Dodaj do ulubionych

Wielowymiarowość

06.05.11, 12:17
Narzekacie tutaj, że niektóre z postaci są poprowadzone niekonsekwentnie - ale dla mnie to jest dowód (w niektórych przypadkach) na pewną życiowość. Ludzie się zmieniają, są nielogiczni, a cudowne dzieci potrafią wyrastać na okropnych dorosłych. Cudowni dorośli w oczach jednych osób są przesłodcy, w innych - obrzydliwie niesympatyczni. Właśnie ta niekonsekwencja jest tym, co lubię u Musierowicz, bo dzięki temu postacie są bardziej życiowe.
Przykładem idealnym jest Mamert, w oczach Gabrieli dobry kumpel, w oczach syna - ojciec jak ojciec, w oczach córki - toksyczny. I ma to swoje uzasadnienie. A wzorce wychowawcze z - ciepłej, bądź co bądź - Kłamczuchy, może są i ciepłe, ale mocno autorytarne.

Może przesadna jest zmiana rodziny Schoppe z przemiłych w średnio sympatycznych, ale - Róża w Imieninach widziała ich odświętnych, oczami zakochanej w ich synu nastolatki.
Kto da więcej podobnych przykładów.

PS. Pisałam tu kiedyś jako herbarium, diabli mi wzięli tamto konto.
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 13:23
      W oczach syna ojciec- jak ojciec? Chyba totalny tyran.
      • herbarium-1 Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 15:00
        Tyran? "Kocha mnie i w ogóle" z tego co pamiętam Tomciowe tłumaczenia.
        • dakota77 Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 15:08
          Pewnie i kocha, wysluchac i zrozumiec nie ma najmniejszego zamiaru.
      • ssssen Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 15:46
        "Totalny tyran"? Absurd. Oj, lubicie na tym forum popadać w skrajności...
        • lezbobimbo Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 16:56
          ssssen napisał:
          > "Totalny tyran"? Absurd. Oj, lubicie na tym forum popadać w skrajności...

          W odróznieniu od Ciebie, arbitra wywazonych i bezbarwnych sądów, co nosi sie zawszec na bezowo i neutralnie..
          • dakota77 Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 17:02
            Prawda?:)
    • lezbobimbo Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 17:26
      Jedna rzecz wielowymiarowosc i rozwój postaci z czasem, a inna rzecz musieryczna degeneracja dawnych watków i brak jakiejkolwiek konsekwencji.
      Z pokrzepiajacych opowiastek wychowawczych dla pokwitajacych romantyczek powstaly jakies tragifarsy o przegranych doroslych z depresjami i stanami lękowymi (okraszonych malymi piernikami o konserwatywnych pogladach).
      MM nie powinna sie bawic w socrealizm, bo jej to zgrzytajaco wychodzi - albo jesli juz nie umie inaczej, to nie powinna tego juz dawno w ogóle nazywac Jezycjada, tylko pozegnac sie z nastoletnia klientela i pisac smutasowe powiesci dla ludzi w smudze cienia.
    • nessie-jp Re: Wielowymiarowość 06.05.11, 18:17
      Problem w tym, że autorka nie bardzo sobie radzi z prezentowaniem narracji z różnych punktów widzenia. Choćby nie wiem jak się starała, zawsze skądsiś przebija narrator wszechwiedzący i oczko zewnętrzne zawsze spogląda.

      Najbliższa narracji subiektywnej jest chyba Noelka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka