Dodaj do ulubionych

powiewająca pończocha Cesi

05.09.11, 18:25
Pamiętacie ten fragment?

Jerzy Hajduk, który czaił się za kioskiem „Ruchu” naprzeciwko domu Cesi, z najwyższym zaskoczeniem ujrzał przedmiot swych uniesień pędzący przez jezdnię w filcowych bamboszkach, czerwonej sukni narzuconej na piżamę i z jedną pończochą powiewającą z nogawki.

Kombinuję, kombinuję i nijak nie mogę tego zrozumieć. Doskonale znam (z autopsji też) sytuacje, gdy zakłada się rajstopy i na to wciąga dżinsy, w czeluściach których kryją się rajstopy wczorajsze, po czym wychodzi na ulicę ciągnąc za sobą część owych rajstop wystającą z nogawki.
Ale z opisu wynika, że Cesia miała na sobie spodnie od piżamy. Skąd więc w spodniach od piżamy były pończochy? A raczej jedna pończocha?
I w ogóle - dlaczego pończocha? O ile dobrze pamiętam lata 70-te, to nastolatki nie nosiły pończoch, tylko rajtuzy bądź rajstopy. Wtedy pończochy były na podwiązki albo do paska. Czegoś takiego nie nosiło się pod spodnie.
Czy to ja jestem taki tuman że - doceniając komizm tej sceny - kompletnie nie potrafię wyobrazić sobie technicznej strony?

PS. jestem prawie pewna, że gdzieś, kiedyś już o tym była mowa, ale nie udało mi się odszukać. Wyszukiwarka na hasło "pończocha" nie kojarzy Cesi.
Obserwuj wątek
    • jamniczysko Re: powiewająca pończocha Cesi 05.09.11, 23:11
      Pończochy są intensywnie obecne w "Szóstej klepce".:) Julia przed spotkaniem u Tolka szuka pończochy i ostatecznie znajduje felerną na kaloryferze (!). Rozmawiając z mamą sprawdza mimochodem, czy nie leci jej oczko w złocistej pończoszce. A tak naprawdę pewno nie złocistej, tylko CIELISTEJ i do paska, bo to dawno było.
      • jottka Re: powiewająca pończocha Cesi 05.09.11, 23:58
        teoretycznie zaplątana pończocha mogłaby być pończochą julii, która jak wiadomo ciepie wszystko byle gdzie, ale trochę nie pasuje do tej koncepcji pończocha wiuwająca z nogawki od piżamy, bo cesia przecież w tej piżamie spała, a nie włożyła ją 5 minut wcześniej na siebie w nieprzytomnym widzie? julia chyba jednak nie wpychała bielizny w piżamę młodszej siostry?:)

        • stara_dominikowa Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 10:45
          Był czas, kiedy dręczyła mnie kwestia tej pończochy! Widzę to tak: Cesia, poganiana przez Żaczka, zakładała nieprzytomnie pończochę nie zdejmując spodni od piżamy. Dotarła do połowy łydki, kiedy Żaczek dostał szału spowodowanego odgłosami wydawanymi paszczą przez dziadka zażywającego tuszu. Przerwała czynność zakładania pończochy, nogę wepchnęła do buta, a wtedy niezagospodarowana nogą część pończochy znalazła się na cholewce. Piżama musiała mieć dość szeroką nogawkę (inaczej Cesia nie próbowałaby nawet założyć pończochy nie zdejmując piżamy), która ulegając sile ciążenia przykryła cholewkę buta. Efekt: but schowany pod nogawką piżamy i zwisająca z buta (przykrytego jednak piżamą) pończocha. W ten sposób pończocha wystawała z nogawki :]
          • verdana Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 13:32
            Teoria jest OK, pod warunkiem wszakże, ze Cesia w wieku nastoletnim nosilaby ponczochy. Nie znam ani jednej rówiesniczki Cesi, ktora nie używalaby rajstop...
            W dodatku osoby, noszace ponczochy na codzień, a nie raz w roku, NIGDY nie zaczynają ubierania się od ponczoch, tylko od pasa - ponczoch samonośnych wtedy nie było. To tochę tak, jakby dziewczę nieprzytomne najpierw założylo buciczki, a skarpeteczki miało załozyć na wierzch - tego sie nie robi nawet w półśnie.
            • jottka Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 14:07
              mnie sie zaczyna wydawać, że ta pończocha u cesi funkcjonuje na tej samej zasadzie, co nieco później halka u patrycji - nikt tego nie nosił na co dzień w pokoleniu opisywanym, ale nosiła pani mm, nosiła mama pani mm, więc nie zauważyła, że to już nie jest taka oczywista oczywistość..
              • verdana Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 14:20
                Halki mogły Borejkowny nosić w dzieciństwie, jak wszyscy. Do czasu, gdy młodzież plczi zeńskiej zaczęła masowo chadzać w spodniach (poczatek lat 70-tych) był to nieodłączny element żenskiej garderoby.
                Potem czasem półhalki się nosilo pod przeswitujące spódnice. Li i jedynie.
                • truscaveczka Re: powiewająca pończocha Cesi 14.09.11, 22:47
                  No co wy z tymi halkami??? Ja nosiłam, nawet jedną nadal mam, choć nie mam pod co nosić, bo spódnice mam z podszewkami, albo halki niewymagające.
                  A młodszam od Pulpy. I nigdy mnie ta halka nie dziwiła.

                  A moja babcia na rajstopy też mówiła pończochy, może o to chodzi?
                  • czekolada72 Re: powiewająca pończocha Cesi 04.10.11, 11:08
                    Eeee, w latach 70-tych ponczochy sie nosilo, takie do paska, bylo to raczej na porzadku dziennym, owszem byly juz cieliste rajtki, ale nadal ponczochy, zas na ekstra wyjscia, czy raczej "dla dam" ponczochy ze szwem i to byl cyrk, bo trza bylo uwazac co by sie nie przekrecil...
    • mika_p Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 01:22
      Może nogawka była długa, a pończocha była w bamboszku i właściwie to z niego powiewała? :)
      • pi.asia Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 19:13
        stara-dominikowa napisała:
        >Cesia zakładała nieprzytomnie pończochę nie zdejmując spodni od piżamy. Dotarła do połowy >łydki, (...) Przerwała czynność zakładania pończochy, nogę wepchnęła do buta, a wtedy >niezagospodarowana nogą część pończochy znalazła się na cholewce.

        Ale na tej cholewce znalazła się w stanie zrolowanym, więc nijak powiewać nie mogła ;)
        Swoją drogą, mając coś takiego zamotane wokół bamboszka można się zabić już na pierwszym schodku ;)

        Wychodzi na to, że to babol. A przecież Cesia mogła wybiec na ulicę w sukience zarzuconej na koszulę nocną i w dżinsach, z których wystają i wloką się po bruku rajstopy zakończone skarpetkami.
        Bardziej realne niż pończocha ;)

        Aha - jeszcze jedno - pończochy bywały także na podwiązki, w braku tychże zdarzało się, że co bardziej flejtuchowate osoby zakładały... gumki od weków. Śpiewał o tym nawet Zenon Laskowik w koncertowym wykonaniu piosenki "Panna Monika"
        • verdana Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 19:37
          Podwiązki w owych czasach były nie do dostania. Wiem, albowiem usiłowałam nabyć na poczatku lat 80-tych takowe.
          • pi.asia Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 20:18
            Gumki do weków też były rarytasem ;) I nie do każdych nóżek rozmiar pasował ;)

            Podwiązki od biedy można było sobie uszyć, pod warunkiem, że udało się kupić gumkę (nierealne), albo że w paczce z darami przyszła (patrz Opium w rosole, Gaba dzieli się z Kreską gumką ze zrzutów).
            Rany Julek, jak myśmy przetrwali tamte czasy?????
            • verdana Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 21:00
              W rajstopach farbowanych "Herbata popularną", bowiem w czasach kryzysu byly tylko białe.
              I jak dziś pamiętam , ze na scenię tancerki miały siatkowe, czarne pończochy, zszywane w wielu miejscach.
              Ja z kolezanką miałysmy dlugie wlosy, idealnie, bo ja czarne a oba jasny blond. I w szkole, w latach 7--tyc, gdzie gupia dyrektorka nie pozwalała przychodzic w spodniach, użyczaysmy wlosów do zszywania "na okrętkę" rajstop.
          • klymenystra Re: powiewająca pończocha Cesi 13.09.11, 14:15
            Teraz też nie można :(( A miła by była odmiana od pasa raz na jakiś czas.
        • teano1 Re: powiewająca pończocha Cesi 09.09.11, 12:07
          pi.asia napisała:

          > stara-dominikowa napisała:
          > >Cesia zakładała nieprzytomnie pończochę nie zdejmując spodni od piżamy. Do
          > tarła do połowy >łydki, (...) Przerwała czynność zakładania pończochy, nogę
          > wepchnęła do buta, a wtedy >niezagospodarowana nogą część pończochy znalaz
          > ła się na cholewce.
          >
          > Ale na tej cholewce znalazła się w stanie zrolowanym, więc nijak powiewać nie m
          > ogła ;)
          > Swoją drogą, mając coś takiego zamotane wokół bamboszka można się zabić już na
          > pierwszym schodku ;)
          >
          > Wychodzi na to, że to babol.

          Moim zdaniem było tak jak napisała mika_p:

          > Może nogawka była długa, a pończocha była w bamboszku i właściwie to z niego po
          > wiewała? :)

          Nigdy w życiu nie nosiłam pończoch, rajstop tez nie lubię, ale do zakrytych butów, albo w chłodne dni noszę skarpetki. Często zdejmując buty, zwłaszcza kozaki, zdejmuję je razem ze skarpetkami, które czekają sobie w bucie do następnego założenia (przeważnie o nich zapominam, i wkładając buty znajduję w nich skarpetki, podczas gdy na nogach mam już inne). Gdybym nosiła skarpetki czy pończochy do domowych bamboszy, z pewnością idąc spać zostawiałabym je w takowym bamboszu do rana. A wkladając bambosz w półśnie i emocjach mogłabym nie zauważyć powiewającej z niego pończochy - skoro Cesia nie zwróciła uwagi, że wybiega w piżamie, to tym bardziej mogła zignorować zostawione w bamboszach pończochy.
          Dla mnie sytuacja jak najbardziej przemyślana przez autorkę i prawdopodobna. A niewykluczone, że nawet z życia wzięta :)
    • minerwamcg Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 21:09
      Nie wiem, dla mnie "pończocha" równie dobrze może być nogawką rajstop. Rajstopy jak spodnie, są parzyste i nie istnieje "jedna rajstopa" ani nawet "jedna rajtka" (aczkolwiek u nas w podstawówce tak się mówiło, "masz oko na rajtce", dla wyjaśnienia - jestem z Krakowa). Więc to, co zobaczył Hajduk wyglądało jak pończocha i jako taka zostało opisane. Mnie nie wadzi.
      • jottka Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 21:19
        ale to bez znaczenia, czy to pończocha jako taka, czy kawałek rajstop, bo zasadniczo nie miała ona jak trafić w tę cesiną nogawkę:) chyba że zdjęła ona piżamę, włożyła - powiedzmy - desusy, a na to z powrotem piżamę, ale już z upchniętą tam pończochą bądź rajstopami... to jednakowoż musiałaby być nie tyle śpiąca, co narąbana jak wiewiórka, a to chyba nie ta konwencja:)
    • kajaanna Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 21:53
      A może to nie tyle pończocha, co długa, ciepła skarpeta? Skarpety wciągnęła w pośpiechu, na to bambosze i poleciała. Z tym, że jedna luźna i opadająca skotłowała się przy kostce, a "powiewanie" to licentia poetica.
      • pi.asia Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 22:10
        mnerwamcg napisała:
        > Rajstopy jak spodnie, są parzyste i nie istnieje "jedna rajstopa" ani nawet "jedna rajtka"

        O właśnie! Już dawno zauważyłam, że WSZYSTKIE części garderoby okrywające dolną część ludzkiego kadłuba i posiadające nogawki bądź choćby otwory na nogi mają wyłącznie liczbę mnogą.
        Majtki, figi, stringi, bokserki, kąpielówki, kalesony, pantalony, reformy, legginsy, spodnie, dżinsy, sztruksy, wycierusy, rajstopy, rajtuzy, szorty....

        Żeby jeszcze bardzie udziwnić, to wszystko występuje w parach - jedne spodnie to inaczej jedna para spodni. A para to przecież dwie sztuki! Jak ktoś ma dwa egzemplarze sztruksów, to ma dwie pary. Czyli cztery. Gdzie sens, gdzie logika????
    • nessie-jp Re: powiewająca pończocha Cesi 06.09.11, 22:05
      Czytając tę scenę zawsze miałam wrażenie, że chodzi jednak o jedną z "nóg" rajstop, tylko nie takich grubych, jak przedszkolaki nosiły, tylko właśnie "pończochowych", czyli cienkich, dorosłych, co to się do repasacji nosiło.

      Istnienia pończoch jako dwóch odrębnych rzeczy niepołączonych nijak w kroku nie przyjmowałam wówczas do wiadomości, bo urodziłam się już w czasach, kiedy chyba nawet na te gumki od weków nie każdego było stać ;)

      Moja babcia na cienkie rajstopy mówiła zawsze
      • pi.asia Re: powiewająca pończocha Cesi 07.09.11, 05:12
        no to po długim namyśle doszłam do wniosku, że mogło być tak:

        Zaspana Cesia najpierw założyła sukienkę nie zdejmując bluzy od piżamy. Potem zdjęła piżamowe spodnie, założyła desusy i niemrawo zaczęła zakładać rajstopy. Była w połowie (jedna nogawka od rajstop już, druga jeszcze luzem), gdy z rykiem wpadł Żaczek.
        Cesia jak rąbnięta obuchem złapała spodnie od piżamy i jednym skokiem znalazła się wewnątzr nich. Stopy wsunęła w bamboszki i jazda do kiosku....

        Cudowne jest w tej scenie zderzenie romantycznych wizji Hajduka o wytwornej rodzinie Cesi z pandemonium jakie w tym czasie rozgrywa się u Żaków.
        • pola_lawendowe Re: powiewająca pończocha Cesi 07.09.11, 08:01
          pi.asia napisała:
          "Cudowne jest w tej scenie zderzenie romantycznych wizji Hajduka o wytwornej rod
          zinie Cesi z pandemonium jakie w tym czasie rozgrywa się u Żaków. "

          Tak, mnie też zawsze zachwycało zderzenie hajduczkowego marzenia z surową rzeczywistością poranka u Żaczków:))

          Swoją drogą, Szóstą Klepkę czytałam więcej niż raz. I więcej niż raz musiałam omiatać wzrokiem słowo " pończocha" ( zupełnie nie pamiętam). Dalipan, dlaczego nadal widzę w tekście ócz wyobraźnią słowo" rajstopy"?!:)
    • rannie.kirsted to jest ponczocha! 09.09.11, 18:24
      ta ponczocha to jest ponczocha i bardzo prosze nie snuc fantazji ze to rajstopy sa. w ksiazce jest opisana sytuacja ze Julia szuka ponczochy bo jedna wisi na kaloryferze a druga wcielo! ps nie wiem jak u was ale u mnie w malym miasteczku na poczatku lat 80tych w domu bylo chyba wiecej ponczoch (i takich dziiiwnych gumowych pasow do nich) niz rajstop. rajstopy to byl towar zdobyczny ciezki do upolowania. jak sie juz upolowalo to czesto mialy dziwny kolor - np siwy, albo jeszcze zabawniej - bialy. ale za to z wzorkiem!
      • pi.asia Re: to jest ponczocha! 09.09.11, 20:07
        no to jakim cudem ta jedna pończocha powiewałaby z nogawki spodni od piżamy? Nie będąc zakotwiczona u góry na pasku czy podwiązce po prostu by wypadła, zwłaszcza że wonczas pończochy były takie bardziej śliskie. A zakotwiczona być nie mogła, bo kotwiczy się tylko pończochę założoną na nogę, a takowa nie powiewa.

        Skłaniałabym się do wyjaśnienia, że owa pończocha była w bamboszku. Ale MM pisze wyraźnie, że powiewała z nogawki, a nie z bamboszka.

        Swoją drogą, jak mogłaby napisać o rajstopach - że powiewała jedna rajstopa, czy że powiewały rajstopy? Może wybrała słowo pończocha jako określenie na jedną nogawkę rajstop - nie zapominajmy że to jest scena widziana oczami Hajduka, który na tym etapie życia nie odróżnia jeszcze szczegółów damskiego stroju.
        Dodam, że rzecz się dzieje w połowie lat 70-tych. Dziewczyny w wieku Cesi noszą rajtuzy i rajstopy - jedno i drugie wonczas osiągalne. To Julia, jako artystka i elegantka, nosi pończoszki.
        • marslo55 Re: to jest ponczocha! 12.09.11, 14:28
          pi.asia napisała:
          "Swoją drogą, jak mogłaby napisać o rajstopach - że powiewała jedna rajstopa, czy że powiewały rajstopy? Może wybrała słowo pończocha jako określenie na jedną nogawkę rajstop"
          Bardzo wątpię. Sama z łatwością znalazłaś stosowne określenie - "nogawka rajstop". Nie wydaje mi się też, by Julia nosiła pończochy z uwagi na elegancję - ekskluzywnego charakteru pończochy jeszcze w latach 70. nabrać nie zdążyły. Musimy się chyba pogodzić z faktem, że siostry Żak z jakichś powodów nosiły pończochy zamiast rajstop.

          • teano1 Re: to jest ponczocha! 15.09.11, 10:57
            marslo55 napisała:

            > pi.asia napisała:
            > "Swoją drogą, jak mogłaby napisać o rajstopach - że powiewała jedna rajstopa, c
            > zy że powiewały rajstopy? Może wybrała słowo pończocha jako określenie na jedną
            > nogawkę rajstop"
            > Bardzo wątpię. Sama z łatwością znalazłaś stosowne określenie - "nogawka rajsto
            > p".
            Taaa... Wyobraź sobie jak by to brzmiało: ...i z jedną nogawką rajstop powiewającą z nogawki piżamy... Dopiero by forum FMM miało uciechę!
        • rannie.kirsted Re: to jest ponczocha! 13.09.11, 14:56
          a przeczytaj sobie te scene to sie dowiesz:) Cesia byla w polsnie, jakos tam powoli probowala sie ubierac, kiedy do pokoju wlecial Zaczek i narobil wrzasku wiec w poplochu przerwala proby ubierania sie, narzucila podomke i pognala do kiosku. nic dziwnego ze przy takim sposobie ubierania sie miala na sobie i pizame i powiewajaca z nogawki ponczoche:)
          "Podczas gdy polprzytomna Celestyna przykladala do siebie przypadkowe fragmenty garderoby Zaczek pobiegl z powrotem do lazienki(...). Blada, slaniajaca sie na nogach Celestyna szukala po omacku pantofla(...) Przerazila sie, i tak jak stała wypadla z pokoju."
          • altariel2 Re: to jest ponczocha! 15.09.11, 12:34
            Też uważam, że autorce chodziło o rajstopy. Zgadzam się w tym punkcie z 'przedpiśczyniami' i wpadki tu nie widzę. Moja babcia również zawsze mówiła 'pończochy' na cienkie rajstopy. Trzeba pamiętać jakim zastraszonym w sumie stworzeniem była Cielęcina na początku książki. Jeśli zaczęła się ubierać i włożyła np jedna nogawkę rajstop i dopiero zabierała się za drugą (pamiętacie napewno jak 'łatwo' było włożyć ówczesne rajstopy), po czym usłyszała rozsierdzonego ojca żądającego od niej natychmiastowego wyjścia w celu nabycia kremu, to biedna dziewczyna wciągnęła na siebie cokolwiek, zapominając o na wpół założonych rajstopach. Taka rajstopa założona do wysokości, powiedzmy nad kolano, powiewałaby jej wtedy istotnie z nogawki piżamy. Nie zdarzyło mi się osobiście wybiec tak na ulicę, ale do telefonu, czy też otworzyć np. listonoszowi z jedną powiewająca spod byle jak naciągniętch spodni nogawką nie raz pędziłam, więc wcale mnie to nie dziwi. Co zaś sie tyczy halek, to nawet ja nosiłam halki w podstawówce, szczególnie do sukienek a jestem mniej więcej w wieku Geniusi. Chociaż może po prostu los wyposażył mnie w mało postępową rodzinę:D
            • pi.asia Re: to jest ponczocha! 15.09.11, 20:33
              Altariel, Twoje wytłumaczenie tej sceny uważam za perfekcyjne. Taka wizja mnie absolutnie satysfakcjonuje ;)

              Bo gdyby to jednakowoż była naprawdę pończocha, to naciągnięta na nogę powiewać nie mogła. A nienaciągnięta by się wyślizgnęła spod piżamy już w progu pokoju. O.
              • czekolada72 Re: to jest ponczocha! 04.10.11, 11:15
                pi.asia napisała:

                > Bo gdyby to jednakowoż była naprawdę pończocha, to naciągnięta na nogę powiewać
                > nie mogła. A nienaciągnięta by się wyślizgnęła spod piżamy już w progu pokoju.
                > O.
                Nylonowa - tak, ale bawelniana, a byly, byly takie - juz nie :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka