cenzor3
12.10.06, 21:28
Wiersz o Hajnówce
Choć nie dużo dziś mam czasu
Zacznę pisać, stąd - od lasu.
Piękna puszcza w Białowieży,
chyba każdy mi uwierzy.
Grube dęby, klony, sosny
Odmładzane każdej wiosny.
Wyglądają jak gaiczek
W nim śpiewa wciąż słowiczek.
Kiedy rano słońce wschodzi
Słowik piosnkę swą wywodzi.
Wszystkie ptaszki też śpiewają,
Że dzień nastał - znak już dają.
Wstają żubry łosie, lanie
By posłuchać to śpiewanie.
Wstaje borsuk wilki i lisy,
Wstaje każden kto usłyszy.
Z puszczy mamy swe wygody,
Kwiaty, grzyby i jagody.
Przez las szosa wykręcana -
Tu Hajnówka zbudowana,
Podzielona na dzielnice,
Zaraz państwu to wyliczę.
Jest porządek u nas taki
Pierwsze stoją tu Czworaki.
Od tartaku jest ulica
I Kolonia Robotnicza,
Potem Majdan, Międzytory
I do stacji aż dwa tory.
Dzielnic mamy bardzo wiele,
A następne są Parcele,
Potem Leśna i Judzianka.
Każdy dom jest tak, jak szklanka.
Stąd początek jest Warszawskiej
Aż gogminy potem Paszki,
Dwa szpitale, łaźnia, szkoła,
Stąd ulica do kościoła.
A przez środek jest Targowa,
Batorego i Lipowa
l uliczka krótka Polna,
A za cerkwią jest Poddolna.
Pod Dubinyjest Placówka,
Pod Lipiny — Zlodziejówka.
No i Boczna, Ogrodowa -
Nie skłamałem ani słowa.
Trzy cmentarze i boisko,
Proszą państwa - to nie wszystko.
Tuż pod lasem są Kolejki,
Dwa kominy, jakby lejki.
Dalej Tartak, piękny, duży.
Dym z komina wciąż się kurzy.
Terebenten i Chemiczna -
To Hajnówka nasza śliczna.
Tartak piękny i fabryki -
W nich pracują robotniki.
Dziś o pracę nie masz strachu
Bo pracujesz w swoim fachu,
Z chęcią normy wykonujesz.
Bo dla siebie dziś pracujesz.
Każdy pracą się zachwyca -
Rządzi klasa robotnicza,
Twojej pracy nie zmarnuje.
Nowa Polskę ci buduje.
Nikt cię z pracy nie wyrzuci,
W szkole dzieci ci się uczy.
l lekarska jest opieka.
Nikt ci szczęścia nie zazdrości
Jeśli tylko masz zdolności.
Tu przed wojną był fryzarzem -
Pułkownikiem jest tym razem,
To jest postęp robotnika
-Nikt cię palcem nie wytyka.
Nowe domy się buduje,
Gdzie niedawno był targ, rynek
Dzisiaj stanął tam budynek.
Pięć budynków takich stanie
I dostaniesz tam mieszkanie.
Tam zamieszkasz jak pan. Proszę,
Płacić będziesz za to grosze
Jeśli kiedy tak mieszkałeś
Pól zarobku oddawałeś.
Dziś masz radio i głośniki.
Co dzień słuchasz dziś muzyki.
Co nowego jest na świecie
To przez radio wszystko wiecie.
Mamy kino też dźwiękowe.
Stale filmy jakieś nowe.
l podłoga obok kina.
I adapter wciąż wycina.
Jest na dębie umieszczony
Wciąż wygrywa różne tony
Polkę gra ci, czy walczyka,
Co niedzielę młodzież fika.
Jeśli młodzież ma ochotę,
Może tańczyć i w sobotę.
Nasz tartaczny świetlicowy
To jest chłopak dość morowy,
"Bierzcie, chłopcy, swe kobiety
ja poszukam skocznej płyty!"
I nastawia na wesoło
Młodzież tańczy sobie w koło,
Młodzież życiem się zachwyca.
Wiersz mój nie jest Mickiewicza,
Ja po pracy sobie siadam
l wierszyki te układam.
A w tartaku wciąż rżnę deski
Kończy wierszyk
MATUSZEWSKI.
Czy znacie inne wiersze?