ambrozy666
31.05.06, 05:46
Witam wszystkich forumowiczy.
też miałem diagnozę niedoczynność tarczycy badanie któro wykonałem w
październiku 2004 roku wykazało TSH 5,75. a FT3 5 i FT4 11,08. TPO i TG jak
pamiętam też było w normie, wtedy też zrobiono mi badanie na prolaktynę która
wyszła 40,54 przy normie do 35, czyli też podwyższona (ale może ta prolaktyna
na wskutek leków które przyjmowałem), wtedy też u prof. Baranowskiej w
Warszawie zrobiono mi stymulację LH z LH-RH (norma podajze 25) a u mnie 2,7 i
po 30 min. 102,3, po 60 min. 89,2, po 120 min 69,6. Stymulacja FSH z LH-RH
wyszła prawidłowo.
Rok wcześniej jak robiłem TSH to miałem niższe bo 4,5 ale po krótkiej kuracji
letroxem przerwałem ją. Teraz biorę Eutyrox miesiąc po badaniu jak brałem
100mg zrobiłem test kontrolny i wyszło TSH 0,29 więc zmniejszyłem o połowę do
50 Eutyroxu na dobę i po pół roku jak kontrolowałem to miałem TSH 2,5. Więc
chyba dobre. Dzisiaj jak czytam forum to zdecyduję chyba że raz na 3 dzień
będę stosował większą dawkę o 25 mg, czyli 75mg, a w te pozostałe dwa dni po
50mg.
Z objawów jakie głównie skłoniły mnie do poszukiwań choroby (podam tylko te
najbardziej istotne, bo nie chcę się rozpisywać) To na początku jak miałem 17
lat teraz mam 26 wystąpiło u mnie porażenie twarzy bella(czy jakoś tak) mam
kłapniętą prawą stronę wargi, co jest widoczne tylko jak mówię i przez to w
różnej intensywności tak jakby spinała mi się warga i nie mogłem mówić
wyrażnie (przez to w środku mnie rozrywało) ale ztym felerem, wtedy nic nie
ustaliłem (teraz problem z mową się wyminimalizował).
Dopiero w 2003 roku na wiosnę dostałem ostrego bardzointensywnego załamania
sfery myślenia, nic nie jarzyłem (byłem jak roślinka) póżniej zrobiłem dwa
badania neuropsychologiczne, w których neuropsycholog stwierdziła uszkodzenie
CUN, bo w testach wyszła mi pamięć jak u alzheimeryka. Wcześniej też miałem
sugestywne różno momentowe raz lepiej raz gorzej funkcjonowanie w sferze
poznawczej i to wiele lat, ale nie zwracałem na to uwagi i nie wiedziałem że
ze mną może być coś nie tak.
Z objawów które się pojawiły to w 2003 roku nastąpiłu u mnie żaburzenia
sexualne.
Nie wiedziałem co mi jest jeździłem po całej Polsce i szukałęm ale nic
ustalić nie mogłem, bo wszyscy profesorowie mi mówili że na razie to nie
widać u mnie żadnej choroby neurologicznej więc muszę czekać aż w przyszłości
wyjdą jakieś zmiany, które da się stwierdzić. A endokrynolodzy mówili, że to
tak drastycznych problemów z myśleniem nie mogę mieć z tych zaburzeń
endokrynologicznych. Dopiero w listopadzie 2005 roku pod wpływem wielu
własnych analiz i czytanych artykółów wpadłem co jest przyczyną, otóż jak
miałem 13 lat ugryzł mnie kleszcz, po którym rozrósł mi się bardzo duży
rumień na całe plecy w końcu jeden doktor ponoć bardzo dobry w mojej okolicy
stwierdził porównując z atlasem, że to borelioza. Przypisał syntarpen i po
jakimś czasie rumień zniknoł. Dzisiaj wiadomo że po rumieniu w 100% się
diagnozuje tą chorobę. A wszystkie objawy również te których nie opisałem są
związane z tą chorobą. I te moje wyniki badań i zaburzenia endokrynologiczne
bezpośrednio wynikają z boreliozy.
Od pół roku notuję znaczną poprawę w sferze poznawczej, funkcjonuję całkiem
inaczej niż w 2003r. niebo a ziemia, choć zapewne to nie jest to co powinno.
Choć czasami pod wpływem niektórych czynników trochę tracę świadomość. Myślę,
że poprawiło mi się pod wpływem tyroksyny.
Ja szukając po internecie informacji znalazłem kontakt do strony Protokołu
Marshalla www.marshallprotocol.com i wszystkie te informacje które on tam
podaje idealnie pasują do mnie, reaguję na te czynniki dietetyczne, które są
wyszczegulnione że mogą szkodzić, wszystko testowałem, po alkoholu to nic nie
kapuję jak go wypiję to źle rozumię co ktoś do mnie mówi, i wiele innych dla
potwierdzenia zapalenia TH1 bada się poziom metabolitów D z krwi. Ja też
zbadałem i wyszedł mi stosunek jeden z najwyższych na ich forum.
Na razie nie mam warunków żebym mógł zastosować ich terapię i nie wiem kiedy
bym móg się na nią zapisać, ponoć całkowicie można po niej wyzdrowieć. Ja
czytam czasami ich forum i wszystko tam mi ma sens i wydaje się realne. Mają
poparcie wielu autorytetów, nominowana do nagrody Nobla Linda Matman, Allan
Cantwel znany z wielu bestselerowych książek z medycyny w USA, wielu
profesorów z całego świata, popiera ich. Wielu lekarzy też dotkniętych
zapaleniem TH1 samemu stosują tą metodę jak i godzą się leczyć nią pacjentów
bo przemawia ona do nich.
Nie wiem, ja się nią zainteresowałem i biorę pod uwagę że w przyszłości za
pomocą niej będę mógł wyzdrowieć, na razie z niej skorzystać nie mogę,
obserwuję stronę i czekam może standardy w leczeniu się zmienią. Hashimoto
jak i ine zaburzenia tarczycy zaliczją się do zapalenia TH1 i można je leczyć
Protokołem Marshalla.