Dodaj do ulubionych

parkowanie

20.10.08, 01:19
Kolejny raz dziś nie mogłem zaparkować koło domu, bo wieczorem całe okoliczne towarzystwo wróciło do Warszawy. I jeszcze nie byłoby to najgorsze. Najgorsze jest to, że ludzie parkują tak, jakby samochodów nadal był jak na lekarstwo: szeroko, z wielkimi odstępami.

Samochodów nam przybywa, a niekórzy tak parkują, że dwa tico czy seicento zajmują miejsca na co najmniej 2 focusy, jak nie passaty. Przy parkowaniu ukośnie, zostawiają miejsca tyle, ze drzwi na oścież można otworzyć, a przecież wystarczy się zastanowić i pozostawić tylko tyle, żeby swobodnie wysiąść. Nóż się w kieszeni otwiera, bo gdyby z głową zaparkować 10 samochodów, to jeszcze ze 2 by się zmieściły.

Słyszałem, że np. w Paryżu pozostawia się samochody na luzie, żeby w razie czego się móc delikatnie porozpychać. Rozumiem, że do takich skrajności jeszcze nie doszliśmy, ale trochę myślenia o innych by nam nie zaszkodziło. Bo miejsc parkingowych nam nagle nie przybędzie.
Obserwuj wątek
    • alfajet-777 Zrób tak jak ja ! 21.10.08, 10:08
      Wydrukuj karteczki i wstaw za szybę

      Stop Napływowi !!
      Jesteś tu gościem a to miejsce jest zarezerwowane dla rodowitych !
      • konradbryw Re: Zrób tak jak ja ! 21.10.08, 10:45
        alfajet-777 napisał:

        > Wydrukuj karteczki i wstaw za szybę
        >
        > Stop Napływowi !!
        > Jesteś tu gościem a to miejsce jest zarezerwowane dla rodowitych !

        Ale mnie nie interesuje, czy ktoś "napływowy", czy "rodowity". Chodzi o to, żeby wspólną przestrzeń efektywnie wykorzystać, a nie zachowywać się tak, że jak już samemu się kawałek miejsca na auto znalazło, to już mnie inni nie interesują.
    • kocio-kocio Re: parkowanie 22.10.08, 08:33
      Oj, mnie też strasznie irytuje to bezmyślne parkowanie!
      W dodatku, jako osoba rzadko używająca samochodu, często sama wychodzę na
      idiotę: wcisnę swojego brudasa w jakąś szczelinę, a ze 3 dni się okazuje, że
      stoję jak kretyn na środku, bo ci co zaparkowali wokół mnie pozostawiali sobie
      tyle miejsca, że się słabo robi.
      A już najbardziej się wściekam kiedy muszę ruszyć samochód rano, na godzinę,
      albo dwie. Po powrocie zupełnie nie mam gdzie zaparkować i czasem muszę go
      porzucić o dobrych kilka minut od domu i biegiem przez Muranów z siatami i/lub
      dwulatkiem na ręku.
      • aniazm Re: parkowanie 04.11.08, 12:10
        to tak w temacie parkujejak.blogspot.com/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka