Dodaj do ulubionych

Hashimoto a zapalenie brzegów powiek.

08.08.12, 13:04
Witam,

Chcialabym was zapytac, czy zapalenie brzegow powiek moze miec cos wspolnego z hashimoto? Moje brzegi powiek sa bardzo zaczerwienione, gorna i dolna powieka, horujena hashimoto. Czy u was to takze wystepuje? zapelnie brzegow powiek przy chorobie hashimoto? szukam przyczyny ale nie moge znalezc, dodam ze mam uregulowana tarczyce, biore leki, nie mam zespolu suchego oka, dziekuje.
Obserwuj wątek
    • sanrio Re: Hashimoto a zapalenie brzegów powiek. UP! 02.01.13, 07:55
      Mam ten sam problem, dodatkowo powieki mnie pieką, rzęsy wypadają.
      Może ktoś coś wie?
    • muktprega1 Re: Hashimoto a zapalenie brzegów powiek. 02.01.13, 10:04
      Twoje pytanie uzmysłowiło mi, ze odszedł ode mnie niepostrzeżenie problem z powiekami. Właściwie jak sięgam pamięcią to zawsze miałam problem z brzegami powiek, szczypały, bolały. Nawet przyglądałam się im w lusterku przez szkło powiększające i okazało się, że brzegi pokryte były malusieńkimi jakby krostkami. Od paru miesięcy przyjmuję wit D3, ze względu na wielkie niedobory (miałam 9, a powinno być>30) i problemu z powiekami nie mam (poza obrzękami, które nadal miewam), więc mogę domniemywać, że to bezpośrednia przyczyna. Skoro D3 oddziałuje tak szeroko na organizm, skórę , włosy, kości, narządy wewnętrzne, to na pewno na powieki również, chociaż w artykułach na ten temat nie ma mowy.
      Może w Waszym przypadku również nie zaszkodziłoby sprawdzenie tej wit? smile
      • matiuszka Re: Hashimoto a zapalenie brzegów powiek. 02.01.13, 17:09
        Zróbcie badanie na nużeńca. On często atakuje oczy i brwi powodując m.in. swędzenie i wypadanie włosków. Jest to pasożyt występujący bezobjawowo u większości ludzi ale objawy chorobowe występują u osób z innymi chorobami przewlekłymi, osłabiającymi odporność. Na forum o nużeńcu często pojawiają się osoby z hashimoto. Badanie wykonuje się w laboratorium pod mikroskopem.
    • pies_z_laki_2 Niżeniec - demodex 09.08.14, 13:44
      40-60 proc. ludzi po czterdziestce zaatakowanych przez nużeńce
      16.07.2013 Zdrowie


      Od 40 do 60 proc. osób po 40. roku życia jest zaatakowanych przez nużeńce – niewielkie pajęczaki z rzędu roztoczy. Mogą one wywołać u ludzi chorobę skóry zwaną demodekozą. Świadomość problemu wśród lekarzy i w społeczeństwie jest jednak mała.

      Choć inwazja nużeńca nie daje czasem żadnych lub skąpe objawy, to potencjalnie demodekoza (inaczej: nużyca – przyp. PAP) może być uciążliwa i groźna – przestrzegł parazytolog prof. Krzysztof Solarz ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (ŚUM) w Katowicach.



      Nużeniec ludzki (Demodex folliculorum) występuje w rejonie głowy, w torebkach włosów i gruczołach łojowych, gdzie składa jaja, pozostawia swoje odchody i wylinki, czyli powłoki zrzucane podczas przechodzenia do kolejnych stadiów rozwoju. Odżywia się wydzielinami skóry.

      Powoduje świąd, przebarwienia skóry na powierzchni policzków, atakuje torebki rzęs i brwi powodując ich utratę, a także zapalenie brzegów powiek. Czasami zaatakowanej przez nużeńca osobie wypadają włosy, co bywa mylone z łysieniem plackowatym. Niemal zawsze inwazja towarzyszy trądzikowi pospolitemu i różowatemu.

      „Nużeńce to duży problem medyczny. Pacjenci bywają bezradni. Pierwszy przypadek miałem kilkanaście lat temu. Zgłosiła się do mnie młoda dziewczyna, której wypadały brwi i rzęsy. Wiedziała, że to może być nużyca, ja też byłem tego zdania, ale kiedy wypisałem karteczkę do ośrodka zdrowia z prośbą o pobranie materiału do badań, została wyśmiana. Powiedziano jej, że takiej choroby nie ma, a oni nie wiedzą, jak pobrać materiał” – powiedział PAP prof. Solarz, który kieruje Zakładem Parazytologii Wydziału Farmacji z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej ŚUM w Sosnowcu.

      „Nużyca jest bardzo powszechną chorobą inwazyjną, ale ze względu na skąpe objawy bywa mylona z różnego rodzaju schorzeniami dermatologicznymi o innym podłożu. Skąpe objawy powodują też, że sami nie zwracamy czasem uwagi na inwazję” – dodał naukowiec.

      Jak zaznaczył, brak świadomości sprzyja rozprzestrzenianiu się nużeńca, tym bardziej, że zarazić się jest bardzo łatwo. Jaja pasożyta roznoszą się z kurzem, z prądami powietrza, przez dotykanie tych samych przedmiotów, co osoba chora, korzystanie z jej odzieży, czy grzebienia, a także podczas kontaktów seksualnych.

      „Badania amerykańskie wykazały, że w Stanach Zjednoczonych w niektórych populacjach nawet blisko 100 proc. ludzi po 70. roku życia ma nużeńca. Czynnik wieku jest tu istotny, bo z wiekiem ta fauna się powiększa, a im dłużej żyjemy, tym dłuższy jest czas ekspozycji” – podkreślił prof. Solarz.

      Leczenie nużycy polega na stosowaniu gorących kąpieli z dużą ilością mydła z heksachlorobenzenem. Stosuje się też balsam peruwiański, roztwory spirytusowe pirogalolu, pirokatechiny, naftolu, mieszaniny mentolowo-kamforowej oraz preparaty roztoczobójcze oparte na benzoesanie benzylu. Osoby, które miały bliski kontakt z chorym, u którego stwierdzono nużeńca, także powinny zostać przebadane.

      PAP - Nauka w Polsce, Anna Gumułka
      lun/ agt/
      - naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,396276,40-60-proc-ludzi-po-czterdziestce-zaatakowanych-przez-nuzence.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka