Dodaj do ulubionych

tani dobry weterynarz

11.12.06, 19:25
jak w temacie. wtajemniczeni wiedza, że mamy duzy stan liczbny zwierząt w
domu. aktualnie już musza być odrobaczone i zaraz zaszczepione. niestety ten
weterynarz na Karmelickiej do tanich nie należy i z powodu hurtu na znizkę
nie można liczyć :).
nie żebym nie dbała o potwory i oszczędzała kosztem ich zdrowia (oburzonym na
zyczenie przedstwie ich menu :) )
a więc proszę o sprawdzone namiary. nie musi to być Muranów. dowieziemy.
a tak w ogole to dzis pani wterynarz zabiła moja wiarę w koty. byłam
przekonana, że nasz rezydentka została wyrzucona z domu i dlatego będąc w
ciązy była taka przylepą, która wręcz szła przy nodze jak dobrze ułozony
pies. prawda jest taka, że to typowy odruch przy kotach poszukujących domu w
związku ze zbliżającym się porodem. a ja naiwna dałam się nabrać!
ku przestrodze! :)
a tak w ogóle to musze szybko zacząć jakis inny wątek, bo tylko o kotach
pisze !
Obserwuj wątek
    • el_condorpasa Re: tani dobry weterynarz 11.12.06, 20:02
      Dobry i miły lekarz od zwierząt jest w al. Solidarności/Jana Pawła (na tyłach
      KFC). Tel. 831-60-60. Czynne 24h. Zadzwoń i zapytaj się o wszystkie sprawy
      związane ze szczepieniami. Ja osobiście od paru ładnych lat chodzę, że swoimi
      zwierzętami do pani dr. Dąbrowskiej. Bardzo miła babeczka.

      Condor
      • ohayo1 Re: tani dobry weterynarz 11.12.06, 22:34
        Lecznica na tyłach KFC???? NIGDY W ŻYCIU!!!! Dla mnie jest to umieralnia, w
        ciągu dwóch dni usmiercili mi zwierzaka - ale to tylko moje osobiste zdanie.
        Ja polecam lecznicę na Belottiego - świetni lekarze (ludzkie podejście)
        Pozdrawiam
    • sloag Re: tani dobry weterynarz 11.12.06, 20:10
      juz dzwoniłam. rzeczywiście taniej ni ztu na karmelickiej!
      dzis juz nie mam siły, bo byłam z jedną, ale jutro się wybiorę.
      dziękuję!
    • el_condorpasa Re: tani dobry weterynarz 11.12.06, 20:21
      cieszy mnie to niezmiernie, że mogłem pomóc.

      Condor
      • tukee Re: tani dobry weterynarz 11.12.06, 21:47
        a ja polecam klinikę przy Żytniej 15 (róg Okopowej w nowym osiedlu), pan dr
        Szatanek. Kiedyś polecałam go Vveśnie i chyba byli zadowoleni. Tylko nie wiem
        jak jest z taniością, bo jak trzeba to zamykam oczy i płacę. Ale przejmują się
        zwierzaczkiem to trzeba im przyznać.
        • sloag Re: tani dobry weterynarz 11.12.06, 22:09
          nie zebym była skąpa, ale wiesz 60x3 to za odrobaczanie plus 3xszczepienie plus
          Rudego odwieczne problemy z zębami. to juz boli.
          • tukee Re: tani dobry weterynarz 11.12.06, 22:21
            Aga, przeciez wiem jak to jest. Z sama sobą nie chce mi sie iśc do medyka ale
            jak kocina sie zakaszle albo coś nie teges z perystaltyką jelit. To lecę w
            popłochu.
            Uściski dla drużyny no i Grzesia oczywiście. Żebyś jego nie zaszczepiła w tym
            całym zamieszaniu ;-)))
            • dwa-filary Re: tani dobry weterynarz 12.12.06, 09:38
              Ja natomiast z moją psinką chodzę na ul Graniczną 4 Dr.Sylwia jest super.
              Ceny konkurencyjne,Jest to względnie nowa klinika,ale sprawdzona i mam pelne
              zaufanie do wet.Mają pełny zakres jak RTG USG EKG i wszystkie specjalności.tel
              624 18 18
              • sloag Re: tani dobry weterynarz 12.12.06, 14:18
                raz jeszcze dziekuję. jakie to fajne, ze mogę liczyć na Waszą pomoc! koty
                strzeżcie się - idziemy do lekarza :)
    • sloag juz po wizycie 12.12.06, 21:53
      dzisiaj zanieśliśmy naszą piękną osowojoną rudą kocią kruszynkę. słuchajcie
      jaki widok. coś nie wyszło weterynarzowi ze szczepionką .kot dostał szału,
      grył, warczał drapał. dostało się Grzegorzowi (jak szkoda... :)). kot stracił
      dwa pazury, na ręcę rany szarpane i ślady po ugryzieniach. szok. chyba
      przestanę go szczepić. za 80 dych dostaliśmy ładny pokazowy wręcz atak kociej
      furii. aż boję sie myśleć co będzie jutro z młodą dzikuską. bez ofiar sie nie
      obedzie.
      • alma82 Re: juz po wizycie 12.12.06, 22:02
        biedny kotek ;(
        a to w końcu u jakiego weta dostał tego ataku szału..?
        moje to takie waleczne są tylko w domu :)
      • warszawianka_jedna Re: juz po wizycie 12.12.06, 23:25
        weterynarz mi opowiadał , jak to kot potrafi całą klinikę po kątach
        porozstawiać, pionowo po ścianach biegać, przez kraty w oknach dać chodu.
        Moja kotka u weta jest tak przerażona, że trzeba zdjąć górną część klatki, żeby
        kota zobaczyć. Do dolnej części jest jak przyspawana, nikt jej nie ruszy.
      • librero Re: juz po wizycie 13.12.06, 11:05
        ale furia byla u weterynarza, czy pozniej?
        Niektore koty sa uczulone na pewne skladniki szczepionek, jesli kot zachowywal
        sie dziwnie pozniej, mogla to byc reakcja alergiczna.
        • sloag Re: juz po wizycie 13.12.06, 13:43
          nie, nie to nie reakcja alergiczna. jest regularnie od lat szczepiony ta samą
          szczepionką (co rok).
          byliśmy na solidarności.a atak furii oczywiście u kota. weterynarz spokojny. a
          my na sobie mieliśmy pełno kociej sierści. kota rzeczywiście szkoda, ale
          przeleżał na mnie całą noc i zachowuje się dziwnie. raczej po prostu się
          zestresował, tym bardziej, że zaczęło się od temperatury, uszu, badania itp a
          na końcu przy szczepieniu juz pewnie nie wytrzymał.
    • ikosa Re: tani dobry weterynarz 13.12.06, 17:29
      Niech cie reka boska broni przed pójsciem do tych morderców z al
      solidarnosci,jeden z nich przyjmował poród od mojej sznaucerki i szczeniakowi
      urwał mu łapę.Myślałam ,że go zabije.Jakis czas później moja suka dostała
      pokleszczywki to swoim leczeniem ją wykończył.
      • niegrzeczna_czarna Re: tani dobry weterynarz 14.12.06, 11:18
        Niech cie reka boska broni przed pójsciem do tych morderców z al
        > solidarnosci,jeden z nich przyjmował poród od mojej sznaucerki i szczeniakowi
        > urwał mu łapę.Myślałam ,że go zabije.Jakis czas później moja suka dostała
        > pokleszczywki to swoim leczeniem ją wykończył.

        Potwierdzam. Szczepiliśmy tam szczeniaka. Tak nieudacznie robili zastrzyk, że 1-
        złamali igłę, 2- do dzis w miejscu kłócia jest wielka zaczerwieniona gróda
        czegoś tam co ma ponoć się wchłonąć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka