nabakier
07.01.13, 08:12
Jeżycjada jest antysystemowa Z tym, że ta antysystemowość od pewnego momentu zaczyna przekładać się na fobię z domieszką teorii spiskowych, infantylizm i ograniczone widzenie rzeczywistości.
Najpierw antysystemowe podejście do PRL, co rozumieją chyba wszyscy, którzy żyli w tamtym czasie. I do tego miejsca jest to składne z treścią książek, wymową. Nic się z niczym zasadniczo nie kłóci. Ba, jest nawet pewna nuta sympatii wobec tej rzeczywistości. Jakby: rozumienie jej składowych. Szkoła jest zła, bo systemowa (wyjątek Dmuchawiec), lekarze są częścią systemu (wyjątek dr Kowalczyk). Kolonie są złe, wiadomo- systemowe, jako i pani Sznytek, towarzyszka Szmaciak, jest zła. Choć sympatia jakaś i zrozumienie jest zachowane. To rozumienie i sympatia jakby uwiarygadniają całość- choćby na zasadzie: wyjątek potwierdza regułę.
Ale PRL mija, a antysystemowość zostaje. Co więcej, i co chyba jest już patologiczne, owa antystemowość zaczyna sie rozlewać: przechodzi np. na tzw. zwykłych ludzi. Teraz już społeczeństwo jest systemowo złe. Burdy, bójki, agresja (sceny pod Kaponierą, gdzie biją się tak, że aż przechodzący obok walą głowami w mur) to niemal codzienność- rzecz czy stan, o którym się informuje niemal beznamiętnie (Józinek, który mówi "biją" i już). Świat, jako system, staje się zły, więc tzw. porządni ludzi muszą być przeciw temu światu z klucza. Nawet jedzenie staje się "systemowowrogie"- te fast foodowe chipsy, które określają jestestwo Mc Dusi, słowem: czyhają na niewinnych ludzi podstępnie, uwodząc niewinne dziewczęta. Stąd efekt oblężonej twierdzy. Jakiś nadmiar...I brak tej sympatii, o której wcześniej wspominałam, tej- wobec okruchów PRL-u. Tutaj jest odpychająca wrogość, jakaś zwrotna agresywność.
I teraz pytanie: czy ta antysystemowość to rzeczywiście trauma po PRL, z której niektórzy -jak pani MM, nie wyrastają, czy coś innego? Np. jednak opcja polityczna, ufundowana na pewnej mentalności? Tak, tak, wiem, nie poruszamy wątków politycznych, ale moim zdaniem tu się nie da. Wiemy, że PiS jest partia antysystemową i widzę tu związek.
Rozlana, uogólniona, antysystemowość -jeden z kluczy do Neojeżycjady moim zdaniem - co to jest?
Mam rację?