dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada

08.07.05, 19:26
no, nie da się ukryć ... mam takiego hopla, że lubię podglądać co sąsiedzi
wyprawiają ...

i tu smutek mnie ogarnia
z okna widzę (tych balkonów) dość dużo. Skończyły się czasy, że były
graciarnio-rupieciarnią i wylęgarnią młodych pokoleń ptactwa miejskiego. Ale
jeszcze daaaaaaaleka droga żeby stały się ogródkami (na miarę miejskich
możliwości)

czy to naprawdę taki wielki koszt (można przecież z nasionek) i wysiłek
(wiem, worki z ziemią ciężkie) żeby trochę kwiatków wokół ???

wracając z pracy podziwiam balkony dwóch bloków wzdłuż Anielewicza (od
Esperanto w stronę centrum). Czasami odnoszę wrażenie, że mieszkańcy tych
domów ogłosili konkurs na balkon lata

(o zimowym "upiększaniu" będzie koło grudnia)
    • tukee Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 08.07.05, 22:35
      Ja nie mam balkonu i troszke rozpaczam z tego powodu. Sasiedzi w moim bloku ci,
      z widokiem na zachod maja balkony i porosniete winorosla. Bardzo mi sie to
      podoba. Ale oni chyba troche walcza z tym bo jakos tak nie pielegnuja tylko
      wycinaja. Ale skoro nie o swoich balkonach jest mowa tylko sasiadow to w naszym
      domku i po mojej stronie na balkonie na pierwszymm pietrze od kwietnia do
      pazdziernika zawsze stal taki pan-dziadek. Strasznie go lubilam bo zawsze sobie
      machalismy na dziendobry, dobrywieczor i zawsze. Niedawnio zmarlo mu sie i
      pozostal tylko fotel na ktorym siadywal a teraz nawet fotela nie ma bo ktos tam
      robi remont.
      • leniwy_wiesniak Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 09.07.05, 11:33
        tukee napisała:

        > Ja nie mam balkonu i troszke rozpaczam z tego powodu.

        True.
        To dla mnie największa (i chyba póki co jedyna) wada naszego mieszkania.
        Co ja bym dał za mały (albo i trochę większy) własny balkonik.
        Do tej pory zawsze miałem. I od wiosny do jesieni wieczorami sobie na tym
        balkoniku siadałem i paliłem fajkę.

        Na Srebrnej jak mieszkaliśmy to vis a vis mieszkała 15 letnia ekshibicjonistka.
        Co wieczór po zapadnięciu zmroku zapalała w pokoju światło i się przebierała ;)
        To był stały punkt wieczoru dla nas. Siadaliśmy sobie z Vesną i Marcinem (który
        z nami mieszkał) na balkonie, otwieraliśmy piwko i mieliśmy niezłe widowisko.
        • lw73 Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 09.07.05, 12:11
          My też nie mamy balkonu i strasznie nad tym ubolewamy:-(
          a co do sąsiadów to wokół sami emeryci tak więc jakbym chchciał to obawiam się że nie wytrzymałbym tego widoku!!!
          JEEEEEEEEZU ALE ULEWA A BYŁO TAK ŁADNIE:-((
          MAM JEDNAK NADZIEJE ZE PRZEJDZIE!!!
        • tukee Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 09.07.05, 21:28
          Na Srebrnej? To okolice mojej mlodosci.Chodzilam do liceum na Platynowa, a
          mieszkalam na Chmielnej przy rogu z Zelazna.
    • warszawianka_jedna Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 09.07.05, 16:02
      u mienia toże balkonu brak :-(
    • aankaa mój "ogródek" 10.07.05, 00:07
      56 sadzonek, 8 worów ziemi po 10 l każdy, 2 wiszące (w planie kolejne) donice

      w taki wieczór jak dziś - zmrożona herbata z cytryną, wiklinowy fotel i zapach
      (m.in.) maciejki (ukrytej w kątku - brzydkie toto jak noc ale jak pachnie...)

      a kot jaki szczęśliwy :))
      • warszawianka_jedna Re: mój "ogródek" 10.07.05, 10:46
        aankaa napisała:

        > a kot jaki szczęśliwy :))

        nie mam balkonu i mój kot bardzo mi to wypomina, na szczęście jest teraz na
        letnisku i odbija sobie za resztę roku.
    • desperately.seeking.something Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 11.07.05, 10:32
      Balkonu brak :( za to sąsiadów balkony można (było) podglądać - w tej chwili je
      własnie remontują (upojne odgłosy piły o 7,20 rano, wrrr), więc widoki
      specjalnie atrakcyjne nie są. w zeszłym roku można było podziwiać starszego
      pana, który poranną gimnastykę wykonywał przy oknie... nago. niespecjalnie
      ap[etyczny widok, starałam się nie patrzeć w tamtą stronę w porze jego "aerobicu"
      Mnie za to jeden pan kiedyś podglądał z drugiej strony podwórka (niezły wzrok
      miał nota bene :), ja naiwnie sądząc, ze nic nie widać z tej odległości latałam
      w stroju co najmniej niekompletnym (firanek brak).
    • tripper Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 11.07.05, 11:42
      nie mam balkonu, troche zaluje. ogladalem podobne mieszkanie do mojego z fajnym
      calkiem balkonem, ale za to bylo w strasznym bloku, wiec odpadlo. na przeciwko
      mnie mam tylko cmentarz zydowski i szkole, wiec ewentualnie moge podgladac
      zydowskie wycieczki i mlodziez na lekcjach

      probowalem zorientowac sie, czy moge zamontowac sobie takie pod oknami skrzynki
      na kwiaty, zeby troche zwisalo i sterczalo do gory tez, ale niestety, nie
      utrzymaja sie, mol blok ocieplony styropianem, a styropian doniczek nie
      utrzyma...
      • marylalysiak Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 11.07.05, 18:34
        A ja za to moi mili mam 2 balkony :-) i młodego faceta z bloku na przeciwko ,
        ktory sie co wieczor rozbiera ale ma tak malego ze go wogole nie widac. Musze
        sobie kupic teleskop havla.
        • leniwy_wiesniak Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 11.07.05, 19:25
          marylalysiak napisała:

          > A ja za to moi mili mam 2 balkony :-)
          Burżujka

          > i młodego faceta z bloku na przeciwko ,
          > ktory sie co wieczor rozbiera ale ma tak malego ze go wogole nie widac.

          Ale co ma tak małego? Bo nie rozumiem...

          > Musze
          > sobie kupic teleskop havla.

          Hubble'a moja droga. Hubble'a.
          Havel to były prezydent Republiki Czeskiej a także (dość przeciętny) pisarz.
          • marylalysiak Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 12.07.05, 07:58
            Dzieki ale wiesz o co chodzi.Wlasnie nie wiem co on ma takiego malego i do tego
            celu potrzebna jest luneta.
            • leniwy_wiesniak Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 12.07.05, 10:10
              marylalysiak napisała:

              > Dzieki ale wiesz o co chodzi.Wlasnie nie wiem co on ma takiego malego i do tego
              >
              > celu potrzebna jest luneta.

              A, to chyba, że tak. Teraz rozumiem. Jak już sprawdzisz, co on tam ma takiego,
              to koniecznie napisz :)
              • warszawianka_jedna Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 12.07.05, 10:35
                może pójdź do gościa z mikroskopem, ale jeśli to takie małe to szkoda fatygi :-)
                • tripper Re: dla podglądaczy ;) - balkon sąsiada 12.07.05, 11:22
                  swintuchy ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja