Dodaj do ulubionych

co robi wspólnota

21.03.07, 09:50
Kurwa jego mać! Od półtora roku w naszej piwnicy mieszkali żule. Wszyscy tym
wiedzieli, kilkakrotnie zgłaszaliśmy to na policję, straż miejską , do Wiko,
do wspólnoty. I kurwa nic!
Miesiąc temu wywaliłam fotele na śmietnik, które następnie żule zabrali sobie
do piwnicy. Kilka dni temu sąsiadka zgłosiła włamanie do swojego piwnicznego
boksu, a w zasadzie to wmeldowanie się tam meneli. I kurwa zrobiła się
awantura. I teraz przychodzi do mnie sąsiad i mówi mi, że mam kurwa wynieść
te fotele, bo policja mnie oskarży, że z nimi w tej piwnicy siedziałam. Nie
wyniosę, bo już je kurwa miesiąc temu na śmietnik wyniosłam. Mam pytanie do
naszych działaczy wspólnoty, co robili przez półtora roku z tą spraw? Jeszcze
raz mówię, że zgłaszaliśmy i np. condor o tym wiedział. Jak przyjdzie do mnie
policja, to wyślę ich do przedstawicieli wspólnoty.
Obserwuj wątek
    • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 10:03
      Dodam jeszcze, że już się skontaktowałam z pewnym poczytnym dziennikiem i jak
      poniosę jakieś konsekwencje fotelowe, to będą mieli niezły reportażyk.
    • marylalysiak Re: co robi wspólnota 21.03.07, 10:41
      A kto jest waszym Zarządcą?
    • krwawymsciciel Re: co robi wspólnota 21.03.07, 11:02
      sasiada olej i sie nie denerwuj, ot co. a jak przyjda do ciebie noca, kolbami w
      drzwi zalomoca, to nie otworzysz najwyzej.
    • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 11:17
      niegrzeczna_czarna napisała:

      > Kurwa jego mać!

      Nie tak ostro. Pamiętaj o zasadach netykiety.

      > Od półtora roku w naszej piwnicy mieszkali żule. Wszyscy tym wiedzieli,
      kilkakrotnie zgłaszaliśmy to na policję, straż miejską , do Wiko, do wspólnoty.
      I kurwa nic!

      Nie nic tylko coś w tej sprawie się robi. Pisma informujące o tym poszły do ADK
      naszego i oczywiście odpisali, do tego lokalu jak ma się zachowywać itp. Pismo
      oczywiście jest do wglądu w siedzibie naszego zarządcy.

      > Miesiąc temu wywaliłam fotele na śmietnik, które następnie żule zabrali sobie
      > do piwnicy. Kilka dni temu sąsiadka zgłosiła włamanie do swojego piwnicznego
      > boksu, a w zasadzie to wmeldowanie się tam meneli.

      Wiem o tym. Też dostałem zgłoszenie. A sąsiadka zgłosiła to do policji po tym
      jak jej powiedziałem aby tak uczyniła, bo oczywiście najpierw do mnie i o dziwo
      nie sama pokrzywdzona to zrobiła a jej sąsiadka.

      > I kurwa zrobiła się awantura. I teraz przychodzi do mnie sąsiad i mówi mi, że
      mam kurwa wynieść te fotele, bo policja mnie oskarży, że z nimi w tej piwnicy
      siedziałam. Nie wyniosę, bo już je kurwa miesiąc temu na śmietnik wyniosłam

      Nie musisz ich wynosić po raz drugi jak już nienależą do ciebie. A jeżeli
      myślimy o tym samym sąsiedzie to wiedz, że on z wami toczy prywatną wojnę do
      której ZW nie będzie się mieszał.

      > Mam pytanie do naszych działaczy wspólnoty, co robili przez półtora roku z tą
      spraw? Jeszcze raz mówię, że zgłaszaliśmy i np. condor o tym wiedział. Jak
      przyjdzie do mnie policja, to wyślę ich do przedstawicieli wspólnoty.

      Wszystkie służby miejskie zostały poinformowane, własciciel lokalu czyli ADK
      też. Ale nasze państwo jest takie a nie inne więc jak się sami mieszkańcy
      klatki tym nie zajmną to nic nie wskurac ie. A zarząd wspólnoty może was
      jedynie poprzeć w tych działaniach a nie wykonywać wszystkiego za was. Bo
      zgodnie z art 13 pkt 1 Ustawy z dnia 21.06.2001 r o ochronie praw lokatorów
      mieszkaniowym zasobie gminy i o zmiania kodeksy cywilnego cyt:"Jeżeli lokator
      wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowego, czyniąc
      uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel
      innego lokalu w tym bloku może wytoczyć powódctwo o rozwiązanie przez sąd
      stosunku prawnego uprawniającego do używania lokali i nakazanie jego
      opróżnienia.

      A tak inną drogą jak u mnie na klatce był podobny problem to SAMI dzwoniliśmy
      na służby bo wspólnota się wypieła.

      Tak więc temat uważam za zamknięty. Dalsze dyskusję proszę oficjalnie prowadzić
      z zarządem za pośrednictwem drogi służbowej (czytaj rozmowy, pisma, spotkania).
      • marylalysiak Re: co robi wspólnota 21.03.07, 11:55
        Wszystkie służby miejskie zostały poinformowane, własciciel lokalu czyli ADK
        też. ADK to struktura niereformowalna.

        ADK nie jest właścicielem mieszkania tylko Miasto,
        nie pomaga ADK pisz na Swoleżerów jak to nie pomaga pisz do Burmistrza.
        ADK zawsze jest leniwe i stosuje spychologię.Wydaje mi się ,że zarzad jest
        trochę nieruchawy.Nie wyobrażam sobie ,aby u nas jakieś menele mieszkały sobie
        w piwnicy.
        Czy Wiko jest waszym Zarządca?jak tak to wywalić na zbity pysk darmozjadów z
        odnogami adekowskimi.
        Chyba za coś bierze pieniądze? Wy jesteście jego pracodawcami i powinniście
        wymagać,wymagać i jeszcze raz wymagać.
        • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 16:35
          marylalysiak napisała:

          > Wydaje mi się ,że zarzad jest trochę nieruchawy.Nie wyobrażam sobie ,aby u
          nas jakieś menele mieszkały sobie w piwnicy.

          Przepraszam ale Ciebie jakoś jeszcze nie obraziłem a z tego posta tak wynika,
          że pijesz do nas jako zarząd.

          > Czy Wiko jest waszym Zarządca? jak tak to wywalić na zbity pysk darmozjadów z
          > odnogami adekowskimi. Chyba za coś bierze pieniądze? Wy jesteście jego
          pracodawcami i powinniście wymagać,wymagać i jeszcze raz wymagać.

          Tak Wiko jest zarządcą i wymagamy od nich działania. I jakoś jestem z nich
          zadowolony. I powiem, że sporo zrobiły w takich sprawach w których jako zarząd
          nie mieliśmy już pomysłu co dalej.

          Post uważam za zakończony.

      • vvesna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 12:21
        el_condorpasa napisał:

        >SAMI

        Myślę, że to słowo może być kluczem do tej sprawy.
        Kiedy dzieje się coś w bloku, co mi przeszkadza i utrudnia życie (a akurat
        ostatnio działa się taka rzecz, której "ofiarą" było tylko nasze mieszkanie) to
        nie koniecznie widzę powód, aby zawracać głowę pani A., czy panom B. lub C.,
        którzy są w zarządzie wspólnoty, dla których sprawa akurat nie jest zbyt uciążliwa.
        Oczywiście nie dotyczy to wszystkich spraw, ale czasem warto wziąć sprawy w
        swoje ręce.
        • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 15:12

          vvesna napisała:
          >
          > >SAMI

          wesna Ty chyba nie zrozumiałaś tego co ja napisałam. Co znaczy SAMI ? Yważasz,
          że jak okupowana jest cała piwnica, nie tylko boksy, ale też piwniczny korytarz.
          Przez rok i dłużej. I dopiero jak się włamali do sąsiadki, coś sie z tym
          zrobiło. Z Twojego posta wynika, że powinnam sama iść i się pobić z nimi?
          Wyrzucić ich sama? Jak nie rozumiesz sprawy, to się nie wypiwiadaj, proszę.
          • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 16:31
            niegrzeczna_czarna napisała:

            >
            > vvesna napisała:
            > >
            > > >SAMI
            >
            > wesna Ty chyba nie zrozumiałaś tego co ja napisałam. Co znaczy SAMI ?
            Yważasz,
            > że jak okupowana jest cała piwnica, nie tylko boksy, ale też piwniczny
            korytarz.
            > Przez rok i dłużej. I dopiero jak się włamali do sąsiadki, coś sie z tym
            > zrobiło. Z Twojego posta wynika, że powinnam sama iść i się pobić z nimi?
            > Wyrzucić ich sama? Jak nie rozumiesz sprawy, to się nie wypiwiadaj, proszę.

            Zrozumiała Cię bardzo dobrze i ma wiele racji. U mnie jak nocowali menele na
            klatce to Sami musieliśmy sobie z tym poradzić, bo zarząd nie kiwnął palcem.
            Tak więc telefony na policję - 997, Straż miejską - 986 były na porządku
            dziennym. A nie tylko menele nocowali na klatce, również schodziła się
            okoliczna młodzież.
            Więc nie wmawiaj że Vesna ma się nie wtrącać. Bo sama też możesz wziąść za
            telefon, zadzwonić, możesz napisać pismo i niech się mieszkańcy klatki
            podpiszą. Oj a może nie bo przecież to jest zatrudne dla ciebie. A pozatym
            najlepiej schować głowę w piasek i znaleźć jelenia który podpisze się w waszej
            sprawie. A mieszkańcy powiedzą, że nic o tym nie wiedzieli i niepodpisywali się
            pod żadnym pismem.
            Mówię to ty po raz kolejny. ZW może poprzeć wasze działania a nie za was je
            wykonywać. A ja na pewno niepodpiszę się pod żadnym pismem, dopuki niebędzie na
            nim podpisów mieszkańców Twojej klatki.
            • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:20
              Pismo pisałam, zebralam podpisy mojej klatki, zanioslam do administracji.
              zglaszałam wszedzie gdzie to mozliwe ,dzwoniłam, była dzielnicowa. Wreczyla mu,
              wiesz komu- Slawkowi, wezwanie do sadu. Nie wiem skad przekonanie, ze nic nie
              zrobiłam. Walczylam z tym rok czasu, bo prawie napadli moja siostre. Zgloszone
              na policje i nic. Wiec badz tak mily i nie pisz tu bzdur
              • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:28
                skoro napisałaś pismo wszędzie gdzie mogłaś to co my możemy zrobić skoro nic
                nie wywalczyłaś.
                Szkoda tylko, że te wszystkie pisma nietrafiły do wiadomości ZW bo może byśmy
                wcześniej zareagowali i może coś by się wywalczyło.
                • glinia Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:36
                  Po pierwsze, do Wiko było zgłaszane a oni na to, że to problem lokatorów. Po
                  dwa, ani straz miejska, ani policja nie chcieli przyjeżdżac. Ty też Konrad
                  dobrze o tym wiediałeś. W związku z tym, że mamy mieszkania komunalne, to się
                  nas olewa, ale jak ktoś naszczy na klatce, to albo Ci z komunalnych, albo ich
                  psy, albo ich dzieci. I mój pies też jest najgłośniejszy na podwórku i my
                  rzucamy pety na trawniczki i sramy pod klatką

                  Pozdrawiam- lokal nr 14
                  • glinia Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:39
                    Kontynuując, światło na klatce powinno palić się całą noc.
                    Bo gdyby nie mój hałaśliwy pies to dostałabym w łeb wychodząc o 5 rano do pracy.
                    Stali pod drzwiami i czekali aż wyjdę. I od tamtej pory wzięłyśmy sprawę w
                    swoje ręce, ale nas oczywiście olali.
                    • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:52
                      glinia napisała:

                      > Kontynuując, światło na klatce powinno palić się całą noc.

                      Ok tylko kto za to zapłaci? Bo jak znam życie to część mieszkańców nie zgodzi
                      się na to aby palić światło caly czas.

                      > Bo gdyby nie mój hałaśliwy pies to dostałabym w łeb wychodząc o 5 rano do
                      pracy. Stali pod drzwiami i czekali aż wyjdę.

                      To dobrze. Pies spełnił swoje zadanie. Dać mu kość. A tak to mieli powód aby
                      dać CI w łeb? Zasłużyłaś na to?

                      > I od tamtej pory wzięłyśmy sprawę w swoje ręce, ale nas oczywiście olali.

                      Kto olał? Szkoda, że niedostałem informacji o tym zdarzeniu. Bo pewnie razem
                      coś dało by się zrobić.
                      • glinia Re: co robi wspólnota 21.03.07, 18:00
                        > Ok tylko kto za to zapłaci? Bo jak znam życie to część mieszkańców nie zgodzi
                        > się na to aby palić światło caly czas.


                        Wszyscy. Bo trzeba,żeby ktoś został zamordowany, żeby coś zrobić.
                        Z tego co wiem, to opłata za światło na klatce doliczona jest do czynszu

                        A tak to mieli powód aby
                        > dać CI w łeb? Zasłużyłaś na to?


                        Czy musiałam coś zrobić? Może chcieli mnie skrzywdzić, bo awanturowałam się, że
                        siedzą w piwnicy.
                        Mieszkali w piwnicy tyle czasu i wiedzieli o której wychodzę do pracy. Mój mąż
                        gonił ich aż do bramy, ale uciekli. Potem zamelinowali się w piwnicy i wszyscy
                        baliśmy się tam zejść. Po tym zdarzeniu światło na klatce paliło się całe noce
                        ale tylko przez tydzień.
                  • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:48
                    glinia napisała:

                    > Po pierwsze, do Wiko było zgłaszane a oni na to, że to problem lokatorów.

                    Jakoś nie dostałem informacji od Wiko o tym, że zgłasaliście do nich problem
                    meneli. Po interwencjach jednego z lokatorów (wiemy o kim mówię) problem został
                    przedstawiony i niezwłocznie zostały podjęte kroki aby go rozwiązać. A wszystko
                    zaczęło się w zeszłym roku od małego spalenia garnka.

                    > Po dwa, ani straz miejska, ani policja nie chcieli przyjeżdżac. Ty też Konrad
                    > dobrze o tym wiediałeś.

                    Policja i straż nie chciały przyjeżdzać? Jak to? Coś mnie się wydaje, że
                    kręcicie. Rozmowy z nimi są nagrywane więc zawsze można je odsłuchać. Notatki
                    zapisywane, można je przeczytać. Jakoś dzielnicowa wie o tym problemie. Nie
                    wiedziałem, że nikt nie chciał przyjeżdzać.

                    >W związku z tym, że mamy mieszkania komunalne, to się nas olewa, ale jak ktoś
                    naszczy na klatce, to albo Ci z komunalnych, albo ich psy, albo ich dzieci. I
                    mój pies też jest najgłośniejszy na podwórku i my rzucamy pety na trawniczki i
                    sramy pod klatką.

                    Tez mam mieszkanie komunalne. Akurat uważam, że komunlni nie są wcale gorsi.
                    Prawda jest taka, że przez działania osób z waszej klatki, jesteście na
                    cenzurowanym i co by się nie działo to większość uważa, że to wasza wina. Jakoś
                    kiedyś rozmawiałem z wami, z innymi stronami i dowiedziałem się tego i owego i
                    moje wnioski są takie, że co poniektórzy prowadzą z wami prywatne wojny.

                    A co do kartek to zawisły na wszystkich klatkach. Bo na wszystkich klatkach są
                    psy. A o trawniki powinniśmy dbać wspólnie.


                    • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:52
                      > Jakoś nie dostałem informacji od Wiko o tym, że zgłasaliście do nich problem
                      > meneli. Po interwencjach jednego z lokatorów (wiemy o kim mówię) problem
                      został
                      >


                      Chciałam zauważyć, że TO JA I MOJA SIOSTRA, napisałyśmy to pismo. To ja
                      zbierałam podpisy od lokatorów, również od pana W, który podpisał się i owszem,
                      ale z wielką niechęcią. Bo on uważa do tej pory, że nie ma żadnego problemu.
                      • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:55
                        niegrzeczna_czarna napisała:

                        > Chciałam zauważyć, że TO JA I MOJA SIOSTRA, napisałyśmy to pismo. To ja
                        > zbierałam podpisy od lokatorów, również od pana W, który podpisał się i
                        owszem, ale z wielką niechęcią. Bo on uważa do tej pory, że nie ma żadnego
                        problemu.

                        Z tym się nie zgodzę. Bo co chwila nam daje wiadomości, że trzeba coś z tym
                        zrobić. Nawet na zebraniu to powiedział. Jemu to chyba bardziej przeszkadza niż
                        co poniektórym lokatorom.
                        • glinia Re: co robi wspólnota 21.03.07, 18:03
                          Ciekawe.
                          Byłam u niego i powiedziałam, że wchodził obcy facet do piwnicy otwierając ją z
                          klucza, to machnął ręką, kazał mi iść do domu, mówiąc, że jego to noie
                          interesuje, bo nie jest policjantem.
                        • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 18:07
                          > Z tym się nie zgodzę. Bo co chwila nam daje wiadomości, że trzeba coś z tym
                          > zrobić. Nawet na zebraniu to powiedział. Jemu to chyba bardziej przeszkadza
                          niż
                          >
                          > co poniektórym lokatorom.



                          Bardzo śmieszne. Pan W. bardzo lubi przypisywać sobie czyjeś zasługi. Jak się
                          paliło to ja zadzwonoiłam po Straż Pożarną i to ja czekałam na nich na klatce,
                          podczas gdy ten pan zamknął sie w mieszkaniu i nawet z policją nie chciał
                          porozmawiać. Mam na to 4 świiadków. A następnego dnia chwalił się, że to on
                          wezwał straż i to on wszystkkiego dopilnował.
                          • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 18:09
                            temu panu zaczęło dopiero przeszkadzać, po sylwestrze jak jedna dynksiara
                            umierała mu na wycieraczce. Ale gdyby umierała na mojej to do dzisiaj miałby
                            wszystko w dupie
                    • glinia Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:55
                      > Po interwencjach jednego z lokatorów (wiemy o kim mówię) problem został
                      przedstawiony i niezwłocznie zostały podjęte kroki aby go rozwiązać.


                      Jakoś tych kroków do momentu włamania nie zauważyłam i żadnych śladów po butach
                      też nie.



                      • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:57
                        A szkoda bo już wcześniej napisałem, że w biurze jest dostępna dokumentracja
                        tej sprawy. Pisma co i jak i jakie odpowiedzi.
          • vvesna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 20:21
            >Jak nie rozumiesz sprawy, to się nie wypiwiadaj, proszę.

            Swóją opinię wyrobiłam sobie na podstawie tego, co napisałaś w swoich pierwszych
            postach. Napisałam właściwie o tym, co ja bym w takiej sytuacji zrobiła (i nie
            było w mojej wypowiedzi niczego o biciu się z kimkolwiek).
            Jeśli nie wszyscy mogą się w tym wątku wypowiadać, to jaki jest sens
            zamieszczania go na publicznym forum?
            • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 21:17
              To jest najważniejsza część mojego pierwszego posta. Czy nie wynika z niej, że
              wzięłam sprawy w swoje ręcę? Czy jest tu napisane, że ja się od tego umywam,
              niech inni zrobią coś za mnie?
              Bo Twoja poniższa wypowiedż na niego, to właśnie sugeruje.:



              >SAMI

              Myślę, że to słowo może być kluczem do tej sprawy.
              Kiedy dzieje się coś w bloku, co mi przeszkadza i utrudnia życie (a akurat
              ostatnio działa się taka rzecz, której "ofiarą" było tylko nasze mieszkanie) to
              nie koniecznie widzę powód, aby zawracać głowę pani A., czy panom B. lub C.,
              którzy są w zarządzie wspólnoty, dla których sprawa akurat nie jest zbyt
              uciążliwa.
              Oczywiście nie dotyczy to wszystkich spraw, ale czasem warto wziąć sprawy w
              swoje ręce.

              Stąd moje oburzenie, ale przepraszam, bo podchodzę do sprawy zbyt emocjonalnie.
              Z tego względu, że od rokun pr.óbuję coś z tym zrobić a zarzuca się mi, że nie
              robię nic.
              • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 21:19

                >Od półtora roku w naszej piwnicy mieszkali żule. Wszyscy tym
                wiedzieli, kilkakrotnie zgłaszaliśmy to na policję, straż miejską , do Wiko,
                do wspólnoty.

                To jest najważniejsza część mojego pierwszego posta. Czy nie wynika z niej, że
                wzięłam sprawy w swoje ręcę? Czy jest tu napisane, że ja się od tego umywam,
                niech inni zrobią coś za mnie?
                Bo Twoja poniższa wypowiedż na niego, to właśnie sugeruje.:

                el_condorpasa napisał:

                >SAMI

                Myślę, że to słowo może być kluczem do tej sprawy.
                Kiedy dzieje się coś w bloku, co mi przeszkadza i utrudnia życie (a akurat
                ostatnio działa się taka rzecz, której "ofiarą" było tylko nasze mieszkanie) to
                nie koniecznie widzę powód, aby zawracać głowę pani A., czy panom B. lub C.,
                którzy są w zarządzie wspólnoty, dla których sprawa akurat nie jest zbyt
                uciążliwa.
                Oczywiście nie dotyczy to wszystkich spraw, ale czasem warto wziąć sprawy w
                swoje ręce.

                Stąd moje oburzenie, ale przepraszam, bo podchodzę do sprawy zbyt emocjonalnie.
                Z tego względu, że od rokun pr.óbuję coś z tym zrobić a zarzuca się mi, że nie
                robię nic.
                • vvesna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 21:35
                  niegrzeczna_czarna napisała:

                  > Stąd moje oburzenie, ale przepraszam, bo podchodzę do sprawy zbyt emocjonalnie.
                  >
                  > Z tego względu, że od rokun pr.óbuję coś z tym zrobić a zarzuca się mi, że nie
                  > robię nic.

                  OK, mnie też chyba te wszystkie "kurwy" przesłoniły trochę treść Twojego posta.
                  Życzę dużo wytrwałości w walce z żulami.

    • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 12:02
      niegrzeczna_czarna napisała:

      > I teraz przychodzi do mnie sąsiad i mówi mi, że mam kurwa wynieść
      > te fotele, bo policja mnie oskarży, że z nimi w tej piwnicy siedziałam.

      To chyba ten twój ulubiony sąsiad, bo widzę, że wymyśla jakieś bzdury, żeby
      tylko ci dokopać.
      • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 15:14
        Nie to noie ten tchórz Woronow. Inny sąsiad, bo te fotele stoją właśnie w
        boksie sąsiadki, do którego się wmeldowali.
      • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 15:16
        Dodam jeszcze, że Woronow spotykając tą sąsuiadkę całą sprawę skomentował z
        uśmiechem na ustach mówiąc- " No to ma pani problem" I poszedł sobie.
        • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 16:32
          No i dobrze powiedział, bo to nie jego boks piwniczny. Jak by to był jego ty by
          się tym zajął a tak własciciel piwnicy ma w pierwszej kolejności prawo do
          działania.
          • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:21
            el_condorpasa napisał:

            > No i dobrze powiedział, bo to nie jego boks piwniczny. Jak by to był jego ty
            by
            >
            > się tym zajął a tak własciciel piwnicy ma w pierwszej kolejności prawo do
            > działania.



            Ale piwnica wspolna. I jakos nic mu to nie przeszkadzalo, ze zadomowili sie
            wszedzie, rowniez na czesci wspolnej. Nikomu nie przeszkadzalo, nikt mi nie
            pomogl w walce z nimi, a teraz wszyscy bardzo wazni.
            • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 17:22
              Przepraszam, Pani Krysia i Marysia ze mna walczyly i nic.
              • marylalysiak Re: co robi wspólnota 21.03.07, 18:17
                W dalszym ciagu twierdzę i twierdzić będę,ze Zarząd Wiko jest do bani
                Wspólnote mieszkaniową tworzą własciciele ,ja na miejscu najemców napisałabym
                skarge do pełnomocnika Miasta na takiego Zarzadce,króry nie potrafi rozwiazać u
                Was nie tylko takiego problemui odwołała dotychczasowy zarzad
                .

                Po za tym co to za porzadki szanownego zarzadu,ze pozwala na takie historie,
                które dzieja się w piwnicy.
                Art.26.Ustawy o własności lokali.
                pomimo powołania nie wypełnia swoich obowiązków albo narusza zasady
                prawidłowej gospodarki,kazdy własciciel może zarzadac ustanowienia zarzadcy
                przymusowego.
                Panie compesa czy jakoś tak czy Pan sam tylko jest zadowolony z tej firmy,bo
                wydaje mi się,że tak ,powoli u Was rosnie bunt.
                Niech Pan poczyta rozdział 3 ART 12 ustawy punkt 1
                własciciel ma prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej zgodnie z jego
                przeznaczeniem.
                Niech Pan nie będzie śmieszny i nie kaze klatkami pisać skarg zbierać podpisy
                TO PAN jako członek zarzadu jest wybrany do tej roli ,a nie poszczególni
                własciciele TO PAN reprezentuje wspólnotę i to tylko świadczy o Panu ,że jest
                Pan FIGURANTEM w tym zarzadzie.Takie nastawienie na problemy waszej
                nieruchomości doprowadzi Was tylko i wyłącznie do zarzadu komisarycznego.
                • marylalysiak Re: co robi wspólnota 21.03.07, 18:41
                  Jeżeli zarząd wspólnoty zaniedbuje swoje obowiązki,a skutki tych zaniedbań
                  mogą narazić wspólnotę na straty-każdy z właścicieli może wykonać odpowiednie
                  czynności zarządu-z poszanowaniem kodeksu cywilnego o współwłasności art209
                  i o prowadzeniucudzych spraw bez zlecenia art 752-757.
                  I jeszcze jedno ART.16 UoWL,bo chyba nikt tego u Was nie czytał
                  lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiazujacemu porzadkowi
                  domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni z innych lokali lub
                  nieruchomości wspólnej uciązliwym...........dalej kodeks cywilny
                  I jeszcze najważniejsze:
                  Za dewastacje piwnic też odpowiadają własciciele bez ograniczeń ,
                  a nie żadne Wiko czy zarząd jednym słowem naraża Pan wszystkich włascicieli na ,
                  a także i Miasto koszty.
    • ikosa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 18:48
      W100% popieram wypowiedź Maryli.Chyba u Was jest coś nie tak z zarządcą i zw, a
      stan zadowolenia u członków zarządu świadczy, moim skromnym zdaniem o
      kompletnej ignorancji
    • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 21.03.07, 20:18
      niegrzeczna_czarna napisała:

      > I teraz przychodzi do mnie sąsiad i mówi mi, że mam kurwa wynieść
      > te fotele, bo policja mnie oskarży, że z nimi w tej piwnicy siedziałam.

      To bzdura jakaś, nie może tak być. Poza tym jak ktokolwiek udowodni, że te
      fotele kiedykolwiek _były_ Twoje? ;)

      A tak z innej beczki, to z naszego doświadczenia widzę, że nic tak nie motywuje
      pozostałych mieszkańców do działania, jak "wzięcie sprawy w swoje ręce".
      Fakt, że Wasza sytuacja jest bardzo niefajna, ale ja bym na Twoim miejscu
      tak "dla sportu" każdego dnia dzwonił na policję i straż miejską.
      Pisanie pism do ADK czy gdzie tam jeszcze - OK, też trzeba, uważam, że dobrze
      robisz. Ale niezależnie od tego: dzwonić, dzwonić, dzwonić.
      Zobacz, niech by tak 10 sąsiadów się umówiło i każdy z nich codziennie
      dzwonił - to by się dla policji/straży na tyle upierdliwe stało, że nie wierzę,
      aby w takiej sytuacji nie interweniowali.

      Powodzenia! Trzymam kciuki!
      • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 21:10
        Właśnie się dowiedziałam, bo sprawa ciągle nerwowa, że Pani Marysia, której to
        piwnicę sobie zasiedlono, dzwoniąc na Straż miejską usłyszała - " Niech pani
        zejdzie do piwnicy i zobaczy czy są inaczej nie opłaca nam się przyjeżdzać. Na
        co ona, że się boi, że zejdzie z nimi jak przyjadą, a oni ,że nie przyjadą
        bezpodstawnie" O!
        • dwa-filary Re: co robi wspólnota 21.03.07, 21:39
          To już się nadaje chyba tylko do "Sprawy dla reportera" albo jakiegoś innego
          programu.To po co jest ta Straż Miejska,żeby dupę grzała na ciepłym fotelu,albo
          babci mandat wlepić za pietruszkę?????????
        • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:05
          niegrzeczna_czarna napisała:
          > " Niech pani zejdzie do piwnicy i zobaczy czy są inaczej nie opłaca nam się
          > przyjeżdzać"

          O, przy okazji: macie w klatce domofon? Pewnie macie, bo już praktycznie
          wszędzie są. Jeśli macie - jak oni wchodzą? ;)
          Bo powiem Ci, że mnie to np. u nas też wkurza - część ludzi po prostu otwiera
          drzwi, nawet nie podnosząc słuchaweczki, żeby dowiedzieć się, kto dzwoni.
          Dla ulotkarzy/gazetkarzy mamy skrzyneczkę przed wejściem. Listonosza każdy po
          głosie poznaje. I niby w kółko się powtarza, żeby otwierać tylko _swoim_
          gościom a nie jakimś marketingowcom czy handlarzom. Ale nic to nie daje.

          Ostatnio się zastanawiałem, czy jest sens w ogóle te domofony trzymać. Bo i tak
          każdy kto chce to wchodzi. A tylko pieniądze na konserwacje się wydaje.

          I w pewnym okresie też mieliśmy "lokatora" w piwnicy. Wprawdzie był jeden, no i
          nie meblował sobie pomieszczeń, ale i tak było nieprzyjemnie.
          • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:13
            Dobre pytanie. Mieli swoje klucze od pewnego pana, który mieszkał z pewną
            pania, a jak ona go pognała, to zamieszkał w piwnicy i zaprosił sobie
            współlokatorów. Ona mu tam obiadki znosiła, ponoć. A najciekawsze jest to, że
            nie wiem czyj to pomysł, ale klucz od domofonu, jest kluczem od piwnicy.
            Ciekawe co?
            • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:14
              Na chwilę obecna, został wygnany z piwnicy wraz z przyjaciółmi, ale ciekawe na
              jak długo, bo przecież ma klucz.
              • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:33
                Własnie byłem u was w piwnicy i spokój był, wszystko sprzątnięte, boksy
                pozamykane nigogo nie było. Ostały się tylko skrzynki przy wejściu. A klucz -
                zamek można przecież wymienić i nieudostępnić im.
                • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:35
                  Pewnie, że można, ale zapewne mam to zrobić sama i za własne pieniądze.
                  • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:51
                    niegrzeczna_czarna napisała:

                    > Pewnie, że można, ale zapewne mam to zrobić sama i za własne pieniądze.

                    Wymiana zamka zostałaby pokryta z funduszu eksploatacyjnego WM czy zarówno z
                    pieniędzy włascicieli wykupionych jak i niewykupionych za których płaci gmina.
                    Tylko zostaje pytanie: Czy można pozbyć możliwości wejścia do piwnicy lokatora,
                    który ma tam swój boks piwniczny. Może jest na to jakiś przepis, paragraf.
                    • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 00:01
                      Jeśli mówimy o tym "lokatorze", to on nie jest tu zameldowany, więc prawa do
                      posiadania klucza nie ma.
                  • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 11:31
                    niegrzeczna_czarna napisała:

                    > Pewnie, że można, ale zapewne mam to zrobić sama i za własne pieniądze.

                    Wiesz, w takiej sytuacji to ja bym chyba odżałował...
                    Fakt, że to _powinno_ być zrobione za wspólne, ale skoro nie ma innej rady?
                    • glinia Re: co robi wspólnota 22.03.07, 11:54
                      leniwy_wiesniak napisał:

                      > niegrzeczna_czarna napisała:
                      >
                      > > Pewnie, że można, ale zapewne mam to zrobić sama i za własne pieniądze.
                      >
                      > Wiesz, w takiej sytuacji to ja bym chyba odżałował...
                      żarty jakieś
                      >
                      • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 12:11
                        glinia napisała:

                        > leniwy_wiesniak napisał:

                        > > niegrzeczna_czarna napisała:

                        > > > Pewnie, że można, ale zapewne mam to zrobić sama i za własne pieniądze.

                        > > Wiesz, w takiej sytuacji to ja bym chyba odżałował...

                        > żarty jakieś

                        Dlaczego żarty? Kwestia podejścia.
                        Jak wprowadził się na górę sąsiad, dzięki któremu po raz pierwszy od zbudowania
                        bloku pojawiły się karaluchy (jedna sąsiadka znalazła) to po prostu zamówiliśmy
                        dezynsekcję.
                        Wolałem wydać te pieniądze niż pisać pisma i czekać aż może ktoś łaskawie tym
                        się zajmie a robale w międzyczasie wejdą do mnie.

                        co do zamka, przez google znalazłem:
                        - zamek - wkładka: 14.90zł

                        czy to naprawdę aż taki duży wydatek?

                        Choć, jak wcześniej napisałem, to powinno być zakupione za wspólne.
                        Ale nie wtrącam się, niech każdy sobie robi jak chce.
                        • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 12:19
                          Ale zapomniałeś o jednym. A mianowicie o tym, że najpierw musiałabym mieć zgodę
                          zarządu. Ażeby ją uzyskać, musiałabym zebrać podpisy wszystkich lokatorów. I
                          obawiam się, że takowa nigdy nie byłaby pełna, więc zgody nie otrzymałabym. To raz.
                          Dwa, 15 zł zamek to nie wszystko. Jeszcze ślusarz- 50-80-zl. A potem dorabianie
                          kluczy. Wszystkim za własne pieniądze, bo to ja wymieniłam zamek.....
                          • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 12:59
                            czarna nie wypisuj idiotyzmów i na razie zakończ temat.
                          • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 22.03.07, 13:01
                            No po prostu nie wytrzymam. Ludzie, czy was już pokręciło do reszty?

                            Przecież napisałem, że koszt wymiany zamka pójdzie z funduszu eksploatacyjnego
                            budynku. Nie potrzebujesz zbierać żadnych podpisów w tej sprawie aby dostać
                            zgodę. Poza tym powiedz mi czy widzisz sens wymiany zamka skoro klucze mają
                            dostać wszyscy lokatorzy (tak włącznie z tą panią, która sprowadziła Sławka).
                            Bo ja jakoś nie widzę możliwości pozbawienia jej możliwości korzystania z
                            piwnicy skoro jest w naszym budynku zameldowana. A to, że np ona powie, że mu
                            klucza nie da to w to niewierzę.

                            Sprawa kolejna koszt wymiany samemu. Zamek 15 zł. Dorobienie kluczy liczmy że
                            ok 75 zł. Wszystko powinno zamknąć się w kwocie 100 zł. Ślusarz? Po co? Nikt
                            nie umie wstawić nowej wkładki w drzwi? Nie mów, że nie ma się tym kto zająć.

                            Jeszcze raz powtarzam, że zamek - wymiana i dorobienie kluczy idzie z kosztów
                            budynku.

                            To był już chyba mój ostatni post, bo widzę, że ta jałowa dyskusja do niczego
                            niedoprowadziła.

                            Żegnam.
                            • jutynia Re: co robi wspólnota 22.03.07, 13:11
                              el_condorpasa napisał:


                              Poza tym powiedz mi czy widzisz sens wymiany zamka skoro klucze mają
                              > dostać wszyscy lokatorzy (tak włącznie z tą panią, która sprowadziła Sławka).
                              > Bo ja jakoś nie widzę możliwości pozbawienia jej możliwości korzystania z
                              > piwnicy skoro jest w naszym budynku zameldowana. A to, że np ona powie, że mu
                              > klucza nie da to w to niewierzę.


                              Jest sens i dziwię się, że go nie widzisz. klucz od piwnicy nie może być tym
                              samym kluczem co ten do wejścia do klatki.
                              Jeśli Sławek nie będzie miał klucza do piwnicy, nie będzie mógł tam siedzieć. A
                              jeśli jakoś wejdzie, to będzie wiadomo kto go wpuścił i pójdzie kolejna skarga
                              na niefraobliwą lokatorkę.
                              I nie rozumiem dlaczego klucze mają mieć wszyscy. Kiedyś klucz był u dozorcy i
                              to rozwiązywało sprawę. Była pełna kontola, kto kiedy i poco korzystał z piwnicy.
                              Ograniczało to trochę "swobodę ruchów", ale lepsze to niż nie korzystanie z
                              piwnicy wcale, bo jest okupowana.
                              • jutynia Re: co robi wspólnota 22.03.07, 13:23
                                Przyglądam się tej dyskusji od wczoraj i jedna rzecz nie daje mi spokoju.
                                Czy z tej piwnicy, kiedy mieszkali tam obcy ludzie, ktoś wogóle korzystał? Prócz
                                tego Sławka i reszty?
                                Czy u Was w piwnicach nie trzyma się przetworów, po które trzeba schodzić?
                                Jak to możliwe, żeby ponad roczna obecność meneli nie wzbudziła większego
                                zainteresowania?
                                Obawiam się, że nie otrzymam na to odpowiedzi. Ale prawdę mówiąc dla mnie jest
                                to niedopomyślenia.
                              • dwa-filary Re: co robi wspólnota 22.03.07, 17:06
                                Klucz u dozorcy!hahaha.Dozorcy niestety już nie mieszkają w konkretnym budynku
                        • dwa-filary Re: co robi wspólnota 22.03.07, 17:02
                          Cóż z tego ,że wkładka kosztuje 15 zł,jest na tej klatce 15 lokatorów po 6 zł
                          klucz,bo trzeba dorobić wszystkim-to juz jest jakiś koszt i dlaczego ma ponosić
                          go czarna??? to sprawa wszystkich lokatoów
                          • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 17:28
                            Czy Wy nierozumiecie,że to stanowi część wspólną,
                            firma Wiko powinna wezwać ślusarza wymienić zamek dorobić klucze ,
                            ślusarz wystawia fakturę za którą płaci się z eksploatacji.
                            Koszty utrzymania powierzni wspólnych ponoszą wszyscy właściciele
                            według swoich udziałów.
                            Bo nieruchomość wspólna to cały budynek,a właściciele nie wykupili mieszkań
                            tylko do wycieraczki,bo maja udziały w całej kamienicy.
                            I przestańcie już pisać pierdoły.
                    • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 18:44
                      Weź koł i p........j się w czoło
                      • dwa-filary Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:16
                        marylalysiak napisała:

                        > Weź koł i p........j się w czoło
                        >


                        Czemu mam się pierdolnąć-to będzie bolało
              • piotrkosinski Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:37
                Panie condonpassa chyba Pana pogięło jeśli chodzi o to , że to mieszkańcy mają
                zbierać podpisy w tej sprawie. Pan jest jak dupa od srania i to leży w zakresie
                Pana obowiązków.
            • el_condorpasa Re: co robi wspólnota 21.03.07, 22:31
              niegrzeczna_czarna napisała:

              > A najciekawsze jest to, że nie wiem czyj to pomysł, ale klucz od domofonu,
              jest kluczem od piwnicy. Ciekawe co?

              Poprzedniego zarządu.


              • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 17:35
                A Pan panie za to odpowiadasz i powinienes Pan ten błąd naprawić.
                Bo to dla mnie przynajmniej jest działanie na niekorzyść wspólnoty.
    • glinia Re: co robi wspólnota 22.03.07, 17:56
      Bez kitu ja już nie mogę!
      • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 18:10
        ....ZARZĄD i ZARZĄDZANIE ???
        Powiem tak ZARZĄD .......to inaczej DYREKTOR ( w tym wypadku mieszkańcy bloku )
        ZARZĄDZANIE( w tym wypadku przekazanie tej czynności firmie ) to
        ADMINISTROWANIE czyli KIEROWNIK -PRACOWNIK.
        Wynika z tego nstp fakt ......to ZARZĄD czyli wy podejmuje decyzje ( zakres
        obowiżków firmy najlepiej umieścić w umowie)...a ZARZĄDCA -ADMINISTRATOR ma je
        wykonać
        Nieporozumienie wynika z zapisu w ustawie ,gdzie funkcjonują pojęcia zarząd
        zarządca zarządzanie ( to jest niefortunne)

        ....ZAZWYCZAJ firma robi wszystko oprócz podejmowania decyzji o wyborze firmy
        remontującej ,i nie ma dostępu do konta wspólnoty .
        OSTATNIE ZDANIE NALEŻY ZAWSZE DO ZARZĄDU !!!!
        Oddając wszystko "Zarządcy "WSPÓLNOTA WPADA Z "DESZCZU POD RYNNĘ "
        Wiele firm żeruje na naiwności niewiedzy ludzi .
        • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 18:20
          > ....ZARZĄD i ZARZĄDZANIE ???
          > Powiem tak ZARZĄD .......to inaczej DYREKTOR ( w tym wypadku mieszkańcy bloku )
          > ZARZĄDZANIE( w tym wypadku przekazanie tej czynności firmie ) to
          > ADMINISTROWANIE czyli KIEROWNIK -PRACOWNIK.

          Chciałabym pracować w firmie, w której pracownicy wybierają sobie dyrektorów i
          kierowników, w dodatku kierownika po stosownym głosowaniu można bylo z miejsca
          wywalić na zbity pysk...
          • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 18:37
            Wiesz co ja dałam tylko przykład,weź się lepiej za gary ,bo to umiesz najlepiej
            • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 18:52
              marylalysiak napisała:

              > Wiesz co ja dałam tylko przykład,weź się lepiej za gary ,bo to umiesz najlepiej

              Wiesz, a ja napisałam tylko to, co mi się skojarzyło z Twoim porównaniem.
              Nie wiem, czy zauważyłaś, ale pisanie na forach i w ogóle komunikowanie się z
              innymi ludźmi często na polega tworzeniu ciągów różnych skojarzeń.

              Drugiej części Twojej wypowiedzi nie skomentuję, bo sama tym sposobem wystawiasz
              sobie świadectwo swojej kultury.
            • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:01
              marylalysiak napisała:

              > Wiesz co ja dałam tylko przykład

              A Vesna tylko napisała, że średnio dobry ten przykład. Zgodnie z prawdą
              zresztą.

              > weź się lepiej za gary ,bo to umiesz najlepiej

              Nie wiem co Ty umiesz, ale na wspólnotach to się z pewnością nie znasz, czego
              świetny przykład dałaś kilka razy na forum 'wspólnoty mieszkaniowe'.
              • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:11
                leniwy_wiesniak napisał:


                >
                > A Vesna tylko napisała, że średnio dobry ten przykład. Zgodnie z prawdą
                > zresztą.
                >
                A właśnie nie, tego właśnie nie napisałam. I to z rozmysłem, bo mi się wydaje,
                że ze wspólnotami to jest tak, że każda jest zupełnie inna. To zależy choćby od
                ich wielkości, uładów sąsiedzkich i towarzyskich, wieku, zróżnicowania, statusu,
                zamożności jej członków, ich chęci do współpracy, poczucia odpowiedzialności i
                mnóstwa, mnóstwa innych czynników (choć oczywiście to wszystko musi się mieścić
                w granicach prawa i sąsiedzkiej demokracji).
              • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:18
                Nie wiem, czy Maryla się zna czy nie, ale wesna za każdym razem krytykuje, a
                potem się z tego wycofuje. Innym zarzuca, że się nie rozumie tego co czyta a
                sama dokładnie tak samo robi. Nie spotkałem się jeszcze z wypowiedzią
                kogokolwiek, której wesna nie skrytykowałaby, albo nie robiła aluzji, że ktoś
                jest głupszy, mniej zorganizowany i mniej dojrzały. Odnoszę wrażenie, że Wy
                uważacie się za tych, którzy wszystkich nauczą jak żyć, co robić, jak
                postępować, jak myśleć, bo macie monopol na mądrość. Nie to, żebym się czepiał,
                ale to właśnie wypowiedzi Twoje i Wesny sprawiły, że nie chcę pisać na
                Muranowie, choć nie ukrywam, że czytam Was regularnie. To znaczy forum czytam
                regularnie, bo staram się omijać Wasze wypowiedzi w trosce o swój układ nerwowy.
                To tyle z mojej strony.

                Pozdrawiam.
                • glinia Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:22
                  Normalnie nowa Partia Polityczna WLW :D
                • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:29
                  marbel1980 napisał:

                  > Nie spotkałem się jeszcze z wypowiedzią kogokolwiek, której wesna nie
                  > skrytykowałaby, albo nie robiła aluzji, że ktoś jest głupszy, mniej
                  > zorganizowany i mniej dojrzały.

                  Wiesz dobrze, że to nie jest prawdą. Więc po co tak piszesz?

                  (...)
                  > ale to właśnie wypowiedzi Twoje i Wesny sprawiły, że nie chcę pisać na
                  > Muranowie, choć nie ukrywam, że czytam Was regularnie.

                  Marbel, moja obserwacja jest taka (może się mylę), że Ty rzadko piszesz,
                  dlatego, że nie chcesz się wdawać w dyskusje/opowiadać po którejkolwiek stronie
                  (jeśli jest jakaś kłótnia).
                  Nie wiem, robisz to celowo, czy po prostu taki masz charakter, że nie lubisz
                  konfrontacji...

                  W kilku wątkach, gdzie były jakieś kłótnie (np. w "Anecie Krawczyk"), czekałeś,
                  czekałeś, inni się kłócili... a Ty czekałeś. A potem jak już kłótnia się
                  kończyła - zabrałeś głos. Ale nie po to, żeby wypowiedzieć swoje zdanie w
                  sprawie, tylko żeby wytknąć innym, że coś tam źle napisali, że forum Cię
                  denerwuje, itd. Bo Ty praktycznie nie ujawniasz swojego zdania. Nie wiem, z
                  obawy, z niechęci do wdawania się w dyskusje?
                  Ja takie odniosłem wrażenie, jeśli złe - wybacz.

                  > To znaczy forum czytam
                  > regularnie, bo staram się omijać Wasze wypowiedzi w trosce o swój układ
                  > nerwowy

                  Możesz sobie nas dodać do listy ignorowanych. Ja tak robię i świetnie to
                  działa. Na prawdę nie chcę aby przeze mnie cierpiał Twój układ nerwowy.
                  • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:42
                    To nie do końca prawda. Na innym forum udzielam się regularnie i też krytykuję
                    jak mi się nie podoba. Ale zanim coś napiszę, czytam posta na który odpowiadam
                    10 razy. I nigdy, po pierwszej wypowiedzi nie oceniam sytuacji, co Wam akurat
                    zdarza się nagminnie.
                    • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:48
                      marbel1980 napisał:

                      > To nie do końca prawda. Na innym forum udzielam się regularnie i też
                      > krytykuję jak mi się nie podoba.

                      OK, rozumiem. Ja Ciebie znam tylko z tego forum, więc tylko tego to dotyczyło.

                      > I nigdy, po pierwszej wypowiedzi nie oceniam sytuacji, co Wam akurat
                      > zdarza się nagminnie.

                      A to akurat prawda (piszę za siebie). To wynika chyba z tego, że zazwyczaj przy
                      komputerze robię kilka rzeczy na raz. Ale jeśli potem się okazuje, że się
                      myliłem, to przepraszam (tak mi się przynajmniej zdaje).
                    • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:07
                      marbel1980 napisał:

                      > Ale zanim coś napiszę, czytam posta na który odpowiadam
                      > 10 razy. I nigdy, po pierwszej wypowiedzi nie oceniam sytuacji, co Wam akurat
                      > zdarza się nagminnie.

                      Zgoda - może taka właśnie taktyka jest dobra. Tylko, że gdyby wszyscy tak
                      robili, być może nigdy nie pojawiłby się w drugi, trzeci i kolejny post.

                      Tak sobie myślę, że może i dla niektórych niefajne jest to, że się coś
                      krytykuje, czy poddaje w wątpliwość. OK ich prawo, ale z drugiej strony, jak już
                      pisałam, to jest forum dyskusyjne.
                      Ale są też inni, i do nich ja należę, którzy nie znoszą sytuacji, kiedy ktoś
                      oczekuje wyłącznie potakiwania, zachwytów, głaskania po główce, a w odpowiedzi
                      na krytykę nie potrafi uargumentować swojego stanowiska, czy po prostu odeprzeć
                      czyjegoś argumentu, tylko ucieka się do mało eleganckich zachowań.
                      (a i od razu napiszę, żebyś marbelu nie brał tego do siebie - chcę opisać po
                      prostu oba bieguny pewnego ogólnego układu).
                • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:42
                  marbel1980 napisał:

                  > Nie wiem, czy Maryla się zna czy nie, ale wesna za każdym razem krytykuje, a
                  > potem się z tego wycofuje. Innym zarzuca, że się nie rozumie tego co czyta a
                  > sama dokładnie tak samo robi. Nie spotkałem się jeszcze z wypowiedzią
                  > kogokolwiek, której wesna nie skrytykowałaby, albo nie robiła aluzji, że ktoś
                  > jest głupszy, mniej zorganizowany i mniej dojrzały.

                  Drogi marbelu, od pewnego czasu obserwuję Twoje (nadmierne trochę;))
                  zainteresowanie moją osobą. Nie wiem, doprawdy, jak mam to interpretować;)

                  Kogokolwiek?
                  W wątku statystycznym wpisało się 107 osób. Jeśli wszystkich tak brutalnie
                  krytykuję (ale zakładając, że nie wszyscy aktywnie się udzielają), to nie sprawi
                  Ci pewnie większej trudności podanie tak z dziesięciu konkretnych przykładów
                  różnych osób, które tak brzydko traktuję.

                  A propos mądrości, zorganizowania i dojrzałości to wierz mi, że mam pełną
                  świadomość swoich niedostatków w tych dziedzinach.

                  Odnoszę wrażenie, że Wy
                  > uważacie się za tych, którzy wszystkich nauczą jak żyć, co robić, jak
                  > postępować, jak myśleć, bo macie monopol na mądrość.

                  Wiesz, szczerze mówiąc, to mnie większość ludzi na tym świecie mało obchodzi i
                  nie mam ambicji, żeby zmieniać świat. Z drugiej strony zaglądam na to forum
                  prawie codziennie, poznałam tutaj świetnych ludzi, których lubię, i uważam, że
                  jeśli jakaś osoba zamieszcza tutaj swoje posty to albo chce poznać opinię innych
                  forumowiczów na dany temat, albo przynajmniej liczy się, że opinie takie zostaną
                  wyrażone.



                  > Nie to, żebym się czepiał,
                  > ale to właśnie wypowiedzi Twoje i Wesny sprawiły, że nie chcę pisać na
                  > Muranowie, choć nie ukrywam, że czytam Was regularnie. To znaczy forum czytam
                  > regularnie, bo staram się omijać Wasze wypowiedzi w trosce o swój układ nerwowy

                  Już kiedyś pisałam, że na forum istnieje przydatna w takich sytuacjach funkcja
                  "ignoruj".
                  • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:55
                    I to jest właśnie to, czego u Ciebie wprost nie znoszę. Odwracasz kota ogonem w
                    taki sposób, że zaczynam czuć się winny za to,że się do Ciebie bezpodstawnie
                    prrzyczepiłem.
                    A to tylko moja bodaj 3 miesięczna obserwacja.
                    A z tych 107 osób, które się wpisały na to forum, co byłaś łaskawa zauważyć,
                    pisze max. 10 . I z tych dziesięciu nie przywalasz się do czterech, może
                    pięciu. Ale jak zauważyłem, są to Twoi znajomi lub Twojego męża(?)-
                    przepraszam, nie jestem pewien czy jesteście małżeństwem.
                    I dobrze wiesz o kim mowa, nie muszę wypisywać nicków. A jeśli z którymś z
                    przyjaciół się nie zgadzasz, to i tak ton Twojej wypowiedzi jest inny. Nie ma w
                    nim tej Twojej charakterystycznej ironii.
                    • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:24
                      marbel1980 napisał:

                      > I to jest właśnie to, czego u Ciebie wprost nie znoszę. Odwracasz kota ogonem w
                      > taki sposób, że zaczynam czuć się winny za to,że się do Ciebie bezpodstawnie
                      > prrzyczepiłem.

                      Bez przesady z tym "byciem winnym". Jeśli mnie nie obrażasz i nie rzucasz
                      bluzgami możemy sobie dyskutować.
                      A lubić mnie wcale Ci nie każę.

                      > A to tylko moja bodaj 3 miesięczna obserwacja.
                      > A z tych 107 osób, które się wpisały na to forum, co byłaś łaskawa zauważyć,
                      > pisze max. 10 . I z tych dziesięciu nie przywalasz się do czterech, może
                      > pięciu.

                      No i z wszystkich zrobiło się kilka osób, a raczej kilka przypadków (sytuacji,
                      poglądów, wypowiedzi), bo osób jako takich staram się nie krytykować.

                      >Ale jak zauważyłem, są to Twoi znajomi lub Twojego męża(?)-
                      > przepraszam, nie jestem pewien czy jesteście małżeństwem.

                      Jesteśmy.

                      > I dobrze wiesz o kim mowa, nie muszę wypisywać nicków. A jeśli z którymś z
                      > przyjaciół się nie zgadzasz, to i tak ton Twojej wypowiedzi jest inny. Nie ma >w
                      > nim tej Twojej charakterystycznej ironii.

                      Hmm, ja tego nie zauważam. Ale może... W każdym razie nie robię tego celowo.

                      Tylko bądźmy świadomi tego, że jeśli ja inaczej traktuję i jestem milsza dla
                      kogoś, kogo np. osobiście i lubię. To z Tobą jest dokładnie tak samo. Nie
                      zaprzeczysz chyba, że wśród osób, które zakwalifikowałeś do grupy "tych, do
                      których przywala vvesna" są osoby, które znasz osobiście i lubisz.
                      Zresztą to chyba nie jest tak, że to forum jest jakąś zamkniętą kliką, która
                      bezlitośnie traktuje osoby spoza klanu. O tym, że to nieprawda świadczy
                      chociażby to, że różne osoby przyłączały się do FM w różnym czasie, albo to, że
                      na pierwszopiątkowe spotkania umawiamy się na forum, żeby wszyscy mogli się o
                      nich dowiedzieć i na nich się pojawić.
                      • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:29
                        Tylko bądźmy świadomi tego, że jeśli ja inaczej traktuję i jestem milsza dla
                        kogoś, kogo np. osobiście i lubię. To z Tobą jest dokładnie tak samo. Nie
                        zaprzeczysz chyba, że wśród osób, które zakwalifikowałeś do grupy "tych, do
                        których przywala vvesna" są osoby, które znasz osobiście i lubisz.
                        Zresztą to chyba nie jest tak, że to forum jest jakąś zamkniętą kliką, która
                        bezlitośnie traktuje osoby spoza klanu. O tym, że to nieprawda świadczy
                        chociażby to, że różne osoby przyłączały się do FM w różnym czasie, albo to, że
                        na pierwszopiątkowe spotkania umawiamy się na forum, żeby wszyscy mogli się o
                        nich dowiedzieć i na nich się pojawić.

                        Tak dla informacji, to osobiście znam tylko Bartka vel konoisko I tylko raz z
                        nim wódę piłem i tylko raz go na oczy widziałem. I jego nie zamierzam bronić,
                        bo jest to osoba, która sama to potrafi robić, lepiej ode mnie. Ja nikogo nie
                        bronię i o nikim nie myślę . To są tylko moje spostrzeżenia.
                        I znowu to zrobiłaś. Narzuciłaś mi swoje myśli, że to napewno moi znajomi i
                        dlatego tak się wypowiadam a nie inaczej. Widzisz? To jest właśnie to. Mierzysz
                        wszystkich swoją miarą.
                        • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:39
                          > Tak dla informacji, to osobiście znam tylko Bartka vel konoisko I tylko raz z
                          > nim wódę piłem i tylko raz go na oczy widziałem. I jego nie zamierzam bronić,
                          > bo jest to osoba, która sama to potrafi robić, lepiej ode mnie. Ja nikogo nie
                          > bronię i o nikim nie myślę . To są tylko moje spostrzeżenia.
                          > I znowu to zrobiłaś. Narzuciłaś mi swoje myśli, że to napewno moi znajomi i
                          > dlatego tak się wypowiadam a nie inaczej. Widzisz? To jest właśnie to. Mierzysz
                          >
                          > wszystkich swoją miarą.

                          Nie no dobra, byłam przekonana, że znacie się też z Kasią-nierzeczną_czarną.
                          Wyciągnęłam taki wniosek chyba z tego, że ona z kolei zna konisko (chyba).
                          Pomyliłam się. Punkt dla Ciebie.
                          • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:54
                            > Nie no dobra, byłam przekonana, że znacie się też z Kasią-nierzeczną_czarną.
                            > Wyciągnęłam taki wniosek chyba z tego, że ona z kolei zna konisko (chyba).
                            > Pomyliłam się. Punkt dla Ciebie.


                            I tym oto sposobem przyznałaś, że jej czepiasz się zawsze:)
                            • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 21:00
                              marbel1980 napisał:

                              > I tym oto sposobem przyznałaś, że jej czepiasz się zawsze:)

                              Nieprawda, nie zawsze:)
                              Wiedziałam tylko, że niegrzeczna_czarna znajduje się w tej wydzielonej przez
                              Ciebie grupie, bo rzeczywiście są między nami różnice zdań.

    • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 19:57
      obawiam się, że ta dyskusja wykroczyła już poza ramy, które wspólnie przyjęliśmy.
      • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:00
        masz rację, wykasuj wątek.
      • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:01
        Oczywiście. Masz rację. Wykasuj, jak zwykle:)
        • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:04
          marbel1980 napisał:

          > Oczywiście. Masz rację. Wykasuj, jak zwykle:)

          dobrze wiesz że, zwykle tego nie robię.
          • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:06
            To gdzie jest mój chamski wpis do profesorstwa??
          • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:07
            warszawianka_jedna napisała:

            > marbel1980 napisał:
            >
            > > Oczywiście. Masz rację. Wykasuj, jak zwykle:)
            >
            > dobrze wiesz że, zwykle tego nie robię.
            >



            Ależ zawsze to robisz, kiedy zaczyna się jakaś wymiana zdań, która dotyczy
            Twopich przyjaciół. Żadnego innego wykasowywać nie musisz, bo dotyczą kwiatków
            na łące.
      • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:03
        warszawianka_jedna napisała:

        > obawiam się, że ta dyskusja wykroczyła już poza ramy, które wspólnie
        przyjęliśm
        > y.
        >


        Jeszce tylko jedno pytanie? W którym momencie?
        W tym kiedy ktoś nie zgadza się z wypowiedziami Twoich przyjaciół?
        • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:07
          marbel1980 napisał:

          > warszawianka_jedna napisała:
          >
          > > obawiam się, że ta dyskusja wykroczyła już poza ramy, które wspólnie
          > przyjęliśm
          > > y.
          > >
          >
          >
          > Jeszce tylko jedno pytanie? W którym momencie?
          > W tym kiedy ktoś nie zgadza się z wypowiedziami Twoich przyjaciół?

          kasuję wątki wyłącznie za formę wypowiedzi a nie treść.
          • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:09
            to kasuj profesorstwo bo oni tu wszystkich obrażają!
            • marylalysiak Może to się spodoba? 22.03.07, 20:14

              • marylalysiak Re: Może to się spodoba? 22.03.07, 20:23
                Dziękuję ci pięknie vesno i wiesniaku za tak obszerne wasze rady ,
                jestem bardzo szczęsliwa,że istnieja jeszcze tacy ludzie,którzy w tak
                profesjonalny i ciekawy sposób przekazują swoje wiadomości.
                Bardzo często wchodzę na Waszą stronę o gotowaniu i o przepisach, które miałam
                okazję wypróbować, potrawy były wyśmienite.











                Mój pies sraczki po tym dostał a ja miałam typowe zatrucie. Nie wpierdalajcie
                się w moje kompetencje n/t wspólnot mieszkaniowych bo jak gówno wiecie to
                dostaniecie sraczki tak jak mój pies.

                Pozdrawiam.
          • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:10
            warszawianka_jedna napisała:


            > kasuję wątki wyłącznie za formę wypowiedzi a nie treść.
            >


            No proszę Cię......
            Ty kasujesz wątki i wypowiedzi z obydwu powodów.
            Treść posta Maryli Ci się nie spodobał i bach.
            • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:16
              marbel1980 napisał:

              > warszawianka_jedna napisała:
              >
              >
              > > kasuję wątki wyłącznie za formę wypowiedzi a nie treść.


              > Treść posta Maryli Ci się nie spodobał i bach.

              nie, Maryla dobrze wie, że mogła inaczej sformułować swoje zdanie.
    • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:13
      Swoją drogą lubię wątki Czarnej, bo zawsze wzniecają emocje:)
      • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:18
        marbel1980 napisał:

        > Swoją drogą lubię wątki Czarnej, bo zawsze wzniecają emocje:)


        i bardzo fajnie, byle te emocje nie miotały nami w niekontrolowany sposób.
        • marbel1980 Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:22
          warszawianka_jedna napisała:

          > i bardzo fajnie, byle te emocje nie miotały nami w niekontrolowany sposób.


          Ja tam jestem pod kontrolą.
          A kto nie?
          • piotrkosinski Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:26
            Ja jestem cały czas pod kontrolą i nie używam wulgaryzmów na forum Muranowa bo
            wiem jak to się zawsze kończy.
            • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:32
              piotrkosinski napisał:

              > Ja jestem cały czas pod kontrolą i nie używam wulgaryzmów na forum Muranowa bo
              > wiem jak to się zawsze kończy.

              bo tu ma być miło, nawet jak się ze sobą nie zgadzamy ;-)
              • piotrkosinski Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:37
                Miło nie zawsze musi znaczyć kulturalnie :) Fakt, że Maryla przegięła ale
                Wieśniak i Wesna nie powinni oceniać kompetencji Mary i komentować postów z
                innego forum (wspólnota mieszkaniowa). Chyba, że Wieśniak poprostu szpiegujesz
                Mary, żeby się czegoś mądrego od niej nauczyć...
                • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:41
                  uważam, że Maryla ma cenne doświadczenie z którego powinniśmy korzystać, co nie
                  znaczy, że można mieć inne zdanie.
                  • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:48
                    warszawianka_jedna napisała:

                    > uważam, że Maryla ma cenne doświadczenie z którego powinniśmy korzystać, co nie
                    > znaczy, że można mieć inne zdanie.
                    >
                    Czyli nie można mieć własnego zdania?
                    • warszawianka_jedna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:50
                      vvesna napisała:

                      > warszawianka_jedna napisała:
                      >
                      > > uważam, że Maryla ma cenne doświadczenie z którego powinniśmy korzystać,
                      > co nie
                      > > znaczy, że można mieć inne zdanie.
                      > >
                      > Czyli nie można mieć własnego zdania?

                      że można mieć inne zdanie niż Maryla.
                      • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 21:11

                        > vvesna napisała:

                        > > Czyli nie można mieć własnego zdania?
                        >

                        >
                        Nie, dlatego bo działam zgodnie z ustawą o własności lokali i nikt tego nie
                        zmieni. Chociażby bardzo chciał.
                  • piotrkosinski Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:54
                    Wesna masz rację, że to nie Ty tylko Twój mąż.

                    Przepraszam za złe sformułowanie swojej wypowiedzi, mam nadzieję, że mi
                    wybaczysz.
                  • piotrkosinski Re: co robi wspólnota 22.03.07, 21:07


                    > ....ZARZĄD i ZARZĄDZANIE ???
                    > Powiem tak ZARZĄD .......to inaczej DYREKTOR ( w tym wypadku mieszkańcy
                    bloku )
                    > ZARZĄDZANIE( w tym wypadku przekazanie tej czynności firmie ) to
                    > ADMINISTROWANIE czyli KIEROWNIK -PRACOWNIK.

                    Chociaż z tą wypowiedzią Maryli zgadzam się w 100%, Ty ją podważyłaś nie mając
                    racji. Wytłumaczę to w ten sposób
                    otóż:
                    Jest wspólnota - ta wybiera zarząd do reprezentowania tejże.
                    Zarząd (zazwyczaj) nie ma uprawnień czyli licencji na Zarządzanie
                    nieruchomością, więc w porozumieniu z właścicielami (drogą uchwały, wybierają
                    Zarządcę licencjowanego. Zarządca jest tylko pracownikiem wspólnoty i
                    reprezentuje ją w jej imieniu. To zarząd i Zarządca podejmują decyzje
                    dotyczące remontów, stawek na fundusz eksploatacyjny i remontowy. Później drogą
                    uchwały właściciele wyrażają swoją zgodę, nie wyrażają, lub wstrzymują się od
                    głosu.
                    Sprawy związane z drobnymi naprawami np: wyminą zamka, zarząd podejmuje
                    samodzielnie.

                    Tak przynajmniej ja rozumiem ideę wspólnot mieszkaniowych.
                    • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 21:21
                      Ale ja to wiem, sama jestem członkiem wspólnoty. Uczestniczę w zebraniach.
                      Udzielam absolutorium zarządowi. Dzwonię do firmy zarządzającej, bo czegoś od
                      nich chcę itd.

                      Tylko, że ja w tym wątku:
                      1. Zachęcałam niegrzeczną_czarną do jeszcze aktywniejszego działania (no i
                      niegrzeczna_czarna mi uświadomiła, że robiłam to niepotrzebnie)
                      2. Kiedy Maryla odniosła stosunki panujące we wspólnocie do stosunków panujących
                      w typowej firmie, ja zrobiłam coś odwrotnego (bo przecież fajnie byłoby móc
                      kontrolować szefów tak jak kontroluje się zarząd wspólnoty i administratora. Nie
                      napisałam, że Maryla napisała coś niezgodnego z prawdą. Ewentualnie możnaby
                      wyciągnąć z mojej wypowiedzi wniosek, że porównanie nie do końca jest trafne,
                      ale i ja przyznam, że na potrzeby tamtego wywodu wystarczające.
                      3. Dyskutowałam z Marbelem na temat sposobu krytykowania innych.
                      4. Złapałam za słowo Warszawiankę;)

                      I tyle.
                      Reakcja Maryli na mój off topic bardzo mnie zdziwiła...
                • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 20:47
                  piotrkosinski napisał:

                  > Miło nie zawsze musi znaczyć kulturalnie :) Fakt, że Maryla przegięła ale
                  > Wieśniak i Wesna nie powinni oceniać kompetencji Mary i komentować postów z
                  > innego forum (wspólnota mieszkaniowa). Chyba, że Wieśniak poprostu szpiegujesz
                  > Mary, żeby się czegoś mądrego od niej nauczyć...

                  Już mi się trochę znudziło w tym wątku, ale zapytam, gdzie ja oceniłam
                  kompetencje Maryli?

                  Niefajne robi się dla mnie to, że moje wypowiedzi są postrzegane jako coś w
                  stylu fragmentów wypowiedzi mojego męża. Chyba zaraz oddzielny topic założę -
                  coś w stylu "czy kobieta, która ma męża ma wg. powszechnej opinii do
                  samodzielnego myślenia i formułowania własnych poglądów?"
                • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 23:01
                  piotrkosinski napisał:
                  > Fakt, że Maryla przegięła ale Wieśniak i Wesna nie powinni oceniać
                  > kompetencji Mary

                  Ale dlaczego? Dlaczego nie mogę napisać, że moim zdaniem nie jest takim super
                  ekspertem w tej dziedzinie za jakiego się uważa?
                  Żeby mnie tu ktoś nie posądził: ja nie znam się na wspólnotach. Ale czy jeśli
                  nie masz doktoratu z prawa to nie możesz krytykować Ziobry?

                  > i komentować postów z innego forum

                  Obsmarowywanie kogoś "za plecami" na forum, którego nie czytuje jest
                  zdecydowanie bardziej nie na miejscu. Vesna zagląda na forum Koniska i mi
                  powiedziała, że Maryla "przycięta" tutaj, nawala na mnie dalej tam.
                  Na zdrowie! Mi to naprawdę nie przeszkadza.

                  > Chyba, że Wieśniak poprostu szpiegujesz Mary, żeby się czegoś mądrego od niej
                  > nauczyć...

                  Nie, nie szpieguję. Forum "wspólnoty ..." czytam od bardzo dawna, jak
                  jeszcze "Muranowa" nie było. Teraz coraz rzadziej zaglądam tam, bo w sumie w
                  kółko się te same tematy powtarzają co kilka miesięcy - raczej nic nowego się
                  nie pojawia.
                  • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 23:29
                    leniwy_wiesniak napisał:

                    Dlaczego nie mogę napisać, że moim zdaniem nie jest takim super
                    > ekspertem w tej dziedzinie za jakiego się uważa?

                    Nigdzie mój kochany tak nie napisałam i wypraszam sobie wkładanie w usta tego
                    czego nigdzie nie napisałam.

                    Teraz coraz rzadziej zaglądam tam, bo w sumie w
                    > kółko się te same tematy powtarzają co kilka miesięcy - raczej nic nowego się
                    > nie pojawia.

                    A widzisz tym sie różnimy,bo ja zaglądam tam codziennie i czasami mysle,że to
                    jest forum humorum.
                    Mnie własnie interesuja te wypowiedzi powielane,bo w rezultacie myslenie nie
                    jest jednakowe przewijaja się przez watki różne historie niby takie same ,a
                    jednak inne i dlatego jestem lepsza od Ciebie kochanie.

                    Całuje gorąco i pozdrawiam.
                    • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 23:40
                      marylalysiak napisała:

                      > leniwy_wiesniak napisał:
                      >
                      > Dlaczego nie mogę napisać, że moim zdaniem nie jest takim super
                      > > ekspertem w tej dziedzinie za jakiego się uważa?
                      >
                      > Nigdzie mój kochany tak nie napisałam i wypraszam sobie wkładanie w usta tego
                      > czego nigdzie nie napisałam.
                      >

                      Oczywiście, że nie napisałaś wprost. Ale w niewybredny sposób napisałaś mi, że
                      mam się nie wypowiadać na temat wspólnot a zwłaszcza krytykować Twoich
                      wypowiedzi na ten temat.

                      > Całuje gorąco i pozdrawiam.

                      Miłych snów (jeśli chodzi o gorące pocałunki, to na razie się wstrzymam ;) )
                      • marylalysiak Re: co robi wspólnota 22.03.07, 23:45
                        Miłych snów (jeśli chodzi o gorące pocałunki, to na razie się wstrzymam ;) )
                        Może w jakimś kącie co?:))))))))
                        • vvesna Re: co robi wspólnota 22.03.07, 23:52
                          Nie, ja nie pozwalam ;)
                          • marylalysiak Re: co robi wspólnota 23.03.07, 00:21
                            Oj wesna nie bądź taka!Mam dużo grzybów
                            chetnie sie podziele .
    • kazuyoshi78 Re: Dlatego będę głosował na PiS! 22.03.07, 21:41
      PiS zrobi porządek zarówno z żulami jak i z tymi całymi wspólnotami. Wierzę w
      nich.
    • krwawymsciciel okurwamać 22.03.07, 22:30
      jak dobrze, ze ja mam spoldzielnie a nie wspolnote.
      • marylalysiak Re: okurwamać 22.03.07, 23:00
        i tak cie robia w konia z wielkim dyszlem (piąta noga)
    • dwa-filary Re: co robi wspólnota 30.03.07, 09:28
      Kasiu!!! Wspólnota- poprzez MPO sprząta Wasze piwnice.Będzie piknie
      • niegrzeczna_czarna Re: co robi wspólnota 30.03.07, 11:22
        HUUUURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Kogo mam za to cmoknąć?
    • glinia Re: co robi wspólnota 30.03.07, 17:23
      nawet zamek zmienili
      • leniwy_wiesniak Re: co robi wspólnota 30.03.07, 20:01
        No i wszystko się dobrze skończyło. Super.
        Tylko pilnujcie, żeby ta sąsiadka znów lumpów nie sprowadziła. Ale jak to
        zrobić?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka