Dodaj do ulubionych

Lalka bez nogi

11.02.14, 17:42
Proszę Was o radę i podpowiedzcie co zrobić.

Moja córka zabrała dzisiaj lalkę barbi do przedszkola. Gdy wróciła z babcią do domu to okazało się że najlepsza koleżanka urwała lalce nogę.
Poradźcie co zrobić: iść jutro i powiedzieć mamie koleżanki-szkudnika czy nie? Próbowałam już przykleić ale niestety się nie da.
Obserwuj wątek
    • ella_nl Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 17:51
      Takie są skutki brania zabawek do p-kola. Musisz się liczyć z konsekwencjami.
      I co powiesz? "Proszę pani, a pani córka urwała nogę lalce mojej córki"?
    • pulcino3 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 18:16
      Wziełabym na klate straty, to tylko dzieci.
    • pulcino3 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 18:20
      aaa może nie:
      bardzie byłoby mi wstyd że mam się kłócić o nogę barbi z innymi dorosłymi suspicious
      dlatego wziełabym na klatę straty :p

      ps: ja tez daję młodej jej raty do przedszkola, zawsze naiwnie myślę, że zapomni/zgubi/zniszczy i nie przytacha graciarstwa z powrotem do domu. Toniemy w chacie w jej zabawkach.
      • pulcino3 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 18:22
        *graty
    • jk3377 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 18:27
      magdalenka13103 napisała:

      > Proszę Was o radę i podpowiedzcie co zrobić.
      >
      > Moja córka zabrała dzisiaj lalkę barbi do przedszkola. Gdy wróciła z babcią do
      > domu to okazało się że najlepsza koleżanka urwała lalce nogę.
      > Poradźcie co zrobić: iść jutro i powiedzieć mamie koleżanki-szkudnika czy nie?
      > Próbowałam już przykleić ale niestety się nie da.

      powiedz,ze zartujesz? jesli nie, to chyba oszalałaś. podstawowa zasada zabierania czegokolwiek przez dzieci do przedszkola/szkoły: nalezy sie liczyc z ew szkodami, konsekwecjami zabawy z innymi dziecmi, a nie po fakcie plakać i obwiniac kogos. bo chyba nie mowisz dziecku: tylko nie daj sie nikomu tym bawic, bo wychowasz egoiste.
      sory,ale takie zycie, taki mamy klimat...
      • pulcino3 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 18:37
        jk zbyt oschle to napisałaś ;p
        • jk3377 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 18:49
          no jak zwykle reakcja na moj styl. sory taki mam klimat.
          • jk3377 p.s. 11.02.14, 18:51
            bluźnić na forum można bez zastrzezen,ale oschle odpisac w czyims mniemaniu juz nie, tak..?
            • annabetka Re: p.s. 11.02.14, 19:05
              Co mi się nasunęło na myśl? Oryginalna lalka Barbie ma nóżki i rączki montowane na takie jakby kuleczki..stawy? (tak jak u człowieka kolano albo łokieć) i da się to łatwo naprawić smile Wiem że tak jest bo miałam najprawdziwszą amerykańską Barbie kupioną w Pewexiebig_grin Więc jeśli to nieoryginalna Barbie ,to nie była taka droga i moim zdaniem nie warto bić piany. A poważnie warto robić aferę? Pewna jesteś że to akurat ta dziewczynka popsuła zabawkę,widziałaś to? Daj sobie spokój.
          • totorotot Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 19:00
            To może zmień styl, bo nikt Cię nie będzie lubił.


            Co do lalki, autorko wątku, to weź na klatę, niestety, a następnym razem dać tańszą zabawkę.
            • jk3377 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 19:15
              tak jak ciebie?
              taka jestem i już, jestem sobą, nie wszystkim musi pasować.
              • totorotot Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 20:02
                No cóż. Dostaniesz co siejesz.
    • solejrolia Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 19:29
      żartujesz, prawda?
    • esofik Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 20:10
      z niepełnosprawną (nie tylko Barbie) też można się bawić smile
      taka mała lekcja tolerancji, a next time nie dawać zabawek do przedszkola czy na podwórko
    • grave_digger Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 20:21
      magdalenka, żartujesz prawda? big_grinbig_grin
      to TYLKO lalka. big_grin
    • jasmin80 Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 20:37
      Uważam ze do przedszkola nie bierze się swoich zabawek a jak się bierzesz to trzeba się liczyć z tym, że nie wróci albo wróci w złym stanie.

      W życiu nie poszłabym walczyć o tą nogę. big_grin
    • kanna Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 20:41
      A najlepsza przyjaciółka mojej córki wybiła jej w przedszkolu ząb :p Na szczęście - ruszał się wcześniej.

      Nie, nie zrobiłam afery.

      Jak się sieci bawią, to różne szkody się dzieją.
      • niutaki Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 22:10
        wez to olej kobieto, to tylko lalka...
    • milva_barring Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 22:54
      W przedszkolu mojej córki wisiało ogłoszenie z prośbą o to, żeby dzieci nie przynosiły drogich zabawek, zbyt drobnych, mogących się rozpaść i zabawek militarnych.
      Odpowiadając na Twoje pytanie: nie, nie rozmawiałabym z mamą dziewczynki na temat urwania lalce nogi.
      To tylko rzecz, pewnie nietania, ale dziecko zabierając drogą zabawkę do przedszkola powinno się liczyć z możliwymi uszkodzeniami (właściwie to rodzic powinien się z tym liczyć i pozwolić, albo nie, na zabranie takiej zabawki).

      PS. A gdybyś porozmawiała, to czego byś oczekiwała od tej mamy - odkupienia lalki, rozmowy z dzieckiem na temat niszczenia zabawek innych czy czegoś innego. Bo nie wyjaśniłaś czego by dotyczyła ta rozmowa.
    • iwoniaw Re: Lalka bez nogi 11.02.14, 23:05
      Żartujesz? I niby co chcesz powiedzieć tej matce koleżanki? Jakiej reakcji oczekujesz?
    • melancho_lia Re: Lalka bez nogi 12.02.14, 07:31
      Ja bym to olała. Noszenie zabawek do przedszkola/szkoły wiąże się z ryzykiem zniszczenia/zgubienia, więc afery bym nie robiła.
      • magdalenka13103 Re: Lalka bez nogi 12.02.14, 10:58
        Dzięki za odpowiedzi.
        Wezmę to na klatę. Mówi się trudno.
        A co do odpowiedzi jkk: chyba żartujesz, córka idąc do przedszkola ma zakaz dzielenia się zabawkami, mogą jedynie oglądać przynajmniej z odległości 2 metrów. A nawiązując do innego wątku to dzisiaj się ważyłam 52,5 kg. Weź się za siebie, bo Tobie tłuszcz zalał mózg.
        • anetchen2306 Re: Lalka bez nogi 12.02.14, 11:24
          "...chyba żartujesz, córka idąc do przedszkola ma zakaz dzielenia się zabawkami, mogą jedynie oglądać przynajmniej z odległości 2 metrów"
          Zartownisia z Ciebie big_grin
          A z przedszkola dzwine przedszkole, ze pozwala przynosic kiedy sie chce i co sie chce.
          W przedszkolu corki jest jeden, jedyny dzien w tygodniu, piatek, gdzie dzieci moga przytargac jakas zabawke z domu. WSZYSCY rodzice podpisali zobowiazania, ze nie beda roscic sobie wzajemnie zadnych pretensji, gdy zabawka ulegnie znieszczeniu, zagubieniu. I takie obwieszczenie wisi przy drzwiach wejsciowych w kazdy piatek. Bez takowej deklaracji nie pozwolonoby na przyniesienie zadnej zabawki. Zabawka nie moze wydawac dzwiekow, byc na baterie, nie moze kosztowac wiecej niz (i tutaj jest kwota), ma miescic sie w plecaku dziecka, nie mozna jej rozlozyc na czesci.
          • curry1 Re: Lalka bez nogi 12.02.14, 11:42
            Co przedszkole to obyczaj. W przedszkolu moich dzieci- maluchy mogą przynosić zabawki codziennie, średniaki i starszaki - w piątek.
            Na zebraniach nauczycielki doprecyzowały, by zabawki nie były malutkie, z ostrymi elementami, drogie i cenne sercu dziecka, bo mogą się zgubić, zniszczyć itp.
            Generalnie nie powiedziały nic, co rozsądny rodzic by sam z siebie nie wiedział smile

            A! I było raz ogłoszenie, że w grupie starszaków jest chwilowo zakaz przynoszenia kart z piłkarzykami, bo się chłopcy kłócą smile
        • jk3377 Re: Lalka bez nogi 12.02.14, 12:39
          magdalenka13103 napisała:

          > Dzięki za odpowiedzi.
          > Wezmę to na klatę. Mówi się trudno.
          > A co do odpowiedzi jkk: chyba żartujesz, córka idąc do przedszkola ma zakaz dzi
          > elenia się zabawkami, mogą jedynie oglądać przynajmniej z odległości 2 metrów.
          wiesz, chyba jednak powinnas isc na policję z tą nogą i tam sie wyżyć, zamiast tu na mnie.
          > A nawiązując do innego wątku to dzisiaj się ważyłam 52,5 kg. Weź się za siebie,
          > bo Tobie tłuszcz zalał mózg.
          współczuje ci, musisz byc wsciekła z głodu. i przy tym wzroscie, jest cie za co zlapać?
          ty mi dogadujesz, ja tobie tez. sama tego chcialas.
        • kk345 Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 14:05
          magdalenka13103 napisała:

          > A nawiązując do innego wątku to dzisiaj się ważyłam 52,5 kg. Weź się za siebie,
          > bo Tobie tłuszcz zalał mózg.

          OJP, ale klasa...
    • mathiola Re: Lalka bez nogi 12.02.14, 12:47
      lalka opuściła progi domu na twoją odpowiedzialność niestety. Przecież mama "szkudnika" nie jest winna temu, że twoje dziecko przyniosło do przedszkola drogą zabawkę.
      • rose.rouge Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 08:37
        Nie jest winna, ale może powinna nauczyć swoje dziecko poszanowania czyjejś własności? Co za różnica czy zbije komuś, bawiąc się w gonitwę, lusterko od samochodu parkującego pod blokiem, czy urwie lalce nogę. Zniszczenie to zniszczenie. Fajnie by było aby chociaż powiedziało córce autorki przepraszam. Ewentualnie przepraszam, to nie było specjalnie - jeśli faktycznie był to wypadek.
        Trochę dziwi mnie Wasze podejście uncertain Owszem, nie robiłabym afery wielkiej, ale elementarnych zasad powinno się uczyć dzieci już w przypadku pozornie błahych spraw...
        • grave_digger Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 08:43
          Tak, ale ona nie jest mamą dziecka, które urwało nogę.
          Co ma powiedzieć córce - powiedz koleżance, by cię przeprosiła?
          W odwrotnej sytuacji to, o czym piszesz jest oczywiste.
          • rose.rouge Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 09:22
            Ale Autorka chciała rozmawiać z mamą tego dziecka, nie ze swoją córką żeby cokolwiek mówiła koleżance.
            • anetchen2306 Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 10:08
              ... no ale nie wiemy, czy tamto dziecko nie powiedzialo po szkodzie "przepraszam" ... Moze powiedzialo.
              Mama poszkodowanej raczej nie taka forme "przeprosin" (zadoscuczynienia) miala chyba na mysli wink I od mamy szkodnika tez raczej nie oczekiwala "przepraszam" i chyba nie w tym celu chciala dzwonic ...
              • rose.rouge Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 13:08
                No to fakt smile Dlatego wielkiej awantury bym nie robiła też. Myslalm że chodzi o zwykle przepraszam i nauczenie zasad.
        • mathiola Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 11:35
          Wiesz co, ale dzieciom w zabawie zdarzają się różne sytuacje - w moim własnym domu jednemu dziecku zdarzyło się niejednokrotnie zniszczyć zabawkę, która należała do drugiego dziecka (teraz takie zabawki swoją drogą). Nie dlatego, że złośliwie, tylko niechcący.

          Bardzo bym się zdziwiła, gdyby podeszła do mnie matka jakiegoś dziecka i powiedziała: pani dziecko urwało nogę lalce mojej córki!
          Nie wiem co bym miała zrobić, o co zapytać, jak się zachować, jak pragnę zdrowia. Powiedzieć: aha, to gratuluję, czy aha, to przepraszam? Wezwać dzieci i przeprowadzać śledztwo krok po kroku jak to się stało i kto ostatni miał lalkę w ręku? No nie wiem, co w takiej sytuacji robią dorośli ludzie. Pewnie bym powiedziała: Bardzo mi przykro, że tak się stało, ale to niech może nie przynosi zabawek do przedszkola, bo ja nie będę stała nad dzieckiem i pilnowała, żeby nie zepsuło.
          • rose.rouge Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 13:22
            >Bardzo mi przykro, że tak się stało, ale to niech może nie przynosi zabawek do przedszkola
            I to by wystarczyło spokojnie smile Tekst o tym ze nie bedzie się latać za dzieciakiem i pilnować by nic nie zespuło jest może komuś zasugerować że nie interesuje nas wychowanie dziecka i taka urażona mama może wtedy odpowiedzieć, że w takim razie jeśli za parę lat zniszczy innemu dorosłemu np. laptopa to będziesz tłumaczyła po co go trzymał przy sobie?? I będzie miała racja bo nie ważne że tutaj to tylko zabawka - cudza własnośc to cudza własnośc wink
    • emma_me Re: Lalka bez nogi 13.02.14, 09:30
      szczerze nawet bym nie wpadła na to by domagać się od rodzica rekompensaty za urwaną nogę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka