Dodaj do ulubionych

Pierwsza jatka

27.01.14, 21:14
Juz jest?
Stresci mi ktos? Bo wpisałam sie na poczatku, ale po ilosci wpisow wnioskuje, ze wątek o szwagierce zjatkował sie? wink
Obserwuj wątek
    • moonshana Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 21:22
      ja pożarwszy się ze smutaskiem na temat okołoszwagierkowy. po czym doszyłyśmy do wniosku że jesteśmy aniołami, niedocenianymi przez chłopów własnych.
      czyli że, wina chłopów jest.
      jak zwykle. parszywe męskie plemię.
      takie sobie wnioski wysnułam. a co.
      • olinka20 Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 21:27
        Moon, ale twoj to przeciez nieomal swięty jest!
        Jak moj wink
        Tyle z toba wytrzymał wink
        • one-smutasek Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 21:37
          moonshana streściła genialnie nic dodać nic ująć ale że Ty olinka taka leniwa i po gotowca przychodzisz to byś się wstydziła tongue_out
          • olinka20 Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 21:42
            Ja znana z lenistwa jestem tongue_out
        • moonshana Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 21:38
          nieomal, Olinka. nieomal.
          dziś miałam nielekko, a on sobie wraca z pracy tylko po to aby powiedzieć że wychodzi. albowiem dzwonił kumpel któremu cośtam trzasło. i należy pomóc. ja rozumiem. ja jestem na tak. ów kumpel pomaga zawsze jak mojemu coś trzaśnie. ja doceniam męską przyjaźń. tylko po jaką anielkę w takim razie właził do chałupy??? młoda ujrzała tatusia ( tatuś = impreza, zabawa, wścieki i chichy) poryczała się serdecznie na wieść, że tatuś wychodzi. w takim wypadku mamunia urządziła tatuniowi jesień średniowiecza za niepomyślenie. było pomyśleć, zadzwonić, poinformować babę o trzaśnięciu, nie pokazywać się dziecięciu , jechać i pomagać. zirytowałam się solidnie. nieomal święty właśnie mnie przeprosił.
          się mamy z tymi chłopami. niby ludzie, a jednak nie do końca.
          • babowa Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 21:57
            jesuu, jaka jatka?
            to naet nie stalo obok jatki
            takie pierdu, pierdu nie w te strone
            ale zeby bylo wyraziscie, to pomyslałam jak moontongue_out
            • one-smutasek Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 22:05
              Widzisz ja taka Paniusia z dobrego domu, że dla mnie to jatka ale rozumiem, że dla niewykształconej biedoty do mordobicia jeszcze daleka droga big_grin big_grin big_grin
              • babowa Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 22:22
                no nie, smutasku ty masz zajebiste poczucie humoru
                no nie moge
                zaraz tu sie piekna jatka rozwinie:d
                • one-smutasek Re: Pierwsza jatka 27.01.14, 22:26
                  big_grin no właśnie ale pierwsze koty za płoty wink chociaż i z tego jatka może być bo tu same kociary siedzą tongue_out
                  • grave_digger Re: Pierwsza jatka 28.01.14, 08:20
                    łeee to nie jatka nic a nic.
                    ale dzięki tej wymianie zdań dowiedziałam się co nie co o niektórych babkach i bynajmniej nie jest to szwagierka smutaska wink
                    • olinka20 Re: Pierwsza jatka 28.01.14, 09:36
                      Bys stresciła leniowi forumowemu wink
                      • one-smutasek Re: Pierwsza jatka 28.01.14, 09:42
                        Ty już gotowca dostałaś jak chcesz się dowiedzieć czegoś więcej to bierz się do lektury tylko nalej sobie ( ja wiem rano jest i zaraz wyjdzie że nie dość, że wredna i zazdrosna to do tego alkoholiczka big_grin ) bo na trzeźwo się nie da i gwarantuję Ci że i tak ciężko będzie temat ogarnąć właściwie wink
                        • olinka20 Re: Pierwsza jatka 28.01.14, 09:58
                          Wieczorem moze ogarnę wink
                          Czajnik herbaty zaparze, moze wystarczy wink
                    • one-smutasek Re: Pierwsza jatka 28.01.14, 09:47
                      Ja tam dzięki temu poczułam się jak u siebe wink bo to tej pory taka bez wyrazu byłam a teraz???? Niemalże gwiazda big_grin po latach będziecie wspominać pierwszą jatkę a ja jakby nie patrzeć nie jestem już jedną z wielu tongue_out kariera mnie czeka i wkońcu szawagierce dam żyć i nie będę jędzowatą zazdrośnicą wink I grave proszę mi tu nie umniejszać zasług jatka jak nic big_grin
          • hamerykanka Re: Pierwsza jatka 28.01.14, 16:21
            Moonshana, to trzeba bylo tacie wreczyc dziecko i zamknac za nimi drzwi.
            Jakby musial naprawiac u kumpla i jednoczesnie miec oko na nudzace sie dziecko, moze by rozum wrocil..
            • moonshana Re: Pierwsza jatka 28.01.14, 20:30
              albo by wzrosło tzw. poczucie krzywdy. bidny facet jedzie po pracy pomagać kumplowi w nieszczęściu, a podła baba jeszcze mu dziecię podrzuca! toż to podstawa rozwodutongue_out
              a solidy opieprzyk zrozumiał szybciej, lepiej - efekt poprawy był niemalże natychmiastowy.
              • cudko1 Re: Pierwsza jatka 03.02.14, 11:45
                OJP a ja znowu nie wiem o co kaman suspicious

                idę szukać, ale ta jatka to choc długa jest, czy tylko na 3 wpisy ?? tongue_outtongue_out
                • one-smutasek Re: Pierwsza jatka 03.02.14, 11:53
                  Jak na jatkę przystało długa wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka