Dodaj do ulubionych

stało się

    • guderianka Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 12:45

      Autor: motylka34 12.04.14, 07:50

      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Bulki z maslem to bylo wczorajsze menu, staram sie je zmieniac. Zaczynam juz 6 miesiac i w sumie to.od poczatku nie moge jesc. Witaminy biore, zelazo tez. Staram siepic duzo sokow, sama je sobie robie. Martwie sie bo cora juz ma za niska wagesad

      forum.gazeta.pl/forum/w,248365,150511163,150516126,Re_co_na_apetyt_.html
      Re: zamach...
      Autor: motylka34 07.02.14, 22:22

      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Ja ostatnio wsunelam puszke tunczyka z terminem do 18 grudnia 2013smile sraczki nie mialam, na libido tez nie wplynelo negatywniesmile a jakie bylo dobrewink


      forum.gazeta.pl/forum/w,248365,149408296,149421169,Re_zamach_.html
      • 3-mamuska Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 12:55
        guderianka napisała:

        >
        > Autor: motylka34 12.04.14, 07:50
        >
        > Dodaj do ulubionych
        > Odpowiedz cytując Odpowiedz
        >
        > Bulki z maslem to bylo wczorajsze menu, staram sie je zmieniac. Zaczynam juz 6
        > miesiac i w sumie to.od poczatku nie moge jesc. Witaminy biore, zelazo tez. Sta
        > ram siepic duzo sokow, sama je sobie robie. Martwie sie bo cora juz ma za niska
        > wagesad

        > forum.gazeta.pl/forum/w,248365,150511163,150516126,Re_co_na_apetyt_.html
        > Re: zamach...
        > Autor: motylka34 07.02.14, 22:22
        >
        > Dodaj do ulubionych
        > Odpowiedz cytując Odpowiedz
        >
        > Ja ostatnio wsunelam puszke tunczyka z terminem do 18 grudnia 2013smile sraczki
        > nie mialam, na libido tez nie wplynelo negatywniesmile a jakie bylo dobrewink
        >

        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,248365,149408296,149421169,Re_zamach_.html
        >

        Jezu ale z ciebie detektywsad
        Teraz bedziesz wyszukiwać każdej sprzeczności zeby tylko udowodnić ze motylk kłamie.
        Niesmaczne to.
        Przeciez pisała ze lekarz mowil ze corka a potem jednak wyszło ze syn.
        U mnie tez tak było, corka 2 tygodnie pózniej lepszy sprzęt lepszy lekarz i syn.

        Mam nadzieje ze motylka sie odezwie, chodz nie zdziwiłbym sie ze po waszych wpisach juz nic nie napisze.

        Nie wiesz ze w ciąży zdarzają sie zachcianki... Ehh.
        Tym bardziej ze postu sa z różnica czasu ponad 2 miesiące wszystko mogło sie zmienić i z apetytem zachciankami itp.

        Nie wiem co ma tuńczyk z lutego do bułek z kwietnia.
        • guderianka Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 12:59
          No niestety szukałam i znalazłam uncertain

          będąc w zagrożonej ciąży też zjadasz rybę po terminie i się z tego cieszysz?
          • iziula1 Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 13:46
            guderianka napisała:

            > No niestety szukałam i znalazłam uncertain
            >
            > będąc w zagrożonej ciąży też zjadasz rybę po terminie i się z tego cieszysz?

            Jeślii była smaczna to tak.

            Szukacie a nóz coś znajdziecie sad. Wyciąganie starych wątków co i kiedy dziewczyna zjadła tylko po to by wytknąc jaka jest nieodpowiedzialna czytaj głupia to już poniżej krytyki.

            Ja wierzę,że te tygodnie ciąży to pomyłka pomiędzy liczeniem matki a wskazaniami USG lub liczeniem praktykowanym przez lekarza.
            A styl w jakim pisze? Sorry, nie każdy lubi wylewać z siebie łzy na publicznym forum i dzielić się swoimi lękami na temat stanu dziecka.Szczególnie do ludzi których osobiście się nie zna.
            motylek pochwaliła się tylko,że urodziłą syna,że mimo wcześniactwa rokowania są dobre bo syn waży powyżej kilograma. Doszukiwania się w tym,ze ZA MAŁO CIERPIENIA w jej wpisach więc jest nieprawdziwe - ręce opadają sad
            • andziulec Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 13:59
              jakoś na inne tematy łzy były a tu zagrożenie takie dla dziecka bo wcześniak i dzika radocha.
              • iziula1 Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 14:20
                Ja tu dzikiej radochy nie widzę.
                Tylko emotikony.
                Weź pod uwagę fakt, że dziewczyna jest po porodzie, może na lekach, może na jaki z adrenaliny wink , może jeszcze w szoku.
                Trudno oczekiwać by w tym momencie zachowywała sie racjonalnie lub była w stanie ocenić cały ciężar związany z wczesniactwem jej dziecka.
                Może być też tak, że trzyma się słów lekarza o dobrych rokowaniach i nie dopuszcza do siebie innych opcji.

                Nie wiem czemu się tak czepiacie.
                Jeśli Motylek nie kłamie takie insynuacje jej teraz nie pomagają. Wolę wierzyć ze ja wspieram kiedy tego potrzebuje niż w to że ktoś się dobrze bawi moim kosztem.
                • andziulec Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 14:30
                  ja po prostu czekam na wyjaśnienia.
                  • iziula1 Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 14:37
                    To ja poczekam z Tobą wink
                • dlania Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 14:45
                  Dziecko, które waży 1400 gram, jest paskudne i już sam jego wygląd świadczy o tym, że nie wszystko z nim w porządku. To nie jest słodki bobasek. Trudno mi sobie wyobrazic, żeby ktoś po zobaczeniu dziecka wyciągnietego z brzucha 3 miesiące za wczesnie, cierpiącego, nie ryczał ze strachu tylko cieszył się z narodzin synka.
                  Ale nie wiem, nie oceniam, ja sie nie znam na ludziach a tym bardziej na ich szpiegowaniu. MOże leki, może pomyłka.

                  W postach motylka dziwiło mnie to, że nawet jak została zrypana przez kogoś (np. przeze mnie), to reagowała ze stoickim spokojem. Więc może tak ma?
                  • grave_digger Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 14:51
                    I text
                    Wiadomo ze wszystkie uklady musza sie dobrze rozwinac wiec czeka nas jakies 2 miesiace w szpitalu. Ale tak szczerze to czuje sie bezpieczniej jak Adas jest juz na tym swiecie, pod opieka lekarzy.
                    Czyli, że ona się cieszy, że jej dziecko się już urodziło a nie jest jeszcze w brzuchu, gdzie mógłby zdrowo się rozwijać. WTF
                    • moonshana Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 15:08
                      grave, jak przeczytałam to co napisałaś to paskudne myśli mnie naszły. pamiętam, jak będąc w ciąży z córką zazdrościłam dziewczynie z forum równieśńiczego, która urodziła wcześniaczkę.
                      i tak sobie myślałam: jakie ona ma szczęście, że dziecko już jest na zewnątrz, że lekarze mogą zareagować jakby co, bo ... widać. codziennie bałam się o swoje dziecko, liczyłam ruchy i trzęsłam dupą z takiego strachu, jakiego sobie pewnie nie wyobrażasz i daj Ci Panie Boże nigdy go nie doświadczyć. i zazdrościałam matce wcześniaczki, choć może to wydawać się irracjonalne.
                      napiszę wprost, choć pewnie niektóre to nieźle ubawi: po przeczytaniu tego postu serce zaczęło mi walić jak młotem i wali do tej pory. wróciła pamięć o tym strasznym strachu. bardzo niesprawiedliwe jest to, co napisałaś. nigdy nie wiesz, co było wcześniej i co może kierować teraz człowiekiem. nie oceniaj.
                      • moonshana Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 15:11
                        teraz córka właśnie je i buzia jej się nie zamyka. jestem szczęśliwa, ale pamiętam i prędzej mi jęzor uschnie niż wysnuje takie wniosek jak Ty.
                        • woezel_pip Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 15:39
                          Różnie bywa...Różnie się ludzie zachowują w dramatycznych sytuacjach...
                          Ja też się "ucieszyłam", że dziecko już na świecie bo przy moim bezwodziu i innych atrakcjach to po prostu cały czas zastanawiałam się czy dziecko żyje czy już nie żyje, ruchów nie czułam w ogóle, nawet nie chcę wspominać sad
                          Cesarka była bardzo szybka, jak się wybudziłam i uwierzyłam, że to moje 900g żyje (lekarza z IT kazałam ściągać bo pielęgniarce nie wierzyłam) to zaczęłam dzwonić do znajomych. Cóż, powiedzieli mi potem, że cieszyłam się jakbym zdrowego 4kg bobasa urodziła...
                          Taaa. Potem już tylko ryczałam, wyłam i ryczałam i wyłam sad sad sad
                    • 3-mamuska Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 17:34
                      grave_digger napisała:

                      > I text
                      > Wiadomo ze wszystkie uklady musza sie dobrze rozwinac wiec czeka nas jakies
                      > 2 miesiace w szpitalu. Ale tak szczerze to czuje sie bezpieczniej jak Adas jest
                      > juz na tym swiecie, pod opieka lekarzy.

                      > Czyli, że ona się cieszy, że jej dziecko się już urodziło a nie jest jeszcze w
                      > brzuchu, gdzie mógłby zdrowo się rozwijać. WTF

                      Ale ono sie zdrowo nie rozwijało, nie musiałaby leżąc w szpitalu wczesniej, i bać sie ze moze cos stac sie strasznego.
              • 3-mamuska Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 17:32
                andziulec napisała:

                > jakoś na inne tematy łzy były a tu zagrożenie takie dla dziecka bo wcześniak i
                > dzika radocha.

                Dzika radocha, bo miała krwawienie i dziecko mogło umrzeć zanim je wyjęli.
                Sama napisała cos w stylu ,ze dobrze ze jest po tej stronie bo juz pod opieka.
                A pewnie wczesniej czuła sie jak tykająca bomba.

                Dotrze do niej, jak moj leżał w inkubatorze to ja chciałam tylko wyjsc ze szpitala, bo miałam dosc zamknięcia i warunków szpitalnych. Od tez tak nieodpowiedzialne.
          • opium74 Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 17:30
            Daty przydatności są bardzo umowne. Sama czasem jem coś po terminie. Należy liczyć na zdrowy rozsądek i własny węch i smak
            • kk345 Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 21:15
              Ale nie jesteś w zagrozonej ciazy... to zasadnicza różnica
      • andziulec Re: była corka a jest syn oraz tuńczyk 15.05.14, 12:59
        Był wątek o tym ze jednak będzie syn. Natomiast tunczyka nie kumam.
    • rebelka1986 Re: stało się 15.05.14, 12:56
      Kochana, wszystkiego dobrego smile Przede wszystkim zdrówka dla maluszka i spokoju ducha dla Ciebie smile
    • ostra-papryka Re: stało się 15.05.14, 14:57
      Motylku gratulacje! Moja mierzyła 35 cm i ważyła 1180gr big_grin Teraz jej nie przegadasz ! Sporo badań Cię czeka ,ale da się żyć grunt że maleństwo w dobrym stanie fizycznym big_grin
      • ella_nl Re: stało się 15.05.14, 18:08
        Dziewczyny, nie oceniłyście Motylka trochę za szybko?
        • guderianka Re: stało się 15.05.14, 18:16
          ocena?prędzej znaki zapytania-wnioski niech każdy sam wyciąga
          • 3-mamuska Re: stało się 15.05.14, 20:37
            guderianka napisała:

            > ocena?prędzej znaki zapytania-wnioski niech każdy sam wyciąga


            Ta a wywlekanie strych wątków i ocenianie ilości rozpaczy to co???

            Chyba ci doralowej adrenaliny brakuje, zaczynasz jak ona oceniać ludzi.

            Ilosc tygodni moze np. Pisała w ostatnim dniu danego tego 13 tygodnia, a młody urodził sie 1 dnia 28 tc, wiec to moze byc 2 tygodnie różnicy.

            Moj urodził sie w 1 dzień 37 tc i juz nie był objęty programem/badaniami dla wcześniaków, zwłaszcza tu w UK bardzo wnikliwie o to pytali.
            • andziulec Re: stało się 15.05.14, 20:49
              Po prostu się dziwimy bo nam sie obliczenia nie zgadzają. Moje stwierdzenie o dzikiej radości to metafora. Mamy prawo się dziwić i stawiać znaki zapytania jeśli nam coś nie pasuje.
              Porównanie guderianki do doralowej grubo poniżej.... Ale nic nie napiszę na ten temat bo mnie dopiero poniesie adrenalina.
              • guderianka Re: stało się 15.05.14, 20:51
                Adrenalina ? Chyba cosik Ci się musiało pomylić matematyka mi się nie zgadza i tyle
              • 3-mamuska Re: stało się 16.05.14, 15:39
                andziulec napisała:

                > Po prostu się dziwimy bo nam sie obliczenia nie zgadzają. Moje stwierdzenie o d
                > zikiej radości to metafora. Mamy prawo się dziwić i stawiać znaki zapytania jeś
                > li nam coś nie pasuje.
                > Porównanie guderianki do doralowej grubo poniżej.... Ale nic nie napiszę na ten
                > temat bo mnie dopiero poniesie adrenalina.

                Bardziej chodziło mino to ze chyba jej brakuje kłótni , i adrenaliny jaka dawała doralowa, ze zaczyna sie czepiać ludzi zeby co było ciekawiej?
                Zeby podnieść sobie ciśnienie?
                Zeby mieć zabawę z czyjegoś nieszczęścia?

                Mnie by było głupio ,bo potem gdy wyjdzie ze to jednak prawda, to czulabym sie obrzydliwie oczerniajac sie dziewczyny w takim momencie zycia.
                • andziulec Re: stało się 16.05.14, 15:57
                  Mamuśka weź przeczytaj wątek raz jeszcze. Nikt tu nie krzyczy nie obrzuca błotem ani innymi. Każda z nas ZADAŁA PYTANIE bo nam się tygodnie nie zgadzają. Gdzie tu szukanie adrenaliny litości.... Za dużo kombinujesz.
                  • iziula1 Re: stało się 16.05.14, 16:17
                    Andziulec,rozumiem że pytać można. Tylko po co wyciąganie wątku z tuńczykiem?
                    To też forma dociekania prawdy?
                    Czy raczej obrzucanie błotem ?
                    A nóż się cos przylepi sad
                    • guderianka Re: stało się 16.05.14, 16:26
                      Dziewczyny- nie jest moją intencją krzywdzenie kogokolwiek obrzucanie błotem szukanie adrenaliny itp. - coś mi nie pasowało poczułam się niekomfortowo bo nie lubię być oszukiwana ( ktoś lubi?) zaczęłam z ciekawości szukać natrafiając na różne rzeczy które mnie dziwiły ( nie tylko tuńczyk ale wiele wiele innych dziwnych dla mnie wpisów) podzieliłam się tym z Wami - jesteście mądre babeczki każda ma swoje doświadczenie jakąś tam wrażliwość i każda wyciągnie własne wnioski. Dla mnie 'motylek' jest niewiarygodny i tyle
                    • andziulec Re: stało się 16.05.14, 21:15
                      to też są pytania dotyczące wpisów, które są dziwne i stanowią pewną calość. Motylka staje się mało wiarygodna jak się te wpisy zestawi. Naprawdę ja tu nigdzie obrażania i obrzucania nie widzę. Tylko pytania które nasuwają się same.
                      • grave_digger Re: stało się 16.05.14, 21:17
                        a motylka wymownie milczy wink
                        • andziulec Re: stało się 16.05.14, 21:29
                          ano właśnie
                          • iziula1 Re: stało się 16.05.14, 22:22
                            Oceniam ludzi wg siebie, czyli pisząc o sobie po tym co jest w tym wątku albo bym w ogóle nie odpiasala albo kazalabym wam się pocałować w ...nos.
                            Z drugiej strony mając tak chore dziecko wylabym w poduszkę lub siedziała uczepiona inkubatora a pociechy szukalabym jesli już to na forum wcześniaków
                            Miałbym głęboko w du....co ktoś o mnie pisze czy myśli.
                            Zważywszy że Nick można wykasować i zniknąć

                            Dlatego milczenie Motylka nie oznacza dla mnie potwierdzenia waszych podejrzeń.

                            I myślę, że powinnyśmy skończy z tym babraniem się w błocie i wstawić kotły co by w niedzielę padało....tfu....nie padało suspicious
                            • redlinka Re: stało się 17.05.14, 10:07
                              Musze, bo sie udusze... Nie wiem po co to czytalam, wrocily wszystkie te koszmarne wspomnienia, i jedno to najlepsze...forum wtedy bylo dla mnie ogromnym wsparciemsmile
            • magiczna_marta Re: stało się 15.05.14, 22:06
              Od kiedy 37tc to wczesniak???

              Urodzilam 2 sztuki w 37tc i w obydwu przypadkach byl to uznawany porod o czasie.
              • 3-mamuska Re: stało się 16.05.14, 15:35
                magiczna_marta napisała:

                > Od kiedy 37tc to wczesniak???
                >
                > Urodzilam 2 sztuki w 37tc i w obydwu przypadkach byl to uznawany porod o czasie
                > .

                Napisałam ze urodził sie w 1 dniu 37 tc.
                Do ostatniego dnia 36 tc dziecko brane jest za dziecko przedwcześnie urodzone.
                I zostaliby objęte dodatkowymi badaniami , napewno nie az tak dokladnymi jak wczesniak z 28-30 tc.
                Ale lekarze bardzo przykładali wagę do dokładnego określenia dnia narodzin.
                Moj 1 syn urodził sie niby juz w 37 tc a spędził tydzien w inkubatorze pod tlenem. I lekarka mówiła ze czasem tak to jest z dużymi wczesniaki ze niby duży a jeszcze sobie nie radzi.
                Drugi urodziny tego samego dnia ciąży i juz było z nim ok.

                Wiec sie magiczna tak nie rzucaj bo to nie sa moje słowa a lekarzy i to i z polski (przy 1 synu) i z UK przy drugim synu.
                No chyba ze wiesz lepiej od lekarz:p
                • magiczna_marta Re: stało się 16.05.14, 18:27
                  Z tego co widze to Ty sie rzucasz jak wesz na grzebieniu.
            • totorotot Re: stało się 16.05.14, 08:50
              No toś walnęła jak łysy o beton. Do Hitlera porównaj, nie żałuj sobie. Żenada.
              • moonshana Re: stało się 16.05.14, 09:01
                dajcie już spokój. moim zdaniem coś tu się nie zgadza, jest niewielki procent że Motylka pisała prawdę.
                ale jeśli pisała prawdę, jeśli dzieje się coś złego
                wtedy to co tu się dzieje, jest zwyczjanie obrzydliwesad
                jakiś procent jest, więc dajcie spokój bo temat jest za delikatny aby domniemywać/obliczać/snuć teorie/ wyciągać stare wątki.
                jak nakłamała, to niech znika. jak pisze prawdę, to trzymam kciuki.
                i proszę nie wyciagać argumentu, że skoro pisze na otwartym to "macie prawo" ble ble ble.
                na otwartym empatia nie jest zakazana, o ile wiem.
                • mathiola Re: stało się 16.05.14, 09:09
                  otóż to
    • lampka_witoszowska Witaj, 19.05.14, 11:59
      Witaj,

      mam nadzieję, że sobie radzisz, głównie psychicznie. Przeczytałam Twój wątek. Jeśli potrzebujesz pomocy albo wsparcia chociaż, odezwij się do mnie, podam Ci mail do mojej przyjaciółki. W sierpniu zeszłego roku urodziła synka w 6tym miesiącu, ważył niecały kilogram, dziś są w domu, choć ciągną sprawy zdrowotne dalej.

      Opowiedziałam jej o Twoim wątku. Wszystkiego dobrego, takiego naprawdę dobrego Wam życzę.

      I pozdrawiam najserdeczniej,
      • 3-mamuska Re: Witaj, 20.05.14, 16:29
        Motylku odezwij sie co u ciebie.
    • serei Re: stało się 06.06.14, 09:20
      nadal ciekawa jestem co dalej smile może którejś sie nudziło i sobie taki byt internetowy problematyczny stworzyła?
      • niutaki Re: stało się 06.06.14, 10:10
        O ja, ale sie narobilo, nawet nie zauwazylam... jesli troll, to coz, rozni sa ludzie, szkoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka