Mam trzecie w życiu podejście do egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Dwa poprzednie były niemal równo 10 lat temu. Nową teorię zdałam za drugim podejściem, na szczęście jest już ważna bezterminowo... No cóż, trochę się denerwuję. Będę wdzięczna za trzymanie kciuków