Kaczor - bokser

07.04.06, 23:42
Jarosław Kaczyński znalazł się na deskach. Upadł na oczach posłów z własnej
partii. Prezes PiS-u już wcześniej sam zagonił się do narożnika niezliczonymi
kombinacjami. Wiedział, że nie może liczyć na majowe wybory, a koalicja
rządowa z Samoobroną byłaby dla jego partii zabójcza. Uczepił się więc
szalupy podanej przez Donalda Tuska - zaproszenia do rozmów. I to był wielki
podstęp. Mistrz skomplikowanych taktycznych gier dał się podprowadzić jak
dziecko. Zrezygnował z języka walki, epitetów i oskarżeń. Opuścił tę część
ringu, na której czuje się najlepiej. W narożniku prezesa PiS-u dopadł lider
Platformy. Punktował nie mniej inteligentnie niż przed laty Jerzy Kulej.
Wyprowadzane precyzyjnie ciosy trafiały do celu. Jarosław Kaczyński został
wyliczony. Po raz pierwszy.
    • stankam1 Re: Kaczor - bokser 17.04.06, 11:31
      Koalicja z Samoobroną zabójcza??? To jedyne wyjście, zresztą sam teraz widzisz.
      A Platforma? Jeśli odejmiemy od wyników sondażowych jakieś 10 punktów (przed
      wyborami pewnie więcej) to jej liderzy mogą sobie punktować Kaczora do woli,
      hehehe. Nie faworyzuję żadnej partii ale jedno jest pewne- dla PO to porażka.
Pełna wersja