iva30
19.01.07, 12:18
Dziś w nocy na nasze okno dachowe spadła betonowa płyta z komina. Pękła
pierwsza szyba, popękała rama okienna, nawet ściana wokół okna popękała. No,
a ja z mężem leżeliśmy w łózku pod tym właśnie oknem. Jeśli coś wpadłoby do
środka, to ja nie miałabym żadnych szans. Jakimś cudem ta płyta odbiła się i
spadła na betonowe ogrodzenie przy budynku, które oczywiście zniszczyła.
Zamarłam i pomyślałam, co by było z Anią, gdyby mnie się coś stało. Mąż jest
świetnym ojcem, ale ona jest jeszcze takim maleństwem. Mimo kłopotów mam
wrażenie, że zdarzył nam się cud.