gosia152 25.11.05, 20:34 czy ktoraś z was, z karmiących butelką, ją stosuje?jeśli tak to napiszcie co jecie, potrzebuję jakichś normalnych zestawów, mniej skomplikowanych niż w książce a smacznych Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdalena_gk Re: dieta south beach 28.11.05, 15:42 Cześć, karmię więc nie mogę jej stosować Przez pół roku przed zajściem w ciążę ją stosowałam i schudłam bez wyrzeczeń 7 kilogramów, nie mogę się doczekać kiedy znó na nią przejdę. Zasady tej diety tak na luzie i w polskich warunkach to na początku: zero pieczywa, zero makaronu, zero ryżu, zero alkoholu (wyjątek lampka czerwonego wina, no może butelka, chi, chi), zero ziemniaków, zero produktów typowo węglowodanowych: pizza, słodycze, bo to tzw złe węglowodany. Dobre węglowodany są w orzechach, razowym makaronie, ale na początek nie jeść. Nie jeść żadnych muesli, płatków kukurydzianych bo to też węglowodany. Z warzyw nie jesć marchewki i kukurydzy, no i buraków- te warzywa mają najwięcej cukru ze wszystkich. Zero owoców, bo to cukier też - tylko fruktoza, zero soków owocowych. Za to moga byc soki wielowarzywne i sok pomidorowy. Piwo to cukier zwany maltoza więc też zakazane. Pić kawę ale też nie litrami bo kawa wzmaga apetyt - podnosi poziom insuliny we krwi. O to chodzi w tej diecie, jedząc produkty pełne węglowodanów (czyli cukrów) wątroba wyczuwa je i jako odpowiedz produkuje insulinę, insulina rozchodzi się z krwią do wszystkich komórek i daje im znak, że potrzebują więcej energii i stąd mimo obżarstwa dalesze poczucie głodu. Często po zjedzeniu solidnej drożdzówki, albo tabliczki czekolady wyraźnie czujemy większy głod. To własnie opisany przez mnie mechanizm. Zamiast tego skoncentrowac się na białkach i dobrych tłuszczach. Dobre tłuszcze to te z rybek, nawet tych bardzo tlustych -zdrowe jak diabli, no i z chudego mięska. Podobno piersi z kurczaczka sa chudsze od udek. Ja jadłam kurczaczka ogólnie. Powinno się jesć dużo jajek, grzyby można jeść i nabiał. W pierwszej fazie nie należy niby jeśc jogurtów, ale ja jadłam - tylko że naturalne, żadnych owocowych. No i twarozki wpierniczałam, jest taki 3 % w wielu sklepach. Jadłam pełno sałatek na bazie pekińskiej lub lodowej: z tuńczykiem z wędzonym kurczakem, z feta i oliwkami, z serkami pleśniowymi, z żółtym serem i szynką. A właśnie: żółty ser 17% w sklepach ma nazwę DELITE. Podobno jest jeszcze jakiś inny niskotłuszczowy, chyba sie nazywa BORYNA. Kupowałam sobie serki KRÓWKA ŚMIESZKA LIGHT i to były moje zakąski, che, che. Jadłam duzo mozarelli z bazylia, pomidorkami i ogórami. DOdawałam majonezu jak miałam ochotę, robiłam se jajeczniczke, ale wszystko bez chleba. Jak widac po mnie działa, a głodna nie chodziłam. Jak miałam kryzys to paczuszka M&MS lub Snickers cruncher,albo paczka pistacji ) bo słodycze z orzeczhmi mają najmniejszy indeks glikemiczny. No i jak sie marzy deser to kupić sobie jogurt kawowy na przykład. Powodzonka. MAGDA Odpowiedz Link Zgłoś
gosia152 Re: dieta south beach 29.11.05, 10:40 dzięki, dzięki bardzo; właśnie o takie z życia wzięte produkty mi chodziło, baardzo ucieszyła mnie wiadomość ze snikersik cruncher można od czasu do czasu, pycha... Odpowiedz Link Zgłoś