ding_yun
29.12.10, 13:33
No właśnie - zeszli się czy nie? Tak mnie naszło poświątecznie, bo to jedna z moich ulubionych historii miłosnych w Jeżycjadzie, choć jednocześnie bardzo smutna. Nie jest poprowadzona dalej, tak jak wątek choćby pana Bronisława i Marty Jedwabińskiej. Terprentula po raz kolejny odeszła w dal, uznając, że to śmieszne wracać do tego, co dawno minęło? A może Cyryl się odważył i ją zatrzymał? Może zostali tylko przyjaciółmi?