potworabuczynowka
12.04.08, 20:12
Piszecie, że nie warto iść do psychiatry dopóki się nie unormuje tarczyca. No
zgadza się wiem, że depresja jest skutkiem kłopotów z tyroksyną. Ale przecież
jakoś trzeba funkcjonować. A skoro od września się leczę i na razie poziom TSH
/ t4 daleki od ideału, to ile można czekać?
A może ktoś się leczył na depresję? Nie powiem, wściekle się boję i wstydzę
tej wizyty u psychiatry, leków psychotropowych, zaraz się człowiek czuje jakiś
nie-tego...
Jakie leki antydepresyjne brałyście? Jakie są tego skutki uboczne?
Proszę, nie olewajcie mojego posta, napiszcie coś...