to tych sztucznych hormonów.
            • natder Re: Interpretacja wyników 27.12.13, 22:12
              Mam świeże wyniki po 4 tygodniach na dawce 112 T4 i 10 T3 i aktualnie wygląda to tak:
              FT4 75.86% [wynik 1.55, norma (0.89 - 1.76)]
              FT3 76.84% [wynik 3.76, norma (2.3 - 4.2)]
              Nie sądziłam, że kiedyś powiem coś tak nielogicznego ale: JAK JA NIE CIERPIĘ MIEĆ TAKICH IDEALNYCH WYNIKÓW!! wink
              Jest dobrze, jest naprawdę dobrze ale nie bardzo dobrze a ja bym chciała, żeby było "prawie-że-idealnie".
              Nie mogę wyjść z podziwu jak dynamiczną machiną jest organizm - pewne objawy niedoczynności wycofały się zupełnie ale pojawiają się inne rzeczy, np. zupełnie nie jest mi zimno i ubieram się teraz jak każdy normalny człowiek, ale przy takim poziomie hormonów jak teraz lekko przytyłam, troszkę puchnę, wieczorem mam trochę zjazd a najgorsze na dziś są okropne bóle kręgosłupa w nocy.
              Zastanawiam się poważnie nad dołożeniem trzeciej 5 t3 wieczorem - bo wg mnie to właśnie tu jest pies pogrzebany. Bardzo dziwne jest, że jak się obudzę rano a jestem aktualnie na urlopie, łyknę hormon i wracam do spania to po ok. 2 godzinach jak wstaję kręgosłup mnie nie boli prawie wcale a jak się obudzę przed hormonami to jest masakra - nie mogę się podnieść z łóżka tak potwornie mnie bolą plecy.
              Być może rację mają medycy, że t3 należy brać w trzech dawkach, ja uważam że dla mnie kolejna 5 t3 jest dobrym rozwiązaniem, zakładam, że ft3 dobije do ok. 90%.
              Nie wiem niestety czy i o ile ruszyć dawkę t4. Czy 6 mikro wystarczy czy nie?
              Myślę, że to ważne by poziom ft4 i ft3 był wyrównany bo wtedy - i tylko wtedy - nie mam problemów z sercem.
              Od jakichś dwóch tygodni w ogóle nie czuję, że mam serce. I to jak dla mnie jest cud, który stawiam na równi z tym, że nie jestem już zmarzluchem.
              I znowu jestem w kropce. I znowu nie wiem co dalej. Trochę się boję, żeby lepsze nie stało się wrogiem dobrego (choć z jakiegoś powodu czuję w kościach, że ten poziom hormonów się nie utrzyma, że organizm wciąż uzupełnia jakieś powstałe w ostatnich dwóch latach niedobory i że ten poziom hormonów będzie się obniżał).
              To się nazywa zagwostka: dołożyć t4, poczekać 4 tygodnie i potem dołożyć ew. t3?
              Dołożyć tylko t3 (bo z doświadczenia wiem, że jak ft3 mam większe niż ft4 to idzie z tym żyć, choć medycy twierdzą że przy suplementacji t3 ft4 powinno być lekko wyższe od ft4), czy iść na całość, dołożyć 6?12?t4 i 5t3 czy może dać sobie po prostu spokój i czekać co będzie dalej??? smile
              Jakieś sugestie, pomysły, opinie??

              Aha i chciałam donieść, że po tym, jak się moja d3 kompletnie nie podniosła brałam jej 20.000j. codziennie przez dwa tygodnie, teraz biorę 10.000 i wapń urósł u mnie do całych 15% i chyba na takiej dawce D3 póki co pozostanę i będę ten wapń kontrolować co miesiąc smile
              • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 28.12.13, 21:29
                Witaj Natderku smile
                Wyniki cudne, godne pozazdroszczenia dla wielu. Bierz pod uwagę, ze wolno, ale jednak do przodu smile chociaż czujesz się lepiej w wyższych rejestrach, więc czemu nie dołożyć?
                Zastanawiałam się nad Twoim zwiększeniem dawek i myślę, że najpierw podniosłabym o 6 T4 a po kilku dniach dołożyłabym T3, bo nie sądzę, żeby dokładanie okruszka miało jakoś dramatycznie zbudować rozdźwięk między obydwoma, skoro różnica ok 30 % daje objawy niedoczynności. Chociaż oczywiście trzeba się liczyć, ze jakaś korekta bedzie znowu potrzebna. Moją 15 T3 biorę o 5 z tyroksyną, 12 i 19 - to dla mnie najlepszy podział smile
                A jeśli już się zdarzy jakieś zawirowanie, to znasz siebie i zawsze możesz wrócić do tej wersji, nieprawdaż??
                > Nie mogę wyjść z podziwu jak dynamiczną machiną jest organizm

                O tak! Doświadczałam tego samego zdziwienia smile
                Napisz jaką decyzję podejmiesz, ta moja propozycja to na "czuja"
                • natder Re: Interpretacja wyników 28.12.13, 22:01
                  Dzięki kochana, jeszcze nie zdecydowałam, nadal nad tym myślę smile
                  Te "idealne" wyniki mnie zaskakują... one są po prostu zbyt idealne! wink
                  Żeby tam był jakiś rozjazd - 5, 10% ale tak po równo??
                  Samopoczucie też mam naprawdę całkiem przyzwoite smile
                  Gdyby nie moje wieczorne wapnie i magnezy pozostałabym chyba na aktualnej dawce jeszcze kilka tygodni z tym, że część Euthyryxu przeniosłabym na wieczór. Gdzieś tam jest we mnie przekonanie, że organizm upycha te hormony nadal tam, gdzie są niedobory i że na aktualnych dawkach poziom będzie lekko spadał.
                  Twierdzi się, że ft4 kumuluje się w oganizmie i że odkłada się w tkankach. Może i jest tak w przypadku naturalnych hormonów ale wydaje mi się, że w przypadku suplementacji sztucznym hormonem organizm jednak tego hormonu nie magazynuje - kilka dni wysiłku i moje ft4 leci w dół na łeb i szyję, gdyby był jakiś zapas ft4 w organizmie to poziom hormonu przy niewielkim stresie czy wysiłku powinien się utrzymać przez jakiś czas - no tak to widzę ale jestem laikiem wink
                  Jak podniosę dawkę Thybonu o kolejną 5 to dołożenie 6 mikro t4 myślę, że będzie za mało.
                  Ale ja już wiele razy rozkminiałam sytuacje "co będzie gdy" i często okazywało się, że jest dokładnie odwrotnie niż zakładałam, np. wydawało mi się, że będę musiała zmniejszyć dawkę t4 a musiałam ją zwiększać smile
                  Zrobię chyba tak jak radzisz, dołożę 6 mikro t4, po dwóch tygodniach być może trzecią piątkę t3 a dalej zobaczymy smile

                  Nie doceniamy roli czasu w tym wszystkim. Wiadomo, ze człowiek jak źle się czuje chce poprawy jak najszybciej i coraz bardziej jestem skłonna zalecać stosowanie t3 bo różnica w samopoczuciu jest kolosalna. Uzupełnianie niedborów na samym t4 to droga przez mękę.
                  Akurat zanim się ustabilizuję po kolejnych manipulacjach w dawkach mam wyjazd w marcu - aż się nie mogę doczekać co to się będzie działo wink
    • natder Re: Interpretacja wyników 11.03.14, 08:09
      Update po trzech miesiącach smile
      Od połowy stycznia jestem na 125 mikro t4 i 15 mikro t3.
      Samopoczucie się wreszcie ustabilizowało, za wyjątkiem sytuacji kiedy np. mam infekcję, podróżuję, jestem w wyjątkowo dużym stresie.
      Od wdrożenia trzeciej piątki Thybonu skończyły się problemy z sercem. Przestałam czuć że ja w ogóle mam serce.
      Nadal jestem trochę nadwrażliwa na niskie temperatury ale nie jest mi zimno - nie zdarza mi się, jak wcześniej, że telepię się z zimna.
      Waga nadal się waha 1-2 kg w tę lub wewtę. Obrzęk i wzrost wagi jest u mnie najszybszym wskaźnikiem, że coś dzieje sie z hormonami.
      Ostatnio w czasie grypy kiedy zaczęłam czuć się niedoczynnie dołożyłam sobie 6 mikro t4 wieczorem i o dziwo, dość szybko z tej infekcji wyszłam.
      Intelektualnie bez zarzutu (tak myślę wink)
      Nie wiem jakie mam wyniki smile Czuję się dobrze, zresztą ostatnio chorowałam dwa razy i manipulowałam dawką więc mogą być niemiarodajne. ale postaram się w najbliższym czasie oznaczyć hormony smile
      • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 11.03.14, 08:58
        Witaj Kochana smile
        Wiedziałam że dojdziesz w dawkowaniu do moich proporcji 125 T4 do 15 T3
        To chyba "złoty podział" wink
        Czy też miałaś takie odczucie w podniesieniu T3 do 15, że pomimo, iż to hormon szybko działający, to organizm jego dobrodziejstwo odczuwa zwyżkowo dłuższy czas? Jakby się stabilizuje dobre samopoczucie ale w żółwim tempie?
        • natder Re: Interpretacja wyników 11.03.14, 17:35
          Tak właśnie jest, im dłużej jestem na t3 tym lepiej się czuję, stabilniej na pewno.
          Przy infekcjach szybciej dochodzę do siebie, czuję się gorzej parę dni a nie miesiąc.
          Toteż nie mam ciśnienia na sprawdzanie poziomu hormonów tym bardziej, że w międzyczasie odbyłam daleką podróż i sporo chorowałam.
          Wydaje mi się, że t3 powinno się brać nie co 8 a co 6 godzin - 4 razy dziennie a nie trzy. Ja mam takie obserwacje, że działanie hormonu kończy się po ok. 6 godzinach.
          To trudne do zrealizowania bo trzeba by było łykać np. o 6, 12, 18 i 24. Wystarczy że wstaję codziennie (także w weeekendy) o 5.30, budzenie sie o północy na tabletkę mnie przerasta.
          Może ktoś kiedyś wymyśli dla nas coś na zasadzie pompy insulinowej, to by była rewelacja, gdyby nie trzeba było pilnować tabsów.
          Chociaż np teraz jak z jakiegoś powodu nie łyknę t3 o czasie i zrobię to godzinę później nie czuję z tego powodu żadnych dolegliwości. Wcześniej już z godzinę przed tabletką robiło mi się zimno i odczuwałam wyraźnie spadek formy.
          Być może organizm nadrabia jeszcze jakieś zaległości z dwóch lat niedoczynności a teraz dawka jest ok więc samopoczucie stabilizuje się.
          Nie wyobrażam sobie życia bez tarczycy bez t3 smile
          • tuasiczek Re: Interpretacja wyników 21.03.14, 21:13
            Nadter, jestes dla mnie zrodlam wiedzy...poczytalam i juz mam takie przymyslenia ze pewnie powinnam tez brac ft3... chociaz nie marzne a nawet w nocy otwieram okna i wyciagam nogi spod koldry-haha kiedys pod koldra byly zimne, ale pamiec i zdolnosc myslenia mam strasznie slaba i to mnie najbardziej martwi i boli- plecy i nogi tez bola oczywiscie, ale to, ze tak skretynialam i czuje sie jakbym demencje miala-pewnie mam-to boli mnie najbardziej...
            ale ciesze sie bardzo ze przecierasz sciezki dla nas, podrawiam i zycze 100% zdrowka!
            • natder Re: Interpretacja wyników 21.03.14, 21:57
              U mnie teraz też trochę gorzej, mam dziwne bóle, jak nie nogi to ręki, pobolewa mnie głowa - albo jest to skutkiem jeszcze infekcji albo trochę stres zjada mi hormony, aktualnie mam dość intenstywne dni w pracy. W tym tygodniu parę razy zdarzyło mi się obudzić nad ranem i nie mogłam już zasnąć - wcześniej było to zdecydowanie objawem zbyt niskiego ft3, teraz myślę że ft3 waha sie moze w granicach 10% za to ft4 może spadać i stąd takie dziwne samopoczucie. Też bywa mi gorąco, w pracy dziewczyny się śmieją ze mnie, że jeśli jest mi cieplej niż im to czas udać się na badania bo na bank jest coś nie tak.
              Myślę, że to własnie t3 z tabletki powoduje, że choć czuję się trochę gorzej to na samym t4 chyba już czołgałabym się po podłodze. Z kiepskim samopoczuciem fizycznym idzie sobie poradzić jak człowiek dobrze czuje sie psychicznie - inaczej jest klops i naprawdę pamiętam jak podły jest to stan.
              Jak już wróce z delegacji i trochę sie ogarnę zrobię sobie komplet badań razem z ferrytyną, b12 i d3.

              Z ciekawostek mogę wam powiedziec ze byłam wczoraj na rozmowie u psychologa młodzieżowego w sprawie mojej córki. Pani dr spytała mnie w pewnym momencie czy córka ma jakies problemy ze zdrowiem fizycznym. Jak opowiedziałam jej o swojej chorobie i moich co do jej stanu podejrzeniach powiedziała mi, że ma dużo nastoletnich pacjentek które kieruje do endokrynologa na konsultacje gdyż zdarzały sie dziewczyny którym nie była w stanie pomóc i okazywało się że dziewczynki mają niedoczynność tarczycy, poblemy wycofywały sie po uregulowaniu poziomu hormonów.
              Generalnie stwierdziła że jest duży związek między stanem psychicznym i chorobami tarczycy.
              • tuasiczek Re: Interpretacja wyników 21.03.14, 23:12
                Nadter, nie napisalas jakie ma problemy, objawy Twoja corcia, ze zabierasz ja na konsultacje do psychologa...
                ja bylam konsultowana w wieku ok 5 lat, mialam rozne problemy, np bylam chuda jak patyk- nic nie jadlam i wstyd sie przyznac, moczylam sie w lozko do 10 lat, to byla straszna trauma dla mnie...ale nie mialam madrej doktor zeby wyslala na badania tarczycy,chociaz jakies leki pomogly na szczescie ;D a mysle ze mialam nadczynnosc tarczycy jako dziecko, bylam chuda strasznie i nadpobudliwa, mysle ze tarczyca szalala, a teraz jest juz wyeksploatowana i nie pracuje.. jest kaput...
              • pies_z_laki_2 Re: Interpretacja wyników 22.03.14, 15:31
                > Z ciekawostek mogę wam powiedziec ze byłam wczoraj na rozmowie u psychologa mło
                > dzieżowego w sprawie mojej córki. Pani dr spytała mnie w pewnym momencie czy có
                > rka ma jakies problemy ze zdrowiem fizycznym. Jak opowiedziałam jej o swojej ch
                > orobie i moich co do jej stanu podejrzeniach powiedziała mi, że ma dużo nastole
                > tnich pacjentek które kieruje do endokrynologa na konsultacje gdyż zdarzały sie
                > dziewczyny którym nie była w stanie pomóc i okazywało się że dziewczynki mają
                > niedoczynność tarczycy, poblemy wycofywały sie po uregulowaniu poziomu hormonów
                > .
                > Generalnie stwierdziła że jest duży związek między stanem psychicznym i choroba
                > mi tarczycy.

                Problem w tym, że endo biorą skutek za przyczynę... Nasz drogi TT pisze na swojej stronie tak:

                "Nieprawidłowe wyniki hormonów bez zaburzeń tarczycy
                Niskie FT3
                to najczęstsze zaburzenie
                * Przewlekłe i ciężkie choroby - j.w. Uważa się, że 25-50% pacjentów przyjmowanych do szpitala z jakichkolwiek powodów ma niski poziom FT3.
                * Osobnego zaznaczenia wymagają ostre stany psychiatryczne. Dla tzw zespołów "wytwórczych" - typowe jest niskie FT3 przy wysokim FT4. Taki obraz to oczywiście adaptacja organizmu do choroby. W stanach depresyjnych najczęściej niskie są wsystkie oznaczenia - TSH, FT4, FT3."
                - www.endokrynologia.net/tarczyca/nieprawid%C5%82owe-wyniki-hormon%C3%B3w-bez-zaburze%C5%84-tarczycy

                Czyli jeśli mamy kiepskie wyniki tarczycowe, to endo wyśle nas do psychiatry, zamiast rozpoznać chorobę tarczycy... A psychiatra da nam psychotropy, które nam nie pomogą i po krótszym czy dłuższym czasie odeśle do endo, ale my już będziemy w gorszym stanie, bo problem tarczycowy bez leczenia sam się nie wycofa, a raczej nasili... chociaż może być i tak, że:

                "Niskie TSH
                * Ciąża (HCG - hormon wydzielany przez łożysko może działać podobnie do TSH, stąd tenże obniża się)
                * Leki zażywane przez pacjentów (sterydy, leki p/parkinsonowskie, >>>leki p/depresyjne<<<wink (...)"
                źródło jak wyżej

                ... co pozwoli endo uznać, że skoro tsh spadło, to problem został rozwiązany. I koło się zamyka, a pacjent tarczycowy zostaje bez leczenia endokrynologicznego... Eh... smutno i straszno...
                • natder Re: Interpretacja wyników 22.03.14, 15:58
                  Nie wiem, czy i kiedy ludzie zaakceptują fakt, że większość chorób ma swoje podłoże w naszej psychice i psychoterapia - tak uważam ja - powinna być częścią leczenia WSZYSTKICH chorób fizjologicznych.
                  Wg mnie niestety nasze dzieciaki płacą swoim zdrowiem za nasz styl życia, pęd za pieniądzem, więzi rodzinne się rozwalają. Brak autorytetów, wsparcia w domu, w szkole (rodzice wiecznie w robocie, a pedagog w szkole i wychowawcy "na sztukę").

                  Ja też zaczęłam chorować na tarczycę w wieku dojrzewania.
                  Wydaje mi się, że ten organ jest szczególnie wrażliwy na nasz stan emocjonalny.
                  Tak to widzę, toteż kontynuuję swoją terapię, staram się rozwijać, pracuję nad sobą.
                  Różnica pomiędzy tym co było i tym, co jest dziś - kolosalna.
                  Nadal mam wiele do zrobienia, nadal nie panuję nas stresem który "zjada" mi hormony - a tego można się nauczyć, kwestia zmiany sposobu myślenia i postępowania smile
                  • esab25 Re: Interpretacja wyników 26.03.14, 14:09
                    nather od rana czytałam twoj watek. Przeczytałam wszystko od deski do deski. Jestem pod wielkim wrazeniem twojej wiedzy i dociekliwosci. Ja jestem w sumie na poczatku mojej drogi do zdrowia. Moj wapn regularnie spada. Wczoraj wyniosł 1,99 (2,12-2,6) ale mialam tydzien przerwy gdzie nie bralam calperoru i d3. Wczoraj zakupilam d-vitum 2000j i od dzis lykam 2x dziennie razem z calperosem 500 i 2x po 2 tabl magne B6. Ferrytyna nisko ok30 i zelazo ponizej normy. Lykam tardyf fol ale jestem po @, wiec te wyniki takie kiepskie. Oby to cos dalo bo przez ten tydzien powrocily przykre objawy. No ale ja nie mam jednej przytarczycy bo usunieto ja podczas operacji. Hormony tez nieciekawe. w piatek mam wizyte i bede gnebic endo milionem pytan, a potrafie byc upierdliwa tongue_out
                    • natder Re: Interpretacja wyników 26.03.14, 14:45
                      Ja natomiast jestem od dziś do piątku w delegacji.
                      Pilnuję oczywiscie tabsów, i hormonów i magnezu i wapnia ale...
                      wczoraj PIŁAM ALKOHOL.
                      I spieszę donieść, ze NIC mi nie jest.
                      Zero reakcji organizmu czyli normalna reakcja zdrowego organizmu na sporadycznie wypitą niewielką (ekhm) ilość alkoholu.
                      Rok temu chyba bym umarła, po prostu wyplułabym serce.
                      Dzis jest ok smile

                      Dziewczyny żelazo, d3, b12 - to wszystko jest ważne. Wiem, że jest tu jakieś sprzężenie zwrotne.
                      Niemniej jednak to brak hormonów ma chyba większy wpływ na niedobory niż niedobory na poziom hormonów.
                      Jak tylko się ogarnę sprawdzę u siebie ferrytynę, b12, wapń bo bardzo mnie ciekawi czy i co sie zmieniło w kontrekcie wprowadzenia t3 w dawce 15 mikro.
                      • monsterhi Re: Interpretacja wyników 27.04.14, 07:46
                        Natder przeczytałam Twoją historie z okresu mojej nioebecności i napiszę tyle że - masz przerąbane. Może to nieładnie z mojej strony ale po dojsciu do tego wniosku zaczęłam się śmiać bo możemy założyć jakiś klub smile czytając Twoją historie w 90 % wpisów o hormonach, wapniu wit D3, o objawach, o wadze - miałam wrażenie że ja to pisałam! Mam te same objawy ciągle szukam rozwiązań, odpowiedzi, wściekam się na lekarzy i nic. To co zakładamy klub: niedoczynnych inaczej.... ? smile
                        Dopisze Ci jeszcze że mając dużżżą nadczynność z wyników krwi dupsko rośnie mi w przerażającym tempie z 61 kg mam 72. I to chyba główny powód mojej depresji.... I ja jestem nadczynna? Z taka wagą? Bzdura.
                        • natder Re: Interpretacja wyników 27.04.14, 09:46
                          Aktualnie nadal jestem na 125 mikro t4 i 12 mikro t3.
                          Badania będę robić w tym tygodniu, już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio sprawdzałam poziom hormonów.
                          Wiem natomiast że marcową delegację znów przypłaciłam spadkiem formy, odbijam się po takich sytuacjach około 4 tygodni więc znów nie było sensu sprawdzać wcześniej hormonów.
                          Co do wagi masakra, aktualnie 69kg (przed operacją 63). Ważę tyle, ile w obu ciążach tuż przed rozwiązaniem.
                          I niestety mam wrażenie że pojawia się u mnie insulinooporność.
                          Z rzeczy do sprawdzenia na t3 chyba poprawiło się wchłanianie albo przez te ostatnich kilka miesięcy uzupełniłam jednak niedobory, nie biorę wapnia i magnezu od jakichś dwóch tygodni i nie mam objawów tężyczkowych - ale sprawdzę jeszcze jak w badaniu wyjdzie poziom wapnia.
                          Usg tarczycy robiłam rok temu. Będę robić usg córce to może powtórzę i sobie.
                          Kiedy mam za nisko hormony ewidentnie czuję ból w okolicach tarczycy, normalnie aż mnie tam strzyka Zdarza ci się tak?
                          No mamy przechlapane niestety sad Najgorszy jest jednak brak wiedzy u lekarzy i brak dostępu i do badań, i do leków.
                          I nie ma opcji wg mnie żeby żyć komfortowo na samym t4. A Twoja dawka mnie nie dziwi, jesteś po jodowaniu, które zniszczyło nawet kikuty.
                          • natder Re: Interpretacja wyników 27.04.14, 09:48
                            Error: 15 mikro t3.
                            • natder Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 18:53
                              W końcu kopnęłam sie w zad i poszłam na badania.
                              Od stycznia biorę 125 mikro T4 i 15 mikro T3.
                              Ostatnio czuję się trochę gorzej, dość często boli mnie głowa, dokucza mi trochę za duży apetyt, ważę aktualnie 69 kg. No i jak zobaczyłam wyniki zrobiło mi się jeszcze gorzej wink

                              FT4 108.05% [wynik 1.83, norma (0.89 - 1.76)]
                              FT3 120% [wynik 4.58, norma (2.3 - 4.2)]

                              Najzabawniejsze, że absolutnie nie widzę u siebie objawów nadczynności oprócz bólu głowy.

                              Oprócz hormonów oznaczyłam wapń i tu duża niespodzianka, nie biorę wapnia i magnezu od jakichś 3 tygodni a wynik w normie na poziomie 25%. To chyba najlepszy mój wynik od operaci ale nie wiem, czy niedobory przy wysokim poziomie hormonów się uzupełniły czy po prostu nadczynność wyciąga wapń z kości i stąd taki ładny wynik. Nie wpadłam niestety na pomysł żeby oznaczyć PTH... Objawy tężyczkowe to głównie mrowienia ale bardzo delikatne, wrócę do wapnia i magnezu ale teraz podzielę dawkę na dwa, czyli zamiast calperosu 1000 będę łykać calperos 500 i magnez też w mniejszej niż wcześniej dawce (chyba było już jak dla mnie za dużo bo zaczęły sie pojawiać biegunki).
                              Zrobiłam też ferrytynę, żelaza nie łykam od dość dawna i wynik niezbyt piękny - niecałe 11% ale tardyferon mam i od jutra się z nim zaprzyjaźniam od nowa.

                              Teraz poradźcie co robić z dawką?? Czy zejść z dawki T4, czy zejść z dawki T3 czy i z T4 i T3 (nie wyobrażam sobie), czy wziąć na przeczekanie i powtórzyć badania za jakiś czas?? Co myślicie??
                              BTW moje żyły to masakra a pobieranie krwi jest jak cięcie drewna tępą piłą. Wszędzie zrosty i nie ma skąd pobierać materiału do badania sad
                              • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:03
                                Widzisz kochana, możemy sobie podać rękę
                                1 - te same proporcje hormonów 125 T4 oraz 15 T3 smile
                                Nie pisałam jeszcze w swoim wątku, ale pod koniec marca miałam również sporo ponad normę:
                                FT4 123.30% [wynik 24.33, norma (12 - 22)]

                                FT3 155.79% [wynik 8.39, norma (3.95 - 6.8)]

                                W czasie rzutu zawsze powiększało się u mnie tylko Ft4, teraz jak u Ciebie obydwa, ale tak samo jak Ty nie czułam się nadczynnie, raczej z lekka niedoczynnie, głowa mnie również lekko pobolewała. Postanowiłam przetrwać i obecne wyniki mam normalne tzn jak dla mnie w granicach 80% smile poza trzymiesieczną chyba przerwą w D3 i znowu spadku z 48 do 30 sad
                                Wracam z powrotem do D3

                                Ponieważ tak "pasujemy do siebie" w tym zawirowaniu wyników, proponuję pozostać na dawkach niezmienionych. Pewno taki sam scenariusz jak u mnie będzie.
                                Pamiętam jak Hashi-Tess mówiła, że każdy następny rzut będzie łagodniejszy, może przez T3 nie odbieramy już go jako końca świata, jak kiedyś???
                                Z drugiej strony, gdybyśmy miały nadczynność polekową wystąpiłaby ona dużo wcześniej, nie sądzisz?
                                Buziaczki kiss

                                • natder Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:23
                                  Nie powiem, żeby mnie jakoś mocno martwiły te wyniki choć wolałabym żeby były w normie i żeby poziom hormonów był wyrównany wink

                                  Badania robiłam w poniedziałek, kiedy spada u mnie poziom hormonów waga lekko idzie w dół i chyba właśnie to się dzieje teraz, choć w wynikach tego teraz nie zobaczę. Poczekam tydzień, dwa i zobaczymy. Ból głowy dokucza mi dość mocno i jak nie przejdzie będę jednak musiała coś zrobić z dawką, wczoraj miałam typową migrenę z aurą. Mam też kłopot z oczami - suche, wrażliwe i łzawiące. No i ten apetyt, buuuuu sad Waga skoczyła bo podjadam ale MUSZĘ i mam okropną chcicę na słodycze sad
                                  Takie doświadczenie też jest ważne wink Teraz wiem, że przy niskim ft3 plamię, przy wysokim - mam bóle przed okresem w - uwaga - jednej piersi smile
                                  Poza tym śpię jak niemowlę, nie bolą mnie nogi, kręgosłup - rzadko, nie mam problemów ze skórą, dziąsłami, wzrokiem. Trochę skrócił mi się cykl ale może wróci do normy jak hormony spadną.

                                  Może być tak, że po tych paru miesiącach pracy z terapką na tyle radzę sobie ze stresem że nie zżera mi takiej ilości hormonów jak wcześniej stąd i dawka zrobiła się za duża. Terapię podstawową właściwie kończę i zaraz zacznę pogłębioną, wtedy dopiero będzie się działo... Czasem jest tak, że pewne "odkrycia" muszę odchorować, dosłownie, nie tylko pogodzić się psychicznie ale odchorować fizycznie... Wtedy ten nadmiar hormonów jednak się przydaje, bo dość szybko staję na nogi...
                                  Nadmiar hormonów spożytkuję wink w robocie zaczyna się wysoki sezon, w czerwcu mam remont i wybieram się na krótki urlop.... jak to nie wystarczy to może jest to właściwy moment, żeby bez korygowania dawki i szkody dla samopoczucia zainteresować się bliżej jakimś sportem?? wink

                                  Zdzwiona jestem, że przy takim poziomie hormonów brak jest nadczynnych objawów bo w nadczynności poziom hormonów był u mnie niewiele wyższy, ale nie ma jednak tych wszystkich innych t...
                                • natder Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:30
                                  smile
                                  Z T3 masz rację smile
                                  Bez T3 nie ma życia wink
                              • hashitess Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:14
                                czy to są Twoje pierwsze badania po tych z listopada ub roku?
                                Czy coś przeoczyłam?
                              • hashitess Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:15
                                napisz po jakim czasie od wzięcia T4 boli Cię głowa
                                • natder Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:27
                                  Cześć Tess smile Jak miło że tu znów jesteś smile

                                  Ostatnie badania robiłam chyba w styczniu, gdzieś w wątku powinny być wyniki...
                                  Głowa boli mnie nieraz całą dobę, idę spać z bólem i z bólem rano wstaję, nie jest bardzo intensywny ale jednak upierdliwy. Wczoraj jak pojawiły się mroczki ratowałam się magnezem - pomogło...
                                  • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:31
                                    Natderku - a zrób Ty sobie USG jamy brzusznej. Moje bóle głowy również wiążę z kamieniami w woreczku ( wysypke, skóry również - ale na szczęście już odeszła)
                                    • natder Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:34
                                      To jest dobra rada, ostatnie usg brzucha i tarczycy miałam rok temu, czas podejrzeć co tam się dzieje ale to niestety najwcześniej chyba w czerwcu/lipcu. Rok temu woreczek był ok...
                                  • natder Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 22:33
                                    A jednak źle pamiętam, ostatnie wyniki wpisywałam 27 grudnia smile
                                  • hashitess Re: Interpretacja wyników 14.05.14, 23:12
                                    wróciłam na łono forum.
                                    Nie wiem czy zatęskniłam, ale jestem.
                                    Dzięki za przywitanie.

                                    Do rzeczy:
                                    Mam świeże wyniki po 4 tygodniach na dawce 112 T4 i 10 T3 i aktualnie wygląda to tak:
                                    FT4 75.86% [wynik 1.55, norma (0.89 - 1.76)]
                                    FT3 76.84% [wynik 3.76, norma (2.3 - 4.2)]

                                    pisałaś, że nie najlepiej się czułaś, ale trzeba było zostać
                                    na tej dawce jeszcze kilka tygodni, aby sprawdzić czy samopoczucie
                                    nie pójdzie w górę.

                                    Ja osobiście wróciłabym do tej dawki - pooooooooowooooooooli
                                    jak żóóóóóóółwwwwwww.

                                    Uważam, że poczujesz ulgę.
                                    • natder Re: Interpretacja wyników 15.05.14, 08:14
                                      6 czy 12 mikro t4 oddam bez walki, nawet od zaraz wink

                                      Ale t3... tu może być problem.
                                      Biorę trzy razy dziennie (a uważam, że lepiej byłoby cztery razy ale ponieważ wstaję codziennie o 5.30 nie mam ochoty budzić się na ostatnią dawkę tuż przed północą). Jakieś 30-40 minut przed czasem zażycia t3 wyraźnie czuję jak mój organizm czeka.... ziewam, chce mi się spać, robię się rozkojarzona... Hmmm.. najłatwiej chyba byłoby mi zrezygnować z tej wieczornej dawki ale nie chcę też wydłużać czasu pomiędzy dawką poranną i południową bo będę zasypiać w robocie. Jak przesunę porę łykania Thybonu rano z 5.30 na 8 powiedzmy to będę mieć kłopot z obudzeniem się - teraz tak mam...
                                      I tak źle, i tak niedobrze wink
                                      Na razie pomyślę jeszcze co robić dalej, pośpiech jest zazwyczaj złym doradcą. Potrzebuję trochę czasu żeby przemyśleć jak zmienić dawki, chodzi mi głównie o t3.
                                      Natomiast te wyniki, o których piszesz uważam, że jednak za niskie jak na moje potrzeby. Postaram się znaleźć chwilę czasu i przeczytam wątek od początku i postaram się sobie przypomnieć kiedy było najlepiej. Bo pomimo tych niewielkich w sumie niedogodności w postaci bólu głowy uważam, że teraz czuję się najlepiej od czasu operacji. Dopiero na trzech dawkach t3 wycofały się u mnie dolegliwości sercowe. Cóż, nadczynność to dla mnie po prostu naturalny stan, tak było, jest i już będzie...

                                      A już myślałam, że jestem dobrze ustawiona i będę mogła zacząć organizować Armour. I doopa, kurczę...
                                      • hashitess Re: Interpretacja wyników 15.05.14, 21:44
                                        w/g mnie nadczynność polekowa jest gorsza od niedoczynności.
                                        Poza tym serce.....
                                        Uważam, że koniecznie powinnaś obniżyć dawkę i T4 i T3.
                                        Wprowadzenie armouru wiąże się z nowym ustawianiem
                                        dawki. Nie wspomnę o kosztach i kłopotach z wprowadzaniem.
                                        Chyba, że masz kogoś kto będzie Ci wysyłał prywatnie,
                                        abyś ominęła opłat celnych.
                                        • natder Re: Interpretacja wyników 15.05.14, 22:04
                                          Tess mam ciocię która będzie mogła zorganizować dla mnie Armour.
                                          Miałam nadzieję, że już jestem w miarę ustawiona i będę mogła dobrać dawkę Armouru bazując na tym, co biorę teraz, bo sprowadzanie leku w kilku wersjach dawki będzie rzeczywiście masakrą finansową.

                                          Co do serca, to w nadczynności miałam tętno ok. 120 dziś też mierzyłam sobie parę razy - 80/min. więc nic strasznego się nie dzieje.
                                          Ja większość mojego życia byłam nadczynna i dla mnie niedoczynność to masakra.
                                          Bazując na ostatnich miesiącach kiedy to czuję się względnie dobrze zdecydowanie wolę mieć poziom hormonów ciut za wysoki bo wtedy nie zdycham przez miesiąc kiedy nagle wydarzy się coś niespodziewanego jak choroba czy wyjątkowy stres niż deko za nisko - a potem po zwykłej delegacji jestem półżywa i odbijam się przez kilka tygodni...

                                          Nie ma tu niestety prostych i łatwych rozwiązań. Coś kosztem czegoś. Wnerwia mnie, że muszę wybierać. Przy takim poziomie hormonów jak teraz jest nieźle, jestem sprawna intelektualnie, dobrze czuję się w pracy - za to dokucza mi nadmierny apetyt. Jak tylko poziom hormonów spadnie - w robocie kicha - okropnie się mylę i czasem muszę robić jedną rzecz kilka razy.

                                          Na razie chyba jednak poczekam 2-3 tygodnie, jak w wynikach nic się nie zmieni zmniejszę dawki. Aktualnie mam tylko Euthyrox 125 w domu, muszę sobie zorganizować 112 i 25 mikro smile Tymczasem będę się pilnie obserwować bo takiego poziomu hormonów nie miałam od operacji następnym razem może od razu będę wiedzieć, że wyskoczyłam z widełek smile
                                          • hashitess Re: Interpretacja wyników 15.05.14, 23:00
                                            no.......
                                            najważniejsze jest samopoczucie, a wyniki jak wyniki.
                                            Ciekawa jestem jak będziesz się czuła za kilka tygodni.
                                            Życzę superanckiego samopoczucia.
                                            • natder Re: Interpretacja wyników 21.05.14, 10:37
                                              Słuchajcie - jednak nie poczekałam bo ból głowy nie dawał mi funkcjonować a to nie jest normalne.

                                              Postanowiłam najpierw zmniejszyć dawkę t3. Pozostałą dyszkę przesunęłam na nieco później i rozciągnęłam w czasie. Pierwszy skutek był taki, że już po dwóch dniach przypomniało mi się, że mam rwę kulszową i ledwo ruszałam nogą ale już jest lepiej.
                                              Niemniej jednak głowa nadal mnie boli. Mniej ale boli. Okropnie boję się dużego rozrzutu pomiędzy ft4 i ft3. Tess myślisz, że mogę już zmniejszyć t4? O ile? Tylko o 6 czy zejść od razu o 12 mikro? A może poczekać z tydzień na 10 t3 i może zrobić hormony i zobaczyć jakie jest t3 po tych kilku dniach zanim ruszę dawkę t4?
                                              Niestety od razu po korekcie dawki serce zaczyna dawać o sobie a tak mi było dobrze jak nie pamiętałam, że je mam.
                                              • hashitess Re: Interpretacja wyników 21.05.14, 21:05
                                                podtrzymuję to co napisałam TUTAJ

                                                Należałoby obniżyć i T4 i T3 bo obydwa masz powyżej normy.
                                                • natder Re: Interpretacja wyników 29.05.14, 09:11
                                                  Postanowiłam zaryzykować i zeszłam bez ceregieli do 10 mikro T3 i 112 mikro T4.
                                                  Nie jest źle póki co. Głowa boli mnie tylko przy gwałtownych zmianach pogody. Trochę się zapominam (wzięłam tabletkę czy nie wzięłam? wink), trochę sapię po wdrapaniu się na trzecie piętro. I tylko lewa stopa wróciła do swojego wcześniejszego sinego koloru. Poziom hormonów opadł i niestety krążenie od razu kiepścieje sad
                                                  Apetyt deko mniejszy ale waga stoi w miejscu jak zaczarowana wink
                                                  Ale nie trzącha mnie z głodu jak wcześniej....
                                                  Czerwiec mam obłędny ale od lipca biorę się za siebie, muszę powtórzyć usg tarczycy i brzucha. Może i swojego dr Judyma odwiedzę i wyrzebrzę skierowania na te wszystkie krzywe...
                                                  • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 29.05.14, 09:47
                                                    No to wrzuć proporcje na zmienionej dawce smile

                                                    Może i swojego dr Judyma odwiedzę i wyrzebrzę skierowania na te
                                                    > wszystkie krzywe...

                                                    ach, te wszystkie krzywe, moja krzywa życia też nie chce się prostować wink
                                                  • natder Re: Interpretacja wyników 29.05.14, 10:00
                                                    muktprega1 napisała:

                                                    > No to wrzuć proporcje na zmienionej dawce smile
                                                    yyyy.... nie kumam!

                                                    muktprega1 napisała:
                                                    > ach, te wszystkie krzywe, moja krzywa życia też nie chce się prostować wink

                                                    Bo to się moja droga samo nie zrobi! Nic się nie robi samo! I to nawet nie tak, że przecież człowiek musi sam, bo:
                                                    - po pierwsze nie człowiek tylko JA
                                                    - a po drugie nie musi, może, jeśli chce ale nie musi
                                                    .
                                                    Więc kochana tylko TY zrobisz, poprostujesz - jeśli oczywiście będziesz chcieć!
                                                    Oto terapeutyczny bełkot! ;D

                                                    Zastanów się muktprego nad taką formą pomocy dla siebie.
                                                  • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 31.05.14, 09:05
                                                    > No to wrzuć proporcje na zmienionej dawce smile
                                                    yyyy.... nie kumam!

                                                    ja tak skrótami gadam wink
                                                    mam na myśli proporcje hormonów Ft4 i Ft3 smile

                                                    Widać, że jesteś poddana silnej "indoktrynacji terapeutycznej" wink bo mówiąc o krzywej miałam na myśli nogę, powiększoną wątrobę i kamienie żółciowe, ale jasne skoro wszystko ma odzwierciedlenie w fizycznym ciele - coś jest na rzeczy smile
                                                    Pozdrówka
                                                  • hashitess Re: Interpretacja wyników 29.05.14, 11:18
                                                    natder napisała:

                                                    > Postanowiłam zaryzykować i zeszłam bez ceregieli do 10 mikro T3 i 112 mikro T4.
                                                    > Nie jest źle póki co. Głowa boli mnie tylko przy gwałtownych zmianach pogody. T
                                                    > rochę się zapominam (wzięłam tabletkę czy nie wzięłam? wink), trochę sapię po wdr
                                                    > apaniu się na trzecie piętro. I tylko lewa stopa wróciła do swojego wcześniejsz
                                                    > ego sinego koloru. Poziom hormonów opadł i niestety krążenie od razu kiepścieje
                                                    > sad


                                                    takie uroki.


                                                    > Apetyt deko mniejszy ale waga stoi w miejscu jak zaczarowana wink

                                                    jak tam Twoje nietolerancje?

                                                    > Ale nie trzącha mnie z głodu jak wcześniej....
                                                    > Czerwiec mam obłędny ale od lipca biorę się za siebie, muszę powtórzyć usg tarc
                                                    > zycy i brzucha. Może i swojego dr Judyma odwiedzę i wyrzebrzę skierowania na te
                                                    > wszystkie krzywe...

                                                    dobry kierunek.
    • natder Re: Interpretacja wyników 01.07.14, 20:55
      No to wróciłam z wakacji (niestety) wink
      Jechałam z duszą na ramieniu bo znów wybraliśmy mocno słoneczny kierunek. W styczniu na Djerbie po dwóch, trzech godzinach na słońcu niestety pojawiało się u mnie uczulenie na słońce.
      Zaserowowałam sobie na czas wyjazdu podstawową dawkę w leczeniu tężyczki czyli calperos 1000 2 razy dziennie plus 6 tabletek slow-magu w dwóch dawkach. Do tego claritine 12h też dwa razy dziennie po tabletce - tak na wszelki wypadek. Przyznaję bez bicia, oglądałam siebie o różnych porach dnia i nocy przez te 10 dni wakacji - ani śladu uczulenia na słońce. Wróciłam a nadal w to nie wierzę wink Ludzie, 10 dni na słońcu i ani jednej krosty!! big_grin Alleluja i do przodu wink
      Od ostatnich wyników biorę Euthyrox 112 i 10 mikro t3 - w dwóch dawkach. Czuję się dobrze, stabilnie. Waga pooowoooli idzie do góry. Na wakacjach znów przytyłam kilo ale mam nadzieję, że się tego kilograma w miarę szybko pozbędę.
      Teraz mniej przyjemnie. Po powrocie z wakacji czekało na mnie odmalowane i wycyklinowane mieszkanko. Wszystko super tylko teraz wespół z mężowskim musimy wnieść na powrót cały nasz dobytek z piwnicy na trzecie piętro. Od piątku zasuwamy do 23 codziennie żeby jakoś ogarnąć ten poremontowy haos. Dziś wróciłam do roboty, pocieszam się, że może tam trochę odpocznę wink
      Planowałam badania już ale chyba poczekam ze dwa tygodnie aż się odbiję bo aktualnie niski poziom hormonów wyłazi ze mnie wszystkimi porami...
      • wozkowa81 Re: Interpretacja wyników 08.08.14, 10:17
        Cześć forumowiczki,

        mnie również zabrakło magnezu na wakacjach i tak znalazłam to forum. Mam zdiagnozowaną tężyczkę. Od trzech miesięcy. Trzy dni bez magnezu i nawrót objawów. Dzielne jesteście, ja świruję.
      • wozkowa81 Re: Interpretacja wyników 08.08.14, 10:37
        nadter pisałaś, że miewasz pokrzywki. U mnie pojawia się dziwna wysypka, ale jak czytam o pokrzywkach, to wydaje mi się, że to nie to. Nie mam żadnych bąbli, nie swędzi; raczej skóra jest zaczerwieniona (jak mnie dopada, to po kąpieli jestem czerwona jak rak, dłonie marmurkowe, czasami mocne wysinienie żył), przy ucisku dotyku zostają czerwone plamy; na skórze nienaturalnie odciska się wszystko, nawet fałdy pościeli... I nie wiem, czy mogę te objawy w jakiś sposób połączyć z tężyczką, czy szukać diagnozy...
        • natder Re: Interpretacja wyników 08.08.14, 11:03
          Wg mnie ma to związek z niedoborami w tkankach i/lub kiepskim krążeniem (hormony tarczycowe sprawdzałaś?)
          U mnie pojawiał się rumień np. przy zmianie temperatury otoczenia. W pracy mam dość chłodne pomieszczenie, jak wychodziłam na zewnątrz gdzie temp. była wyższa po chwili wyglądałam jak rak. Przy niższych temp. - sinieję.
          To o czym piszesz powoduje, że z daleka widzę babki, które mają problemy z tarczycą i tężyczką. Wystarczy popatrzeć na ręce, dekolt. Tak jak piszesz - marmurkowosine babki to babki z niedoczynnością i niedoborami.
          Teraz jest u mnie dużo lepiej. Jak wychodzę na zewnątrz co najwyżej lekko się zarumienię. Nadal zdarza mi się że sinieją mi stopy ale coraz rzadziej. Od razu wiem wtedy, że mam niższy poziom hormonów.
          Tężyczkę wyleczysz ale troszkę trzeba się tych tabsów nałykać smile
          I koniecznie sprawdź tarczycę.
          • wozkowa81 Re: Interpretacja wyników 08.08.14, 11:09
            No właśnie i tu jest zonk, bo podobno z tarczycą ok.

            Tyreotropina: 1,450
            FT4: 1,10
            P/c przeciw peroksydazie: <28

            wszystko w zakresach referencyjnych, a USG tarczycy podobno piękne.
            • natder Re: Interpretacja wyników 08.08.14, 11:18
              Załóż swój wątek.
              Piękne TSH i FT3 jeszcze o niczym nie świadczy (nie podałaś norm).
              USG - daj opis, masz wymiary gruczołu?
              • natder Re: Interpretacja wyników 08.08.14, 11:21
                "i FT4 miało być"
                cały pic polega na tym, że i ft3 musi być "ładne" a nikt tego nie sprawdza.
    • natder Re: Interpretacja wyników 19.09.14, 19:13
      Dziewczyny, ratujcie mnie, potrzebuję pomocy! wink
      Nie wiem, czy pamiętacie ale po wdrożeniu t3 po kilku miesiącach na dawce 125t4 i 15 t3 w maju wpakowałam się w nadczynność, kiepsko się czułam a i wyniki wyskoczyły z widełek.
      Posłuchałam mądrych rad i zredukowałam dawkę do 112t4 i 10t3. I było nieźle. Jakoś przeżyłam i wakacje i remont i pobyt w szpitalu dziecka... jednym słowem czułam się sprawna intelektualnie i fizycznie. Miałam robić badania ale samopoczucie było w porządku a ja cierpię na niedoczas ; ) Ważę nadal niestety między 68 a 70 kilo - w zależności od dnia, pory cyklu itede itepe.
      Ze trzy tygodnie temu zaczęło się psuć. Bardzo dokucza mi suchość i swędzenie oczu, po prostu masakra, trochę zaczęły mi wychodzić włosy, skórę mam bardziej suchą niż zazwyczaj. Cykl okej co dziwne bo jak coś sie dzieje u mnie z hormonami to jajniki reagują najpierwsze wink No i mega apetyt, nie do opanowania, ciągle coś żrę i waga coraz bliżej tych 70 kilo. Marzną mi końcówki palców, nos, no i oczywiście tradycyjnie - zaczęły mi sinieć stopy. Poszłam wczoraj na badania i wyszło szydło z worka:
      FT4 64.37% [ wynik 1.45, norma (0.89 - 1.76)]
      FT3 64.74% [ wynik 3.53, norma (2.3 - 4.2)]
      Kuźwa, czy te hormony muszą być takie piękne?? Aż żal zmieniać dawkę żeby nie psuć ale od drapania się po oczach mam już rany w kącikach...
      Czy to możliwe, żeby tak niewielka różnica w dawce - 12 mikro t4 i 5 mikro t3 dawały aż taki rozrzut w wynikach - o 90%?
      Miałam wątpliwości czy ja naprawdę mam Hashi ale chyba właśnie dostałam do łap dowód, którego mi brakowało... Zaczynam sądzić, że dawka nie była za duża tylko miałam rzut Hashi...
      Poradźcie co robić teraz? Korygować dawkę t4, t3, obu na raz? T4 o ile? 6, 12 mikro?

      Jakiś czas temu namówiłam też męża na badania ale poszedł sam, hehe, więc zrobił tylko TSH, z wynikiem - zanim go obejrzałam udał sie do internisty, który o orzekł, że wszystko w normie smile Wczoraj byliśmy w labie razem więc mówię do chłopa siadaj facet i rób hormony (od dwóch lat mu kładę do głowy, że jest niedoczynny ale przecież jemu nic nie jest).
      Oto skutek namowy:
      FT4 18.39% [ wynik 1.05, norma (0.89 - 1.76)]
      FT3 73.68% [ wynik 3.7, norma (2.3 - 4.2)]
      Zabić to mało... czego te chłopy nigdy nie słuchają? wink
      • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 20.09.14, 09:54
        Witaj Natderku smile
        No tak, przywołałam swoją majową odpowiedź na Twoje ówczesne wyniki:

        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,150971060,Re_Interpretacja_wynikow.html
        mimo, że masz cudne, równe, to o ile pamiętam zawsze czułaś się dobrze na wyższych parametrach, ok 80%, prawda?
        Ja na Twoich wynikach czułabym się również źle, bo potrzebuję o te 20% wyżej

        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,150972247,Re_Interpretacja_wynikow.html
        niezastąpiona Hashi tess napisała Ci wtedy:

        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,129786622,150972247,Re_Interpretacja_wynikow.html
        zacytuję:
        "Ja osobiście wróciłabym do tej dawki - pooooooooowooooooooli
        jak żóóóóóóółwwwwwww.

        Uważam, że poczujesz ulgę. "

        no to połówkę tego okruszka T4 dodałabym od jutra i połówkę T3 w osobnej wieczornej dawce również - ze dwa tygodnie może? potem dołożyłabym następne okruszki i znowu byłabyś na 125-T4 i 15-T3
        I co Ty na to Natderku?
        Chyba równie dawno nie kontrolowałaś swoich tęzyczkowych parametrów? D3, wapń, parathormon i co tam jeszcze smile
        Chyba spróbowałabym
        • natder Re: Interpretacja wyników 20.09.14, 10:38
          Tak sie właśnie zastanawiam, bo że t4 potrzebuję więcej to na bank, boje się tylko , że jak zwiększę dawkę o 12 mikro nie zmieniając t3 wyniki się rozjadą niestety i samopoczucie będzie gorsze niz teraz.
          Idealnie chyba byłoby podnieść t4 o 6 mikro a t3 o 2,5 tylko skąd wziąć takie ździebko? wink
          Chyba zrobie tak jak mówisz, najwyżej znów wskoczę w nadczynność.
          Dziś przy niżowej pogodzie masakra, wstałam z worami pod oczami a to rzadko mi się zdarza a ból rozsadza mi głowę. Wzięłam sie za mycie okien ale chyba spasuję, bo nie mam siły.

          PTH nie sprawdzałam, d3 muszę kupić bo nie brałam cale lato więc nawet nie ma co sprawdzać bo będzie na podłodze. Mam objawy tęzyczkowe, naczyniowe - bo przy takim poziomie hormonów nic nie wchłaniam mimo łykania wapnia i magnezu stąd np. te problemy z oczami Ale wapń mam niezły - 8,8 przy normie od 8,5 ale to będzie wapń z kości a nie z tabletek bo mi paluszki przy stopach malowniczo wykręca więc w tkankach jest go za mało i tak.
          No nic w takim razie dawka w górę od jutra, nie ma na co czekać.
          Buziaki!!
          • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 20.09.14, 20:22
            A czemu przerwałaś D3 na lato? Chyba w zeszłym roku też przerwałaś i od razu czułaś efekty. Moje doświadczenie - nic kompletnie nie dało słońce w sprawie D3, trzeba przyjmować swoją dawkę nadal smile
            Dasz radę dzielić, małym cienkim nożykiem ćwiarteczkę na okruszki i już wink
            • pies_z_laki_2 Re: Interpretacja wyników 21.09.14, 18:15
              Też przerwałam na lato D3 i znowu mam nadżerki tam gdzie wcale ich nie chcę... suche swędzące oczy, suchą skórę itd itp... Po dwóch dniach na 5 tys. jednostek szczypiąca wniebogłosy nadżerka znikła, a dłonie same się "wyprasowały"... smile
              • natder Re: Interpretacja wyników 01.10.14, 07:54
                Dziewczyny, myślałam co zrobić a z mojej miłości do eksperymentów wyszło coś takiego wink Jako że dobrze znoszę zmiany dawki podniosłam t4 od razu o 12,5 mikro - do 125 ale postanowiłam nie ruszać t3. Doszłam do wniosku, że szybko działające t3 przeskoczy t4 a wtedy nie będzie za fajnie. Zmianę dawki tyroksyny odczułam dość szybko, po kilku dniach skończyły się problemy z oczami. Teraz, po mniej więcej 10 dniach od zmiany dawki czuję trochę szybsze tętno, przesunęły mi się godziny snu (padam o 21, budzę się o 5). Myślę, że nadszedł czas, żeby dołożyć t3 żeby wszystko wróciło do normy.
                No i modlę się, żeby się nie okazało, że znów był to jakiś rzut - bo te ostatnie wyniki na takiej dawce mnie dziwią, coś za niskie jak dla mnie...i trochę się obawiam, że za chwilę będę po tej korekcie z wynikami poza widełkami wink
                • hashitess Re: Interpretacja wyników 01.10.14, 08:11
                  Bardziej upatrywałabym Twoich problemów
                  w niedoborach innych niż hormonów.
                  Śpimy nie tylko w niedoczynności również
                  z powodu anemii. Może sprawdź ją, znaczy anemię.
                  • natder Re: Interpretacja wyników 01.10.14, 09:55
                    Tess u mnie ferrytyna wyszła kiepska nawet po prawie roku łykania żelaza. Ledwo drgnęła.
                    Leczyłam anemię tardyferonem.
                    Podobnie jest z moim niedoborem wit D3. Prawie nic nie urosło pomimo łykania witaminy w dawce 7000j przez pół roku.
                    • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 01.10.14, 10:14
                      > Tess u mnie ferrytyna wyszła kiepska nawet po prawie roku łykania żelaza. Ledwo
                      > drgnęła.
                      > Leczyłam anemię tardyferonem.
                      > Podobnie jest z moim niedoborem wit D3. Prawie nic nie urosło pomimo łykania wi
                      > taminy w dawce 7000j przez pół roku.

                      No nie zupełnie, przecież D3 nie brałaś całe lato wink
                      Czas zweryfikować swoje działania, przerwałaś żmudny proces wzrostu D3 (sama na własne życzenie) a przecież innym radzisz, że rok itp itd
                      Proponuję szybki powrót do 7000 a moze nawet miesiac 10 tys żeby wyrównać to co spadło przez lato.
                      Zweryfikuj żelazo ile brałaś i z czym? Z kwasem foliowym, B12?? Moze warto sobie przypomnieć kilka faktów i zweryfikować plan? :

                      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,95439285,145849523,Re_Preparaty_zelaza.html
                      Zobacz plan Harmoniaka - 2 preparaty:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,94441686,Re_Czy_to_niedoczynnosc_tarczycy_.html
                      • natder Re: Interpretacja wyników 01.10.14, 10:32
                        D3 badałam jeszcze przed tą letnią przerwą, po suplementacji przez całą zimę i wiosnę.
                        Żelazo brałam z kwasem foliowym. B12 - miałam przyjemność suplementować w zastrzykach.
                        Ale masz rację, muszę wrócić do łykania i żelaza i d3.
                        Bo pomimo braku spektakularnego efektu w wynikach jest różnica w samopoczuciu.
                        • hashitess Re: Interpretacja wyników 01.10.14, 10:56
                          Spróbuj wrócic do medyka, kt. zaordynował Ci b12 w zastrzykach.
                          Może da się też namówić na żelazo podawanew ten sposób.
                          Ja znam gina, kt. zleca iniekcje domięśniowe z fe.
                          Próbuj bo samopoczucie zmienia się z dnia na dzień.
                          • natder Re: Interpretacja wyników 01.10.14, 11:01
                            Tak zrobię, może da się przekonać, tylko muszę w takim razie powtórzyć badanie ferrytyny bo ostatnie mam chyba sprzed wakacji.
                            I chciałam jeszcze dodać, że ta przerwa w suplach jest nieprzypadkowa. Brałam wcześniej i żelazo, i b12 plus d3 plus magnez z wapniem. Liczyłam, że po takim czasie na t3 na tyle poprawi się wchłanianie że wreszcie samo coś się ruszy do przodu i że organizm da radę wink
                            Jak widać nic się samo nie naprawia wink
                            • natder Re: Interpretacja wyników 30.10.14, 19:08
                              Dziewczyny, mam świeże wyniki badań.
                              Od 6 tyg. biorę Euthyrox 125 a od czterech zamiast 10 mikro t3 biorę 15.
                              No i się narobiło, szczęka mi opadła jak zobaczyłam wyniki:

                              FT4 64.37% [ wynik 1.45, norma (0.89 - 1.76)]
                              FT3 110.53% [ wynik 4.4, norma (2.3 - 4.2)]

                              W sumie czuję się dobrze, może tylko trochę za szybko się męczę np. przy wchodzeniu po schodach. Włosy przestały mi wypadać, skóra też ok. Cykl 28 dni. Psychicznie i intelektualnie bardzo dobrze. Nie marznę, chyba nawet jest mi deko za ciepło. Jedyny minus to koszmarny problem z oczami, porobiły mi się swędzące rany na górnych powiekach. W sumie tylko dlatego poszłam na badania, bo nic innego w samopoczuciu nie wskazywało, że coś jest nie halo.

                              Myślałam, że mnie już nic nie zaskoczy a tu taki zonk smile Jestem porażona poziomem ft4 na tak dużej dawce Euthyryxu. Zredukuję t3 do 10 mikro i zobaczymy, co będzie dalej. Pospieszyłam się ze zwiększaniem dawki t3 - chyba niepotrzebnie.

                              No i mam też nowe wyniki mężowskiego:
                              TSH - 2,023 (0,358-3,740)
                              FT4 29.89% [ wynik 1.15, norma (0.89 - 1.76)]
                              FT3 63.16% [ wynik 3.5, norma (2.3 - 4.2)]
                              Co myślicie?
                              • hashitess Re: Interpretacja wyników 30.10.14, 20:41
                                Ja bym nic nie zmieniała do czasu dobrego samopoczucia.
                                Podobno są osoby, ktore tak mają.
                                Szczególnie te, ktore biorą świnkę.

                                Mąź ma problem tarczycowy.😥
                                • natder Re: Interpretacja wyników 31.10.14, 11:32
                                  Tess, myślę, że masz rację. Na razie nie kombinuję z dawką. Wydaje mi się, że ft4 się podniesie, raczej niemożliwe by zostało na tak niskim poziomie.
                                  Niemniej jednak intuicja (i doświadczenie z ostatniej zimy) podpowiada mi, że kompilacja dawek 125t4 +15t3 jest dla mnie deczko za duża i znów wyskoczę za jakiś czas z wynikami z widełek.
                                  Poczekam i zrobię badania za kilka tygodni, zobaczymy jak to będzie wyglądać.
                                  Chyba, że z oczami będzie coraz gorzej i samopoczucie się posypie to będę działać wcześniej.

                                  Tymczasem się zorientowałam że już trzeci dzień pobolewa mnie głowa, zaliczyłam też niewielką infekcję. Może to stąd to niskie ft4.

                                  No i od jakiegoś czasu marzę... o urlopie... ale tak nie tylko ja chyba mam wink
                                  • natder Re: Interpretacja wyników 05.12.14, 14:23
                                    Po kolejnym miesiącu na niezmienionej dawce (125 T4, 15 T3) poszłam się przebadać i wyniki wyglądają tak:
                                    FT3 4,82 132,63%
                                    FT4 1,58 79,31%
                                    Na koniec października było:
                                    FT3 110%
                                    FT4 64,37%

                                    Co radzicie? Na moje oko trzeba zejść jednak przynajmniej z t3 bo idzie coraz wyżej.
                                    Zrobiłam też wapno i wynik:
                                    9,2 35,00%
                                    jest jednym z najlepszych odkąd jestem na sztucznej tyroksynie. Niestety jednocześnie nie mijające a wręcz nasilające się objawy alergiczne i tężyczkowe potwierdzają, że przy tak wysokim ft3 organizm wyciąga wapń skąd się da i badanie wapnia we krwi to jedna wielka ściema....

                                    Póki co mniej więcej od miesiąca zaczęłam się porządnie suplementować: d3 (10.000j), b12 w płynie i żelazo Puritan's Pride (dobrze je toleruję więc biorę po 2 tabl.), wapń i magnez jak zwykle.
                                    Trochę kiepsko u mnie z formą popołudniami, szybko się męczę i dość często pobolewa mnie głowa.
                                    A teraz muszę zdecydować co dalej bo to uczulenie nie wiadomo na co mnie wykańcza.
                                    Zagwostka polega na tym, że nie wiem, czy razem z t3 zejść z t4, czyli wrócić do poprzedniej dawki 112t4 + 10t3 na której to czułam się całkiem nieźle aż do jesiennego zawirowania, czy t4 zostawić na razie tak jak jest...
                                    Pod koniec stycznia chcę jechać gdzieś w cieplejsze rejony i przeraża mnie perspektywa alergii na słońce sad
                                    Co myślicie?
                                    • senciak Re: Interpretacja wyników 05.12.14, 15:13
                                      a badasz wapń zjonizowany czy "zwykły"?
                                      • natder Re: Interpretacja wyników 06.12.14, 09:59
                                        Wapń badam zwykły...
                                        • senciak Re: Interpretacja wyników 06.12.14, 10:54
                                          To zbadaj zjonizowany. U mnie wapń "normalny" zawsze wychodzi w normie smile a zjonizowany -szkoda gadać. Moją pierwsza endokrynolog interesował zawsze tylko ten rodzaj wapnia Ca++
                                          • natder Re: Interpretacja wyników 06.12.14, 11:37
                                            Ale u mnie zazwyczaj zwykły wychodzi poniżej normy, rzadko zdarza mi się go mieć w normie a teraz to mój rekord od operacji (może dlatego, że aktualnie łykam 10.000j.d3)
                                    • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 05.12.14, 20:28
                                      Witaj Natderku smile

                                      > Zagwostka polega na tym, że nie wiem, czy razem z t3 zejść z t4, czyli wrócić d
                                      > o poprzedniej dawki 112t4 + 10t3 na której to czułam się całkiem nieźle aż do j
                                      > esiennego zawirowania, czy t4 zostawić na razie tak jak jest...

                                      Osobiście T4 zostawiłabym na tym samym poziomie a T3 ukróciła o łeb wink
                                      Przypomnij jaki masz plan brania T3, a może jak wrócisz do 10, to rano tyroksynę bez T3, po paru godz dopiero 5 i na wieczór 5?? Nie wiem czy to dobry plan ale taki przyszedł mi do głowy.
                                      • natder Re: Interpretacja wyników 06.12.14, 10:04
                                        Tak zrobię, wrócę do 10 Thybonu, t4 biorę ok. 5.30, pierwszą piątkę ok. 8 a drugą ok. 15 - wcześniej na tej dawce T3 taki podział był w miarę ok., przekładanie pierwszej dawki t3 na późniejszą porę sprawiało, że koło 8 zasypiałam w pracy nad klawiaturą (pracuję od 7).
                                        Może jeszcze Tess coś dorzuci od siebie?

                                        A w ogóle z okazji Mikołajek byłam dziś na badaniu gęstości kości, zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, że w aptece koło mnie robią badania na NFZ i okazało się, że kości mam w porządku smile Przy okazji niechcący uslyszałam coś o Calperosie do ssania hmmmm (na receptę)...
                                        • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 06.12.14, 15:27
                                          Przy okazji niechcący uslyszałam coś o Calpero
                                          > sie do ssania hmmmm (na receptę)...

                                          No to donieś uprzejmie wink
                                        • pindzia.lindzia Re: Interpretacja wyników 07.12.14, 00:40
                                          Nadter, jesteś moją idolką! Wczoraj w nocy przeczytałam CAŁY Twój wątek, swoimi problemami żołądkowymi natchnęłaś mnie do wzięcia wapnia na coś, co miało być grypą żołądkową i pomogło!
                                          Mam do Ciebie pytanie: czy przed leczeniem tężyczki miałaś któryś z tych objawów: objaw Chvostka, objaw Lusta, objaw Trousseau, objaw Erba? Na youtube są filmiki jak je sprawdzić. Może masz je i dziś?

                                          Być może znam osobę z tężyczką, 30 lat temu miała operację tarczycy, ale nie ma pojęcia co i ile jej wycięli, czy i w jakim stanie są przytarczyce, nie dostała żadnych hormonów (TSH 0,77, wolne hormony w dole normy). Dziś ma prawie 80 lat, rozrusznik serca i problemy z ustabilizowaniem ciśnienia. Niby ma też padaczkę, dostaje na nią 3 leki, ale nigdy żadnego ataku nie miała, dosłownie, dostała diagnozę na ładne oczy. Teraz wychodzą jej zmiany w EEG, ale po 25 latach faszerowania się lekami antydrgawkowymi bez potrzeby to chyba każdy by miał wink

                                          Namawiam jej rodzinę na badanie EMG, ale ona ma tylko małą emeryturę, ledwo ją można zaciągnąć do lekarza, a za wizyty płaci jej krewna równie niechętna wydatkom. Idzie do neurologa, który robi EMG, ale wątpię, że sam to badanie zaproponuje, jak ktoś już ma diagnozę jakąś i się nie upiera albo nie daj Boże jest w "pewnym wieku" to się go olewa. Ile zapłaciłaś za to badanie? Może sprawdzenie tych odruchów wystarczy?
                                          • natder Re: Interpretacja wyników 07.12.14, 10:32
                                            Pindzia, przypominam, że pomiędzy 4 a 16 r. życia leczono mnie na epilepsję więc neurologa odwiedzałam dość regularnie i oczywiście badano mnie neurologicznie.
                                            Na pewno miałam objaw Lusta bo bardzo dobrze pamiętam, że nie cierpiałam tego badania. Pozostałych dwóch objawów tężyczki nigdy u mnie nie badano.
                                            A po operacji próby tężyczkowej nie było sensu robić bo mam wapń poniżej normy więc jest to tężyczka jawna smile
                                            Byłam u neurologa chyba w zeszłym roku (ta sama neurolog która prowadziła mnie od dziecka) - zasugerowała jedynie zbadanie pth celem sprawdzenia przytarczyc po operacji. Mimo, że objaw Lusta w badaniu był dodatni i wapń był poniżej normy słowo tężyczka nie padło...
                                            Objawy tężyczki mogą być niespecyficzne i u mnie jest to np. zgaga, ból żołądka, ból dwunastnicy, kłopoty z jelitami (zaparcia albo biegunka) plus niebolesne ale upierdliwe skurcze mięśni najczęściej w nogach.

                                            Co do osoby o której piszesz to po tylu latach nieleczonej niedoczynności pewnie są to makabryczne niedobory i hormonów i minerałów.
                                            Wcale nie uważam, że próba tężyczkowa jest koniecznością. Wg mnie wystarczy zbadać wapń, pth, magnez plus hormony.
                                            Jeśli chodzi o polepszenie samopoczucia to zwykły magnez mógłby choć trochę pomóc ale trzeba pamiętać, że na początku leczenia objawy mogą się nasilać więc nie ryzykowałabym samodzielnej suplementacji w przypadku osoby w tym wieku, żeby jej nie zaszkodzić zamiast pomóc. Tu chyba tylko ktoś kto się naprawdę na tężyczce zna (dr Toruńska) mógłby kompetentnie pomóc.
                                            • hashitess Re: Interpretacja wyników 07.12.14, 13:04
                                              Natder,
                                              jaką masz dietę?
                                              • natder Re: Interpretacja wyników 07.12.14, 17:43
                                                Tess jem normalnie, nie stosuję żadnej diety. Jak hormonalnie jest ok nie odczuwam żadnych nietolerancji.
                                                Wczoraj i dziś zredukowałam t3 o 5 mikro i mam taką arytmię, że aż mnie poddusza. Jestem w szoku. Bardzo szybko organizm zareagował tylko dlaczego w taki sposób kurde?
                                                Niemniej jednak poziom hormonów jest za wysoki, mam taki poziom agresji że jak się nie ogarnę chłop się ze mną rozwiedzie...
                                                • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 08.12.14, 09:54
                                                  A jak magnez? Może dowal sobie jakąś końską dawkę i zobacz jak bedzie?
                                                • hashitess Re: Interpretacja wyników 08.12.14, 10:10
                                                  natder napisała:

                                                  > Tess jem normalnie, nie stosuję żadnej diety. Jak hormonalnie jest ok nie odczu
                                                  > wam żadnych nietolerancji.
                                                  > Wczoraj i dziś zredukowałam t3 o 5 mikro i mam taką arytmię, że aż mnie poddusz
                                                  > a. Jestem w szoku. Bardzo szybko organizm zareagował tylko dlaczego w taki spos
                                                  >


                                                  zawsze zmniejszenie hormonu niesie za sobą
                                                  podłe samopoczucie. Ja osobiście zrobiłam to chyba raz.
                                                  obiecałam sobie, że nigdy więcej.

                                                  > Niemniej jednak poziom hormonów jest za wysoki, mam taki poziom agresji że jak
                                                  > się nie ogarnę chłop się ze mną rozwiedzie...

                                                  z własnego dośw. namawiam Cię na zmianę sposobu odżywiania,
                                                  tj. odrzucenie glutenu i zmniejszenie ilości zjadanych węglowodanów.
                                                  Nie będziesz miała huśtawek hormonalnych.
                                                  Będziesz na jednej dawce hormonów.
                                                  A samopoczucie będzie superanckie.
    • natder Re: Interpretacja wyników 09.03.15, 18:41
      Po dwóch latach namawiania mężowski zrobił usg tarczycy.
      Miąższ i echogeniczność ok, natomiast wymiary:
      wymiary i objętość prawego płata: 17 mm x 18 mm x 50 mm → 7.65 ml
      wymiary i objętość lewego płata: 18 mm x 20 mm x 50 mm → 9 ml
      objętość całej tarczycy: 16.65 ml
      Zastanawia mnie czy z tsh w okolicach 2 i nieznacznie pomniejszonym gruczołem ma szanse na leczenie...?
      • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 10.03.15, 10:00
        witaj Natder smile

        > Zastanawia mnie czy z tsh w okolicach 2 i nieznacznie pomniejszonym gruczołem m
        > a szanse na leczenie...?

        Raczej nie, tym bardziej, że dla mężczyzn w/g książki "Jak żyć z Hashimoto" norma 15-25
        i.imgur.com/kNMtJY5.png
        więc mieści się w normie, ale zrób resztę, żeby tak całkowicie nie odrzucać problemu, bo przypuszczam, że jakiś był skoro wzięliście się za tarczycowe?
        Jak test?
        • natder Re: Interpretacja wyników 10.03.15, 11:20
          Mnie się wydaje, że u osoby takich gabarytów (100kg) to bardzo mały gruczoł. Hormony robił dwa razy:
          19.09.2014:
          FT4 18.39% [ wynik 1.05, norma (0.89 - 1.76)]
          FT3 73.68% [ wynik 3.7, norma (2.3 - 4.2)]
          30.10.2014:
          TSH - 2,023 (0,358-3,740)
          FT4 29.89% [ wynik 1.15, norma (0.89 - 1.76)]
          FT3 63.16% [ wynik 3.5, norma (2.3 - 4.2)]

          Jeśli chodzi o objawy cała lista, począwszy od zbyt dużej wagi, zmęczenie, ospałość przez bóle mieśniowo-stawowe, duszności po całe spektrum związane z samopoczuciem psychicznym - nawracająca deprecha i wata na umyśle. Wieczna huśtawka, chwilę jest ok a potem zjazd, jak trochę się zregeneruje to znów parę dni lepszych ale wystarczy trochę więcej pracy, wysiłku fizycznego i znów dół. Jak słucham jak mędzi o tym, jak się źle czuje mam ochotę wepchnąć
          mu Euthyrox na siłę do japy, zakneblować na godzinę i tak codziennie rano przez miesiąc...
          Kłopot w tym, że mam świadomość, że z takimi wynikami żaden "normalny" endo nie da mu hormonów...
          • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 11.03.15, 16:07
            > Kłopot w tym, że mam świadomość, że z takimi wynikami żaden "normalny" endo nie
            > da mu hormonów...

            no nie da, ale te niskie Ft4 na pewno daje takie objawy, może będzie miał "szczęście" do przeciwciał?
            Ja też :
            Jak słuch
            > am jak mędzi o tym, jak się źle czuje mam ochotę wepchnąć
            > mu Euthyrox na siłę do japy, zakneblować na godzinę i tak codziennie rano przez
            > miesiąc...
            • natder Re: Interpretacja wyników 12.03.15, 20:44
              Dziewczyny, co sądzicie?:
              www.tlustezycie.pl/2014/01/euthyrox-eltroxin-czego-nie-wiesz-o.html
              Zaczęłam szukać info o paleo i takie coś wygrzebałam...
              • natder Re: Interpretacja wyników 12.03.15, 20:46
                "Naturalna tarczyca nie jest też rozwiązaniem dla każdego. Przy chorobach autoimmunologicznych tarczycy czasami wystękują przeciwciała również na własne hormony T4 i T3, i takie osoby na naturalnej tarczycy będą czuły się gorzej z powodu zwiększonego ataku. W tym przypadku syntetyczne combo T4+T3 (ale bez laktozy i skrobi) jest lepszą opcją."
                Pamiętam jak Tess pisała, że po wyciągu z naturalnej tarczycy nie czuła się dobrze...
    • natder Dieta! 24.04.15, 11:51
      Dziewczyny, po feryjnym wyjeździe, kiedy to po powrocie zważyłam się, i ku mojemu przerażeniu odkryłam, że dobiłam do 71 kg, czyli mojej wagi z dnia porodu zarówno pierwszej, jak i drugiej córki coś we mnie pękło i postanowiłam coś zrobić w końcu w temacie diety bo tak dalej być nie może... Hormony w miarę uregulowane a waga hasa sobie jak chce wink Poza tym i ze strony matki, i ojca obie rodziny bardzo obciążone cukrzycowo, matka jest już na insulinie, ojciec na prochach, brat brał insulinę już po 30-tce i ja się tej cukrzycy boję jak cholera....
      Jakiś miesiąc temu wyeliminowałam z diety białą mąkę i jej przetwory oraz mleko, plus biały cukier. Żywię się warzywami, jajkami, mięsem i rybami. Do tego kasze: jaglana i gryczana, trochę ryżu, trochę owoców, biały twaróg, czasem jakiś jogurt ale nie za często. Odkryłam ostatnio makaron ryżowy i ucieszyłam się jak dzika bo od dziecka uwielbiam wszelkie kluchy. Trochę boję się zajrzeć w skład bo mam nadzieję żywić się nim w chwilach makaronowego głodu.
      Gluten staram się omijać szerokim łukiem ale to dziadostwo jest prawie wszędzie a mnie jeszcze brakuje wiedzy.
      Idzie wyżyć, choć jak na razie wprowadzanie nowych nawyków wiąże się ze sporym wysiłkiem odnośnie planowania posiłków. Czasem już po 2-3 godzinach od ostatniego posiłku bywam dość mocno głodna i często gniecie mnie chęć zjedzenia czegoś słodkiego wink Raz na jakiś czas pozwalam sobie na kawałek gorzkiej czekolady. Musiałam wrócić do dawno zarzuconego zwyczaju jedzenia kolacji - w poprzednim systemie jadłam 3 posiłki dziennie, śniadanie pierwsze, drugie, obiad - i potem długa przerwa do następnego śniadania. Teraz MUSZĘ jeść mniej więcej co 4 godziny i kolacja obowiązkowo, inaczej dopada mnie wściekły głód nie dający zasnąć.
      Ale i tak jestem zaskoczona rezultatami, w ciągu 4 czy 5 tygodni waga spadła troszkę poniżej 67 kg. Jeszcze kilo a dobiję do wagi sprzed operacji. No ale do wagi sprzed leczenia jeszcze niestety daleko choć wcale nie chciałabym być takim nadczynnym chudzielcem jak kiedyś...
      Na razie nie nastawiam się na dalszy duży i szybki spadek masy, skupiam się na jedzeniu tego, co mi służy i smakuje. A dalej się zobaczy.
      Na razie nie korygowałam dawki hormonów, łykam 125 T4 i 10 T3. Jak dotąd czuję się dobrze a jak coś się zacznie dziać zbadam hormony, wydaje mi się że t4 będzie do korekty, jeśli tendencja spadkowa się utrzyma (potrzymajcie kciuki).
      Muktprego - liczę na ciebie w zakresie linków do wątków dietowo/żywieniowych wink
      A jak u Was z dietą?
      Buziaki kwietniowe, dziewczyny!

      ---
      forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
      • hashitess Re: Dieta! 24.04.15, 12:08
        hi,
        fajnie, że dieta działa.
        Ja trochę z innych powodów przeszłam na dietę bez wszelkiego cukru,
        prostego i złożonego i baaaaaaaaaardzo jestem chuda.
        ważę 50kg.
        Jem:
        warzywa w każdej ilości i postaci,
        a kasz tylko jaglaną i gryczaną.
        mięso wołowe, wieprzowe, drób bez kurczaków,
        jogurty, żółte i białe sery z mleka krowiego i koziego.
        Piję ziółka i od m-ca popijam kawę.
        Z owoców podjadam banany i czasem jabłko.
        Używam mąkę gryczaną i czasami żytnią z pełnego przemiału.
        Czekoladę gorzką 85%.

        Wczoraj wypiłam kilka łyków mleka koziego.

        Trzymam za Twoją dietę kciuki.
        • natder Re: Dieta! 24.04.15, 12:27
          Tess, to jemy podobnie.
          Kawę pijam i ja, pięknie odwadnia.... piję jedną do południa, nie jestem w stanie przełknąć jej zupełnie niesłodzonej - używam cukru trzcinowego. Herbatę zieloną czy czerwoną pijam niesłodzoną i to jest największe moje poświęcenie - już teraz większość naturalnie słodkich produktów takich jak banan np. - jest dla mnie okropnie slodki!, za jakiś czas, mam nadzieję kubki smakowe na tyle się przyzwyczają, że będę mogła zrezygnować i z tej łyżeczki cukru.
          Tess, a jak u Ciebie z olejami? Oliwę z oliwek mam zawsze w domu ale po lniany do zdrowej żywności mi ciągle nie po drodze, muszę też nabyć kokosowy... I zakochałam się w maśle klarowanym, którego nie znałam do tej pory.
          Tess, jadasz ziemniaki?
          Trochę muszę kombinować jak przygotować posiłki żeby nie paść w robocie z głodu.
          Widzę, że na samych warzywkach i białku masa zleciałaby szybciej - ale taka dieta bez kasz i ryżu powoduje, że głowa wysiada, hormony wysoko a na mózgu - mgła jak w niedoczynności.
          Przerobiłam to raz na sobie na dukanie (niechcąco, bo to mąż się wtedy odchudzał).
          Na początku brakowało mi chleba i piekłam kilka razy gryczany - super. Ostatni upieczony w niedzielę leży i nie ma go kto zjeść więc chyba powoli się przyzwyczajam...
          Pozytywny skutek jest taki, że mam ochotę próbować nowych rzeczy, których jeszcze nie jadłam smile A w sklepach teraz tyle tego, że obłęd. Wiadomo, że z gospodarstw ekologicznych byłoby zdrowiej ale to na razie nie do ogarnięcia dla mnie czasowo i organizacyjnie, może z czasem...
          W pracy codziennie rano zaglądają mi w talerz, co za dziwne rzeczy jem wink
          • muktprega1 Re: Dieta! 25.04.15, 09:46
            Ja jem podobnie, moja podstawa węglowodanów, to kasze głównie jaglana (którą uwielbiam) oraz gryczana. Jaglana przeważnie rano podgrzana lekko na oliwie z bananem do małej kawki (nie zrezygnowałam niestety... ale piję 2x dziennie z jednej łyżeczki, czyli jakby jedna na dzień)
            używam dobrych tłuszczy ze względu na wszystkie wysokie parametry wątrobowe, żeby podnieść poziom wytwarzanej żółci (przypomnę - kamienie w woreczku). Bardzo ładnie weszły wszystkie w widełki po kilku miesiącach takiej diety smile
            Mięso duszone, pieczone, wędliny tylko i wyłącznie własne np wędzone dobrej jakości bez polepszaczy (zero konserw, gotowych naszprycowanych wędlin, kiełbas, parówek, pasztetów - a fuj!) Często mielone różnej maści mięsa od razu na patelnie z warzywami podduszone - szybkie (co dla mnie duży atut) pożywne zdrowe jedzenie. Albo kotleciki mielone jako spoiwa dodaję troszkę kaszy jaglanej do środka zamiast bułki tartej, obtaczam w ziarnach sezamu, czasami w słoneczniku rozkruszonym nawet próbowałam w sienieniu lnianym - to dla lubiących orzechowo.
            Pieczywo ryżowe, albo sama coś upiekę z maki ryżowej, gryczanej. Z maki ryżowej z jajem np naleśnik z zawiniętym bananem, albo posmarowany dżemem własnej produkcji, albo nawet jogurtem z rzuconymi rodzynkami, morelami suszonymi. Czyli trochę naturalnych cukrów jem, ale nigdy nie słodziłam kawy, herbaty.
            Warzywa wszelkiej maści, gotowane, duszone na oliwie, surowe.
            Chleba, makaronów, pyz, pierogów czyli glutenu nie jem, pomimo to zdarza mi się np wczoraj z gośćmi zjeść co nieco i na drugi dzień wstaję z migreną - zdecydowany spadek samopoczucia po jakiejkolwiek formie glutenu. Jem jogurty, dodaję suszone morele, ziarna, pokrojony banan, owoce itp
            Na początek - najłatwiej opracować sobie sposób żywienia na tydzień, zrobić zakupy pod tym kątem a potem już dużo łatwiej weryfikować. smile
            Też muszę mieć przy sobie jakąś przekąskę i co 4 h coś zgryźć, inaczej wpadam w coś w rodzaju hipoglikemii (w wynikach krzywej cukrowo glukozowej - brak) przeważnie jakieś orzeszki czy ulubione suszone morele, bananek.
            Źle się czuje na wysoko białkowej diecie, chyba każdy musi dopasować niuanse do swojej kondycji, miłego weekendu smile
            • natder Re: Dieta! 25.04.15, 18:48
              Dzięki dziewczyny!
              Trochę ta dieta komplikuje mi kwestie gotowania bo np. mąż, jako że też ma problemy z wagą nie protestuje i też już zeszło z niego parę kilo, je to, co ja ale dzieciaki trochę grymaszą. Staram się nie robić wielkiej rewolucji jeśli chodzi o posiłki, nie wyrzucam tego, co już kupiłam choć np. mąka pszenna mi wyszła podobnie jak biały cukier i tego w domu już nie ma i więcej nie kupię. Dziewczyny lubią i pierogi i naleśniki, i makarony wszelkie - ja nie chcę tego jeść ale im nie zamierzam jakoś restrykcyjnie zabraniać bo wiem, że się będą buntować. Tu chyba lepsza będzie metoda małych kroków wink Poza tym rano muszę wstawać wcześniej, żeby sobie przygotować pierwsze i drugie śniadanie do pracy więc się zrywam codziennie o 5.30, buuu.
              Muktprego w moim przypadku zakupy na tydzień - nie ma takiej opcji, jest nas dwoje dorosłych i dwie nastolatki, nie mam windy i musiałabym wnosić takie zakupy pewnie na kilka razy na trzecie piętro, bo mąż tymczasowo ma jedną rękę w gipsie wink A i z przechowaniem takiej ilości zakupów będzie problem. Wolę kupić kawałek mięsa świeżego niż mrozić. I nie mogę się już doczekać tegorocznych pomidorów, kapusty, kalafiorów, fasoli...
              Wędlin nie jadam w ogóle, bo z czym, jak nie jem pieczywa... piekę i gotuję mięsa - jadam na ciepło z warzywami albo na zimno do sałatek.
              Dziś upolowałam mąkę z ciecierzycy! Natomiast nie mogę znaleźć mąki jaglanej nigdzie, pozostaje chyba kupić młynek i mielić samej kaszę.
              Na wielkiego głoda polecam wam naleśniki gryczane smile Super i na słodko i z nadzieniem wytrawnym.
              Dziś rano na wadze miałam 66,5kg... ale to nowa waga i zastanawiam się cały czas czy mnie aby nie oszukuje wink
              Cykl już mi się skrócił o 2 dni i myślę, czy nie zejść chociaż 6 mikro z t4 - np. ostatnie dwa dni ciężko mi było poradzić sobie z ssaniem w żołądku i ciągłym uczuciem głodu - boję się, że jak poziom hormonów będzie za wysoki apetyt mnie pokona wink
              Tess, pisałaś kiedyś o rosole - na czym go gotujesz? Na mięchu, czy tak jak polecają zwolennicy paleo na kościach?
              I kupiłam olej lniany, dziewczyny czy któraś z was pije sam czy w postaci pasty z twarogiem lub jajkiem? Mam wątpliwości, bo nie zwracam uwagi na tłuszcz, mięsa jadam raczej chude i jak kupuję twaróg czy jogurty to te 0% raczej omijam a przy suplementacji tym olejem podobno trzeba zwracać mocno uwagę na niską zawartość tłuszczu w spożywanych produktach....
              • hashitess Natder na jakiej jestes dawce hormonów? 25.04.15, 19:43


                • natder Re: Natder na jakiej jestes dawce hormonów? 25.04.15, 19:48
                  Tess łykam 125 Euthyryxu i 10 Thybonu.
                  • hashitess Re: Natder na jakiej jestes dawce hormonów? 25.04.15, 20:22
                    zmniejszyłaś tylko thybon, którego miałaś za dużo.
                    To chyba dobrze. a masz jakieś aktualne badania?
              • hashitess Re: Dieta! 25.04.15, 20:20
                na ssanie w żołądku noszę ze sobą migdały i do popicia wodę
                mineralną.
                Natder napisz jak robisz naleśniki gryczane bo ja nie potrafię,
                a crepsy są bardzo smaczne z każdym nadzieniem.

                Ja osobiście z olei używam
                olej z ostropestu /osłona wątroby/
                i każda oliwę z oliwek
                oleju lnianego dawno nie jadłam bo nie mam dostępu
                do prawdziwego. w sklepach nie kupuję.
                Rosołek uwielbiam. Piję go ze szklanki.
                Oczywiście jest z kilku rodzajów mięs.
                Ostatnio ugotowałam z mięsa kaczego, indyczego, wołowego
                z podwójną porcją warzyw. Był pyszny.
                Jogurtów sklepowych nie kupuję.
                Zakupiłam bakterie Kempisty i sama robię jogurty z mleka
                koziego lub krowiego. Są super.

                Wiem, że przygotowywanie posiłków wymaga czasu,
                ale przygotowanie "zwykłego" posiłku też jest pracochłonne.
                Nie napisałam jeszcze o moich śniadankach, które składają się
                z blenderowanych surowych warzyw jakie mam w lodówce
                okraszone oliwą z oliwek.
                • natder Re: Dieta! 25.04.15, 20:37
                  Naleśniki gryczane robię wg przepisu: 1,5 szkl. mąki gryczanej + 1,5 szkl. mleka + 1 jajko + szczypta soli.
                  Daję więcej płynu bo ta masa jak dla mnie jest za gęsta, dodatkowo mleko rozrabiam pół na pół z wodą ale następnym razem mleko krowie zastąpię kozim albo kokosowym.

                  Tess, nie mam aktualnych wyników. T3 w dawce 10 mikro biorę już od jakiegoś czasu, kilka miesięcy na pewno. Na 125 t4 i 15 t3 wyskoczyłam w widełek.
                  Ważąc 67-68 kg brałam 112 T4, w ogóle w swojej pooperacyjnej karierze zazwyczaj brałam 112 i to była dobra dawka. Potem weszłam na 125 i tak zostało - dobrze tolerowałam ale dobiłam już do 71 kg. Na razie dobrze się czuję ale będę zwracać uwagę czy się nie pogarsza...
                  Teraz cykl mi się skrócił do 26 dni i tak się zastanawiam, czy nie zejść do 118, czy jednak poczekać jakiś czas na tej dawce.
                  Tess - zmieniałaś dawkę hormonu w związku z dietą?
                  Może inne forumowiczki mają doświadczenie w tej kwestii?
                  • muktprega1 Re: Dieta! 25.04.15, 21:40
                    Ojeju jak długo nie badasz hormonów, ja na razie nic bym nie zmieniała dopóki nie masz poparcia w wynikach smile

                    A co do tygodnia, to miałam na myśli opracowanie diety na tydzień, bo tak łatwiej do wprowadzania zmian, a nie zakupów raz na tydzień big_grin
                    Też nie dałabym rady z moją nogą po złamaniach wink

                    Hashitess, fiu, fiu podziwiam:

                    > Nie napisałam jeszcze o moich śniadankach, które składają się
                    > z blenderowanych surowych warzyw jakie mam w lodówce
                    > okraszone oliwą z oliwek.
                    • natder Re: Dieta! 30.04.15, 10:02
                      Idąc za ciosem zakupiłam olej lniany i zaczęłam suplementację w poniedziałek.
                      Skończyło się na dwóch dniach - dostałam takiej niestrawności, że nie mogę się pozbierać wink
                      Zaaplikowałam też olej swojej starszej córce - skończyła tak jak ja wink
                      Muktprego, czy ja dobrze pamiętam, że ty pijesz olej Budwigowy? Też miałaś takie "przygody" na początku suplementacji?
                      Dawki na razie nie zmieniam, zostaję na 125T4 i 10T3, jak nic się nie będzie dziać zbadam hormony za parę tyg.
                      • muktprega1 Re: Dieta! 01.05.15, 14:07
                        Ojejku! nie, nic takiego przy oleju budwigowym nie nastąpiło, ile pijecie? Ja łyżkę wraz z D3 przed jedzeniem przeważnie, sprawdźcie datę przydatności, może był źle przechowywany?
                        • natder Re: Dieta! 01.05.15, 14:16
                          Sprawdzałam, olej jest świeży, data produkcji 22 kwietnia, kupowałam w dobrym sklepie ze zdrową żywnością, babka wyjmowała go z lodówki.
                          Dziś już jest nieźle ale przez ostatnie 3 dni odgłosy z moich jelit były słyszalne w promieniu kilku metrów ode mnie. Jak dla mnie - dowód na to, że moje jelita nie są zdrowe, pewnie wieloletnia nadczynność dała im mocno popalić.
                          Mam niemniej zamiar wrócić do tego oleju, może nie sam ale z zupą albo twarogiem - z tym, że chyba zacznę od 1 łyżeczki, żeby przyzwyczaić trzewia smile
                  • natder Re: Dieta! 07.06.15, 15:11
                    No to się porobiło, coś jest ze mną nie ok. bo od dwóch tygodni czuję się jak kupa crying
                    Tak się zastanawiam, czy zmiana diety może wywołać rzut?

                    Po kilku tygodniach na diecie waga zaczęła skakać, od 66 do 69 kg, teraz w miarę się unormowało i ważę ok 67 kg, tak jak przypuszczałam, zgubiłam trochę glutenowej opuchlizny - i tyle. Ale dietę trzymam, czasem zdarzają mi się odstępstwa ale coraz rzadziej, po prostu przyzwyczajam się powoli i coraz rzadziej miewam zachcianki. O ile wszelkie sklepowe słodycze mogą już nie istnieć dla mnie to czasem ulegam pokusie wszamania kawałka pizzy przy dzieciakach. I to właściwie jedyny mój kontakt z glutenem.
                    Mam nadzieję, że jak będę wytrwała to uda mi się jeszcze coś z siebie zrzucić wink

                    Od mniej więcej 2 tygodni mam duży kłopot z wyspaniem się, rano mam opuchliznę pod oczami, bolą mnie plecy, ręce i nogi. Nie mam siły. Włosy sypią mi się garściami. I serce pod tak dłuuuugiej przerwie czasem się odzywa. Już chyba ze 2 lata nie miałam takich akcji, oj zapomniałam już, jak to jest wink
                    Może w tygodniu uda mi się podjechać na badania i sprawdzić co w trawie piszczy.
                    • muktprega1 Re: Dieta! 08.06.15, 18:32
                      Już chyba ze 2 la
                      > ta nie miałam takich akcji, oj zapomniałam już, jak to jest wink
                      > Może w tygodniu uda mi się podjechać na badania i sprawdzić co w trawie piszczy
                      > .

                      No i słusznie, wyniki potrzebne od zaraz, nie szczepiłaś się?

                      > Tak się zastanawiam, czy zmiana diety może wywołać rzut?

                      nie wiem, czy akurat rzut, ale na pewno może się pojawić konieczność zweryfikowania dawki.
                      Trzymaj się smile
                      • natder Re: Dieta! 22.10.15, 20:59
                        Dziewczyny, potrzebuję porady!
                        Po paru miesiącach od zmiany diety, kiedy to na żywności bezglutenowej udało mi się zgubić parę kilogramów postanowiłam posłuchać mądrzejszych, którzy mówią o konieczności podjęcia aktywności fizycznej i zaczęłam ćwiczyć. Stosując dietę schudłam do 67 kilo ale jak to u mnie - czasem jest odchył w jedną a czasem w drugą stronę więc w sumie zgubiłam jakieś 4 kilo i samą dietą nie szło zrzucić już nic więcej. Cały czas łykam 125 t4 plus 10 t3.
                        Przez pierwsze półtora miesiąca ćwiczeń moja waga, ku mojemu niezadowoleniu lekko urosła. Co dziwne, cały ten fitness mnie, osobie absolutnie asportowej zaczął się podobać. Potem nagle, kiedy już miałam się poddać moja waga zaczęła wreszcie spadać ale razem z spadkiem wagi zaczęło mi się pogarszać samopoczucie. Popędziłam na badania. Oto wyniki:
                        FT4 62.07% [wynik 1.43, norma (0.89 - 1.76)]
                        FT3 71.05% [wynik 3.65, norma (2.3 - 4.2)]
                        Oprócz tego, że trochę mam kłopoty z pamięcią i okropnie bolą mnie kolana - i to jest największy problem na dziś - nie mam jakichś dokuczliwych innych objawów niedoczynności.
                        Pytanie moje - czy modyfikować dawkę t4? O ile? 12,5? 25?
                        Kto zaczął ruszać się na sztucznej tyroksynie i jakie to miało skutki dla dawki hormonu?

                        Z rzeczy absolutnie niezabawnych to robiąc hormony zrobiłam ferrytynę i b12. Ostatnio jak widzę mięcho czerwone mam ochotę je szarpać na surowo. Wynik ferrytyny: 17,06 przy normie 13-150. Czekam jeszcze na b12 i pędzę do swojego dr Judyma po żelazo i witaminę w zastrzykach.
                        • natder Re: Dieta! 21.02.16, 11:30
                          Spieszę donieść jak moja niedoczynność miewa się po zmianie trybu życia.
                          Od marca do września na diecie bg schudłam 3-4 kilo i od września, od wprowadzenia aktywności ruchowej zrzuciłam jeszcze 6-7 kilogramów, w sumie jestem lżejsza o 10 kilo, aktualnie ważę 61 kilogramów - to dwa kilogramy mniej niż przed rozpoczęciem mojego leczenia zakończonego operacją.
                          W czasie wprowadzenia aktywności fizycznej dwa razy zmodyfikowałam dawkę tyroksyny, głównie opierając się na samopoczuciu i objawach. W momencie, kiedy samopoczucie zrobiło się niedoczynne z dawki 125T4 plus 10T3 weszłam na 140T4 - dawki t3 nie zmieniałam. Jak waga spadła i to dość znacznie i czułam, że dawka jest za duża, wróciłam do 125 T4 - nadal nie zmieniałam dawki T3. Samopoczucie przez cały ten okres było w miarę stabilne, a objawy niedoczynności czy nadczynności polekowej nie były bardzo dokuczliwe. Dość długo zastanawiałam się, czy i jak ćwiczyć, żeby móc w miarę sensownie ustawić dawkę tyrokysyny i na zdrowy chłopski rozum wyszło mi, że treningi powinny być w miarę regularne i o podobnej intensywności - wydaje mi się, że ćwicząc np. co drugi czy trzeci dzień a biorąc codziennie jednakową dawkę hormonów prędzej czy później samopoczucie będzie się wahać. Ćwiczę więc 6 razy w tygodniu po 45 minut do godziny. I jak dotąd to działało, bo samopoczucie było w miarę stabilne a efekty satysfakcjonujące. Bardzo ale to bardzo pozytywnie ruch wpłynął na moje samopoczucie, także psychiczne.
                          Coś jednak poszło nie tak w ostatnim czasie bo aktualnie łysieję i to znacznie. Taki zrzut owłosienia pamiętam jedynie z czasu po porodach.
                          Uparłam się bardzo jakiś czas temu uporządkować stan moich zębów, niestety nie wszystko idzie zgodnie z moim planem: ponowne leczenie ósemek zakończyło się usunięciem zębów, plomby nie chciały się trzymać a już po ekstrakcji okazało się, że wszystkie miały torbiele przy korzeniach. W międzyczasie złamałam ząb, trzeba było go powtórnie leczyć kanałowo. Przy tej okazji zdjęcie rtg pokazało stan zapalny przy korzeniu sąsiedniego zęba. Oczywiście przeleczyłam a leczenie to zakończyło się powstaniem ropnia - konieczny był antybiotyk. Dawno nie miałam okazji doświadczyć takiej ilości cierpienia i bólu, oprócz wiadomych dolegliwości związanych ze stanem zapalnym gorączkowałam i czułam się jak przy najgorszej grypie. Ilości rtg wykonanych w ostatnim czasie nie zliczę, robiłam też rezonans szczęki.
                          I teraz moje pytanie - czy jest sens dwa tygodnie po zakończeniu antybiotykoterapii badać hormony? Mam oczywiście wyrzuty sumienia, że nie zadbałam o siebie wcześniej pod kątem witamin i żelaza - choć jem zdecydowanie bardziej wartościowo niż przed "odchudzaniem" - ale jak tylko zaczęły się sypać włosy galopem wykupiłam Tardyferon i dołożyłam sobie Elevit plus dodatkowo cynk. D3, wapno i magnez stosuję w stałych dawkach nieustająco. Co dziwne, nie czuję się źle,trochę skrócił mi się ostatni cykl, jakość snu mam troszkę gorszą niż zwykle, wydolność w czasie treningu nieco mniejsza ale np. serce oki. Czuję się trochę zmęczona ale najbardziej mnie aktualnie przeraża to masywne wypadanie włosów a od lat nie miałam takich fajnych włosów sad No wiem, żelazo, witaminy, wcierki i spokój mogą mnie uratować ale chciałam spytać, czy ktoś aktywny ruchowo lub po odchudzaniu miał podobne przygody i jak sobie radziliście?
                          • hashitess Re: Dieta! 21.02.16, 11:49
                            natder napisała:

                            > Wynik ferrytyny: 17,06 przy normie 13-150. Czekam jeszcze na b12 i pędzę do swojego dr Judyma po żelazo i witaminę w zastrzykach

                            dostałaś? zażywasz?
                            • natder Re: Dieta! 23.02.16, 14:59
                              Tess, łykam Elevit i Tardyferon ale to od niedawna, może jakieś 3 tygodnie. Żelazo dobrze toleruję więc biorę dwie tabletki dziennie.
                              Wyskoczyłam jednak zbadać hormony bo przecież bez tego nie ruszę z miejsca:
                              FT4 49.43% [wynik 1.32, norma (0.89 - 1.76)]
                              FT3 83.68% [wynik 3.89, norma (2.3 - 4.2)]
                              Jak widać ft3 całkiem ładne i to chyba daje mi w miarę poprawne samopoczucie. Tylko nie wiem, czy ft4 takie niskie po ostatniej chorobie i antybiotyku czy dawka T4 jednak jest za mała. Myślę, że za dwa-trzy tygodnie powtórzę hormony i jeśli nic się nie zmieni trzeba będzie jednak skorygować dawkę Euthyryxu. Tyle powinnam wytrzymać chyba, że mi samopoczucie siądzie zupełnie... Na razie nadal się nie wysypiam, trochę mnie szczypią oczy i włosy nadal wyłażą...
                              Coś mi się kojarzy, że kiedyś ktoś pisał na forum o ile podnosi się dawkę T4 przy aktywności fizycznej ale nie pamiętam już dokładnie bo mnie wcześniej ten temat w ogóle nie interesował...
                              I mam kłopot w związku z tym, że nie chadzam do endo sad Implantolog chce ode mnie zaświadczenia, że moja niedoczynność nie jest przeciwwskazaniem do implantacji zęba a z tego co wiem, nikt nigdy badań na niedoczynnych pod tym kątem nie prowadził i mniemam, że żaden endo nie będzie chętny się pod czymś takim podpisać...
                              • hashitess Re: Dieta! 23.02.16, 17:39
                                czy w elevicie nie ma jodu?!
                                Twoje poprzednie wyniki też wskazywały na za niską dawkę T4:

                                Cytuję:
                                Cały czas łykam 125 t4 plus 10 t3.

                                wyniki:
                                FT4 62.07% [wynik 1.43, norma (0.89 - 1.76)]
                                FT3 71.05% [wynik 3.65, norma (2.3 - 4.2)]

                                Dlatego uważam, że już powinnaś podnieść dawkę T4.
                                O 12,5mikrogr.?!

                                Ja sporo schudłam /ok. 19kg/- bez ćwiczeń - a dawka zmalała tylko o 12,5.

                                Musisz mieć implant? Pytam w sensie innego sztucznego zęba.
                                Spróbuj popytać u innego zębologa.
                                • natder Re: Dieta! 23.02.16, 18:17
                                  Tess, z tego, co piszą na ulotce nie ma w Elevicie jodu i taką informację dostałam od farmaceuty, że jest to aktualnie jedyny preparat witaminowy bez jodu.
                                  Podnosić mówisz i nie czekać? Wierzę i ufam Twojej wiedzysmile
                                  Co do implantu to nie muszę, mogę chodzić ze szczerbą między zębami wink W przypadku moich strasznie słabych, odwapnionych zębów most jest raczej kiepskim wyjściem a i implant na razie stoi pod znakiem zapytania ze względu na stan kości w której miałby być osadzony.
                                  Co do innego lekarza to kurczę mogę szukać ale do tej babki mam zaufanie, wiem, że jest dobrym specem, że zna się na tym co robi a ja naprawdę mam mega kłopoty z zębami, mimo, że o nie dbam, że nie zliczę godzin przesiedzianych na fotelu. A że chce się zabezpieczyć w razie W - no cóż, takie czasy... Myślę, że ostatecznie ulegnie bo 4500 piechotą nie chadza... wink
                                  • monruper Re: Dieta! 24.02.16, 07:40
                                    Natder co do vitamin w znośnej cenie i bez jodu znalazłam.
                                    VITAGAL to kompleksowy zestaw witamin i minerałów, wspomagający zdrowe funkcjonowanie organizmu. Zawiera: fosfor, wapń, witaminę C, magnez, niacynę, witaminę E, kwas pantotenowy, żelazo, cynk, witaminę B6, ryboflawinę, tiaminę, witaminę A, mangan, kwas foliowy, biotynę, selen, chrom, witaminę D oraz witaminę B12.
                                    Ze swych doświadczeń z włosami moge polecić Humavit skrzyp z pokrzywą, wodę brzozową do wcierania w skalp. Z dobrego co zauważyłam to od kiedy biorę B, np z olimpu jest lepiej ze skórą, z włosami i z utrzymywaniem wagi, więc polecam.
                                    Ja schudłam w rok 14 kg, biorę E 88 i T 25, nie zmianiłam dawki, nie czuję się nadczynnie.
                                    Oczy mnie szczypały, skóra z powiek schodziła, lekarz dermatolog polecił linomag i powiedziała, że zdziwie się, ale to może być od lakieru do paznokci, bo ten najczęściej uczula oczy.
                                    pozdrawiam Natderku smile
                                  • hashitess Re: Dieta! 24.02.16, 08:35
                                    hi,
                                    chyba wymyśliłam w swojej głowie ten jod w elevicie.
                                    Podnieś koniecznie T4 bo masz je mniejsze od FT3, a to wskazuje
                                    na za niską jego dawkę.
                                    Na zęby i cały "kościoszkielet" ma wpływ wit. D3 i magnez/ ale Ty o tym wiesz.
                                    Pytanie na jakim masz poziomie wit. D.wink
                                    • muktprega1 Re: Dieta! 24.02.16, 09:03
                                      Pamiętam jak mnie zaskoczył jakiś "brak logiki" w postępowaniu obu hormonów, niestety nie mogę teraz odnaleźć. A gdyby tak ciutę zmniejszyć ale T3, czy wtedy nie wzrosłoby T4? Trochę "przymulone" nadmiarem T3?
                                      Oczywiście tak sobie gdybam, nie zachęcam nikogo do takich eksperymentów smile
                                      Zawsze się mówiło, że wzmożony wysiłek powoduje utratę T3 a nie T4.
                                      Myślę, że najrozsądniej będzie wytrzymać do następnego wyniku. Ja w swoich zmianach doczekałam do 3 wyników z ciągle zwyżkowym T4 i dopiero wtedy jak widziałam, ze proces jest nieodwracalny zmniejszyłam T4 o 12,5 także teraz mam T4-112,5 a T3 bz - 15. Myślę, że poprawienie wątrobowych spowodowało ten stan smile
                                      Może być również, jak piszesz, że to są polekowe spadki i jak się wyrówna, to wróci wszystko do normy smile
                                      jeśli straciłaś na wadzę, to T4 zazwyczaj zwyżkuje, bo ma "mniej ciała" do obsłużenia.....hm... no zobaczymy co czas przyniesie
                                      Pozdrawiam dziewczynki
                                      • natder Re: Dieta! 24.02.16, 10:44
                                        Dzięki dziewczyny, jak zwykle jesteście nieocenione.
                                        Na tym właśnie polega moja trudność w tej chwili, że nie wiem od czego ten spadek i na ile ma związek z ostatnimi choróbskami. Faktem jest, że zazwyczaj po włączeniu witam, żelaza, cynku i wcierek włosy szybko przestawały u mnie wypadać a tym razem nic się nie zmienia i na serio mam o 2/3 włosów mniej niż miesiąc temu sad
                                        Już pozamiatane bo dziś rano wzięłam 12,5 mikro więcej ale myślę, że przy takim dużym rozrzucie ft4 i ft3 - jeśli to skutek stałego wysiłku fizycznego i taki poziom hormonów miałam przez dwa czy trzy ostatnie miesiące - to takie podniesienie dawki nie zmieni za wiele a jeśli to chwilowy spadek po chorobie - to może mi pomóc jednak trochę szybciej z tego dołka wyjść. Teraz już nie mam chyba wyjścia - trzymam dawkę 137,5 cztery tygodnie i ponawiam badania smile Jak się odbiję zawsze można z tej dodatkowej 12-tki łatwo zejść, zobaczymy czy i jak się wyniki i samopoczucie zmienią. Najgorsze jest wiecie co? Być cierpliwą... nie cierpię czekać, dlatego wolałam chyba posłuchać Tess, przynajmniej mam wrażenie, że coś robię wink
                                        Tak teraz sobie próbuję przypomnieć, kiedy te włosiska mi zaczęły wychodzić i chyba jednak jeszcze przed ostatnimi zębowymi atrakcjami, jakieś 2-3 tygodnie po powrocie z dość dalekiej podróży (zmiana klimatu? zmiana czasu? - musiałam też wtedy zmienić czas zażywania hormonów o ok. 3 godziny do przodu a potem znów po powrocie do kraju o 3 godziny cofnąć). No coś się ewidentnie zepsuło.
                                        D3 biorę bardzo regularnie, pomimo suplementacji d3 Puritan's Pride nigdy nie wskoczyła mi ta witamina w widełki a ponieważ moje lab. wreszcie je robi i nie muszę już kombinować to przy następnym wkłuciu sobie fundnę - można bez wcześniejszego odstawiania? Nie chcę sobie w wapniu i magnezie mieszać.... najwyżej wynik będzie trochę zawyżony?...
    • moniaza Re: Interpretacja wyników 15.06.15, 10:54
      Witam, zrobiłam badanie i tsh wyszło mi 0,87 (norma 0,27-4,20). Czy powinnam udać się do endokrynologa??
    • natder Re: Interpretacja wyników 12.03.16, 14:28
      Dziewczyny, w związku z moim wypadaniem włosów, które nadal nie ustępuje, znajoma przedstawicielka medyczna poleciła mi preparat z podobno największą na rynku dawką witamin z grupy B: Prewenit Intensiv. Niestety nie śledzę ostatnio nowinek witaminowych ale chciałam zapytać czy znacie ten preparat, może ktoś zażywał? Ostatnie dwa miesiące łykam Elevit plus żelazo plus cynk. Jak na razie efekt żaden sad Dawkę T4 podniosłam najpierw o 12,5 a po tygodniu - o kolejne 12,5, czyli na dawce 150 jestem od dwóch tygodni. Samopoczucie trochę się poprawiło i włosy też wyglądają lepiej choć wypadanie na razie się nie zmniejszyło.
      • hashitess Re: Interpretacja wyników 13.03.16, 18:54
        natder napisała:

        > Dziewczyny, w związku z moim wypadaniem włosów, które nadal nie ustępuje, znajo
        > ma przedstawicielka medyczna poleciła mi preparat z podobno największą na rynku
        > dawką witamin z grupy B: Prewenit Intensiv. Niestety nie śledzę ostatnio nowin
        > ek witaminowych ale chciałam zapytać czy znacie ten preparat, może ktoś zażywał
        > ? Ostatnie dwa miesiące łykam Elevit plus żelazo plus cynk. Jak na razie efekt
        > żaden sad Dawkę T4 podniosłam najpierw o 12,5 a po tygodniu - o kolejne 12,5, cz
        > yli na dawce 150 jestem od dwóch tygodni. Samopoczucie trochę się poprawiło i w
        > łosy też wyglądają lepiej choć wypadanie na razie się nie zmniejszyło.
        >

        ja zamiast chemii proponuję codziennie /ja wypijam wieczorem/
        1 rozpuszczoną łyżeczkę pyłku pszczelego.
        Jeśli nie jesteś uczulona na powyższe gorąco polecam.
        Przy obecnych problemach zdrowotnych moja morfologia
        jest brylantowa. Włosy również bardzo na plus.
      • natder Re: Interpretacja wyników 15.04.16, 13:50
        Dziewczyny, po prawie dwóch miesiącach na nowej, szokująco jak dla mnie wysokiej dawce T4 - 150 mikro wink pognałam na badania. Czuję się kiepskawo ostatnio, nie mogę się wyspać, mam trochę kłopotów z oczami, boli mnie głowa, włosy nadal mi wychodzą choć już mniej. Waga stanęła już jakiś czas temu i stoi, ważę aktualnie ok. 61 kg. Ćwiczę sobie 5-6 razy w tygodniu. Trochę mi dokuczają objawy tężyczkowe, mięśnie drgają czasami, szczególnie powieki, okropnie mnie to wkórza wink
        Byłam pewna, że przesadziłam z Euthyryxem i na tej dawce T4 pójdzie wysoko do góry i trzeba będzie skorygować a tu jak zwykle... niespodzianka wink
        FT3 126,32%
        FT4 81,61%
        Wypowiedzcie się proszę, czy ja dobrze kombinuję, żeby zejść z dawki T3 do 5 mikro dziennie?? Trochę mi się to nie chce pomieścić w głowie, że z jakiegoś powodu choć wcześniej mój organizm miał problem z konwersją i nie dawał rady wyprodukować T3 na bieżące potrzeby teraz jest sobie w stanie wyprodukować tyle T3 by go starczyło nie tylko "do życia" ale jeszcze na sport?? Nie ogarniam tej tarczycy wink
        Przy okazji zrobiłam morfologię bo już dawno nie robiłam i tam jest "w normie", podobnie w jonogramie, nawet wapń mam w widełkach... ale nie przywiązuję się do tych wyników bo ewidentnie czuję objawy niskiego wapnia, może to wysokie T3 powoduje szybkie jego zużycie?
        W każdym razie ciężko mi sobie wyobrazić, co będzie po zejściu o połowę z dawki T3 - po chyba już dwóch czy trzech latach na tej dawce... tak jestem do tego przyzwyczajona, że ewidentnie jak jestem zarobiona i zapomnę łyknąć na czas samopoczucie mi siada i ziewam jak lew...
        Nadal sobie łykam Falvit, żelazo, witaminy z grupy B, wapno i magnez i D3.
        Co sądzicie?
        • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 15.04.16, 19:50
          a wyżej zastanawiałam się czy paradoksalnie obniżenie T3 nie podniesie T4 wink przy T4-140 + T3-10:
          FT4 49.43% [wynik 1.32, norma (0.89 - 1.76)]
          FT3 83.68% [wynik 3.89, norma (2.3 - 4.2)]

          i teraz na samym podwyższeniu T4 na 150 + T3-10:
          > FT3 126,32%
          > FT4 81,61%

          no nie wiem, interesujące smile
          ale swoja drogą ciekawe, czy poprzednio zmniejszenie ciut T3 nie spowodowałoby zwyżkę T4? Z moich obserwacji wynika, ze nadmiar jednego lub drugiego hormonu jakby tłumi ten drugi.
          Jak wiesz nie pozostaje nic innego jak eksperymentować i dzielić się swoim doświadczeniem dla potomnych big_grin
          a w związku z :
          >Czuję się kiepskawo ostatnio, ni
          > e mogę się wyspać, mam trochę kłopotów z oczami, boli mnie głowa

          rzut wykluczony?? Wcześniej miewałaś jego objawy.

          A może warto poczekać na następny wynik, nic nie mieszając w dawkach? Zobaczyć w którą stronę to zmierza?


          • natder Re: Interpretacja wyników 15.04.16, 23:59
            Hmmm wydaje mi się, że poziom FT3 jest za wysoki i daje trochę objawy nadczynności i wypłukuje mi wapń. Od kilku tygodni lekko posmarkuję mimo, że nie jestem przeziębiona, miewam pokrzywki - jakby jakieś alergie? No i z doświadczenia wiem, że rozrzut w poziomie hormonów kończy się u mnie kiepskim samopoczuciem niestety. W ostatnim tygodniu byłam w delegacji co zawsze wiąże się ze stresem, większym wysiłkiem, mniejszą ilością snu - i raczej powinno to zbić T3 więc uważam, że bez tych ubiegłotygodniowych atrakcji poziom T3 byłby jeszcze większy. Teraz mi się przypomniało jeszcze, że zdarza mi się budzić w nocy pływając w pocie... no coś jest nie halo, przy czym nadczynność jest dla mojego organizmu naturalnym stanem więc nie jest to jakieś mega dokuczliwe ale dyskomfort jest, zwłaszcza, że nadczynność polekowa w objawach bliska jest niedoczynności, to już nie to samo, co haj na własnych hormonach wink
            Dziś nie wzięłam popołudniowej dawki T3, myślę, że nie ma sensu się męczyć, 150T4 łykam od połowy lutego, to prawie 2 miesiące już, uznaję, że wynik był miarodajny wink
            Acha i postanowiłam sobie kortyzol zbadać, w sumie niedrogie badanie a mnie trochę interesuje, jak się ma mój wysiłek fizyczny do pracy nadnerczy. Gdzieś tam wyczytałam, że regularny trening może powodować, że hormon stresu się podnosi co oczywiście może mieć sporo negatywnych skutków. Zobaczymy za parę dni, co pokaże wynik smile
            Masz rację odnośnie tych rzutowych objawów wink z tym, że tak naprawdę od stycznia cały czas w moim samopoczuciu coś szwankuje, czy rzut tego nie jestem w stanie nijak potwierdzić ale na zdrowy chłopski rozum, to namieszałam mocno i zmianą diety, i wprowadzeniem wysiłku fizycznego - dziwne by było, gdyby się organizm nie zbuntował wink Liczę jednak, że się jakoś w końcu to poukłada prędzej czy później... w teorii zdjęcie tych 5 mikro T3 powinno zrównać hormony mniej więcej, jak się będą rozjeżdżać będę kombinować dalej... już mnie chyba nic nie zdziwi wink
            • natder Re: Interpretacja wyników 08.07.16, 12:55
              Wróciłam trzy tygodnie temu z pięknych, egzotycznych wakacji i zaliczyłam taki zjazd, że w te pędy poleciałam na badania... Przez tydzień zero energii czy siły na cokolwiek, wszystko mnie bolało, spuchłam jak balon, narobiłam baboli w robocie (czyt. wata na mózgu), psychiczny dół aż do płaczu - co normalnie naprawdę zdarza mi się może raz na 10 lat...
              Świeże wyniki na 150T4 i 5T3
              FT3 98,42%
              FT4 106,90%
              Czuję się trochę nadczynna, szybko się męczę, ciągle jestem śpiąca - co wcześniej nie miało zupełnie miejsca. Zastanawiam się troszkę, jaki cud sprawił, że mój organizm tak ładnie konwertuje T4 na T3, że wystarcza tylko 5 mikro Thybonu. Wyniki wyglądają przyzwoicie ale nie czuję się dobrze, mam kłopoty z pamięcią, z koncentracją a nawet jakaś migrena się przyplątała, co już dawno nie miało miejsca... Teraz kusi mnie, żeby jednak 12,5 mikro zdjąć... i nie wiem co robić? Poczekać jeszcze kilka tygodni i powtórzyć badania? Żelazo, witaminy, D3, magnez i wapń mam w stałym użyciu...
              Z nowości to niestety po tygodniu urlopu wywaliłam klasyczne uczulenie na słońce... zeszło po trzech dniach kuracji doustnej jakąś antyhistaminą w tabletce i płynem do smarowania wysypanej skóry... hmmm może to ten lek troszkę namieszał w moich hormonach i samopoczuciu?
              • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 08.07.16, 13:48
                Wiesz co, przestudiowałam jeszcze raz powyższe wpisy i chyba jednak podtrzymuję co powiedziałam poprzednio:
                "a wyżej zastanawiałam się czy paradoksalnie obniżenie T3 nie podniesie T4 wink przy T4-140 + T3-10:
                FT4 49.43% [wynik 1.32, norma (0.89 - 1.76)]
                FT3 83.68% [wynik 3.89, norma (2.3 - 4.2)]"

                skoro ta zmiana nie wyszła Ci na korzyść, może warto wrócić i wypróbować poprzednią? Co sądzisz? Tym bardziej, ze już T3 obniżyłaś, więc może warto wrócić i zdjąć właśnie tę 12,5???
                Ja wypróbowałabym tą wersję

                Klasyczne uczulenie na słońce często dotyka ludzi z bardzo niskim D3, choć oczywiście nie musi być tak u Ciebie smile


                • natder Re: Interpretacja wyników 08.07.16, 14:16
                  Dzięki kochana... t3 na pewno zostawiam bez zmian, a t4 zmniejszyć o 12,5 to kosmetyczna zmiana przy takiej dawce wink D3 u mnie zawsze poniżej normy, niezależnie od przyjmowanej dawki. Łykam 5000j. codziennie non stop i nie zamierzam przestawać.
                  • natder Re: Interpretacja wyników 01.12.17, 13:15
                    Donoszę, że dwa tygodnie temu bez wiedzy i zgody lekarza wdrożyłam Euthyrox u 18-letniej córki. Przy pięknym TSH - 1,2 ft 4 - 48%, ft3 - 26%. Badania zrobiłam przy okazji skierowania na badanie poziomu prolaktyny z okazji ciężkich miesiączek - i tu młoda wyskoczyła z widełek. Na razie łyka niecałe 20 mikro (1/4 z 75) i po dwóch tygodniach mam inne dziecko w domu. Mam chęć samej sobie strzelić w twarz, że czekałam z tym tak długo obwiniając dziecko za "nicmisieniechcyzm" - ja osobiście przy takim poziomie hormonów nie wstałabym z łóżka...
                    • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 01.12.17, 17:28
                      Witaj Kochana
                      Długo Cię nie było smile a może lepiej załóż młodej osobny wątek? Żebyście się "nie mieszały" smile
                      Sporo ludzi czytało Twój wątek
                      Ty z tak dużą praktyką i wiedzą wiesz najlepiej co i jak. Wiele ludzi boi się jakiejkolwiek zmiany czy samodzielnego podjęcia decyzji i odpowiedzialności zwłaszcza w sprawie dzieci.
                      • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 01.12.17, 17:34
                        A zrobiłyście USG? Przeciwciała a-TPO, a-TG?
                      • natder Re: Interpretacja wyników 02.12.17, 14:22
                        Dzięki muktprega - usg musimy zrobić, kiedyś miała robione i tarczyca wielkościowo była na granicy normy. Przeciwciała były w normie. Niestety z resztą badań musimy wstrzymać się do stycznia, mam finanse w fatalnym stanie... Planuję jej dołożyć tyroksyny teraz do do 37,5 i po trzech - czterech tygodniach na takiej dawce oznaczymy hormorny i przy okazji powtórzymy przeciwciała.
                        Szczerze mówiąc, gdyby nie te koszmarne miesiączki to bym się nie odważyła. Przeszłam kilku ginów z nią. Jedni ją leczyli luteiną, inni tabletkami anty (podawanymi przez krótki czas ze względu na młody wiek). Poszłam z nią w końcu do superhiper gina, kazał zrobić prolaktynę i tsh - pewnie nie dałby jej żadnego leczenia, TSH piękne a prolaktyna trochę poza normą ale nic strasznego, kazałby pewnie łykać bromegon. W sumie z ciekawości poślę ją jeszcze do niego z wynikami z czystej ciekawości, co wymyśli. A mnie się dziecko każdego miesiąca w pierwszych trzech dniach okresu wykańcza (dosłownie, jak żyję, nie widziałam nic podobnego, przychodzi okres = zwłoki, trzy dni wyjęte z życia). A tu matura za pasem.
                        Poza tym mam plan, mam nadzieję, że dobrze to wymyśliłam... uważam, że to jest ten moment, że tabletki anty mogłaby już zacząć brać, różni tacy zaczynają się kręcić w pobliżu wink A antykoncepcyjne zbiją i tak już niski poziom hormonów... Najpierw podnieść ft4 i ft3 do przyzwoitego poziomu, potem wejść z antykoncepcją. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Boję się, oczywiście, przecież nie chcę dziecku własnemu krzywdy zrobić...
                        • hashitess Re: Interpretacja wyników 02.12.17, 19:54
                          Cześć Natder!
                          Miło Cię zobaczyć. Szkoda tylko, że powód jest taki, a nie inny.
                          Na potw. Twojego ruchu powiem, że moje latorośle też mają problem z tarczycą.
                          Jak widzisz nie jesteś sama.
                          Napisz ile kg waży i jaki ma wzrost córka. Te dane są ważne przy dawkowaniu T4,
                          • natder Re: Interpretacja wyników 02.12.17, 23:32
                            Dzięki Tess. Córka ma 170 cm wzrostu, waży 56 kilo. Ma 18 lat.
                            • hashitess Re: Interpretacja wyników 06.12.17, 22:11
                              natder napisała:

                              > Dzięki Tess. Córka ma 170 cm wzrostu, waży 56 kilo. Ma 18 lat.
                              >

                              fajna dziewczynka.

                              Ja jestem niewiele mniejsza, ważę 10 kg mniej, o wieku nie piszę
                              i na dzień dzisiejszy zażywam 125mikrogr letroxu.
                              Wydaje się, że dawka niecałe 40 mikrogr. Twojej córki
                              jest jeszcze za niska.
                              Jednak przy dawce 50 mikrogr. zachodzi konieczność oznaczenia trójcy
                              tarczycowej po co najmniej 5-6 tyg. zażywania tejże ilości.
                              Ty na pewno to wiesz, a ja sobie piszę. smile smile smile
                          • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 06.12.17, 19:33
                            No właśnie - mój młodszy syn też... ale pilnuję już wyników i "wszystkich" z podejrzanymi objawami wysyłam do diagnostyki tarczycy, "udało mi się" całkiem sporą grupkę odnaleźć z niedoczynnością z różnych powodów, u większości Hashi albo wtórna niedoczynność w diagnozie lekarza z gotowymi wynikami również.
                            • natder Re: Interpretacja wyników 09.02.18, 19:05
                              Właśnie odebrałam wyniki dzieciaka. Od kilku tygodni bierze 37,5 mikro Euthyryxu, jak zawsze cholerna tarczyca mnie zaskakuje, spodziewałam się zupełnie innych wyników sad
                              FT4 91.67% [ wynik 1.38, norma (0.83 - 1.43)]
                              FT3 32.94% [ wynik 3.56, norma (3 - 4.7)]
                              wyniki sprzed leczenia:
                              ft 4 - 48%, ft3 - 26%

                              I co teraz?
                              Nie ma chyba sensu ruszać dawki T4.
                              Zaraz po niedzieli polecimy jeszcze raz na badania, tym razem zrobimy ferrytynę, b12 i d3.
                              Dorzucić morfologię?
                              Już mam problem bo wiem, że żelaza i b12 dla niej od jej lekarza nie wyżulę sad
                              Babka prowadzi ją od urodzenia i jest mega wielkim przeciwnikiem jakichkolwiek działań medycznych opartych na wiedzy z internetu sad

                              Dziewczyny jest jakiś przyzwoity preparat żelaza aktualnie na rynku, który można kupić bez recepty? Jaką b12 teraz polecacie?
                              • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 09.02.18, 21:34
                                No nie wiem... wyszłyście z nie tak niskiego Ft4 bo 48%, więc być może lepiej byłoby się cofnąc do eutyroxu 25?
                                Wychodzi na to, że 37 to NA DZIEŃ DZISIEJSZY to za dużo, tym bardziej że rozdżwięk pomiędzy Ft4 i Ft3 zrobił się przepastny aż ok 60%. To gwarantuje powolny spadek formy i brnięcie w niedoczynność.

                                >tym razem zrobimy ferrytynę, b12 i d3

                                no właśnie najpierw zróbcie te badania smile
                                a potem szukanie supli smile
                                • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 28.02.18, 23:46
                                  Jak teraz wygląda sytuacja? Zrobiłyście USG?
                                  • natder Re: Interpretacja wyników 18.05.18, 14:45
                                    Właśnie się pokomplikowało, cholera sad
                                    Wróciłyśmy do Euthyryxu 25. W tzw. międzyczasie młoda zaczęła brać tabletki antykoncepcyjne. Pierwszy cykl - super, praktycznie zero dotychczasowych dolegliwości. Kolejny cykl już gorzej, wróciło mocne krwawienie. Pomyślałam, że pewnie tabsy zjadają tyroksynę. Dziś zrobiła badania i wyniki są następujące:
                                    TSH 2,105
                                    FT4 T4 76.67% [ wynik 1.29, norma (0.83 - 1.43)]
                                    FT3 11.18% [ wynik 3.19, norma (3 - 4.7)]
                                    Najgorsze - wczoraj wylądowała u psychiatry i wyszła z receptą na Asertin. Jesteśmy po maturze, nie wiem, czy to ten stres tak zadziałał? Zupełnie nie wiem, co z tymi wynikami począć? TSH za wysokie na pewno, ale ft4 przyzwoite, ft3 - podłoga. O ile nie narzeka na samopoczucie fizyczne (ale źle wygląda, nie podoba mi się bardzo od ok. 2 tygodni) to psychicznie dno i dwa metry mułu.... Dziecko mi się wykańcza sad
                                    • hashitess Re: Interpretacja wyników 01.06.18, 13:51
                                      Przy tak niskim poziomie FT3 samopoczucie psychiczne zawsze siada.
                                      Dlatego uważam, że psychotropy tylko bardziej namieszają.
                                      Nie wiem czy robiłyście badania pod kątem niedokrwistości chorób
                                      przewlekłych.
                                      • hashitess Re: Interpretacja wyników 01.06.18, 13:54
                                        tak tylko dla przypomnienia dodam,
                                        że "antyki" zwiększają zapotrzebowanie hormonu T3.
                                  • natder Re: Interpretacja wyników 22.05.18, 17:16
                                    Aktualny opis z usg: tarczyca niepowiększona (ahahaha), na jednym z płatów guzek, wymiary i objętość prawego płata: 14 mm x 11 mm x 36 mm → 2.772 ml
                                    wymiary i objętość lewego płata: 10 mm x 13 mm x 36 mm → 2.34 ml
                                    objętość całej tarczycy: 5.112 ml
                                    sad sad sad
                                    • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 24.05.18, 22:13
                                      Tu też napiszę:

                                      - obj tarczycy mniej więcej na poziomie 8-latki:
                                      i.imgur.com/kNMtJY5.png

                                      - za nisko Ft3 być może TSH z tego powodu powyżej 2, ja przyjrzałabym się i zrobiła badania pod kątek anemii - morfologia z rozmazem, OB ferrytyna, B12
                                      - jakie ma D3?
                                      _ Może warto byłoby sprawdzić przeciwciała teraz? Jakieś niepasujące wysokie Ft4 do tak niskiej dawki tyroksyny i dość wysokiego TSH i doadatkowo antykoncepcyjne przecież obniżają Ft4, więc może to przeciwciała właśnie teraz powodują wyrzut?

                                      Jestem zdecydowanym przeciwnikiem brania psychotropów, zwłaszcza jak bierze hormon tarczycy, hormon płciowy... Spróbujcie przysłowiowy slow mag bez B6 2 rano i 4 na wieczór. W ciągu tygodnia powinna odczuć poprawę, a jeśli to rzeczywiście wyrzut przeciwciał to po prostu trzeba przetrwać - takie jest moje zdanie. Koniecznie zbadajcie niedobory, jeśli młoda nie ma farbowanych włosów, to może pierwiastkową analizę włosów?
                                      I cóż Ty na to?

                                      bazalekow.mp.pl/lek/62522,Asertin-50-tabletki-powlekane

                                      jak czytam działanie niepożądane to mnie po prostu odrzuca....

                    • krysiaszczepanska Re: Interpretacja wyników 01.12.17, 18:28
                      Jak miło czytac takie pozytywne wpisy.
    • natder Re: Interpretacja wyników 24.06.19, 18:58
      Hej wszystkim.
      Wracam z taką prośbą, coby mnie może ktoś po prostu dobił, bo ja już serio nie mam sił do tej tarczycy...
      Machnęłam sobie badania (tak raz na pół roku robię) i oto, co mi wyszło:
      FT4 97.70% [ wynik 1.74, norma (0.89 - 1.76)]
      FT3 95.79% [ wynik 4.12, norma (2.3 - 4.2)]
      b12 - 511 (211-911)
      d3 - 33 , po 6 latach łykania d3 weszłam w widełki, aż nie wierzę, yeeeeeey!!! wink
      ferrytyna 27,9 (13-150)
      W morfologii monocyty i neurocyty na granicy normy, jedne wysoko, drugie nisko.

      Aktualnie biore Euthyrox 131,25 + Thybon 5 micro. Jakim cudem mam tak zarąbistą konwersję i tak wysoki poziom t3 przy tak niskiej dawce Thybonu to jako żywo, nie ogarniam!!!
      Co mi dolega? Kiepsko sypiam, często boli mnie glowa i pierwszy raz w życiu mam problemy z okresem (raz na 3 miesiące ostatnio) - czyżby menopazua? Nie bardzo mam siłę i ochotę na życie, wracam z roboty, zrobię cokolwiek i zalegam na kanapie, żeby zebrać sily na wieczorny trening (udaje mi się trzymać w ryzach wagę, jem wg schematu 16h postu + 8h jedzenia). Oczywiście dbam o to co jem. Jestem dumna z mego poziomu b12 ale żelazo ooooo daleko od ideału?
      Dziewczyny zredukować dawkę T4? Czy na razie zostawić w spokoju i zająć się tylko uzupełnianiem żelaza?
      • iwonz Re: Interpretacja wyników 20.07.19, 08:22
        Natder a jakie miałaś lub masz OB w tym wszystkim?
        Czy robiłaś kiedyś ana2?
        Miło mi się Ciebie czyta.dobrze opisujesz.
        Jak na dzień dzisiejszy samopoczucie?
        • natder Re: Interpretacja wyników 05.08.19, 20:08
          Ob nie wiem, nie zrobiłam, nie wpadłam na to. Postaram się powtórzyć morfologię.
          ANA chyba robiłam, gdzieś w wątku może podawałam wynik. Wydaje mi się że w p/cialach nic u mnie nie było...
          Dawkę t4 zredukowałam do 125 i uważam, że to dobra decyzja była.
          Biorę żelazo (Tardyferon) ale pewnie zbyt krótko, by była różnica w samopoczuciu.
          Łykam też bodymax i po tym czuję różnicę w samopoczuciu ale to nadal mało. Czuję że mi samopoczucie się poprawiło, czuję się jakbym miała 55 lat a nie 60 - więc to jeszcze nie to...
          Dziś kupiłam ginko biloba - mam problemy z pamięcią, kojarzeniem, równowagą. Coś jest kurde nie tak sad
          Może to ten moment by sięgnąć po wieprzowe T4? Nie mam dojścia w USA sad
          • muktprega1 Re: Interpretacja wyników 08.08.19, 09:24
            Hej
            Ja jeśli mam wysoko Ft4 czy Ft3 lub obydwa sprawdzam zaraz przeciwciała. Jeśli wysokie, to wiem, że nic nie muszę poprawiać w dawkowaniu, tylko przetrwać rzut. Sprawdzam za jakieś 2 m-ce jeszcze raz poziom i u mnie ten mechanizm działa, wyniki wracają w widełki.
            Natomiast ubiegły rok mocno stresujący, Ft4 i Ft3 w zbyt wysokich normach, objawy nadczynne, częstoskurcz, zmniejszyłam obydwa ze 125-T4 i z 15-T3 do 112-T4 i 10-T3, ale po około 8 miesięcy - roku zaczęłam odczuwać objawy niedoczynności. Wyniki potwierdziły spadek i znowu wróciłam do mojego schematu 125 i 15.
            Prawda jest taka, że my wszystkie które bierzemy dodatkowo T3 musimy metodą eksperymentalną (doświadczenia na żywym organizmie wink ) sprawdzić praktycznie dawkowanie.
            Może mój sposób będzie dla Ciebie jakąś wskazówką?
            A może ruszyła u ciebie przemiana i T3 jest zbędny? Nieprzetwarza T4 bo ma go za dużo? Któż to wie jak Twój organizm zareaguje?
            • natder Re: Interpretacja wyników 09.08.19, 20:50
              Dziękuję, na to bym nie wpadła... jak dobrze czasem skorzystać z doświadczeń innych smile
              Powtórzę badania za jakiś miesiąc, dwa bo zmieniałam dawkę t4. T3 od dawna biorę 5 mikro.
              Czuję się kiepsko, jestem bardzo zmęczona non stop, niewspółmiernie do mojego wysiłku.
              Myślałam, że to kwestia niedoborów ale chyba nie w tym jednak jest przyczyna...
              • natder Re: Interpretacja wyników 04.10.19, 08:14
                Postanowiłam zaryzykować i odstawić te malutką dawkę Thybonu, którą brałam.
                Samopoczucie nieco lepsze w sensie, że lepiej śpię, moje zmęczenie jest nieco mniejsze.
                Poza tym moje jajniki się rozszalały. Od prawie roku okres raz na 3 miesiące. Od odstawienia Thybonu co 2-3 tygodnie. Nie poprawia to komfortu mojego funkcjonowania. Na razie czekam z oznaczaniem hormonów, zaliczyłam znowu leczenie kanałowe z powikłaniami i infekcję - organizm (i mój portfel) na bank się jeszcze nie pozbierał po tych atrakcjach.
                Bardzo zredukowałam w ostatnich 2 miesiącach ilość aktywności fizycznej - zwyczajnie nie mam na to siły. To niedobrze bo przez to kondycja mi szybko się cofa i odpracowanie tego to wiele tygodni ciężkiej pracy. No i tłuszcz odrasta na mnie ekspresowo sad I pewnie niestety odbije się to na konwersji.
                Obiecuję sobie solennie, że będę się ruszać 5 razy w tygodniu chociaż po 25-20 minut.
                Mam jeszcze taką obserwację odnośnie Thybonu - zastanawiało mnie czemu pomimo stosowania małej ilości treningów siłowych z raczej niewielkim obciążeniem aż tak rozbudowała się u mnie tkanka mięśniowa - trochę niewspółmiernie do bodźców - nie wiem, czy przyczyna nie leży własnie w Thybonie, przecież to T3 biorą koksy na siłowniach...Może koreluje to z poziomem testosteronu, który i tak rośnie u kobiet w moim wieku i może stąd te dziwne akcje jajnikowe... albo może to tylko moja osobnicza skłonność, nie wiem. Jesli któraś z Was jest 40+, ćwiczy, bierze Thybon to podzielcie się swoimi obserwacjami...
                • laura.phys Re: Interpretacja wyników 04.10.19, 13:03
                  Ale testosteron spada w okolicach menopauzy , nie rośnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka