Dodaj do ulubionych

Hashimoto a cukrzyca

19.08.08, 14:59
Miesiac temu u mojej curki wykryto cukrzyce a teraz dowiedzialam
sie ,ze ma jeszcze hashimoto.Czy hasimoto jest powiklaniem
cukrzycy ,czy moze odwrotnie.Wiem ,ze z cukrzycy nie mozna sie
wyleczyc ale czy ta druga choroba jest wyleczalna.Moze to glupie
pytania ale na razie nie mam sily czytac wszystkiego i sie boje ,bo
czym wiecej wiem tym bardziej jestem przerarzona jej przyszloscia.
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: Hashimoto a cukrzyca 19.08.08, 15:29
      Witaj Marta1656
      marta1656 napisała:

      > Miesiac temu u mojej curki wykryto cukrzyce a teraz dowiedzialam
      > sie ,ze ma jeszcze hashimoto.

      To bardzo przykre dla matki jak sie dowiaduje o chorobie dziecka.
      Ale lepiej ze jest to wykryte niz zycie w niepewnosci.

      > Czy hasimoto jest powiklaniem cukrzycy ,czy moze odwrotnie.

      Ani Hashimoto nie jest powiklaniem cukrzycy, ani odwrotnie. Te choroby lubia isc
      w parze.

      > Wiem ,ze z cukrzycy nie mozna sie
      > wyleczyc ale czy ta druga choroba jest wyleczalna.

      Przykro mi bardzo ze nie moge Cie pocieszyc, ale Hashimoto jak do tej pory tez
      nie jest wyleczalne.
      Leczyc ta chorobe trzeba, bo nieleczona prowadzi do niedoczynnosci tarczycy i
      moze dawac duzo dolegliwosci. Zwlaszcza u dzieci jest to wazne ze wzgledu na
      rozwoj fizyczny i psychiczny.
      Ale dobrze leczona niczym nie grozi, tylko trzeba pamietac raz dziennie rano
      wziasc tabletke.

      > Moze to glupie
      > pytania ale na razie nie mam sily czytac wszystkiego i sie boje ,bo
      > czym wiecej wiem tym bardziej jestem przerarzona jej przyszloscia.

      Nie ma glupich pytan.
      Niepotrzebnie sie stresujesz. Jak juz napisalam dobrze leczone Hashimoto =
      normalne zycie.
      Tutaj na forum juz byla tez matka u ktorej dziecka (tez corki) wykryto obie te
      choroby. O ile pamietam bylo to 2006r. Poszukaj przez wyszukiwarke.
      Dobrze by bylo zebys nawiazala kontakt z osoba ktorej dziecko ma tez ta chorobe
      (y). Rozmowa z inna matka w takiej samej sytuacji jak Ty bylaby Ci pomocna.
      Mysle ze zglosza sie inne matki i tez Ci cos odpisza (ja tez jestem matka ale
      moj syn jest juz dorosly i tez ma Hashi).
      Pozdrawiam Ciebie i corke
      Rosteda
      • czika-on-line Re: Hashimoto a cukrzyca 19.08.08, 16:50
        witam.Od piętnastu lat choruję na cukrzycę insulino-zależną i od
        czterech lat mam Hashimoto{a mam 34 lata}.chętnie odpowiem na
        wszystkie pytania. To nie jest koniec świata, normalnie pracuję{ nie
        fizycznie, załozyłam rodzinę]. Te choroby po prostu trzeba oswoić.
        Pozdrawiam.
        • marta1656 Re: Hashimoto a cukrzyca 23.08.08, 18:59
          Witam i dziękuje za pomoc. Hashimoto u mojej córki przerodziło sie w
          niedoczynność tarczycy,która jest powiększona, od 4 dni bierze
          letrox po pól tabletki 25,po 6 dniach ma brać cala tabletkę przez 10
          dni, potem 1 i pól tez przez 10 dni i 2 tabletki, aby minął miesiąc
          potem ma zrobić badanie i do lekarz, ale tylko diabetologa,który
          powiedział,ze na razie nie ma sensu chodzić do endokrynologa,
          ponieważ on sie już z nim konsultował i na razie żądnego innego
          leczenia nie potrzeba. Mam bardzo dużo pytań i z góry dziękuje za
          cierpliwość i odpowiedzi: czy letrox działa na obniżenie cukru,czy
          ta niedoczynność jest stała,czy powiększenie tarczycy się zmniejszy,
          czy raz dobrane dawki leku będą stale, co z miesiączka, która
          jeszcze się nie pojawiła,byłam z nia zapisana już do ginekologa na
          wrzesień, ale w zaistniałej sytuacji chyba sobie odpuszczę.Trochę to
          wszystko chaotycznie pisze,bo jeszcze jestem w stresie i próbuje się
          jakoś pozbierać. Boje się pytać o skutki tych chorób, może tylko czy
          ty na razie nie masz żadnych powikłań. Pozdrawiam i czekam na
          odpowiedz.
        • sylwinka1982 Re: Hashimoto a cukrzyca 01.08.13, 22:36
          Witam
          Mam nadzieję że jeszcze tu zaglądasz bo chciałabym skorzystać z oferowanej pomocy smile
          Ja również choruję od 14 lat na cukrzycę typu I a teraz mi jeszcze doszła hoshi. Generalnie naczytałam się najróżniejszych for internetowych na temat potwornego tycia po Euthyroxie. Może ktoś kto stosuje opowie mi jak to wygląda. Powiem szczerze że to mój główny lęk przed braniem leków. Dodam że jestem szczupła i nie widzę się plus 20kg jak pisały dziewczyny chorujące na hoshi. będę wdzięczna za odpowiedz
          • procesor strasznie stary wątek wyciągnęłaś! 02.08.13, 10:41
            od euthyroksu sie nie tyje
            to nie steryd
            za to wiele osób tyje w niedoczynności - a nieleczone Hashimoto prowadzi do głębokiej niedoczynności

            jeśli jestes chora - bierz leki!
            załóż swój wątek podaj historię choroby, wyniki badań z normami i objawy - na pewno znajdzie się ktoś kto ci doradzi smile
          • detroit5 Re: Hashimoto a cukrzyca 02.08.13, 12:55
            od Euthyroxu się nie tyje!!!!!!!
            tyle się przy niedoczynności tarczycy (która występuje przy Hashimoto), a dokładniej od zaburzeń metabolizmu spowodowanych niedoborem hormonów tarczycy (chodzi o przemiany cukrowe i zwolniony metabolizm)

            jeśli Euthyrox ma wpłynąć na wagę to raczej sprzyja on normalizacji hormonów tarczycy i jesli nie ma przy tym np. insulinoodporności to waga powinna spadać przy jego zażywaniu

            Fantastycznie, że jesteś szczupła mając Hashi, po Euthyroxie z pewnoscią się to nie zmieni.
            Ja też jestem szczupła, jem euthyrox i nie tyję
        • niki2010 Re: Hashimoto a cukrzyca 01.11.25, 22:35
          Bardzo proszę o pomoc. ania.krynica5@wp.pl
      • marta1656 Poczucie winy 27.08.08, 19:41
        Nie mogę się pozbyć poczucia winy, ponieważ rok temu lekarz pediatra
        powiedział,ze wydaje się jemu,ze córka ma powiększoną tarczycę i
        zlecił badanie TSH, je wykonałam. Wynik był dobry a, ze dziecko
        wybierało się na obóz harcerski to dałam jej spokój i nie poszłam.
        Potem pani doktor poszła na urlop, zaczął się rok szkolny i poszło w
        zapomnienie. Żadnych dolegliwość tez nie było, na nic się nie
        skarżyła gdyby nie przypadek to chyba do tej pory byśmy nie
        wiedziały. Gdybym rok temu nie zaniedbała sprawy i wykryto by
        hashimoto to może nie doszłoby do cukrzycy. Zastanawiam sie tez czy
        odczulanie na roztocza szczepionka miało jakieś znaczenie w
        rozwinięciu sie tych choroba niby lekarze alergolog i diabetolog
        twierdza,ze to odczulanie nie miało żadnego znaczenia, ale tak
        naprawdę to chyba do końca niewiadomo, jaki wpływ maja szczepionki
        na organizm ludzi. Ciekawe jest tez to,ze pani alergolog troszkę się
        zdziwiła,ze córce w badaniach wyszło ze na nic nie jest już uczulona
        mimo ze powinna się jeszcze szczepić około 2 lat, aby mogła się
        odczulić.
        • czika-on-line Re: Poczucie winy 27.08.08, 22:47
          Moim zdaniem nie powinnaś się zadręczać, wydaje mi się ,że cukrzyca
          u twojej córki i tak ujawniłaby się , prędzej czy później. Jeżeli
          chodzi o alergie, to czytałam,że jest to także choroba z tzw,
          autoagresji-podobnie jak hashimoto i cukrzyca- układ immunologiczny
          reaguje nieprawidłowo i atakuje własne komórki.Kilka lat temu i u
          mnie podejrzewano alergię {z powodu intensywnej i uporczywej wysypki
          na kolanach i łokciach] i sugerowano ,że mam alergię na cytrusy}.Po
          miesiącu wysypka ziknęła, od kilku lat nie pojawia się {odpukać} i
          jem spokojnie cytrusy i piję sok pomarańczowy.Niestety w tych
          chorobach trzeba być przygotowanym na zaskakujące i nieprzyjemne
          sytuacje.Na przykład trzeba uważać na żołądek, ponieważ organizm
          chorego na cukrzycę może zareagować na "zwykłą"bakterię{która u
          zdrowego nie wywołałaby żadnych objawów}-silną biegunką i wymiotami.
          Miałam dwa lata temu taką sytuację i lekarze od razu zabrali mnie
          do szpitala- na szczęście wykluczono żółtaczkę i salmonellę , a moja
          diabetolog była przekonana,że "zwykła" bakteria tak mnie załatwiła.
          Pytałaś o witaminy -kupuję najczęściej multiwitaminę bez cukru z
          kwasem foliowym , rozpuszczalną w wodzie.Pozdrawiam.
    • marta1656 Jeszcze male pytanie? 23.08.08, 19:14
      Co z tyciem, czy rzeczywiście można tak strasznie dużo przytyc?
      • czika-on-line Re: Jeszcze male pytanie? 24.08.08, 12:06
        Witam .Nie napisałaś ile córka ma lat i czy jest na penach czy na
        pompie.A teraz próba odpowiedzi na twoje pytania{ nie jestem
        lekarzem , mam tylko doświadczenie jako długoletnia pacjentka,dużo
        łatwiej odpowiadać mi na pytania dotyczące cukrzycy , bo mam ją już
        15 lat}.
        -Letrox a cukier - o ile wiem nie ma on wpływu na poziomy cukru-
        żaden lekarz nigdy mi nic takiego nie powiedział{ także biorę Letrox-
        aż 125mg bo przygotowuję się do ciąży a wtedy najlepsze TSH -to
        pomiędzy 1 a 2 a ja miałąm ostatnio 2,7.}
        -niedoczynność to niestety choroba przewlekła , leki trzeba brać
        cały czas i co jakiś czas kontrolować hormony tarczycy, niestety na
        efekt zwiększenia dawki czeka się minimum miesiąc{ nie tak jak w
        cukrzycy - gdzie po wstrzyknięciu insuliny szybko działającej efekt
        pojawia się po kilkunastu minutach]
        -czy powiększenie tarczycy się zmniejszy?- tego nie wiem, dobrze
        byłoby kontrolować jej obraz co jakiś czas na USG i znaleźć dobrego
        endokrynologa- gdyby dotychczasowe leczenie nie dało efektów.
        -czy dawki leku będą stałe?- prawdopodobnie nie - będą uzależnione
        od wyników badań- lekarz może powoli zwiększać dawkę , jeżeli
        hormony są za wysokie, lub zmniejszać gdy są za niskie.
        -co z miesiączką?- nie wiem ile twoja córka ma lat, zaburzenia
        hormonalne zdarzają się w obu tych chorobach - gdy cukry są bardzo
        wysokie lub gdy hormony tarczycy przekraczją normę. Podejrzewam ,że
        gdy to się wyrówna, to miesiączka wróci , też kiedyś miałam przez
        pół roku taki problem i po leczeniu u ginekologa endokrynologa
        wszystko wróciło do normy.
        -pytasz czy mam powikłania?- nie mam na szczęście- co rok robię
        badanie dna oka, a co pół roku badania krwi i moczu .Bardzo ważne
        badanie w cukrzycy to HbA1c czyli hemoglobina glikowana -pokazuje
        średnią cukrów w organiźmie w ciągu ostatnich 120 dni. Najlepiej
        żeby wynik był poniżej 7 procent. Moja ostatnio była 5,2 co oznacza
        doskonale wyrównaną cukrzycę , z czego jestem bardzo dumna.Mierzę
        cukier prawie przed każdym posiłkiem i wiem wtedy ile dawek wziąć
        {mam insulinę w penach Humalog i Humulin N} i ile zjeść i stało się
        to takim nawykiem , jak mycie rąk przed posiłkiem.
        -jeżeli chodzi o tycie , to gdy TSH idzie w górę to waga niestety
        też , więc ważne jest aby tego pilnować i polecam ruch - jeżeli
        lekarz diabetolog wyrazi zgodę to warto spalać kalorie na rowerze
        albo na basenie. Oczywiście czysto rekraacyjnie i w najlepiej w
        towarzystwie bliskiej osoby. Często jeżdżę na rowerze z mężem , mam
        zawsze coś słodkiego do picia ze sobą , gdy spadnie mi cukier to
        robie sobie małą przerwę , tyciu sprzyjają też nocne niedocukrzenia -
        gdy natychmiast trzeba zjeść dużo węglowodanów, poza tym są bardzo
        niebezpieczne, więc powinno się robić wszystko ,żeby ich unikać. Ja
        ważę 60 kg przy wzroście 170 cm, nie mam nadwagi , noszę rozmiar 38.
        Jeżeli masz jeszcze pytania, pytaj, najważniejsze żeby twoja córka
        pamiętała ,że akurat jeżeli chodzi o cukrzycę to bardzo wiele zależy
        od niej i od jej trybu życia. Ja gdy zachorowałam , postanowiłam
        sobie,że będę żyć normalnie i tego się trzymam.
        Pozdrawiam.
        • marta1656 Re: Jeszcze male pytanie? 25.08.08, 21:43
          Bardzo dziękuje za szybka odpowiedz. Córka ma 15 lat jest na pompie
          i insulinie NovoRapid. Zawsze była dzieckiem bardzo szczuplutkim i
          nadal taka jest, prawie wcale nie chorowała Najdziwniejsze w tym
          wszystkim jest to,ze od 3lat była pod opieka alergologa, bo wykryli
          jej alergie na roztocza i była na nieodczulana szczepionka, teraz po
          konsultacji z lekarzem i zrobieniu badań okazało się,ze alergii już
          nie ma i dalsze leczenie w tym kierunku jest niepotrzebne.
          Lekarz diabetolog twierdzi, ze choroba tarczycy już trochę trwa
          (szkoda ze nie mogę wpisać badań, ale zostały u lekarza), tylko
          dziwne, bo córka dobrze się czuła, jest bardzo aktywna młodą osoba i
          na nic się nie skarżyła. Trochę ponad rok temu robiłam jej badania i
          było wszystko w porządku, łącznie z hormonami tarczycy. Do tej pory
          nie rozumiem jak do tego wszystkiego doszło i chyba do końca się z
          tym nie pogodzę gdyby nie przypadek to do tej pory byśmy nie
          wiedziały,ze jest tak poważnie chora.
          Jedyne, co mnie pociesza to podejście mojego dziecka do całego tego
          nieszczęścia, jakie na nią spadło, że ma zamiar żyć normalnie i z
          niczego nie rezygnować, ani nie ma zamiaru się poddawać choroba.
          Mnie zostaje nadzieja, że tego optymizmu wystarczy jej do końca.
          Trochę poczytałam sobie na forum,ze niektórzy biorą dodatkowe
          witaminy lub inne dziwne rzeczy, co ty sadzisz na ten temat i czy
          sama stosujesz jakieś dodatki.
          Jeżeli chodzi o cukrzyce to już sporo wiemy,miałyśmy też szkolenie w
          szpitalu, trafiła do niego z cukrem na czczo 240 -430po posiłku i
          HbA1c13%. Jest bardzo zdyscyplinowaną pacjentką i po wyrównaniu ma
          bardzo ładne cukry,może to tez zasługa tymczasowej remisji czas
          pokaże jak będzie dalej.
          Co do hashimoto to wiemy bardzo malutko, gdy mnie diabetolog
          poinformował o tym to byłam w szoku i nie miałam siły się pytać.
          Następna wizyta za miesiąc chyba żeby cos się działo( oby nie).
          Pewnie tych pytań jeszcze się uzbiera i z góry bardzo dziękuje za
          cierpliwość z Twojej strony i nie lekceważenie mojej osoby.
          Pozdrawiam bardzo serdecznie i trzymam mocno kciuki za Ciebie, aby
          się udało Tobie urodzić dzidziusia.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka