Dodaj do ulubionych

Koniecznie przeczytajcie!!!

02.09.07, 14:13
vst.cape.com/~rch/fox.html - 23k
Obserwuj wątek
    • alszach Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 03.09.07, 09:36
      vst.cape.com/~rch/fox.html
      • amm06 Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 04.09.07, 05:26
        Dziekuje Alszach za zamieszczenie tego tutaj - Emmet Fox jest bardzo
        bliski memu sercu smile Eksperyment brzmi niezwykle ciekawie, do glowy
        przychodza mi slowa Florence Scovel Shinn (kolejnej autorki z kregu
        Nowej Mysli): "I am unmoved by the appearances, therefore
        appearances move." - to bardzo pozytywna dewiza, zdazalo mi sie ja
        stosowac i odkrylam ze jest prawdziwa! Pozdrawiam cieplo smile
        • wladi3 Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 10.09.07, 12:07
          Dziękuję Alszach i Tobie Amm06 .
          Popieram ten projekt . Podstawą zmiany naszego życia , Szczęścia i
          Oświecenia jest Pozytywne myślenie . Myśl jest podstawą działania i
          to ona stwarza nasz los , nasze życie i jego warunki . Czysta Myśl
          Pochodzi od Boga i prowadzi do Boga i wskazuje nam Drogę do Domu
          Ojca .

          Projekt ten podaje precyzyjny naukowy sposób jak zmienić swoje
          życie i negatywne myślenie . Ja dochodziłem do tego według Wiary
          Chrześcijańskiej - lecz jak mówię wiele dróg prowadzi do Boga ... .
          Moje motto brzmi :

          Chcę BYĆ ŚWIĘTY , a więc żadna moja myśl nie może być nieczysta ,
          niegodna ,
          zła . Żadna moja myśl nie może oskarżać ani mnie ani innych ludzi .
          Moje myśli
          muszą być zawsze Czyste i pełne Miłości . O to walczę każdego dnia ,
          każdej
          godziny i każdej sekundy - Jezus pokazał nam Drogę ... . Miłość i
          Przebaczenie
          Sobie i innym ... .

          Czyż to nie jest to samo ?

          Zachęcam wszystkich do zastosowania natychmiast Diety Mentalnej a
          Zobaczycie - Jak zmieni się Wasze Życie .
          Ja stosuję te zasady a Moje ŻYCIE ZMIENIŁO SIĘ i Sam kształtuję
          Mój Los i kieruję się tylko Pozytywnym Myśleniem Pochodzącym ze
          Żródła Którym JEST BÓG - MIŁOŚĆ - NASZ UKOCHANY OJCIEC . Władek .

          Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
          Jestem cząstką Boga !

      • bw1971 Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 04.09.07, 16:38
        byłabym niezmiernie wdzięczna jakby ktoś napisał w kilku zdaniach po
        polsku....
        • amm06 Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 05.09.07, 05:08
          bw1971 napisała:

          > byłabym niezmiernie wdzięczna jakby ktoś napisał w kilku zdaniach
          po polsku....

          Chetnie przetlumacze calosc, za kilka (dodac/ujac) dni powinno byc
          gotowe. Pozdrawiam smile
          • amm06 Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (1) 09.09.07, 08:39
            Siedmiodniowa Dieta Mentalna
            Jak zmienic swoje zycie (i swiat) w jeden tydzien
            Emmet Fox

            Temat diety jest jednym z glownych przedmiotow zainteresowania
            publicznego w dniu dzisiejszym. W gazetach i magazynach roi sie od
            artykulow na ten temat. Polki ksiegarn wypelnione sa tomami
            rozwiklujacymi tajemnice bialek, cukrow, vitamin i tak dalej, teraz
            wlasnie swiat caly swiadom sie stal pozywienia. Znawcy przedmiotu
            twierdza ze fizycznie stajesz sie tym co jesz, ze cale cialo twoje,
            w istocie, zlozone jest z jedzenia ktore spozyles w przeszlosci. To
            co zjesz dzisiaj, mowia, bedzie w twoim krwioobiegu po przeminieciu
            danej ilosci godzin i to twoj krwioobieg, buduje wszelkie tkanki
            skladajace sie na cialo - i tak oto jestes.

            Oczywiscie, zadna rozsadna osoba nie bedzie sie z tym spierac. Jest
            to zgodne z prawda, o tyle o ile wiemy, i jedyna zaskakujaca kwestia
            jest to ze zajelo to swiatu tak dlugo by to odkryc; lecz ja, w
            niniejszej broszurce, mam zamiar zajac sie kwestia diety na poziomie
            ktory jest nieskonczenie glebszy i dalekosiezny w swych efektach.
            Oczywiscie mam na mysli diete mentalna.

            Najwazniejszym ze wszystkich czynnikow w twoim zyciu jest dieta
            mentalna na jakiej zyjesz. To pokarm ktorego dostarczasz swemu
            umyslowi uwarunkowuje cala jakosc twojego zycia. To mysli ktore
            pozwalasz sobie myslec, sprawy ktore pozwalasz sobie rozwazac,
            czynia ciebie i twe okolicznosci takimi jakie sa. Im czesciej sie
            powtarzaja, tym sa silniejsze. Wszystko w twoim dzisiejszym zyciu,
            stan twego ciala, zdrowy lub chory, stan twego majatku, dostatni lub
            ubogi, stan twego domu, szczesliwy badz nie, obecny stan kazdej
            sfery twego zycia, w rzeczywistosci, jest calkowicie uwarunkowany
            myslami i uczuciami jakimi zajmowales sie w przeszlosci, twoim
            rutynowym sposobem myslenia. I stan twego zycia jutro, i w
            nastepnym tygodniu, nastepnym roku, bedzie calkowicie uzalezniony od
            mysli i uczuc ktorymi postanowisz zajmowac sie od tej chwili w
            przyszlosc.

            Innymi slowy, to ty wybierasz swoje zycie, to znaczy, wybierasz
            wszystkie warunki swego zycia, poprzez wybor mysli ktorym zezwalasz
            zamieszkiwac w twoim umysle. Mysl jest prawdziwa moca tworcza w
            zyciu, i nie ma zadnej innej. Nie mozesz miec jednego rodzaju
            umyslu i innego rodzaju otoczenia. To znaczy, ze nie mozesz zmienic
            (stanu) swoich okolicznosci , podczas gdy, pozostawiasz umysl swoj
            bez zmiany, nie mozesz tez - i to jest najwazniejszy klucz do zycia
            i powod tej broszurki - zmienic swego umyslu, bez jednoczesnej
            zmiany w twych okolicznosciach.

            Oto wiec prawdziwy klucz do zycia: jezeli odmienisz swoj umysl,
            twoje warunki rowniez musza ulec zmianie, twoje cialo musi ulec
            zmianie, twoja codzienna praca i inne czynnosci musza ulec zmianie,
            twoj dom musi sie zmienic, cala kolorystyka twego zycia musi ulec
            zmianie - poniewaz to czy jestes notorycznie szczesliwy i radosny,
            lub tez, przygnebiony i bojazliwy, zalezy calkowicie od jakosci
            mentalnego pokarmu ktory spozywasz.
            • amm06 Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (2) 09.09.07, 08:43

              Prosze zrozum to dobrze. Jezeli odmienisz swoj umysl, warunki twego
              zycia rowniez beda musialy ulec zmianie. Ulegamy przemianie
              poprzez odnowe naszych umyslow. Tak wiec teraz widzisz, ze twoja
              dieta mentalna jest naprawde najwazniejsza rzecza w twoim calym zyciu

              Mozna to nazwac Wielkim Prawem Kosmicznym i jego prawda staje sie
              idealnie oczywista kiedy ujeta w ten sposob. Doprawdy, nie
              slyszalem o zadnej doglebnie myslacej osobie ktora odrzucalaby ta
              istotna prawde. Jednakze, praktyczna trudnosc w zastosowaniu jej,
              wynika z faktu, iz mysli nasze sa nam tak bliskie, iz trudno jest,
              bez odrobiny wprawy, stanac z boku i spojrzec na nie obiektywnie.

              Jednak wlasnie tego musisz sie nauczyc. Musisz nauczyc sie wybierac
              przedmiot swoich rozmyslan w kazdym momencie, oraz ton emocjonalny,
              to znaczy, nastroj, ktory nadaje mu barwe. Tak, jestes w stanie
              wybierac swoje nastroje. Doprawdy, gdybys nie byl, nie posiadalbys
              jakiejkolwiek kontroli nad swoim zyciem. Nastroje, stale
              utrzymywane, wytwarzaja specyficzne usposobienie osoby, i to owo
              usposobienie, w efekcie koncowym, kreuje lub rujnuje szczescie
              czlowieka.

              Nie mozesz byc zdrowy; nie mozesz byc szczesliwy; nie mozesz
              prosperowac; jezeli masz zle usposobienie. Jesli jestes zasepiony,
              opryskliwy, cyniczny, przybity, pyszny, arogancki, zalekniony, zycie
              nie moze byc warte zycia. O ile nie postanowisz kultywowac w sobie
              dobrego usposobienia, mozesz porzucic wszelka nadzieje otrzymania
              czegokolwiek wartosciowego od zycia, i lepiej powiedziec ci wyraznie
              ze tak wlasnie jest.

              Jesli nie jestes zdecydowany rozpoczac od terazniejszosci i przez
              caly dzien uwaznie wybierac rodzaj mysli ktorymi bedziesz sie
              zajmowal, porzuc wszelka nadzieje ziszczenia zycia jakiego bys
              pragnal, poniewaz to jest jedyny sposob.

              W skrocie, jezeli pragniesz szczesliwego i pelnego znaczenia zycia,
              czego sam Bog pragnie bys mial, musisz rozpoczac natychmiast
              wyrabianie w sobie nawyku wyboru i kontroli mysli. Bedzie to
              niezwykle trudne przedczas pierwszych dni, lecz jesli wytrwasz,
              odkryjesz, ze szybko nastapi poprawa, i ze jest to, w
              rzeczywistosci, najbardziej interesujacy eksperyment jaki moglbys
              podjac. Doprawdy, kontrola mysli jest najbardziej ekscytujaco-
              interesujacym hobby jakim ktokolwiek moze sie zajac. Zadziwia cie
              ciekawe rzeczy, ktorych nauczysz sie o sobie, i dostrzezesz
              rezultaty niemal ze od samego poczatku.
              • amm06 Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (3) 09.09.07, 08:45
                Teraz, wielu ludzi znajac ta prawde, sporadycznie podejmuje proby
                kontroli swoich mysli, lecz z powodu bliskosci strumienia mysli, jak
                wczesniej zaznaczylem, a takze, z powodu nieustannych i roznorodnych
                wplywow z zewnatrz, nie posuwaja sie oni zbyt daleko. Nie jest to
                odpowiednia metoda. Twoja jedyna szansa jest zdecydowane
                wytworzenie nowego nawyku myslowego, ktory wesprze cie, gdy jestes
                zajety i nie na strazy, oraz gdy swiadomie oddany innym sprawom.
                Ten nowy nawyk myslowy zdecydowanie musi zostac nabyty, a jego
                podwaliny mozna wzniesc w kilka dni, a sposob na osiagniecie tego
                jest taki: Zdecyduj poswiec kompletnie caly jeden tydzien
                projektowi budowy nowego nawyku myslowego, i podczas owego tygodnia,
                pozwol by wszystko inne zeszlo na plan dalszy w porownaniu z tym.
                Jesli tak zrobisz, tydzien ten stanie sie najbardziej znaczacym
                tygodniem calego twego zycia. Bedzie on doslownie punktem
                zwrotnym. Jesli tak zrobisz, spokojnie mozna powiedziec ze cale twe
                zycie ulegnie zmianie na lepsze. Doprawdy, nic nie pozostanie bez
                zmiany. Nie oznacza to zwyczajnie, ze bedziesz w stanie lepiej
                radzic sobie ze swoimi trudnosciami, oznacza to, ze trudnosci owe
                znikna. Jest to naukowy sposob Odmiany Zycia, i bedac w zgodzie z
                Wielkim Prawem, nie moze zawiesc. Czy zdajesz sobie sprawe z tego,
                ze dzialajac w ten sposob, ty nie musisz zmieniac swoich warunkow
                (okolicznosci)? To co sie dzieje, to to, ze zastosowujesz Prawo i
                wtedy warunki twego zycia zmieniaja sie spontanicznie. Nie jestes w
                stanie zmienic warunkow bezposrednio, niejednokrotnie tego
                probowales bez powodzenia, lecz rozpocznij siedmiodniowa diete
                mentalna, a warunki odmienia sie dla ciebie.

                Taka oto jest wiec twoja recepta. Przez siedem dni masz nie
                pozwolic sobie zajac sie chodzby na chwile jakakolwiek negatywna
                mysla. Musisz obserwowac siebie przez caly tydzien jak kot
                obserwuje mysz, i pod zadnym pozorem nie mozesz pozwolic sobie zajac
                sie jakakolwiek mysla ktora nie jest pozytywna, budujaca,
                optymistyczna i zyczliwa. Kontrola ta bedzie tak wyczerpujaca ze
                nie bylbys w stanie utrzymac jej dluzej niz tydzien, lecz ja nie o
                to prosze. Tydzien wystarczy, poniewaz w tym czasie, nawyk
                pozytywnego myslenia zacznie sie utwierdzac. Nieslychane zmiany na
                lepsze zawitaja do twego zycia, zachecajac cie wielce, a po tym,
                przyszlosc sama zatroszczy sie o siebie. Nowy sposob zycia bedzie
                tak atrakcyjny i o tyle latwiejszy od starego, ze zauwazysz iz twoj
                sposob myslenia dostosowuje sie niemal ze automatycznie.

                Lecz te siedem dni beda wyczerpujace. Nie poslalbym cie ku temu bez
                rozwazenia kosztow. Zwykly fizyczny post bylby dziecinna igraszka w
                porownaniu z tym - nawet jesli masz bardzo dobry apetyt.
                Najbardziej wyczerpujaca forma cwiczen wojskowych, polaczona z
                trzydziestomilowym marszem, bylaby lagodna, w porownaniu z tym
                przedsiewzieciem. Lecz jest to tylko jeden tydzien twojego zycia i
                zdecydowanie zmieni wszystko na lepsze. Na reszte twego zycia
                tutaj, a w istocie, i na wiecznosc, sprawy mialy sie beda zupelnie
                inaczej i niewyobrazalnie lepiej, niz gdybys nie podjal tego
                przedsiewziecia.

                Nie zaczynaj go pochopnie. Pomysl o tym przez dzien lub dwa zanim
                rozpoczniesz. Wtedy zacznij i laska Boza bedzie z toba. Mozesz
                zaczac w ktorykolwiek dzien tygodnia, o jakiejkolwiek porze, z
                samego rana, po sniadaniu, po obiedzie, to nie ma znaczenia, lecz
                kiedy juz zaczniesz, musisz przebrnac przez siedem dni. To jest
                niezbedne. Wszystko polega na tym aby osiagnac siedem dni
                nieprzerwanej umyslowej dyscypliny, po to, aby skierowac umysl twoj
                w zdecydowanie nowym kierunku, raz na zawsze.
                • amm06 Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (4) 09.09.07, 08:47

                  Jesli nie wyjdzie ci poczatek, lub nawet jesli wytrwasz dwa lub trzy
                  dni, i z jakiegos powodu zalamiesz sie w diecie, wtedy porzuc cala
                  sprawe na kilka dni, a nastepnie zacznij od poczatku na nowo. Nie
                  mozesz wskakiwac i wyskakiwac z diety. Pamietasz ze w
                  przedstawieniu Rip Van Winkle podjal niezlomna przysiege
                  abstynencji, a nastepnie szybko zaakceptowal trunek od sasiada,
                  mowiac: "Tego jednego nie bede liczyl." Otoz, na siedmiodniowej
                  diecie mentalnej, takie rzeczy po prostu nie przejda, musisz
                  bezwzglednie policzyc kazde poslizgniecie, poniewaz czy policzysz
                  czy nie, natura i tak policzy. Jezeli zdarzy sie poslizgniecie,
                  musisz zaprzestac diety calkowicie i rozpoczac od nowa.

                  Teraz, aby, jezeli mozliwe, zapobiec przeszkodom, rozwaze je
                  bardziej szczegolowo.

                  Po pierwsze, co mam na mysli poprzez negatywne myslenie? Otoz,
                  negatywna mysl to jakakolwiek mysl niepowodzenia, rozczarowania, lub
                  klopotu; jakakolwiek mysl krytycyzmu, zlosliwosci, zazdrosci, lub
                  potepienia innych lub siebie; jakakolwiek mysl wypadku lub choroby;
                  lub w skrocie jakiekolwiek ograniczenie lub pesymizm. Kazda mysl
                  ktora nie jest pozytywna i budujaca w swym charakterze, czy by to
                  dotyczylo ciebie lub kogos innego, jest mysla negatywna. Jednak nie
                  przejmuj sie zbyt mocno kwestia klasyfikacji; w praktyce nigdy nie
                  bedziesz miec zadnych watpliwosci w odroznieniu czy dana mysl jest
                  pozytywna czy negatywna. Nawet jesli twoj umysl bedzie probowal cie
                  zwiezc, serce wyszepcze prawde.

                  Po drugie, oczywiste musi byc dla ciebie to ze ten program wymaga
                  bys nie rowazal i nie rozmyslal nad negatywnymi sprawami. Zwaz na to
                  bacznie. To nie mysl ktora cie nachodzi liczy sie, lecz jedynie te
                  z nich ktore decydujesz rozwazac i nad ktorymi rozmyslasz. To bez
                  znaczenia jakie mysli cie nachodza, o ile nad nimi nie rozmyslasz.
                  To rozwazanie i rozmyslanie nad nim sie liczy. Oczywiscie, wiele
                  negatywnych mysli przyjdzie podczas dnia. Niektore z nich przyjda
                  ci do glowy niby same, i te pochodza z podswiadomosci zbiorowej.
                  Inne negatywne mysli, podsuna ci inni ludzie, w rozmowie lub przez
                  zachowanie, albo tez otrzymasz niepomyslne wiadomosci moze przez
                  poczte lub telefon, lub zauwazysz zbrodnie i katastrofy obwieszczane
                  w naglowkach gazet. Te rzeczy, jednak, sa bez znaczenia jezeli nie
                  bedziesz ich rozwazac. W rzeczywistosci, to wlasnie te rzeczy
                  dostarcza ci dyscypliny ktora przemieni cie podczas tego epokowego
                  tygodnia. Co nalezy zrobic - natychmiast gdy negatywna mysl pojawi
                  sie - wylaczyc ja. Odwroc sie od gazety, odrzuc mysl nieprzyjemnego
                  listu, lub glupiej przytyczki, itd. Kiedy negatywna mysl przyjdzie
                  ci do glowy, natychmiast wylacz ja i pomysl o czyms innym.
                  Najlepiej pomysl o Bogu, jak wyjasnione w "Zlotym Kluczu".
                  Doskonalej analogii dostarcza tu przypadek czlowieka siedzacego przy
                  ogniu, kiedy to czerwona, rozzarzona iskra, wyskakuje i spada mu na
                  rekaw. Jesli strzepnie iskre natychmiast, bez chwili namyslu i
                  oczekiwania, nie bedzie zadnej szkody. Lecz jesli pozwoli iskrze
                  spoczac, chocby na chwilke, z jakiegokolwiek powodu, nastapi szkoda
                  i trudno bedzie nareperowac rekaw. Tak tez jest z negatywna mysla.
                  • amm06 Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 09.09.07, 08:50
                    Teraz, co z tymi negatywnymi myslami i okolicznosciami ktorych nie
                    sposob uniknac na etapie w ktorym znajdujesz sie dzisiaj? Co z
                    codziennymi klopotami z ktorymi bedziesz musial spotkac sie w pracy
                    lub w domu? Odpowiedz jest taka, ze te rzeczy nie wplyna na diete,
                    jezeli nie zaakceptujesz ich - poprzez lek przed nimi, wiare w nie,
                    poprzez bycie przez nie urazonym lub zasmuconym, lub poprzez
                    przywiazywanie do nich jakiejkolwiek wagi. Jakakolwiek negatywna
                    sytuacja ktora musisz zajac sie w wyniku obowiazku nie wplynie na
                    twoja diete. (Zadna z tych rzeczy mnie nie rusza) i wszystko bedzie
                    dobrze. Przypuscmy ze jesz obiad z przyjacielem, ktory mowi
                    negatywnie - nie probuj go powstrzymac lub zignorowac w zaden
                    sposob. Pozwol mu mowic, lecz nie akceptuj tego co mowi i nie
                    wplynie to na twoja diete. Przypuscmy ze po powrocie do domu, wita
                    cie negatywna konwersacja- nie urzadzaj kazania, po prostu nie
                    akceptuj jej. Pamietaj ze to twoje mentalne przyzwolenie tworzy twa
                    diete. Przypuscmy ze jestes swiadkiem wypadku lub niesprawiedliwego
                    czynu. Zamiast reagowac zalem i oburzeniem, odmow akceptacji
                    zewnetrznego widoku, zrob wszystko aby naprostowac sprawy, potem
                    pomysl o tym pozytywnie i pozostan na tym. Nadal bedziesz na diecie.

                    Oczywiscie byloby pomocne gdybys mogl powziac kroki w celu
                    unikniecia w tygodniu tym kogokolwiek kto jest w stanie rozbudzic w
                    tobie diabla. Ludzi ktorzy szarpia ci nerwy, zle na ciebie
                    wplywaja, lub nudza, lepiej unikac podczas gdy jestes na diecie,
                    lecz jesli nie jest to mozliwe, wtedy musisz podjac odrobine wiecej
                    dyscypliny, to wszystko.

                    Przypuscmy ze w nastepnym tygodniu czeka cie jakas niezwykle trudna
                    przeprawa. Otoz, jezeli posiadasz wystarczajaco duchowego
                    zrozumienia bedziesz wiedziec jak poradzic sobie z tym w duchowy
                    sposob, lecz na nasze obecne potrzeby, mysle ze lepiej byloby
                    poczekac i zaczac diete po przeprawie. Jak mowilem wczesniej, nie
                    podejmuj diety pochopnie, przemysl to najpierw dobrze.

                    Na zakonczenie, chce ci powiedziec, iz ludzie czesto odkrywaja ze
                    zapoczatkowanie diety zdaje sie wywolywac wszelkiego rodzaju
                    trudnosci. Wyglada to tak jakgdyby nagle wszystko zaczelo sie
                    walic. To moze byc alarmujace, lecz w rzeczywistosci jest to dobry
                    znak. Oznacza to, ze cos sie dzieje, a czy nie to jest naszym
                    celem? Przypuscmy ze caly twoj swiat zatrzesie sie w posadach.
                    Trzymaj sie mocno, pozwol mu sie trzesc, i kiedy trzesienie minie,
                    widok przybierze ksztalty czegos duzo blizszego twemu sercu.

                    Powyzszy punkt jest niezwykle wazny i dosc subtelny. Czyz nie
                    dostrzegasz, ze wlasnie rozmyslanie nad owymi trudnosciami samo w
                    sobie jest negatywnym mysleniem, ktore prawdopodobnie zalamuje twoja
                    diete? Lekarstwem, oczywiscie, nie jest zaprzeczanie, iz twoj swiat
                    trzesie sie w posadach, lecz odmowa przyjecia powierzchownego
                    wygladu spraw za rzeczywistosc (Nie sadz wedle pozorow, lecz wedle
                    prawego osadu).

                    Na koniec slowo ostrzezenia - Nie mow nikomu ze jestes na diecie,
                    lub ze zamierzasz ja rozpoczac. Zachowaj ten przeogromny projekt
                    tylko dla swojej wiadomosci. Pamietaj ze dusza twa powinna byc
                    Tajemnym Miejscem Najwyzszego. Kiedy zakonczysz siedem dni
                    sukcesem, po demonstracji, zostaw odrobine czasu na umocnienie sie
                    nowej mentalnosci, i wtedy, opowiedz kazdemu komu myslisz ze moze to
                    pomoc.

                    I wreszcie, pamietaj ze nic cokolwiek powiedziane lub zrobione przez
                    kogokolwiek innego, nie moze zalamac twojej diety. Tylko twoja
                    reakcja na zachowanie drugiej osoby moze tego dokonac.
                    • 7zahir Dziekuję amm06 ! 09.09.07, 10:00
                      Za czas , który dla nas poswiecilas,
                      bardzo mi pomoglas .
                      Pozdrawiam serdecznie smile

                      Zaczynam od dzisiaj.
                    • panna-lee Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 12.04.08, 15:38
                      ja to zrobiłam, tylko u mnie trwało to 2 tygodnie. nie wiedziałam, że tydzień wystarczy, nie czytałam o tym wcześniej....
                      najpierw podzieliłam myśli na priorytety - to tak łatwe, jak ruszanie uszami, trzeba niejako trafić w odpowiedni myślowy mięsień.

                      myśli negatywne, własne i cudze, spływały w dolne rejestry i płynęły całkiem swobodnie, nie hacząc o myśli na priorytetach wyższych.
                      emocje pojawiające się na wysokich priorytetach były rozpatrywane tak, jakby chodziło o kogoś innego - dystans, współczucie, rzetelny obiektywizm, odpuszczenie win - "ja" krające "mnie" jak lekarz chorego.

                      zatem:
                      priorytet 1 - powrót do dzieciństwa i najrozmaitszych traum jakie z niego wyniosłam, proces aktywny był stale i co i rusz przypominały mi się nieoczekiwanie sprawy, o których wcześniej nie pamiętałam - a były bardzo mocne, miały na mnie wpływ, ale były niewidoczne. wyciągały się nagle na wierzch i można było je przepracować, wczuć się w ludzi, którzy się do zła przyczynili i wybaczyć im - a że wiedziałam, że idę ku dobremu i coraz większej pogodzie wewnętrznej, mogłam ich pożałować i obdarzyć życzliwością, a nawet przyznać, że swoim zachowaniem mogłam to czy owo sprowokować.

                      priorytet 2 - zdarzenia z niedalekiej przeszłości. też bolesne. leciały równolegle z jedynką, ale łatwiej było się od niej dostać. trudniej za to poradzić sobie z nimi - do niedawnych bomb nie ma się dystansu.

                      priorytet 3 - cała reszta, czyli praca, znajomi, dom, porządki [najlepiej się mysli przy myciu okien smile nawet zimą], plus lepsza dieta - więcej owoców i warzyw, mniej cukru i tłuszczy. bez przegięć, tylko tyle, ile dam radę uciągnąć, żeby się nagle nie załamać i nie objeść ciastkami. to, czego się wyrzekamy, najmocniej nas wiąże smile

                      priorytet 4 - skupienie na radościach. na uśmiechu. niski priorytet, ale dobrze, że w ogóle. najpierw się uśmiechnij - potem się odzywaj.

                      priorytety niskie - wszystko, co negatywne, gdzies na szarym końcu.

                      podział może się wydawać niemożliwy, szczególnie równoległa uwaga poświęcona kompletnie różnym rzeczom, ale to działa. np "zastartowany" proces przypominania sobie makabr z dzieciństwa TRWA i przypominają się coraz to nowe, chociaż w tym czasie myję naczynia, planuję posiłek, rozważam w co się ubrać na wizytę u znajomych, planuję następny dzień - i zastanawiam się, co mną powodowało w niedawnej sytuacji X, i mogę przeskakiwac z jednego strumienia w drugi.

                      potem uśmiech z priorytetu 4 zaczął się przesuwać coraz wyżej.

                      podziałało bez pudła. nigdy nie byłam taka szczęśliwa. gdyby każdy człowiek mógł tak potężnie wypracować w sobie tak wiele, i czuł się tak radosny wewnątrz niezależnie od okoliczności - świat byłby wspaniałym miejscem do życia. już nie wymachiwałam rękami i nogami w panicznej próbie utrzymania się na wodzie, z twarzą zalewaną przez fale. płynęłam po tych falach, i to z wiatrem w żaglach smile zażegnywałam spory, uśmiechając się nawet do osób zazdrosnych i wrogich - bo to naprawdę wszystko jedno, przyjaciel czy wróg, człowiek jest tak szczęśliwy, że musi to z siebie wyrzucać obojętnie w jaki cel smile zniknęły zastarzałe zazdrości. małostkowe myśli. zrzucone na niski priorytet, zostawione same sobie, przepadły. ot, stan świętego na wysokiej górze, z ptaszkami na ramionach. dla ludzi miałam zawsze ciepłe słowo i życzliwość, chociaż bez przesady, nie lubię cukierkowości smile a czasem wystarczyło kogoś rozśmieszyć, żeby przestał być wściekły. o wiele mniej mówiłam, nie "zagadywałam" ciszy, chętnie wybaczałam innym teraźniejszość i przeszłość.

                      niestety pozwoliłam sobie zachwiać się w tej równowadze. porzuciłam system priorytetów. złe mysli znów zaczęły mieszać się z dobrymi, uwagi innych o mnie zaczęłam znów brać od siebie.... ale to, co udało się raz, następnym razem uda się łatwiej. a to i tak duży postęp jak na osobę ze diagnozowaną poważną depresją.
                      ponieważ lęki wróciły, znów muszę wrzucić ich przyczyny na tapetę. najwyraźniej jakieś zadry, jakies okruchy trucizny pozostały..... pozwoliłam złym myślom na powrót - i zaszkodziło mi to.

                      życzę tym z Was, którzy zdecydują się na dietę mentalną, równie dobrego wyniku - byle utrzymał się dłużej, niż 2 miesiące smile szczególnie, jeśli osiągnięcie stanu jasności ducha jest - tak jak dla mnie - największym marzeniem i jedynym celem, o jakim warto wspominać.

                      bo od tego momentu wszystko się dopiero ZACZYNA. oby tylko żagiel nie oklapł tongue_out tak, jak całe życie karmiliśmy się złymi myślami i emocjami, tak musimy teraz karmić te dobre - inaczej wpadniemy w stare koleiny. smile

                      pozdrawiam
                      • motyvvacja Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 13.04.08, 09:56
                        Pewien Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:
                        - Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka. Walczą dwa
                        wilki: jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal,
                        chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę,
                        poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę, poczucie wyższości i
                        ego. Drugi to radość, pokój, miłość, nadzieja, chęć zrozumienia,
                        hojność, prawda, współczucie i wiara. Taka sama walka odbywa się
                        wewnątrz was i każdej innej osoby.
                        Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:
                        - Który wilk wygra?
                        - Ten, którego nakarmisz - odpowiedział stary Indianin.

                        Pozdrawiam i zycze wytrwania panna-lee
                        • panna-lee Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 13.04.08, 15:37
                          dzięki smile
                          staram się, ale najgorsze, że tu właściwie trzeba przestać się starać i napinać. smile a czasem rozluźnienie napiętego mięśnia jest trudniejsze niż napięcie go.
                          pozdrawiam smile
                          • motyvvacja Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 14.04.08, 13:13
                            ''Courage is what it take to stand up and speak,courage is also what
                            it take to sit down and listen''

                            Odwage miec zeby wstac i powiedziec co sie chce, i zeby usiasc i
                            wysluchac.

                            A czym takim jest poczucie odwagi? Niczym innym jak rozluznieniem
                            strachusmile Twoim naturalnym stanemsmile..

                            zeby usiasc i wysluchac, trzeba miec odwage sprostac wewnetrznemu
                            krytykowi ktory ci bedzie gadal ze to czy tamto...

                            I madrosc,zeby odroznic jedno od drugiegosmile wiedziec kiedy mowic ,a
                            kiedy sluchacsmile ..Wszystkie te powiedzenia takie podobne do siebiesmile

                            Relax naturalny stan naszego ducha.Rozluzniajacy napiete wewnetrzne
                            i zewnetrzne miesniesmileDlatego tylko w relaksie ,medytacji,mozesz sie
                            porozumiec sama z soba.Tam tylko sie odnajdzieszsmile

                            Pozdrawiam

                            Ps: Wiele razy pisze sama do siebie,a ze jestesmy jednoscia to w
                            odniesieniu do ciebiesmile
                            Pozdroffka
                            • panna-lee Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 14.04.08, 13:24
                              motyvvacja smile smile
                              heheh wystarczyło odpalić system priorytetowy myślenia i w ciągu kilku godzin przypomniałam sobie coś, co wyrzuciłam z głowy, a co spowodowało wtedy pierwszy moment pęknięcia tego mojego duchowego oczyszczania..... przypomniałam sobie, że zaczęło się od tego, że skłamałam [właściwie pół-skłamałam] takiej osobie i w takiej sprawie, w której było to wyjątkowo złe - że cofnęłam się tchórzliwie przed pytaniem, tak odruchowo, w dawnym nawyku "przyklepywania" spraw [bo trudno mi znieść silne emocje skierowane na mnie i zazwyczaj lawirowałam tak, żeby "nikogo nie zranić" itp].

                              co ciekawe, nie mogłam sobie przypomnieć co to było za pytanie. ale rozważałam zupełnie inne rzeczy i nagle po 2 godzinach zaświeciła żaróweczka - i miałam ochotę walić łbem w ścianę, bo pytanie okazało się nieomal niewinne i na pewno nie tak straszliwie, a już na pewno nie o takich ewentualnych skutkach przy wyznaniu prawdy, jak wtedy sądziłam.... szok.
                              wprawdzie nie miałam wczoraj okazji porozmawiać z osobą "okłamaną" bo był już późny wieczór, ale zrobię to dziś. jak taka duperela może nękać smile niesamowite. a jak takie duperele wypieramy ze świadomości, to jest szok dopiero. pisząc do was ten mój długi post nie mogłam sobie przypomnieć punktu zwrotnego, dlaczego wszystko zaczęło się sypać i w zasadzie było w tym lenistwo czy stare koleiny, ale pierwszą z tych kolein był strach przed powiedzeniem prawdy - i od niego poleciały następne. uznałam, że wszystko to pic był, że nic się nie zmieniło.......... no i efekt można sobie wyobrazić.

                              pozdrawiam
                            • panna-lee Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 14.04.08, 13:45
                              aha to ja jeszcze o stanie medytacji.
                              system priorytetów wymyśliłam tylko dlatego, że od klasycznej medytacji dostaję palpitacji [i jakiejś rymowej zarazy smile]
                              ponieważ stwierdziłam, że mój mózg potrzebuje w sposób chorobliwy przetwarzania danych, a nie spokoju; albo może inaczej - tylko przy licznych danych z zewnętrza jest w stanie uspokoić wnętrze - postanowiłam wykorzystać tę jego zdolność i podzielić jego cykl pracy na równoległe wątki. niech miele informacje, byle w tle [ściągnięte na pasek, za oknem głównego programu smile] i podaje mi tylko wyniki. działa doskonale.
                              ale wcale nie twierdzę, że u każdego by działało smile

                              stan medytacyjny, czyli lekkość i rozpłynięcie się w otoczeniu, osiągam tylko robiąc coś [kiedyś malowałam przy 3 stopniach, zimnym wietrze i mżawce pod gołym niebem. mój mąż mi towarzyszył, a zaznaczę, że on jest ten gorącokrwisty, a ja zmarzlak. siedziałam na ziemi i malowałam. gdy skończyłam, biedak trząsł się w jakiejś bramie i przytupywał, a kiedy go opierniczyłam, żeby nie przesadzał, skoro mi jest ciepło, poza tym pół godziny nikogo jeszcze nie zabiło, mało się nie przewrócił - dla mnie minęło 20 - 30 minut, a tak naprawdę były to 4 godziny smile ]

                              ....lub chodząc po mieście [ewentualnie jeżdżąc samochodem jako pasażer, lub nawet tramwajem w kółko] ze słuchawkami w uszach, obserwując wszystko wokół, a myśli latają sobie i mogę po nie sięgnąć albo nie. rzadko tak odpoczywam jak jadąc i obserwując zmieniające się obrazy.

                              ....lub po długotrwałym fizycznym wysiłku [coraz trudniej osiągalnym], kiedy to człowiek pada na glebę i jest doskonale pusty i lekki i doskonale szczęśliwy, bo leży big_grin

                              gdy siedzę sobie spokojnie pod drzewem i nie dzieje się nic, czuję się zmęczona. i poirytowana. mój mózg [moje "mnie"] urodził się jako nienormalnie szybko funkcjonujący, na co dzień muszę go zatrzymywać, dostrajać się do innych, udawać że myślę o połowę wolniej [idiotyczny nawyk, ale jak tego nie robię, ludzie myślą że próbuję podkreślić ich powolność czy brak błyskotliwości, że celowo robię tak, żeby nie nadążali....].
                              no, to wolę dać mu pożywkę, niech ją sobie obrabia, żebym "ja" już nie musiała w to wnikać, jak ma coś ważnego, niech mi to wypłynie na wierzch, żebym mogła się z tym rozprawić.
                              i wszyscy są zadowoleni...... smile


                              dodam, że próby nawrócenia mnie na kojące medytacyjne melodie były podejmowane przez moją rodzinę, bo pech jakiś sprawił, że oboje moich rodziców jest po masie kursów, mają któryś tam stopień reiki, ojciec ponadto naprawia ludziom wzrok, świecuje uszy i tak dalej. jako pędrak chodziłam po ogniu i miałam wiele ciekawych przygód w sferach zazwyczaj niewidocznych...... i tak dalej smile a jak już wpadam w stan głębokiej medytacji po wielu trudach [a raczej po trudzie nie-trudzenia-się] mój znakomity mózg w ciągu 5 minut potrafimi wyświetlić kilka "filmów" z których każdy subiektywnie trwa 20 - 60 minut. smile i na jedno wychodzi. sny na jawie. nie wiem czy to jest cel medytacji big_grin
                              • szuwary4 Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 15.04.08, 09:19
                                A może niezdiagnozowane i nieleczone ADHD? Nie wszyscy z tej
                                choroby wyrastają. To co Ci się przydarzyło, czyli recydywa po dwóch
                                tygodniah innego zycia - to normalne. Człowiek jest w stanie na
                                krótka metę zmienić się - na dłuższą: zazwyczaj tylko po jakims
                                traumatycznym przezyciu (np. choroba połaczona z dużym cierpieniem,
                                z której sie jednak wyszło, przeżycia z pogranicza smierci itp.)
                                Kroniki kryminalne pełne są przykładów powaznych przestępców
                                wypuszczanych wcześnej na wolność za "dobre sprawowanie", którzy
                                nieml natychmiast za bramą więzienia popełniali przestępstwa za
                                jakie zostali skazani. To na pewno dobre poćwiczyć sobie mentalną
                                dietę, ale należy też pamiętać, ze z dietami często wiąże się efekt
                                jojo - i nie mieć za duzych oczekiwań. Pozdrawiam
                                • panna-lee Re: E. Fox - Siedmiodniowa Dieta Mentalna (5) 15.04.08, 23:18
                                  to nie była recydywa. nie wróciło to, co było. sporo, ale wiele dobrego zostało. i znowu idzie ku dobremu, co mnie bardzo cieszy. ale wierzyć mi nie trzeba smile

                                  o co chodziło z tym adhd, to nie zrozumiałam. że niby ja mam? prędzej jakąś odmianę autyzmu tongue_out
    • erzulie27 Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 03.09.07, 12:23
      Czegokolwiek bysmy nie wzieli do ust, to zawsze bedzie to tylko kombinacja
      bialek, tluszczow, weglowodanow, witamin i innych zwiazkow....
      • erzulie27 Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 03.09.07, 12:25
        Ale doczytalam kawalek dalej i chodzi o cos innego smile)
        • avventura Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 03.09.07, 23:45
          hehesmile
          ja też na początku myślałam, że będzie o odżywianiusmile))))))
          tydzień kontrolowania myśli i zmieniania ich na pozytywne to
          brzmi ... inspirująco i trochę nieprawdopodobnie...? aczkolwiek dla
          mnie pozytywnie....
          zobaczymysmile
          • bursztynowe Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 09.09.07, 16:01
            Święte słowa Ojca Derektora...
            • bursztynowe Re: Koniecznie przeczytajcie!!! 09.09.07, 16:03
              Jest tylko jedno ale...
              NIE DA SIĘ zmienić w weekend nawyków myślowych z XX lat...
              To jak kawa instant, gówno nie kawa.

              Ale warto!!!
              Jeszcze jak warto, jak miał Sted.
    • amm06 7 Laws of Emmet Fox 07.04.08, 07:10
      www.wanderings.net/notebook/Main/LawsOfEmmetFox
    • amm06 The Golden Key 07.04.08, 07:17
      www.bemyastrologer.com/goldenkey.html
    • amm06 The Lords Prayer 07.04.08, 07:19
      www.tigerseyedowsing.com/ds/other/the_lords_prayer.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka