Dodaj do ulubionych

O Czarownicy

23.11.05, 00:50
Ja tak się zawsze zastanawiałem, jak to z tą Czarownica było. Na początku
dostała się do Narni sprowadzona przez Digory'ego, potem zjadła jabłko -
później mówi się o pakcie między nią a Aslanem, że każdy zdrajca jej się
przynależy - na tej podstawie chciała zabić Edmunda. Dziwny ten pakt i jego
przyczyny powstania - dlaczego Aslan się na to zgodził?

Później Biała ginie, a raczej niknie i jest możliwość jej sprowadzenia, co
chcą zrobić Wiedźma i Wilkołak w "Księciu Kaspianie".

I chyba do tego dochodzi, bo pojawia się Pani w Zielonej Sukni, która
organizuje wykopanie tunelu, by podbić Narnię, poza tym uwodzi Riliana.

Czy jest ona Jadis, wezwaną przez jakieś paskudne stwory, czy też jakąś inną
wiedźmą? Gdzieś tam wspomina się o istnieniu "północnych czarownic" w liczbie
mnogiej, o samej Jadis mówi się, że pochodzi od Dżinnów i Olbrzymów...

Jak to jest? Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • amelia25 Re: O Czarownicy 25.11.05, 09:19
      Pakt to moim zdaniem "odwieczny" dualizm - dobro i zło - nazwanie po imieniu
      popełnianych uczynków...... Dobre uczynki przyjmuje Aslan - złe Tasz czy
      kolejna Czarownica - wcielenia zła.... Aslan mówi w "Ostatniej Bitwie" chyba,
      ze nie można czynić zła w jego imieniu, że nawet ktoś, kto powołałby się na
      niego czyniąc zło działałby dla Tasza (tam akurat).

      Co do Jadis to miałaby ona pochodzić od Lilith - pierwszej żony Adama, która
      była demonem, myślę że kolejne Czarownice to jej wcielenia.... A o Lilith warto
      poczytać chociażby w "Mitach hebrajskich" Roberta Gravesa.


      • ar.pl Re: O Czarownicy 04.01.06, 20:59
        O tak, Lilith to niezle ziolko bylo. Szkoda, ze nie mam Gravesa pod reka, bo
        mozna by pare swinstewek zacytowac...
    • karolina_29 Re: O Czarownicy 27.11.05, 15:37
      Ahoj

      co do tego paktu, to go nie było :-)
      Było takie PRAWO, że za zdradę jest kara śmierci, ja to sobie wyobrażałam tak,
      że sprawiedliwość domaga się kary (stąd mowa o Wielkich Czarach), ale kto inny
      może oddać życie za winowajcę i w ten sposób miłosierdzie triumfuje nad
      sprawiedliwością.
      • titta Re: O Czarownicy 13.12.05, 19:49
        Moze jak zauwazycie ze wiele watkow z Narnii jest alegoria prawd i wydarzen
        biblijnych to latwiej sie bedzie rozumialo...Przepraszam, ze sie wymadrzam
        czytalam jako dziecko i szybko sie znudzilam, bo jakies takie dziwne to bylo.
        Dopiero potem, duzo puzniej, zauwazylam.
    • direta pakt Czarownicy z Aslanem 14.12.05, 08:53
      randybvain napisał:

      > Ja tak się zawsze zastanawiałem, jak to z tą Czarownica było. Na początku
      > dostała się do Narni sprowadzona przez Digory'ego, potem zjadła jabłko -
      > później mówi się o pakcie między nią a Aslanem, że każdy zdrajca jej się
      > przynależy - na tej podstawie chciała zabić Edmunda. Dziwny ten pakt i jego
      > przyczyny powstania - dlaczego Aslan się na to zgodził?

      Nie było żadnego paktu.
      Po prostu było "Prawo, które Władca ustanowił w Narni na samym początku" Na
      mocy tego prawa do niej należał każdy zdrajca jako prawowita zdobycz. Bóbr
      określił to dość trafnie:
      Ach, więc to dlatego wyobrażasz sobie, ze jesteś królową, ponieważ jesteś katem
      Władcy..."
      W naszym świecie istnieje to samo prawo. Brzmi: "zapłatą za grzech jest śmierć"
      Czarownica wiedziała (i wiedziała, że Aslan wie) że jeśli nie dostanie tej
      krwi, jak nakazuje Prawo, to cała Narnia zapadnie się i zniknie w ogniu i
      wodzie. Nie wiedziała jednak, że są także "Największe czary sprzed początków
      czasu" (zdaje się, że w oryginale to było jakoś trafniej nazwane, możesz
      zacytować - zdaje mi się, ze masz oryginał pod ręką)ponieważ jej wiedza sięga
      tylko początków czasu. "Gdyby potrafiła sięgnąć dalej, w bezruch i ciemność
      sprzed początków czasu, poznałaby inne zaklęcie: kiedy dobrowolna ofiara, która
      nie dopuściła się żadnej zdrady, zostanie zabita w miejsce zdrajcy, Stół
      rozłamie się i sama Śmierć będzie musiała cofnąć swe wyroki"

      Ciekawa jestem ile z tego pozostało w filmie.
      • randybvain Re: pakt Czarownicy z Aslanem 14.12.05, 17:47
        Wydaje mi sie, ze zwyczajnie koncepcja sie Lewisowi zmienila i
        piszac "Siostrzenca" zapomnial o wywiedzeniu Czarownicy od Lilith, ktora byla
        pierwsza zona Adama. Zreszta - mogla to byc falszywa wersja rozpowszechniana
        przez sama czarownice, skad Bobry mialyby znac tak dobrze historie Narni?

        To z Najwiekszymi Czarami jest o tyle ciekawe, ze musialo zostac zaplanowane
        juz w momencie przybycia Digory'ego do Narni, lacznie z wybudowaniem Kamiennego
        Stolu, jak sadze.



        A w filmie - dosc duzo, w koncu to kluczowe sceny. Przypominam o chusteczkach...
    • ewa_anna2 Re: pakt Czarownicy z Aslanem 19.12.09, 22:48
      Podnoszę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka